Jump to content
Dogomania

furciaczek

Members
  • Posts

    14079
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by furciaczek

  1. [quote name='Inka Betinka']trzymam kciuki;-)),o matko,,,teraz zobaczylam Twoj numer?Furciaczek,na dole...ale jestem slepa,,,,[/QUOTE] Ja dla odmiany cierpie na skleroze:evil_lol: Ania juz powiadomiona, bedzie robic wizyte...sie okazalo ze to nawet na tej samej ulicy na ktorej mieszka:)
  2. U mnie narazie ciezko by bylo takiego gagatka wsadzic, mam juz komplet psiakow ktore wymagaja podwojnej albo i potrojnej roboty i zaangazowania. Ewentaulnie jak mi ktorys do Ds pojedzie ale to czlowiek nie zna dnia ani godziny ehh A do Marka do Bogatyni dzwonilyscie?
  3. [quote name='anita_happy']było sobie życie - miałam cos mądrego napisać[/QUOTE] Ty dzwonic mialas i zdradzic mi pewna tajemnice:eviltong:
  4. No bylismy na spacerku, byla koopa dsc ladna:) Apetyt narazie sredni ale pewnie stres i zmiana miejsca tez jakis wplyw na to maja. Nie jest jakos dramatycznie chudy, napewno przytyl od czasu pierwszych zdiec. Na miekkim podlozu, typu trawa radzi sobie super...teraz mi chwilami podbiegac chcial:crazyeye: Po przejsciu na beton taki juz bardziej ostrozny, sztywniejszy ten chod. Cholernik do domu nie chce wracac:evil_lol: Na panelach podlogowych sobie nie radzi za bardzo, dywany i taka gumowa wykladzina jest OK. Schody mu darowalam, szkoda go nadwyrezac za bardzo. Humor mu dopisuje, nawet dostapilam zaszczytu glaskania...sam sie Pan Dog domagal zeby go za uchem wytarmosic:loveu: I pierwsze merdanie ogonka za nami na moj widok:loveu: Aaa i kociatego widzielismy, sie Pasztet wpakowala do jego pokoju...Bigus bardzo zaintrygowany malym czarnym stworzeniem byl.
  5. Mialam sprawdzic jak sobie radzi na schodach, niestety nie sprawdzilam bo nie mogl bidok sie podniesc. Dam mu chwile odsapnac i postaramy sie wyjsc na spacerek, te schody mu chyba odpuszcze. jak juz wstanie i idzie to jest OK, najgorsze to wstawanie. Ciezko powiedziec jak to w sumie z nim jest, to dopiero pierwszy dzien wlasciwie. Cos wiecej bedzie mozna zapewne powiedziec po dluzszym okresie bytnosci.
  6. Prezes dorwal Wypadka...kocina biedna prawie padla na widok wielkiego czarnego psa...a psisko chcialo tylko sie przywitac i wylizac nowego kociatego:lol:
  7. Zobaczyl kota z duuuzej odleglosci i sie wpienil jakby coanajmniej nie wiem co tam lecialo:roll:
  8. Bigulec po nocy wstal calkiem ladnie, ze spacerku bardzo zadowolony:loveu: Wczoraj raz sie zalatwil w domku (siku) i dzisiaj po w nocy tez, ale zmiana miejsca, stres i odmienne godziny spacerowania wiec mozna mu wybaczyc...zreszta jemu to wszystko mozna wybaczyc, wystarczy ze spojzy tymi swoimi pieknymi oczami:loveu: Bigulec ma zdartego jednego pazura w tylnej lapce, troszku krwawi. U mnie sama trawa wiec nie powinno byc zle ale jak pojedzie do miasta to moze warto mu w bucik zainwestowac zeby sobie paluchow nie zdzieral. Ten jeden pazur zjechany do zera praktycznie. Chodzenie nie sprawia mu raczej bolu, chodzi dosc chetnie...czasami zarzuci tylkiem, przewali sie ale on jakos wyjatkowo sie tym nie przejmuje.
  9. Narazie pogoda pod hmmm psem...niecierpie deszczu:placz:
