Jump to content
Dogomania

furciaczek

Members
  • Posts

    14079
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by furciaczek

  1. A takim bylem slodkim szczeniorkiem:diabloti: [IMG]https://scontent-a-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-prn1/t1.0-9/1017689_395184313914796_117982141_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn2/t1.0-9/988622_397734750326419_204602311_n.jpg[/IMG] [IMG]https://scontent-b-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-frc1/t1.0-9/1004842_401538143279413_1179404033_n.jpg[/IMG]
  2. [quote name='wilczy zew']coś ty...3 miesięcy byś nie dożyła :evil_lol: odgryzł kolano :eek2: prawdziwy kaukaz pisz,pisz...[/QUOTE] Do śmiechu mi wtedy nie było, masakryczne żyć ze świadomością ze ma sie nie zrównoważonego szczyla który wyrośnie na jakieś chore psychicznie bydle. Raz mi skurczybyk rękę na wylot przegryzł jak go opierdzielałam za ataki na Hekcia...20kg nie ważył jeszcze chyba:roll: Queenia duuuzo pomogła w wychowaniu gada, skończył szurać do Hektora w dniu w którym suka wkroczyła do akcji i mu tak doope złoiła ze przez dwa dni się przed nią i przedemna płaszczył jak rozjechana żaba :evil_lol: Potem zanim coś odstawił to zerkał gdzie Queenia i czy w*******u nie dostanie:lol: To dziadulek:diabloti: [url]http://ingrus.net/kavkaz/details.php?id=552[/url] i drugi, nie mniejszy agent [url]http://ingrus.net/kavkaz/details.php?id=1537[/url] [quote name='Pani Profesor']okropne jest to, że trzymasz psy - jakby nie patrzeć - do stróżowania i obrony, rozwieszasz zgodnie z prawem tabliczki, a jak ktoś wlezie i mu futro odgryzie kończynę, to i tak będziesz miała przesrane :([/QUOTE] A w wiejskim urzędzie nie maja pojęcia o obowiązku rejestracji psów z listy...patrzyli sie na mnie jak na kosmitę i nie mogli zrozumieć o co mi chodzi:roll:
  3. [quote name='agaga21']mi etna też by chętnie w kopaniu pomagała. problem tylko w tym, że po zasadzeniu rośliny nadal chciałaby tam kopać.[/QUOTE] Moj to tylko chcial ziemie do iglaków z worka wyjadać...wyjątkowo mu jakoś przypasowała:lol: Dochodzę do wniosku ze codzienność bez psa musi być dramatycznie nudna i pozbawiona kolorów... Osiągnęłam zabójczą wagę 46kg...normalnie pół kaukaza ze mnie juz...nigdy tyle nie ważyłam:evil_lol:
  4. [quote name='malawaszka']No to w sumie dobrze, że Celnik trafił na Ciebie bo mnie to by zapewne zeżarł w wieku 4 miesięcy :mdleje: Fajnie Ci z tym Qbciem :lol:[/QUOTE] Nooo chłopa mam fajnego, nie wiem jak mnie znosi:evil_lol: Ten szczyl to masakra była, nawet przechodziło mi przez myśl ze jak do dorosłości mu tego typu jazdy nie przejdą to będzie trzeba zrobić....wiadomo co... jednak tej wielkości pies z tak popapranym podejściem do życia to już nie przelewki. No ale sie ogarnął idiota:loveu: [quote name='Izabela124.']Pisz więcej historyjek, fajnie się czyta :)[/QUOTE] Mogę napisać cały elaborat o Qeenie i jej idealności...ale to juz sama słodycz by była i mogło by sie zrobić nam niedobrze:lol: Posadziłam wkoncu te tuje i sosny...Preziolek jednak nie na darmo jest moim ukochanym niuniusiem...pokazywałam gdzie ma kopać, on kopal a ja wsadzałam i jakoś to poszło:loveu: Pech chciał ze i przy podlewaniu był obecny i chciał pomagać równie chętnie jak w kopaniu:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Wychodzi na to ze jeszcze z 50 tuj trzeba dokupić...i parę większych sosenek...ale to poczekam na Qbcia, niech on sie trochę pomęczy:diabloti:
  5. [quote name='malawaszka']no nieźle... masakra... jakbym miała tak jak Ty sama siedzieć przez część czasu to też musiałabym mieć jakieś wielkie psiska podwórzowe nie ma bata :shake:[/QUOTE] Komfort psychiczny zdecydowanie poprawiają, chociaż dochodzi dodatkowy stres o nie...no ale nic idealnego :) [quote name='wilczy zew']i tak całkiem sobie pan poszedł?? Fur opowiedz trochę o dziadkach Celnika,proszę![/QUOTE] Tak, odjechał i tyle go widziałam:roll: Celnik jak był malutki to nie wachal sie używać ząbków na poważnie w stosunku do mojej osoby jak mu sie coś nie spodobało:diabloti: Byłam przerażona tym na jakiego psa trafiłam, 12-15tyg szczenie wpadające co i rusz w niekontrolowane napady agresji, gryzący właściciela...no po prostu bosko. Pies który lekko wyrośnie na jakieś 80kg żywej wagi... Zaczęłam gmerać w genetycznej przeszłości mojego psa, dowiedziałam sie ze pradziadekdziadek Varlak był na tyle uroczym pieskiem ze kiedyś na wystawie odgryzł swojemu właścicielowi kolano...tak centralnie je wygryzł. Jedynie jakaś babeczka mogła z nim robić wszystko, reszta ludzi dla tego psa była marnym pyłem. Inny jakiś tam pradziadek Richard tez kawal skurczybyka. I ze czasami w tej lini zdążają sie takie psie odpaly...inne szczyle z miotu normalne. Poznałam rodzeństwo na wystawie we Włoszech...Celniczka z klubowej wloskiej zdyskwalifikowali w klasie puppy za usiłowanie morderstwa sędziego. Zalamke miałam totalna przez parę miesięcy...no ale mordercza praca przyniosła efekty. Na chwile obecna pies bezpieczny dla własnych ludzi, w miarę funkcjonujący w społeczeństwie. Bedzie wiejskim burasem spełniającym sie w roli stróża i obrońcy swojego terenu i rodziny...czyli będzie tym czym kaukaz być powinien w zasadzie. Dlatego tez mam dodatkowe jazdy na punkcie zabezpieczeń, żeby czasem nie wylazł w mało odpowiednim momencie. Posłuszny jest, ale jak uzna ze komuś z rodziny grozi niebezpieczeństwo to zgodnie z natura przejmie inicjatywę i człowiek w zasadzie nie wiele będzie w stanie zrobić. Posiadanie takiego psa to zajebista odpowiedzialność i dyskomfort psychiczny. Dodatkowy urok posiadania kaukaza w starym ruskim typie. Cały czas ma tłuczone do głowy pewne zasady, psychicznie jeszcze nie jest rozwinięty ale nie będzie tak zrównoważonym i opanowanym psem jak Queenia...która jest ideałem ideałów:loveu: [quote name='junoo']Ale masz pocieszne psiaki :D Hahaha chyba bym olała naukę i wszystko, tylko siedziałabym i patrzyła na ich wygłupy :lol: Hmm a ten typek podejrzany... Ale co podejrzewasz? Złodziej?[/QUOTE] Nie sadze żeby złodziej....dziwna pora na okradanie domostw raczej. Kiedyś jak nie miałam ogrodzenia jeszcze, zaraz po wyprowadzce to miałam pielgrzymki...ludzie łazili jak chcieli przez podwórko. Przejeżdżali sobie maszynami rolniczymi...nie mogłam zrozumieć tej mentalności. Jak juz ogrodzenie było to i tak sie ładowali na podwórko ot tak...dopiero jak Hekcio któregoś razu któregoś pogonił to sie rozeszło ze tu psy mordercy i sie skończyło:evil_lol: zazwyczaj teraz grzecznie czekają pod brama az wyjdę i wpuszczę:multi: Listonosz kiedyś...na samym początku, nie dość ze na podwórko wszedł to jeszcze do domu!!...bo polecony miał...bez pukania tak sobie wszedł...wtopił sie w ścianę biedak jak Fur z Preziem na niego wyleciały:diabloti: One na szczęście cywilizowane bardziej i na magiczne słowo reagują błyskawicznie:lol: (reagowaly:-()...qrwa zapominam chwilami ze jej nie ma:shake: Wczoraj sie wściekłam...tel mi spadł i wyświetlacz szlak trafił:placz: Ja uzależniona od telefonu...dramat po prostu dla mnie ehh Myślałam ze Qba mnie zabije...naprawa to jakieś 800zl...a on na totalnym luzie, jeszcze mnie uspokajal i przepraszał ze taki delikatny tel mi kupił, ze mam sie nie denerwować....uroki bycia w ciąży, zaczynam doceniać ten stan:evil_lol:
  6. Uwielbiam go:loveu::loveu::loveu: [url]http://i59.tinypic.com/30a9guo.jpg[/url] Mam nadzieje ze uda się go szybko zdiagnozować, chociaż widzę ze starasz sie juz od dłuższego czasu i nic:shake:
  7. Cudny jest!! Tak z ciekawości, ile on wazy?
  8. [quote name='agaga21']łał, 1000 drzewek??? szalejecie! pochwal się potem efektem. [URL]http://i58.tinypic.com/1z149l4.jpg[/URL] :evil_lol:[/QUOTE] One malutkie wiec efektu na razie nie ma ;) Drogę tez obsadzili, nie będzie jak na pustkowiu wkoncu. [quote name='Czekunia']Witam się wreszcie:loveu: Skrycie podglądam galerię od dłuuugiego czasu, ale jakoś chyba nadszedł czas na oficjalne powitanie:evil_lol:. Zawziełam się i czytam od początku, jestem na 445 stronie, już bliżej niż dalej:eviltong:... Piękne stadko:) a teraz wracam do rozdziału pt. "Pierwsze dni na swoim":diabloti:.[/QUOTE] Witam :) Ze tez chce Ci sie czytać tyle stronic:crazyeye: [quote name='wilczy zew']Preziolek ma fajnego irokeza :loveu: tak,tak,pochwal się efektami prac ogrodniczych[/QUOTE] On ma naturalnego irokezika, teraz jak będę go strzyc to chyba mu zostawię:lol: Zaczęłam go nawet ostatnio maszynka juz jechać ale odmówiła posłuszeństwa....czekam na nowa:multi: Moje 3 sosny i 20 tuj jeszcze w doniczkach...wyglądam ostatnio przez okno i co widzę? Celnika z 1,5m sosna w mordzie biegającego radośnie po podwórku:mdleje: Dzisiaj muszę juz wsadzić...oby pogoda dopisała bo w deszcz i wiatr jakoś nie uśmiecha mi się grzebanie w ziemi:roll: EDIT: Ciekawe wiejskie zjawisko...kaukazy w domu na śniadaniu, na podwórku nic nie lata. Prezio coś ryja drze wiec wyglądam przez okno...podjeżdża nie znane mi wiejskie auto z nieznanym mi wieśniakiem...wysiada Pan, rozgląda sie i zamiast nacisnąć dzwonek zaczyna mi gmerać przy bramie:crazyeye: Ja bramie na noc mam pozabezpieczana na rożne sposoby....w obawie ze psy uciekną, wiec ktoś kto nie wie jak to za cholerę z łatwością nie ogarnie i nie otworzy. Wypuściłam kaukazy, zawinęłam sie tylko szybko buty ubrać...jak wyszłam to widziałam jak Pan spierdziela...po prostu...WTF??:roll: A chciałam sie zapytać co mu tak zależy na wejściu na nasze podwóreczko ehh Mial gość szczęście, gdyby kaukazy zjadły, on by sobie wszedł a ja bym nie zauważyła i je wypuściła jakby sobie zwiedzał posesje to ja nie wiem...a potem nie Pan tylko ja i moje psy mielisbysmy problemy. Na bramie 3 tabliczki ostrzegawcze o psach, dzwonek jak wół wisi...nie kumam.
