napoleon
Members-
Posts
119 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by napoleon
-
Chętnie wesprę Lolusia ,a przy okazji wezmę dla Lucjuszka smaczki z krółikiem !Przeznaczę na to 150 zł ale się nie orientuję w tych bazarkach. Najlepiej by było, gdybym Pani Poker przekazał tą kwotę pod Koroną/już raz tam się spotkaliśmy w towarzystwie Lucjuszka / i odebrał te smaczki - czy taka opcja jest możliwa ? Pozdrawiam serdecznie !
-
Do chwili jak przybył do naszego domu Lucjuszek z Zamościa- szorściakopodobny /takie otrzymał imię na cześć bohatera z "Igraszek z Diabłem ",którego grał Marek Kondrat/ , każdy przedstawiciel jamników szorstkowłosych u nas w domu otrzymywał imię Napoleon -mały wzrostem a wielki duchem jak na szorściaków przystało. Nie ukrywam,że postać Napoleona zawsze była w sferze mojego największego historycznego zainteresowania !!!!Pozdrawiam serdecznie !
-
No i dzisiaj mija 2 lata 8 miesięcy jak Lucjuszek jest z Nami ! Jest bardzo mądry,wszystko rozumie ,śpi ze mną w łóżeczku a zdarza się ,że jak ja wyjeżdżam na zakupy to On biegnie na górę i kładzie się u mnie w sypialni w oczekiwaniu na mój powrót ! Spryciarz z Niego Wielki,bo podkrada kotce jedzonko z miseczki-na całe szczęście wylizuje resztki,bo sam może jeść tylko gotowanego królika oraz kabanosy także z królika-najważniejsze ,że jest zdrowy i szczęśliwy ! Trochę zazdrosny i nie pozwala Pchełce -kotce za często się miziać ! Chcielibyśmy także wesprzeć cegielką Neri i Latusia-przekazem pocztowym,tylko na jakie konto wysłać i jak zaadresować przekaz ?To pytanie do Nadziejki-pozdrawiamy !
-
Pchełeczka to obecnie prawie 13-letnia koteczka,która trafiła do naszego domku jako 1,5 miesięczna porzucona maleńka -przekochana,dogadują się świetnie z Lucjuszkiem,ale już wymaga specjalnej opieki ze względu na wiek ,ale jesteśmy razem i oby żyła jak najdłużej .Dostaje najlepszej jakości puszeczki i karmę specjalistyczną co utrzymuje Ją w kondycji.My ze swojej strony zrezygnowaliśmy z wszelkich wyjazdów,bo Ona rozłąkę bardzo przeżywa ,pomimo,że opiekował się Nią Syn.Dlatego jesteśmy cały czas razem jak prawdziwa Rodzina ! Pozdrawiamy wszystkich serdecznie !
-
Na Kiermaszu oferowany pełny asortyment z każdej dziedziny-dla piesków ,dla kotków ,koszulki dla Fanów oraz wspaniałe ciasta i ciasteczka-osobiście skompletowałem kolorystycznie komplet koszulek bawełnianych " nie kupuj - adoptuj " z wyjątkiem koloru czerwonego /brak mojego rozmiaru /.Ruch był taki ,że trzeba było szukać miejsca do parkowania ,ale komunikacja miejska teżsię sprawdziła - pozdrawiamy z Lucjuszkiem oraz Pchełką!
-
Dziękuję serdecznie za uznanie -najważniejsze jest jednak dobro tych skrzywdzonych przez ludzi stworzeń !!! Kiedyś jak byłem młodszy to w domu było 5-7 przedstawicieli schroniskowych bidulków -teraz gdy 73 na karku to już brak sił i zdrowia dla większego towarzystwa -nadrabiamy te kwestie finansowo wspierając najróżniejsze Fundacje oraz pojedyńcze drastycznie pilne przypadki -pozdrowionka !!!
-
Dzięki uprzejmości Toli z Zamościa mamy na bieżąco fotki z życia Lucjuszka -bardzo dziękujemy z Lucjuszkiem !!! Wczoraj było"wielkie gotowanie " dla mojego pupila- króliki /3 szt/ z warzywami -wyszło 10 słoików po 500 gr-jako dania obiadowe ,oraz 5 słoików pasztetu z cielęciny z wątróbkami króliczymi ,które serwuję jako dodatek na śniadanie ! Dzięki takiemu karmieniu mój Lucuś nie ma żadnych alergii i jest zdrowy co potwierdziły roczne badania-wszystkim schroniskowym bidulkom życzymy oby jak najszybciej znalazły dom z kochającym Opiekunem a fanom z Dogomanii spokojnych i zdrowych oraz miłych świąt w towarzystwie swoich pupili. My w Niedzielę jedziemy do Wrocławskiego Schroniska na Kiermasz świąteczny by wesprzeć nasze lokalne bidulki- przytulaski dla Wszystkich - Jurek-poddany Don Lucjusza !!!
-
Wczoraj w Telewizji Polskiej o godz 21,10 pokazali spektakl telewizyjny z 1979 roku -"Igraszki z diabłem " ze wspaniałymi rolami całej plejady gwiazd z Markiem Kondratem w roli Lucjusza - skąd otrzymał swoje imię mój ukochany Lucjuszek ! Poetyczny spektakl i można było zobaczyć młodych aktorów pokolenia lat 70-siątych a więc naszej młodości . Magda Zawadzka jako młodziutka aktorka też była rewelacyjna a mój Lucjuszek cały czas drzemał przy mnie ! Pozdrawiamy serdecznie wszystkich !