  10. Nie jest zle, baa na to co bylo to jest nawet dobrze:) Piegusia zaakceptowala nowa wlascicielke, odstawia tance radosci, przytula sie i wylizuje. Chodzi chetnie na spacerki, chociaz na zewnatrz troche niepewna. problemy z ktorymi sie borykaja to zalatwianie sie pod wplywem duzych emocji np. po powrocie wlascicieli do domu czy silnej ekscytacji. No i cos nie moze zaakceptowac mezczyzny ale to bylo do przewidzenia, do mojego TZta tez dluzej sie przyzwyczajala. Maja jej nie doprowadzac do skrajnych emocji, nie nakrecac, przy powitaniach ignorowac do czasu wyciszenia. A Pan Jacek ma karmic i dostarczac wszystkiego co przyjemne. Mam nadzieje ze z czasem bedzie lepiej.
  11. Oj normalnie to nie, lapiska mu sie rozjezdzaja i zadek ucieka ale sobie radzi:) Kochany jest:loveu: Filmik nakrece jak chodzi.
  12. Bigulec :) Zdiecia kiepskie bo pogoda koszmarna a w domu nie potrafie focic ;/ Czego chcesz kobieto:evil_lol: Daj mi spac:loveu: Spaceros i zieeew
  13. [quote name='furciaczek']Zrobilismy w sumie 450km, spalanie 12l na 100km , cena disla 5.09 to wychodzi zaokraglajac w dol 270zl do podzialu na 3 psiaki...na glowe bedzie 90zl.[/QUOTE] Ajjj zapomnialam napisac ze Renatka dala mi 100zl do reki !!
  14. A wlasnie, zapomnialam...jutro wysle ks zdrowia!
  15. [quote name='_Dunaj_']Ja ostanio zrobiłam konie na pastwisku, i co najzabwniejsze to kilka osób oglądając, bo mam je w telefonie stwierdziło, że to sa młode konie albo kuce, byli z lekka zdziwieni, ze to psy. Tez czekam na nowe zdjęcia Tajgi[/QUOTE] A to pokaz te swoje konie :) Bedzie mily akcent w oczekiwaniu na foty Tajgowe:)
  16. Bez wiekszych zmian, ale mozna juz na niego spojzec i strach go nie paralizuje. malutkimi kroczkami do przodu. Trzeba dac mu czas na osfojenie sie z nowa sytuacja. Ale apetyt ma i zalatwia sie normalnie:)
  17. Jutro jak nie bedzie za mocno padac to podskoczymy na polanke o ktorej pisalam wczesniej zeby Tajga sie wyszalala ( na 15m lince naturalnie) :) Beda zdiecia krowy na pastwisku:lol::lol:
  18. Ja proponuje kontakt z osobami decyzyjnymi, ja ze tak powiem nie mam nic do gadania. Jesli Stowarzyszenie uwaza ze nie jest to odpowiedni dom dla Tajgi to ja to szanuje.
  19. Do mnie ciezko sie dodzwonic to prawda, albo gdzies szmyrgne tel i lezy w zapomnieniu pare godzin albo akurat latam z psami i nie odbieram. Oddzwaniac do kazdego nie daje rady. To sie bez bicia przyznaje.
  20. Zrobilismy w sumie 450km, spalanie 12l na 100km , cena disla 5.09 to wychodzi zaokraglajac w dol 270zl do podzialu na 3 psiaki...na glowe bedzie 90zl.
  21. Mamy potencjalny DS! Trzeba wizyty w Toruniu, zadzwonie do Ani:) Trzymac kciuki!
  22. Ania z tego co wiem poza krajem sie urlopuje wiec chyba wszelkie sprawy adopcyjne tajgi na wstrzymaniu. Zadzwonie do Agaty i dopytam dokladnie jak sytuacja wyglada.
  23. Bigulec w podrozy bezproblemowy, spal jak dzieciak. Dopiero pod koniec drogi zaczal sie krecic. Jak wysiadl to...hmmm no cos na ksztalt doziej glupawy ale w ograniczonym wydaniu ze wzgledu na niesprawnosc ale widac ze duza przestrzen, trawa i wiejskie powietrze sprawily mu ogromna radoche. Psisko ze wzgledu na leki srednio kontaktowe takie, chociaz to pewnie i dozia godnosc przemawia...co sie tam bedzie spoufalal z obcymi. Jedynie przez ta chwile po wyjsciu z auta widac bylo ze jednak cos go tam obchodzi i interesuje. Pogoda okropna wiec potem wrzuce jakies fotasy na spiocha z domu:p
×
×
  • Create New...