-
Posts
4546 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by Marlena:)
-
LOLA-psychiczny właściciel chce mnie zastrzelić....
Marlena:) replied to Marlena:)'s topic in Już w nowym domu
Oleńka-na Dogo jest mało hotelików(wszystkie kóre są są daleko od Tarnobrzega-Gorzyc-Stalowej Woli :razz: )...muszę pogrzebać po sieci. Jeśli mozecie-poszukajcie również...każda pomoc się przyda;) ... EDIT: mam pare... _________________________________________________________ [B]Hotel dla Zwierząt "Terier" Joanna Jarocińska [/B] [B]Kontakt[/B] Gawłuszowice, ul. 5, tel. [URL="callto:0177770386"][COLOR=#0000ff]017 7770386[/COLOR][/URL] _________________________________________________________ Hotelik dla psów i hodowla sznaucerów "Gerowith": Numery kontaktowe: 12/655-97-19 0-506-35-17-76 [URL]http://gerowith.w.interia.pl/hotel.html[/URL] (ale nie wiem gdzie to jest:/ ) -
LOLA-psychiczny właściciel chce mnie zastrzelić....
Marlena:) replied to Marlena:)'s topic in Już w nowym domu
Najbliższą znaną mi dogomaniaczką jest Jogi...bardzo mi pomaga,ale aktualnie jest niedysponowana-jak już pisałam:roll: ....Pani Małgosia z Tarnobrzeskiego Stowarzyszenia też nie ma już miejsc :roll: ... Zaraz zajrzę na spis hotelików..i poszukam najbliższego...jakoś musimy sobie dać radę :multi: ....Zaraz znajdę i podam namiary;) ... EDIT: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=39016[/URL] spis hotelików na Dogo...jednak trochę zamało:razz: ...i daleeeko:roll: ... macie coś więcej? Lolka jest już na adopcje.org.-miasto Kraków,bo tam większy ruch;) .. -
LOLA-psychiczny właściciel chce mnie zastrzelić....
Marlena:) replied to Marlena:)'s topic in Już w nowym domu
Macie racje-sama niewiele zdziałam...jestem 16-latką. Lolkę odbiorę bez problemu,ale co dalej??...Mogę przetrzymać ją najwyżej do niedzieli,bo muszę ją odebrać natychmiast:angryy: -nie wytrzymam... Z kasą też krucho-jeśli chodzi o hotelik:razz: ..mogę zapłacić za 1 dzień-i to obiecuję;) ... [SIZE=1]Pod swoją opieką mam jeszcze wiele bezdomniaków-w tym cudowne psiaki u kobiety topiącej szczeniaki:mad: ...(((założyłam na dogo temat o topieniu psów w mojej miejscowości....mieszkam naprawdę w okropnym miejscu :angryy: ...co chwilę znajduję rozkłądające się ciała zwierząt,najcześciej nad pobliską rzeką :mad: ...))) ale to już inna story..te psy są przynajmniej jako tako traktowane-noi karmione...widać,ze pani się stara :shake: ...[/SIZE] [SIZE=1][/SIZE] Lola czeka...wrzucam ją własnie na adopcje org. ;) ..... -
LOLA-psychiczny właściciel chce mnie zastrzelić....
Marlena:) replied to Marlena:)'s topic in Już w nowym domu
Kochani....sytuacja jest dramatyczna...Lolka bardzo cierpi psychicznie...a jak napisałam na pierwszej nie wykluczone,ze jest bita :shake: ...jednak nie mam dowodów...Suńka jest bardzo przestraszona...szuka miłości-w jej oczkach widać wieelką tęsknotę....Jeśli nie zdąrzę jej pomóc-nigdy sobie tego nie wybaczę:shake: ... Przyznam-niektórzy myślą,ze jestem histeryczką,ale w większości moje obawy się sprawdzają-nie chcę żeby tak było i tym razem:-( ... Szukajcie w pobliżu hoteliku...a osoby z Mielca: proszę pogadajcie z dyrektorem schronu,czy w razie czego Lolka moze na niego liczyć :roll: ... Mam naprawdę złe przeczucia :shake: ...jej właściciel poprostu mnie prześladuje :-( ...codziennie...:angryy: :angryy: ...On jest istnym debilem-ma gołębie i te,które mu sie znudzą,albo przylecą do niego nieproszone-zostają potwornie zabijane (ukręca im łebki:angryy: )..... Dalej lepiej nie pisać :mad: .... -
LOLA-psychiczny właściciel chce mnie zastrzelić....
Marlena:) replied to Marlena:)'s topic in Już w nowym domu
Dziewczyny-tato nie chce mi już pomagać,bo ta rodzina jest poprostu chora-zwłaszcza 'właściciel'...:shake: ...Musimy się pośpieszyć..bo inaczej sytuacja taka jak sprawa Ozziego może się powtórzyć:-( ....do czego nie możemy dopuścić:mad: ... Hotelik to dobry pomysł,a więc trzeba sunie rozgłaszać,zbierać pieniądze -np. na bazarku....ale jednak dT byłby dla niej lepszy....Zresztą wszystko jedno,byleby Lolkę zabrać z tego koszaru...:angryy: Co do fotek,to sprubuję,ale gościu będzie kazał mi ją wziąć ze sobą,a ja naprawdę nie mogę :-( .... -
LOLA-psychiczny właściciel chce mnie zastrzelić....
Marlena:) replied to Marlena:)'s topic in Już w nowym domu
Przepraszam,ze nie pisałam....Lolka jeszcze żyje.......jeszcze...:shake: Niestety miałam silny nawrót choroby i nie miałam siły pisać...już dochodzę do siebie,ale mimo to potrzebuję pomocy-tzn, potrzebujemy-ja i Lolka:razz: .. Moja najbliższa pomoc jest niedysponowana...pani Małgosia z tarnobrzeskiego stowarzyszenia też nie ma już miejsc:shake: ....Myślę,ze Lolka nie wytrzyma w schronisku...nie ma tam szans,bo jest naprawdę wrażliwym psem....teraz jest jeszcze w domu,a ponieważ 'właściciel' ma córkę-niewiele starszą odemnie-mam niewielką pomoc-przeynajmniej na jakiś czas..:shake: ...Angelika jednak boi się,ze kiedy pewnego dnia wróci ze szkoły-Loli już nie będzie-poprostu:cool1: ... Ja też nie mogę jej wziąć do siebie...naprawdę:-( ...cały czas o niej myślę, ale nie mam już sił... auraa...może masz jakieś pomysły...a moze DT??:-( -
Jejku...biedny piesek...Ludzie są okropni:angryy:
-
Jejku witajcie:multi: ... Cieszę się,ze tu jesteście....a rzeczywiście kciuki były z myślą o Was:evil_lol: ... Jogi dużo mi o Was mówiła...i o waszym 7-mies psiaku:loveu: ... Idi też już o Was wie:cool3: ....opowiadałam mu jaki super domek będzie miał itp.:lol: .... Dzisiaj kapnęłam się,ze niuniek panicznie boi się klatek schodowych (mieszkam w domu:razz: )....tak więc poszliśmy do klatki i uczyliśmy się,żeby nie bać się schodów...a ludzie tylko patrzyli(patrzyli to mało powiedziane :lol: mysleli sobie-co za wariatka:p )... Jutro wielka kąpiel-i Idefix będzie całkiem gotowy do podróży:multi: ... Mam nadzieję,że te procenty(1000%) to tak na serio :cool3: :cool3: ...
-
LOLA-psychiczny właściciel chce mnie zastrzelić....
Marlena:) replied to Marlena:)'s topic in Już w nowym domu
[QUOTE] Musisz napisać trochę więcej o suni. Jakiej jest wielkości, ( na zdjęciach słabo widac)jak reaguje na psy, suczki, koty. :roll: Dlaczego właściciel dopiero po kilku latach chce się pozbyć suni? Co było do tej pory? Czy sunia ma jakieś ogłoszenia? [/QUOTE] auraa - Lolka jest u właściciela...:razz: .....Jest mała....nie sięga nawet do kolan...Jak już pisałam jest bardzo grzeczna ( w stosunku do psów,kotów i innych zwierząt też)....A co do właściciela-to nie mam pojęcia,dlaczego dopiero teraz ją oddaje...i dlaczego w ten sposób....dlaczego po tylu latach chce ją zastrzelić???Nie mam pojęcia:shake: ... Sunia już tyle czeka...większość ogłoszeń straciła już swoją ważność,może ktoś mógłby ją wystawić na allegro?? -
LOLA-psychiczny właściciel chce mnie zastrzelić....
Marlena:) replied to Marlena:)'s topic in Już w nowym domu
Przepraszam,ze nie pisałam :placz: ,ale nie wiedziałam co mam napisać:shake: ... Właściciel pozbył się szczeniąt,a co do sunii dwa dni temu zadeklarował: "jak nie idzie to ja ją zastrzelę" :angryy: ...Nie wiem,na ile to było prawdą,ale Lolka naprawdę potrzebuje pomocy:shake: ...Może udałoby sie ją umieścić w mieleckim schronie???Nie mam innego wyjścia...ona już tyle czeka:-( ... -
Super :p ....mam nadzieje,ze znajdzie super domek :multi: ... A tak pozatym to Idi potrafi już pięknie chodzić na smyczy-nigdy nie ciągnie,zachowuje czystość i coraz mniej dokucza (szczeka:evil_lol: ).... Stał sie też mniej wybredny (je już wszystko:cool3: ) sam wchodzi na kolanka do głaskania, uwielbia bawić się (przede wszystkim pustą butelką :loveu: )... Głosik też wraca do normy :lol: ... Widzicie jaki nasz bohater jest inteligentny :cool3: ??
-
Ja nie mam o tym zielonego pojęcia :razz: ...
-
Masz rację....myślę,ze własnie przez takie wpadki z każdym dniem rodzi się około 500 000 psów i kotów,z których ponad połowa trafia do schronisk :shake: ....Nie można dopuszczać do żadnych wpadek :mad: ...a hodować-i to z głową!!!-tylko psy rasowe....bo rasowy=rodowodowy :roll: ....
-
[QUOTE] Mowilas, ze psy zostaly komus wydane. Poprzednia wlascicielka powinna zatem wiedziec komu wydaje psiaki! [/QUOTE] Psy są tam od niedawna:shake: ... tak jak mówiłam pani powiedziała,ze się wtrącam,więc przestałam :-( ....Teraz jednak zamierzam odebrać jej psy i ponownie zabrać się za znajdowanie im domów:shake: ...ale co z tego wyniknie-nie wiem:razz: ... [QUOTE] Ludzie sterylizujcie swoje zwierzaki! [/QUOTE] Wsiowi ludzie nie znają tego pojęcia a pozatym co drugi ci powie "po co kaleczyć zwierzęta" lub "po co kasę tracić" :angryy: ... P.S.Już nie mam siły :shake: ...także cofam wszystkie moje zarzuty dot. tej pani => powód= nie ma dowodów,a pani wydaje się dbać o swoje psy jak może :razz:....
-
Tak,dokładnie.... Najlepsze (w stylu najgorsze) było pewne zdarzenie,które miało miejsce pare lat temu w sąsiedniej miejscowości.No co tu dużo mówić-to była-i jest wiocha :cool1: ...Starszy człowiek miał starego schorowanego psa - dla jego dobra zdecydował się poddać go eutanazji...Tak więc dzwoni do miejscowego weta i prosi,zeby ten przyjechał.Wet oburzony,że musi przyjechać dla jednego psa mówi "zbierzcie z wioski wszystkie psy do uśpienia-to przyjadę,a nie będę pojedyńczo usypiał i przyjeżdżał Bóg wie ile razy..."....Tak więc dwa dni później na głównym placu targowym zabrało się kilkanaście właścicieli z (najcześciej) starymi i schorowanymi psami,ale były też ślepe mioty itp. Tak więc proceder zaczął się około godz.10.00...Pewna starsza pani była sama w domu (syn wyjechał żeby coś załatwić) zabrała więc swojego starego przyjaciela,który miał najprawdopodobniej nowotwór. Była ostatnia w kolejce.Poszło wyjątkowo szybko.Psy uspane-pięniądze w kieszeni weta...wydawało się wszystko ok. Odjeżdżając weterynarz powiedział,zeby szybko zakopać psy,bo zacznął śmierdzieć i mogą roznosić wiele różnych chorób...Starsza pani musiała czekać na syna,bo sama nie mogła pogrzebać psa ze względów zdrowotnych ... Wszyscy inni zakopali swoje zwierzęta.Około godziny 13 (około 2 godz. po podaniu leku) starsza pani zamarła,widząc jak jej pies podchodzi do niej trochę skołowany merdając ogonem....Jak nietrudno się domyślić-reszta zwierząt została pogrzebana żywcem!!zdołano uratować najwyżej 2 z 14!!!... Co najlepsze nikt nic nie zgłosił....udali,ze nic sie nie stało :shake: .... Jedynie starsza pani próbowała interweniować,ale cóż może sama -tak samo jak ja teraz..... Nie wiem,co podano zwierzętom,ale napewno musiały bardzo cierpieć :shake: ... A Bruno odszedł dopiero w tym roku jako 18-letni staruszek :roll: ...
-
[QUOTE] Co za ptaszysko tam tak dzioba drze?! :mad: Znam to z własnego doświadczenia. :roll: Jak byłam mała zbierałam wszelkie wróbelki, które wypadały z gniazd, wstawałam o 6 rano, bo już sie darły, że chcą jesc, karmiłam, niestety zazwyczaj nie przeżywały. :shake: [/QUOTE] A ja musze się pochwalić,ze wychowałam cudną samiczkę wróbla... Przylatywała na zawołanie!!:crazyeye: ...Taka słodka była:loveu: ... Wabiła się Minnie. Żyła niestety tylko rok (pewnie jakaś choroba,bo latała z innymi wróblami i razem z nimi się bawiła) ale zawsze do mnie wracała i chciała jeść... byłyśmy nierozłączne:loveu: ....
-
[QUOTE] oskarzyc mozna, ale trzeba miec jakies dowody, inaczej nic z tego nie bedzie, jesli jest tam gdzies TOZ kolo Ciebie mozesz im to zglosic. skoro kobieta sie sama przyznala, ze topi szczeniaki to moze przynajmniej jakies pouczenie dostanie i moze sie zastanowi... bo ukarac sie jej bez dowodow nie da :-( wspolczuje Ci, to musialo byc strasznie przykre przezycie :-( [/QUOTE] [QUOTE] wiem,ze trzeba mieć dowody,niestety jest już zapóźno :shake: ... Byłam u tej pani i zapytałam gdzie psy (byłam trochę wkurzona,co zrozumiałe)....ona na to,że ich nie ma...i w kółko to samo... 1. zgłoś na policję, co znalazłaś, dopilnuj żeby na miejscu zrobili notatkę. Nie mów, że w worku są psy, powiedz że nie wiesz co, że coś martwego, bo śmierdzi. Niech przyjadą. A jak przyjadą, to mają obowiązek spisać. Tylko mając taki podkład, możesz wystąpić na drogę prawną. Najlepiej, gdyby zrobił to np. TOZ. Trzeba mieć zeznania sąsiadów - że ta kobieta miała psy, a później nagle one zniknęły. Plus opisy psów. Jeśli te z worka będą odpowiadać... Cóż, mam nadzieję, że w Twoim mieście TOZ jest ambitny. [/QUOTE] Greven-byłam tam wczoraj-z dowodów nici,a raczej samo futro i kości... pewnie jakiś lis rozszarpał ciało :shake: ...Także już nie mogę jej nic udowodnić :shake: .... [QUOTE] Ostatnio na wsi widziałam chyba z 6 szczeniaczków. Oczywiście właściciel powiedział,że nikt ich nie chce. Za pozwoleniem zrobiłam im zdjęcia i niedługo wstawię na dogo.. Co sie z nimi stanie, nie wiem, ale postaram się znaleźć im dobry dom.. Jeżeli masz jeszcze chętnych na szczeniaki, to daj znać.. Maluchy wesołe, czarno-białe, będą duże. Co jeszcze, postanowiłam nazbierać pieniądze na sterylizację tej suki.. Jedna wysterylizowana suka, to o wiele szczeniakow i psów w schroniskach mniej.. [/QUOTE] Napewno popytam,ale prześlij mi fotki....Niestety u tej samej kobiety jest następne (chyba 5) szczeniaków....Wszystkie natychmiast szukają domków-matka również.Dodatkowo domu szuka (od niej) około 3 letni pies-misiek.Jest do kolan-taki trochę wilczurowaty...12-letnia Maja,która już raczej nie ma szans na domek i 6 mies. średnia sunia...którą niedługo czeka cieczka :shake: ... Do tego gościu,który dawno temu (no jakieś 4-5 lat temu) wziął ode mnie szczeniaka-suczkę.....teraz koniecznie chce ją oddać (nie ma przeproś :angryy: ).....W tym problem,ze sunia ma 6- 2 tyg. szczeniaków:placz: .. Noi kto mi pomoże?...:shake: ....ja dopiero 16-latka jestem:cool1: ...i nie moge tyle co inni:razz: ...