-
Posts
1803 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by moana
-
starsza BARBI po niesamowitej przemianie - zostaje u JoSi :)
moana replied to mru's topic in Już w nowym domu
Szczęściara Barbi :)) -
Cudak, serdeczne gratulacje! Śliczna mała :) Kropa, swędzenie niekoniecznie zwiastuje rozstępy. Mnie strasznie swędział brzuch a rozstępów nie mam. Po prostu skóra się naciąga :)
-
Sparaliżowana Frotka zostaje na zawsze u JoSi :)
moana replied to pani_stanislawa's topic in Już w nowym domu
Witaj BimBom. Bardzo się cieszę, że znowu można czytać o tym co słychać u Ciebie i zwierzaków :) -
Jego cały świat, to była ciemna ciasna szopa- Kraków
moana replied to agamika's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://lh6.ggpht.com/_QmXXP0qyzww/TBEHFZsHbfI/AAAAAAAAD3M/4cfh__1i3Ck/s576/640_DSCN9138.JPG[/IMG] ale rozkoszak... :) -
KRAKÓW - wątek zbiorczy psiaków pod opieką karusiap i Jagienki
moana replied to Jagienka's topic in Już w nowym domu
Marysiu55, karusiu, dziękuję pięknie! :) -
KRAKÓW - wątek zbiorczy psiaków pod opieką karusiap i Jagienki
moana replied to Jagienka's topic in Już w nowym domu
Dziś są moje urodziny, zrzekłam się prezentu od TZta (ale kwiaty przyjęłam ;)) i przelałam 100 zł na konto karusip na Wasze biedy (to miał być malutki prezent...) :) Kropla w morzu potrzeb trochę...:roll: -
Sparaliżowana Frotka zostaje na zawsze u JoSi :)
moana replied to pani_stanislawa's topic in Już w nowym domu
Ufff, dziękujemy za wieści :) -
Norek już w Nowym Domu w Krakowie! :-D
moana replied to Halo (Alfa i Zuzia)'s topic in Już w nowym domu
Czytałam dzisiaj coś o zwyczajach na Haiti i wyczytałam, że w czasie pełni księżyca jada się tam ... żółte psy. Ponoć ma to przynosić szczęście... :shake: Już się na Haiti nie wybieram! -
[quote name='Litterka']Jeszcze nie miałam tego szczęścia bycia w ciąży, dlatego mam pytanie: tak, jak obserwuję znajomych i znajome, to wszystkie w ciąży wyglądają jak "rozdęte". Czyżby to miały być córeczki? Podobno na syna jest piękny, zgrabny brzuszek, taka piłka z przodu. Wiem, że to zabobon, ale jak to się u Was sprawdziło?[/QUOTE] Coś w tym jest... Miałam fajny okrągły jak piłka (od tenisowej przez siatkową do ... lekarskiej ;))brzuch... No i urodził się Maciuś :)
-
Kochane dziewczyny jeszcze zaglądają do Rudka... :loveu: Masakra z tą powodzią. Rodzice mieli wodę tylko w piwnicy na szczęście i to tylko częściowo. Mieszkają nad rzeką więc są dobrze przygotowani na takie akcje. Mają pompę, która stale wypompowywała wodę, zabezpieczone okienka piwniczne, a przede wszystkim wysokie podpiwniczenie, choć i tak woda się przelewała tylnym wejściem przez wysoki próg. Dom OK, ale największe straty na zewnątrz. Wypielęgnowany ogromy ogród warzywno-owocowo-kwiatowy stał pod wodą, teraz nic już tam nie rośnie... Wszystko brudne niesamowicie. No ale oni nie narzekają, inni potracili domy, dorobek życia... :shake:
-
Oj, tęskno mi dziś do Rudka, więc przylazłam sobie jego wątek poczytać... :roll: Pojadę do niego dopiero z końcem sierpnia, to jeszcze dłuugo muszę czekać... Moi rodzice nazywają Rudka arystokratą... Wcześniej sobie tak z tego nie zdawali sprawy, ale teraz jak jest też Borys, widać jaki Rudek to dystyngowany pies. Nigdy nie załatwił się w domu moich rodziców. Borysowi się zdarza i za każdym razem jak Rudek to zauważa to się okropnie za kolegę wstydzi... Ponoć wygląda na ewidentnie zdegustowanego i zażenowanego prostactwem kolegi... Ostatnio przeżyli dotkliwie powódź. Zalało wszystko dookoła. Byli praktycznie uwięzieni w domu przez dwa dni i psy były zmuszone załatwiać swoje potrzeby w piwnicy... Rudek jakoś się przemógł i robił czasem siku, ale do zrobienia kupy już się nie udało go namówić... Na trzeci dzień tato załatwił kalosze po pachy, wziął Rudka na ręce i zaniósł na suchy grunt... Rudek zrobił 3 kupy, wysikał się z 10 razy, biegał jak szalony a na koniec wskoczył tacie na ręce i go wylizał po twarzy w podzięce... :p
-
Norek już w Nowym Domu w Krakowie! :-D
moana replied to Halo (Alfa i Zuzia)'s topic in Już w nowym domu
Ale rozkoszaki... :p -