-
Dziękuję Pani Marto małe sprostowanie -giczkę cielęcą otrzymał Lucjuszek dzięń przed zabiegiem,ponieważ miał w perspektywie 24 godzinny post ! Na pewno pomogło Mu to wytrwać ! Dzisiaj już 6 dni po zabiegu czuje się bardzo dobrze,ma apetyt,włączyliśmy do menu także suchą karmę,kabanoski z królika i właśnie podgryza ukochaną myszkę-jest w pełni zdrowy,w bużce porządek i nic nie boli -pozdrawiamy serdecznie !
-
Lucjuszek z Jurkiem wita swoje Fanki i Fanów -Za 2 dni minie 2,5 roku jak jest z Nami we Wrocławiu ! Czas szybko leci jak przebiega w szczęściu i poszanowaniu ! Zrobiliśmy naszemu pupilowi kompleksowe-pełne badanie morfologiczne,które wykazało,że wszystkie parametry spełniają kryteria wiekowe-przekroczył już 10 latek,ale czuje się bardzo dobrze ! Dzisiaj przeszedł umówiony po badaniach morfologii zabieg pod narkozą usunięcia kamienia nazębnego oraz zębów trzonowych zarówno w górnej szczęce jak i żuchwie! Po trzech godzinach po zabiegu jak mnie usłyszał to od razu stanął na nóżki i pomaszerował sam do samochodu-bardzo dzielny i kochany .Już Go przywiozłem do domku i powoli dalej wybudza się z narkozy na swoim legowisku w moim towarzystwie-oczywiście !Dostał zaopatrzenie antybiotykowe oraz zastrzyki przeciwbólowe,a za 10 dni pojedziemy do kontroli.Bardzo się cieszę,że Mu pomogliśmy w utrzymaniu zdrowia i kondycji. Całą noc i dzień jest zgodnie z wymogami na czczo,ale wczoraj w ramach "rekompensaty" cierpienia i postu dostał gotowaną gicz cielęcą ,którą pochłonął w dosyć krótkim czasie-tak Mu smakowała ! Obydwoje jesteśmy bardzo razem szczęśliwi i by to trwało jak najdłużej.Poproszę Przyjaciółkę z Zamościa by zamieściła zdjęcie Lucjuszka z giczą ,bo sam nie potrafię-pozdrawiamy wszystkich !!!
-
Witamy wszystkich ! Lucjuszek po tych ciągłych deszczach i wilgoci zachorował na zapalenie korzonków,ale po wizycie u Pani Doktor i zastrzykach już znowu śmiga na spacerkach ! Trzeba przyznać,że był w chorobie bardzo dzielny i pomimo bólu to nie odpuścił żadnego spacerku-powolutku ale szedł swoją zwykła trasą. Jedynie i oczywiście po schodach Go wnosiłem i znosiłem ,by nie obciążał kręgosłupa ! Teraz w Piątek 3.11. umówieni jesteśmy na kontrolę a także na pobranie krwi by zrobić Mu jak co roku kompleksowe badania -takie rozszerzone ,by stwierdzić jak ma się Nasz 10-cio latek.Trochę siwych włosków przybyło,ale jest bardzo dziarski. Karmienie gotowanym królikiem z warzywami utrzymuje Go w zdrowiu .Czeka Go też zabieg czyszczenia kamienia na trzonowych zębach -oczywiście pod narkozą-ale chcemy być pewni,że nie tworzą się stany zapalne pod kamieniem ,no i oczywiście dla Jego zdrowia bo ono jest najważniejsze. Potem zaczniemy znowu małe odchudzanko ,bo tego "klocusia" ciężko mi dżwigać przy moim uszkodzonym kręgosłupie-teraz też jestem w fazie leczenia-takie z nas dwa Seniorki- jak nic nie boli to znaczy ,że już nas nie ma-hi,hi,hi ! Ale będzie dobrze ! Chodzimy codziennie na ogródki działkowe dokarmiać dzikie kotki-jest ich tam sporo i co ciekawe Lucjusz traktuje Je bardzo przyjacielsko tak jak naszą kotkę Pchełkę ! I tak sobie żyjemy w pełnej symbiozie już prawie 2,5 roku ! Wspominamy też wszystkie nasze przygarnięte staruszki,które biegają po zielonych łąkach za Tęczowym Mostem i oczekujące naszego przybycia by pozostać już z Nimi na zawsze -bez bólu rozstań ,a na razie palimy Im światełka pamięci !
-
Tak to prawda,że Lucjuszek dobrze trafił -Jego Koledzy niestety nie mieli szczęścia - dawniej jak byłem młodszy to miałem po 5-6 zwierząt w domu-teraz jak 73 latka jest na życiowym liczniku to już nie ma tyle sił i zdrowia-staram się pomagać jako emeryt finansowo i rzeczowo.Systematycznie karmię też "działkowe " kotki no i codziennie mam na uczcie słonecznikowej ok 30-stu różnych ptaszków w karmiku ! Cały czas mam niedosyt ,że mógłbym pomagać jeszcze więcej,ale to mówi serce -realia uzewnętrzniają się na kontrolnych badaniach lekarskich - niestety- ale daję jeszcze radę ! Pozdrawiam !
-
Serdecznie dziękuję za umieszczenie fotki -tak Lucjuszek uwielbia wypoczywać przy mnie-zbliża się 2 lata i 5 miesięcy jak jest z Nami-jest przekochany i zrobił się Wielkim Pieszczochem-przybiega wieczorem do mojego łóżka ,kładzie się na mnie by Go pieścić i głaskać oraz z Nim rozmawiać -po godzinie głasków i pieszczot biegnie do "swojej Sypialni " na górze i śpi dopuki rano nie usłyszy ,że ja wstanę.Potem asystuje mi przy goleniu i rozpoczynamy kolejny wspólny szczęśliwy Dzionek -pozdrawiamy wszystkich !!!