Jump to content
Dogomania

moana

Members
  • Posts

    1803
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by moana

  1. [IMG]http://img475.imageshack.us/img475/2638/ruda8ig6.jpg[/IMG] Kora wciąż wypatruje domu...
  2. i co z tą kanapą? :mad:
  3. fajnie mu w zielonym, tzn na zielonym... :)
  4. I ja podnosze...
  5. Ciekawe czy pan sie pojawil... :roll:
  6. O, jak ladnie Jagienka napisala... I ja trzymam kciuki za Rokse!
  7. Czekam na efekty ogloszenia w gazecie... :roll:
  8. Jotpeg, widzialas, kolejny norkowaty bezdomniak... [URL]http://www.mielec.bezdomne.com/galeria.php?ad=0&p=4&pk=P&str=23&sort=imie&pid=934[/URL] :roll:
  9. I ja pamietam, ale troche malo produktywne to moje pamietanie... :oops:
  10. Ano, jotpeg :), Rudek zmeznial rzeczywiscie i to jak :cool3: Teraz juz wcale nie wyglada smiesznie jak wypina z duma rozlozysta klate... A jak ten kochany pyszczek odpowiednio ulozy, pod nim widac dodatkowy podbrodek albo i dwa... :evil_lol: Taki to Rudek Chudek... :razz: Zdrojka, dzieki za odwiedziny :)
  11. I z blizsza... [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images27.fotosik.pl/141/59fefb6554a9dea5.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images32.fotosik.pl/110/ef0699d85df6c8d0.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images25.fotosik.pl/141/5d5e78220b309a3c.jpg[/IMG][/URL]
  12. Witajcie. Od wielu juz miesiecy Rudek mieszka z moimi rodzicami a nie ze mna. Niedawno wrocilam z Polski, tzn jestem swiezo po wizycie u Rudeczka... Teraz juz jestem 100% pewna,ze taka psio-ludzka milosc jest na cale zycie i wiem tez, ze Rudek juz po wsze czasy zostanie najwazniejszym psem mojego zycia... :placz: Mimo, ze juz teraz dluzej mieszka z moimi rodzicami niz ze mna, nadal uznaje mnie za najwazniejszego czlowieka w swoim zyciu. Rodzice kochaja go bardzo, stworzyli mu swietne warunki, ktorych ja mu nie zapewnilam. Rudek odwdziecza sie ogromnym przywiazaniem i daje im strasznie duzo radosci. Takie domowe radosne sloneczko z wszedobylskim pyszczkiem. Jednak kiedy przyjechalam znowu przylgnal do mnie i nie odstepowal mnie na krok. Skakal wyzej niz zwykle (choc juz nie tak szalenczo jak ...kilka kilogramow wczesniej... ;) ). Kiedy mnie grypa zmogla podczas tego pobytu u rodzicow, Rudek przemienil w cierpliwego pielegniarza, pilnowal mnie non stop, wpatrywal sie z czuloscia i troskliwoscia, jak wydawalam jakies odglosy natychmiast stawal nade mna z szeroko rozstawionymi uszyskami, gotowy do niesienia pomocy. Wyczul tez doskonale kiedy sie poczulam lepiej (na tyle by wreszcie chodzic z nim na dlugie spacery)... Wspanialy pies o ogromnym sercu. No i kto ma sposob na straszna tesknote do niego, ktora zamiast malec sie nasila? Tylko niech nikt nie pisze, zeby go zabrac, bo to niemozliwe i ta trudna decyzja juz dawno podjeta i zminiona byc nie moze... :placz: Tutaj Rudek na stanowisku pielegniarza, chwilowo ciut spiacy :) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images31.fotosik.pl/110/b754a8f9e9ddacfe.jpg[/IMG][/URL] Wcisniety miedzy oparcie sofy i plecy mojego TZ :) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images26.fotosik.pl/142/c6ce5cd910f601d7.jpg[/IMG][/URL] Spacerowo z oddali... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images34.fotosik.pl/110/b341de73be3d1fd3.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images32.fotosik.pl/110/816f15188e4aab39.jpg[/IMG][/URL]
  13. Pies szczesliwy... Pieknie! Pozdrowienia dla Norka i Rodzinki. :)
  14. Kora nadal bez domu? :crazyeye::placz::shake:
  15. Zagladam na Dogomanie po kilku tygodniach nieobecosci i... mialam nadzieje na dobre wiadomosci na tym watku... Niestety :placz:
×
×
  • Create New...