Deklaruję 10 zł miesięcznie. Zaraz zrobię pierwszy przelew i zlecenie na kolejne miesiące. Dziękuję za tę akcję :)
-
Norek już w Nowym Domu w Krakowie! :-D
moana replied to Halo (Alfa i Zuzia)'s topic in Już w nowym domu
Ale fajnie, że Norek wrócił na forum... ;) Zalety zdecydowanie przeważają nad drobnymi wadami :) Pozdrowienia! -
Spełniły się nasze marzenia - Dżina ma wspaniały DOM ;-)
moana replied to Chandler's topic in Już w nowym domu
Świetnie! Super gromadka. Zawsze czytam wszystko co się pojawi na tym wątku wnikliwie... Pozdrawiam serdecznie! :) -
Sparaliżowana Frotka zostaje na zawsze u JoSi :)
moana replied to pani_stanislawa's topic in Już w nowym domu
Ja też tęsknię za wpisami JoSi... JoSi, trzymaj się ciepło. Pięknej wiosny! -
[quote name='moje psy']Dziewczyny...nie sadziłam że bedzie mi tak potwornie cięzko!!!! Jak pokonać ból? Jak poradzić sobie z tesknota???? Jak ??? Maż dzwonił do mnie wczoraj i pytał czy już naprawde nic sie nie dało zrobić...chyba nie...wczoraj wetki ( bo do mirusi przyjechały na ostatnią wizytę 2 wetki) powiedziały że można ja zaopatrzec w leki ale to bedzie tylko kolejnych kilka godzin a może dni cierpienia...nie moge sobie tylko darowac ze nie było mnie przy niej w tych ostatnich chwilach...był z niz mija coreczka która głaskała nasze słoneczko po główce dopoki mirusia nie zasnęła smacznie....mam nadzieję że mitusia wybaczy mi że mie zrobiłam ostatnich głasków...ale jescze rano powiedziałam jej przytulając sie do niej na legowisku zaraz jak wstałam ze ja kocham i żeby brała sie do życia i wycałowałam kochany pyszczek...nawet wtedy nie sapała...lezała z pyszczkiem na łapce i patrzył przed siebie...wiecie co...może zabrzmi to głupio z ust takiej starej baby jak ja ...ale mam nadzieje że to nie jest prawda że zwierzaki nie maja duszy...przecież czuja i kochaja jak my i w raju żyły stworzone obok człowieka wiec chyba one tez do tego raju trafiają po śmierci...wierze w to głęboko bo inaczej całe to życie nie miałoby sensy...całe to cierpienie wokół nas...mam nadzieje że kiedyś spotkamy sie z mirutka po tamtej stronie...z mirutką i ze wszystkimi moimi psiakami ktore miałam do tej pory!!!!! Kocham mirytkę całym moim sercem i tak juz pozostanie!!!!!!![/QUOTE] No poryczałam się... Też wierzę, że spotkamy kiedyś nasze ukochane zwierzęta... Wszystkiego dobrego!
-
Emilia2280, koniecznie przekaż mamie Małego cierpiącego, żeby jadła kilka suszonych śliwek dziennie... Pomoże dziecku :)
-
Odnośnie kolek... Kilka dni temu ktoś mi poradził żebym jadła codziennie kilka suszonych śliwek i dziecku kolki miną... Stwierdziłam, że spróbować można i ... kolki minęły! Jak ręką odjął :) Wieczory bez płaczu, wspaniale!
-
[quote name='Cudak'] Jak na razie sama myśl o karmieniu piersią jest dla mnie przerażająca, bo kojarzy się z bólem, jakimiś zastojami, ropniami, pękaniem brodawek itp[/QUOTE] Temat mi bliski, bo właśnie karmię piersią... Cudak, nie ma się czego bać. Początki mogą być trudne (choć ja akurat przechodziłam to niemal bez problemów - dwa dni miałam obolałe lekko popękane sutki i tyle). Uwielbiam karmić Maćka, a on sobie zdrowo na moim mleku rośnie. Nie trzeba się martwić składem, ilością, temperaturą mleka, bo wszystko takie jak ma być. Przekarmić się nie da. Zawsze pod ręką. Nie kosztuje, ekologiczne... Ja zachęcam :)
-
Clockwork, bardzo Ci dziękuję za ofertę, ale po pierwsze nie mieszkam w Polsce i wysyłka do Irlandii byłaby trochę kosztowna (tu pewnie to można kupić), a po drugie kolka jakby lżejsza z dnia na dzień i liczymy na to, że wkrótce minie. Doraźnie pomaga nam woda koperkowa... Dzięki raz jeszcze! I dziękujemy też za miłe słowa pod adresem Maciusia. Przyjmuję je bez zmrużenia oka, bo dla nas to on najpiękniejszy jest... :p
-
A nasz Maciuś dziś kończy dwa miesiące :multi: Rośnie jak na drożdżach, ma już 6,2 kg i dzielnie walczy z brzydkimi kolkami... :roll: [IMG]http://i41.tinypic.com/208twt0.jpg[/IMG]
-
Kraków Moria rozpieszczona do niemozliwości szczęściara odeszła za TM
moana replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
Piękne zdjęcia. Moria ma cudne białe rzęsy! :loveu: