-
Posts
1803 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by moana
-
[U][URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/aa7b803de5ee3d06.html"][IMG]http://images21.fotosik.pl/131/aa7b803de5ee3d06m.jpg[/IMG][/URL][/U] [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/9cb3648dc2f47d95.html][IMG]http://images20.fotosik.pl/185/9cb3648dc2f47d95m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"] [/URL]
-
[quote name='black_sheep']Hihi fajny jest:) Coś wyblakł, ale też ładny:) A ta mina:)[/quote] Rudek nie wyblakł :) Zdjęcia były robione z lampą błyskową, więc nieco zmieniony kolor rzeczywiście. A Rudek nadal ma apetyt niesamowity... co wieczór domaga się trzeciego posiłku, poza tym wyjada wszystko co się nawinie... Dziś rano na spacerze znalazł kawałek kiełbaski, pyszną skórkę z chleba, zapił wszystko łykiem mleka wystawionego kotom pod jakimś blokiem... Reaguję natychmiast, a le ten i tak zdąży w locie coś złapać albo chłepnąć... Już mu się boczki wypełniły... Jak tak dalej pójdzie z Rudka Chudka będzie taki Denisopodobny :cool3: psiur... Aha, kiedyś się martwiłam, że Rudek będzie po kastracji mniej ruchliwy... ale nic z tego (na szczęście!)... Wariuje jeszcze bardziej! Tak jakby się nieco w stronę szczenięctwa cofnął... :)
-
I oto są... zdjęcia :) Dwa tylko, ale jakie! :razz: Rudek w pozie typowej fotelowej... [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=662541e7bc3ccc6a"][IMG]http://images21.fotosik.pl/105/662541e7bc3ccc6am.jpg[/IMG][/URL] Rudek w tejże pozie przymierzający się do ekshibicjonistycznego gestu... [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=b46af937747e2a58"][IMG]http://images22.fotosik.pl/62/b46af937747e2a58m.jpg[/IMG][/URL] Następnego zdjęcia z serii nie wklejam, bo być może zaglądają tu też dzieci... :eviltong: PS. Bardzo przepraszam, ale coś się nie mogę dogadać z fotosikiem i za chiny nie udaje mi się zrobić większego formatu... :roll:
-
[quote name='black_sheep']Kilka zdjęć grozy!! Tylko dla ludzi o mocnych nerwach!!! [IMG]http://images22.fotosik.pl/43/229c8b7de784ca9emed.jpg[/IMG][/quote] :crazyeye: to jest świetne! A jaka mała świnka w galopie jest super! :megagrin: Świetny masz cały zwierzyniec, black_sheep! No i zielone wokół domu też do pozazdroszczenia...
-
[quote name='black_sheep']Kiedy będa jakieś fotki bezjajeczkkowca:) Dawno nic nowego nie było...[/quote] Czekamy na słońce i zdjęcia w plenerze :) Aha, black_sheep, tylko proszę mi tu głupich żartów z mojego Rudeczka sobie nie robić :mad: No dobra, w sumie nazwanie go bezjajeczkowcem chyba nie było aż tak bardzo nie na miejscu... :hmmmm:
-
[quote name='Jagienka'] Myśle o Was!! Żeby tylko rodzice Rudka chcieli oddac po tych kilku miesiącach, bo wiesz, że nie trudno się w nim zakochac na zabój :lol:[/quote] Rodzice juz owszem na zabój zakochani... :razz: Ale co ja biedna, mam umowę z nimi spisać, żeby w razie czego na drodze sądowej odzyskiwać Rudeczka... ? :evil_lol: Beez obaw, no chyba, że to sam Rudek podjąłby decyzję, wtedy byłoby gorzej...
-
[quote name='Jagienka']I jak się czujecie??[/quote] Jagienko, dziękujemy za zainteresowanie :) Nie pisałam nic, bo nie było za dobrze ostatnio... Tzn od razu wyjaśniam, że zabieg się udał. Kontrola pozabiegowa wykazała, że wszystko się pięknie goi. ale... No własnie, Rudek przez ostatnie 2,5 doby cierpi na ... bezsenność. Mnie to tez oczywiście spędzało sen z powiek. Diagnoza 1 weta, moich znajomych i mnie samej była taka, że Rudek zaczął wyczuwać, że wyjeżdżam i będę go musiała na kilka miesięcy zostawić u moich rodziców (Jagienka nie bij! I nie odbieraj mi psa :nerwy:) Bezsenność psa polegała na tym, że nie chcial zasnąć, siłą się zmuszał do czuwania... Pionizował się stale, słaniał ale nie kładł. W nocy to samo. Kładł się na chwilę, wstawał, chodził, zmieniał pozycję, siadał obok mojego łożka i gapił się... Cały czas też jest wpatrzony we mnie, stale mnie obserwuje.... Jakby chciał coś powiedzieć, a ja nie rozumiem... Już się nico podąłmałam... Bo skoro pies taki wrazliwy i juz tak przeżywa to jak mam mu zaaplikować 4-5 miesięczne rozstanie? Dziś nieco lepiej, na chwilkę zamyka oczy i drzemie, ale niespokojnie. Za to ja się uspokoiłam po rozmowie z Panią Małgosią (nie mam wątpliwości, kto jest najlepszym weterynarzem z którym moj pies miał do czynienia... :) ) Jednoznacznie oceniła, że to reakcja na steryd podany przy kastracji. Być może też szwy wewnętrzne się już rozpuszczają albo coś innego się tam wewnątrz dzieje co przeszkadza Rudkowi w śnie... Niepokój związany z planowanymi zmianami też ma prawo odczuwać ale to co najwyżej potęguje efekty pozabiegowe... Zatem teraz Rudka obserwuję i rozpieszczam (zalecenie :) które z przyjemnością wykonuję). Mam nadzieję, że wszystko się unormuje... A Rudek dobrze zniesie nasze rozstanie... :roll::roll::roll: Wszystko przez te beznadziejne wymogi tzw kwarantanny, która trwa aż 6 miesięcy. Nie bardzo mam możliwość czekania z wyjazdem aż tak długo....
-
Rudek dziękuje wszystkim ciotkom za pamięć i życzenia. A ja Wam powiem, że mi się pies zmienia!!! Otóż, po wyjściu na spacer opróżnia zbiorniczek pod pierwszymi trzema drzewkami! Potem już tylko od czasu do czasu podnosi nogę i się dziwi, że nie ma czym znaczyć terenu... Myślałam że to tylko tak wczoraj po stresie, ale dziś to samo. Dotychczas sików było minimum ze 100 na jednym spacerze... :cool3: Po drugie, nie nawrzeszczał na Dyzia! ;) ( na szczęście potem mnie 'bronił' przed wilczurem, więc się trochę uspokoiłam... :diabloti: ) Po trzecie, mimo iż weterynarz mówił że apetyt mu się polepszy po 3 miesiącach, Rudek już teraz wymiata michy jak nigdy! Poza tym dziś się już czuje prawie normalnie. Jest tylko ciut spokojniejszy, bardziej przytulasty i całuśny, ale bryka normalnie i ogonek zakręcony więc jestem spokojna.
-
[quote name='moana'][COLOR=DarkGreen]Aaa, jeszcze jedno. W czasie pierwszej Rudkowej wizyty u weterynarza po tym jak go znalazła Jagienka, określono (a raczej pani Małgosia określiła :) ) wiek Rudka na ok 1,5 roku i wpisała do książeczki urodzony około marca 2005. Dzisiaj wystawialiśmy Rudkowi paszport i wpisaliśmy datę urodzin uściśloną ;) 14.03.2005 .... [B][SIZE=4]Czyli, dziś są Rudka 2 urodziny!!![/SIZE][/B][/COLOR] :Rose::Rose::Rose::Dog_run::new-bday::tort::dog:[/quote] No to od pani swojej dostał baaardzo oryginalny prezent... :icon_roc:
-
[COLOR=DarkGreen]Aaa, jeszcze jedno. W czasie pierwszej Rudkowej wizyty u weterynarza po tym jak go znalazła Jagienka, określono (a raczej pani Małgosia określiła :) ) wiek Rudka na ok 1,5 roku i wpisała do książeczki urodzony około marca 2005. Dzisiaj wystawialiśmy Rudkowi paszport i wpisaliśmy datę urodzin uściśloną ;) 14.03.2005 .... [B][SIZE=4]Czyli, dziś są Rudka 2 urodziny!!![/SIZE][/B][/COLOR] :Rose::Rose::Rose::Dog_run::new-bday::tort::dog:
-
[quote name='jotpeg']i co, i co??? czy już po wszystkim??? :cool1:[/quote] Tak, już po wszystkim... Rudeczek był dzielny niesłychanie, jak zwykle zresztą... Zdaniem weterynarza wszystko przebiegło bardzo sprawnie i bezproblemowo. Rudek zasnął w 10 sekund, wybudził się sprawnie. Potem pełzał biedak, nóżki się rozjeżdżały, język się nie chciał zmieścić w pyszczku, a na dodatek jego głupia pani się rozkleiła... Ale go zrobiłam... :roll: Teraz już ogon podniesiony i nawet pobawić się chciał, ale widać że jeszcze taki na pół gwizdka jest... Liże się cały czas (może, bo nie ma żadnych szwów) i pewnie zagoi się na nim jak... na psie. A psychicznie? Zobaczymy... Mój kochany Rudek vel Farinelli... Dziękuję za trzymane kciuki! Aha, zabieg robiłam w klinice Amicus na Białoprądnickiej. Bardzo polecam! Świetna para lekarzy.
-
Hihiih, bo nam się zrobił Kącik Puszystego Psa w wątku Rudka! Niesamowite. Muszę mu koniecznie poczytać ;). Ostatnie czego się boję to to, że Rudek mógłby po kastracji utyć za bardzo... On jest tak bardzo wybredny przy jedzeniu, że nie sądzę że mogłoby się to zmienić. Wczoraj mu coś straszliwie zasmakowało... Znalazł na Plantach kanapkę z czymś... Za chiny nie chciał mi tego oddać, tylko pędził z tym, a w biegu połykał...:mad: Na dodatek nie chciał powiedzieć co takiego pysznego było w tej kanapce...:niewiem:
-
[quote name='kiwi']to dawaj mu mniej jedzenia :) tyle sie nie od kastracji tylko do jedzenia :)[/quote] Dokładnie! Jeśli pies się staje mniej energiczny, potrzebuje mniej jedzenia na wyprodukowanie tej energii... A problemy z tyciem zwierząt po sterylizacji wynikają z tego, że ludzie nie są w stanie zweryfikować diety pupila...
-
[quote name='paulus']No Dodek to raczej wiotkich mięśni nie ma, jak pociągnie to muszę się dobrze zaprzeć, żeby go utrzymać. :evil_lol:[/quote] Łojoj, to dobrze... bo te wiotkie mięśnie nie brzmią mi dobrze...:shake: Nie chciałabym by Rudek zmienił image ze sprężystego chudziaka na ... mniej sprężystego chudziaka... ;) PS Kiedyś moi przyjaciele mieli szynszylka o imieniu Dodek... To dopiero był wulkan energii! :diabloti: A tu Rudeczek wtopiony pięknie w dzisiejszo-spacerowe tło... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images22.fotosik.pl/39/4f142967685f356c.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images21.fotosik.pl/66/63301912c336405e.jpg[/IMG][/URL]
-
Nadal bez domku?? :shake::shake::shake:
-
RATUJMY KREMÓWKĘ - pomoc finansowa niezbędna na leczenie !!!
moana replied to Aquirre's topic in Już w nowym domu
[quote name='Aquirre']Po wielu perypetiach , które przypłaciłam rozstrojem żołądka , koszmarnym bólem głowy i prawie zawałem - Kremówkowa rodzinka od dzisiaj jest już za naszą zachodnią granicą . [B]Tak bardzo się cieszę , że psiaki wreszcie mają swoje domki[/B] . [B][SIZE=3][COLOR=red]Wszystko to za sprawą [COLOR=black]pajuni [/COLOR], która - jak obiecała , tak zrobiła . :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: [/COLOR][/SIZE][/B] [B][SIZE=3][COLOR=blue]DZIĘKUJĘ Z CAŁEGO SERCA !!![/COLOR][/SIZE][/B] Warto było czekać , żeby mieć pewność , że psiaki dobrze trafią . Teraz niecierpliwie czekam na wieści z nowych domków .[/quote] Czyli wszystkie słodziaki w swoich domach??!! Super! :multi::multi::multi: -
Dziękujemy za życzenia. Drugie półrocze wspólnego naszego życia (matko, jak to brzmi :cool1:) już się rozhulało... Czas leci. A tymczasem Rudek jest zapisany na pewien zabieg... :roll: Jeszcze w marcu ma dołączyć do grona wydmuszkowców. A ja mam ogromną nadzieję, że nadal będę miała energicznego, lekko postrzelonego psiura, który jak idzie to biegnie... (tyle, że już za sukami nie będzie tak biegał...) Powiedzcie, że dobrą decyzję podjęłam... :roll::roll::roll:
-
[quote name='Jagienka'][SIZE=4][B]Hura hura hura!!!!!!!!!!![/B][/SIZE] [B][SIZE=3]Pół roku od kiedy Rudek trafił do najlepszego domu jaki mogłam sobie dla niego wymarzyć!!!!![/SIZE][/B] :BIG: :new-bday: :drink1: :beerchug: :chlup: :drinking: :cunao: [B][SIZE=3]moana dla Ciebie: [U]DZIĘKUJE!!!!! :iloveyou:[/U] [U]:Rose:[/U] [U]:loveu: [/U][/SIZE][/B][/quote] [COLOR=DarkGreen]kurcze... no i ktoś mnie uprzedził! :crazyeye: Dziękuję Jagienka! Tobie dziękuję!! :loveu:[/COLOR]
-
[COLOR=DarkGreen]Mojemu najkochańszemu [B]Rudkowi[/B] dziękuję za to pół roku :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:[/COLOR][COLOR=DarkGreen] i życzę sobie wieeeelu wspólnych następnych lat... :grins: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images22.fotosik.pl/3/b164784f5cf74349.jpg[/IMG][/URL] [/COLOR]
-
[quote name='black_sheep']Jestem jak najbardziej za tuczeniem!:)[/quote] [COLOR=DarkGreen]Tjaa, tylko że chyba Rudek za tym nie jest... :mad: Chociaż właśnie odkryliśmy jakieś obrzydliwe przełyki jagnięce, na temat których Rudek dostaje wariacji... Jak się gotują to przebiera nogami pod kuchenką :multi:. Zdaje się też, że mu całkiem dobrze służą. Moi rodzice nie mogli się nadziwić, że są psy, które sprawiają wrażenie jakby jedzenie było dla nich tylko koniecznością... :shake: A ja szukam dla niego kulinarnych podniet... ;)[/COLOR] [B][SIZE=3][COLOR=DarkGreen]Ale ja tu gadu gadu, a tu jutro mija PÓŁ ROKU ODKĄD RUDEK JEST ZE MNĄ!!! Dacie wiarę jak ten czas szybko leci!!!? [/COLOR][/SIZE][/B][SIZE=3][COLOR=DarkGreen][SIZE=2]Wiwatować będę jutro. :)[/SIZE][/COLOR][/SIZE][B][SIZE=3][COLOR=DarkGreen] [/COLOR][/SIZE][/B]
-
RATUJMY KREMÓWKĘ - pomoc finansowa niezbędna na leczenie !!!
moana replied to Aquirre's topic in Już w nowym domu
Super wiadomość!! :multi::multi::multi: A jak Kremówiątka?