  9. Dziwnie ogladac u Ciebie psa bez brody:evil_lol: [url]http://img69.imageshack.us/img69/4642/5vza.jpg[/url]
  10. [quote name='malawaszka']zostawcie kciuki na 14 kwietnia bo stracą moc do tego czasu!!![/QUOTE] Przecież Ty osiwiejesz do 14....ale pewna jestem ze nic strasznego nie wyjdzie :)
  11. [quote name='Pani Profesor']kochana, tytuł wątku można zmienić samemu :) dajesz "edytuj" przy pierwszym poście w swoim wątku, tak jakbyś edytowała normalnie post i tam będzie wpisany tytuł, który podmieniasz i dajesz "zapisz" :) [/QUOTE] No właśnie nie każdemu ta opcja działa...i trzeba do moda pisać...u mnie nie działa a administracja forum ma użytkowników w głębokim poważaniu:shake:
  12. [quote name='Pani Profesor']a faktycznie, miałam zmienić :cool3: się robi, droga pani![/QUOTE] Powiedz jak to zrobiłaś, ja od miesiąca nie moge sie żadnego moda doprosić o zmianę:angryy: A tytuł zajebiaszczy:evil_lol:
  13. Wiosenne szaleństwa w ogrodzie rewelacyjnie poprawiają samopoczucie :) Ja sie trochę boje hortensji wsadzać, wydawało mi sie zawsze ze one dość delikatne...a sa cudne po prostu:loveu:
  14. Puszczalska śliczna...i chyba zadowolona :) Będziecie może w Opolu na wystawie?
  15. Na brak zajęć i nude nie narzekasz widzę :)
  16. [quote name='agaciaaa']Gosia już nie hotelujesz psów?[/QUOTE] Nie, rzuciłam w cholerę...psy mi nie przeszkadzały, ale użeranie sie z ludźmi to nie na moje nerwy ;) [quote name='wilczy zew']Ile Celnik miał wtedy miesięcy?[/QUOTE] Ojej z 8 chyba jakoś...on od momentu jak go wzięłam pokazywał rożki, imię Celnik wzięło sie dlatego ze ugryzł Celnika (patrz Lidka, przy okazji jego matka chrzestna...tez o dość podłym charakterze kobieta):lol:) podczas podroży z hodowli, miał chyba 11tyg, Queenie chciał w aucie mordować...potem mnie tez parę razy upierdzielił bo miał wybuchy agresji ale udało sie nad tym zapanować. Typowy ruski kaukazik, po 2 dziadkach odziedziczył tak okropny charakter...to byli agenci, ile ja sie nasłuchałam na ich temat...szkoda ze już po zakupie psa:roll: No ale teraz cud miód i orzeszki do swoich ludzi:loveu: [quote name='Tekla64']Bosman zmienil punkt widzenia na temat terenu po 4tym roku zycia, nagle za malo mu bylo tego co mial na codzien czyli 1,5ha na stale i spacery codzienne , ni z tego ni z owego stwierdzil ze bedzie noca pilnowal calej wsi najpiekniejsze bylo gdy w niedziele rano lezal pod kosciolem a ludzie na msze walili[/QUOTE] Ja planuje pociągnąć jeszcze u góry na ogrodzeniach elektryczne zabezpieczenie....tak na wszelki wypadek gdyby któremuś zachciało sie nawiać:diabloti: [quote name='weszka']Szacun za psią logistykę :p I chyba już czas odciąć misiom pępowinę ;) No może jeszcze Menda może być połączona bo dzidzia z niej jeszcze ;)[/QUOTE] Ja to nadopiekuńcza jestem po prostu:roll: Zacieszalam ze kupiłam 3 sosenki....Qba kupił 1000:evil_lol: Właśnie sie sadza, wykorzystam jeszcze panów do wykopana dołków pod moje 3 drzewka i tujki:multi: Pedziolek:loveu: [IMG]http://i60.tinypic.com/2r4qwrl.jpg[/IMG] i usmiech:lol: [IMG]http://i58.tinypic.com/1z149l4.jpg[/IMG]
  17. [quote name='malawaszka']kupole tylko obserwuj czy robi masakra jak to się wiło :mdleje: mało brakowało a to mnie by dr zaszczepił...[/QUOTE] W razie ewentualnego pogryzienia nie musiałabyś przechodzić serii bolesnych zastrzyków...mogłabyś powiedzieć ze byłaś szczepiona:evil_lol::evil_lol:
  18. [quote name='wilczy zew']opowiedz,proszę[/QUOTE] Pierwszego szoku doznałam jak podjechałam po Anie, tradycyjnie wpakowała sie do auta jak zawsze...ale tym razem tak jak szybko weszła to i szybko wyszła...moje kudłate urocze szczeniątko zamieniło sie w jakiegoś zaplutego, ryczącego lwa...to psa z auta, na spacer wspólny...w huragan, mróz, śnieżyce, w nocy bez rękawiczek..uroczo było:evil_lol: Queenia w czasie jak Celnik ryczał stała jak taki cielok, Anie dobrze zna wiec co sie miała irytować...jak to wyglądało, jeden tam szalu dostaje a obok ze stoickim spokojem siedzi duże kudłate i znudzonym wzrokiem wodzi po samochodzie:evil_lol::evil_lol: Potem podobna akcja jak w Zamościu Lidke odbieraliśmy, jak Pan Policjant leb wsadził do samochodu po naszym zderzeniu z Tirem...tego jednego dnia moje urocze szczeniątko, traktowane jak małe, głupie i słodkie stworzenie zaczęłam traktować jak kaukaza który sobie spokojnie w życiu poradzi i nie potrzebuje nadopiekuńczej mamusi...chociaż dalej jest dla mnie uroczym misiem o małym rozumku:loveu:
  19. [quote name='malawaszka']Ja dziś cały dzień prowadzę konsultacje :lol: Pysia też popytała znajomej z Wro i zostajemy tak jak jest, nic juz nie sprawdzam, nie szukam... czekamy 2 tygodnie, usuwamy dziadostwo, płacimy krocie i wracamy całe i zdrowe do domu :grins: HOWGH!!![/QUOTE] Takie podejście mi sie podoba!!
  20. [quote name='Pani Profesor']"psy obronne" :loveu:[/QUOTE] No:loveu::loveu::loveu: [quote name='evel']Gosia, ja muszę w obecnym miejscu zamieszkania separować moje suki i starą rezydentkę, która mieszka na parterze, i też paranoicznie sprawdzam zawsze milion razy, czy starsza NA PEWNO jest zamknięta... Niby tamta już prawie zębów nie ma i co najwyżej mogłaby mi dziewczynki obślinić, ale Zu się jej koszmarnie boi po tym jak się złapały parę razy (niedopatrzenie nasze :roll:) a małej nie chcę serwować takich przygód, bo na co mi to :roll: Ale szczerze podziwiam, jak Ty ogarniasz aż tyle zmian, żeby je od siebie separować :evil_lol: A Prezio dogaduje się z Queenią?[/QUOTE] Po latach wejdzie Ci to w krew:p, teraz i tak mam luzik...jak miałam stado hotelowiczow to dopiero były kombinacje alpejskie;) Prezio dogaduje się tylko ze mną:evil_lol: On ma naprawdę podły charakter jeśli chodzi o relacje wewnatrzgatunkowe...plus moje podejście do jego osoby dodatkowo komplikuje, to jest chora miłość z mojej strony...on tylko takie małe szczyle toleruje...i Pikusia:evil_lol: Queenia by szybko straciła cierpliwość do jego pokazówek...a jest dwa razy większa od niego wiec tez nie maja kontaktu. Jak ja widzę co ona robi z Celniczkiem (a on większy od niej)...normalnie ściera do podłogi to mało powiedziane...ale w to sie nie wpierdzielam, ich sprawy:lol: Jakby tylko szurnela do Prezia to bym sucz zabiła na miejscu...moje podejście do tego psa jest po prostu chore i to dodatkowo nam utrudnia zycie...ale z tego się nie wyleczę...a obawiam sie ze z wiekiem mi sie pogarsza:roll::lol:
  21. [quote name='Pani Profesor']nie martw się, ja też jestem paranoiczką ;) sprawdzam zamki milion razy (o ile jestem sama w chacie, z TŻ-tem już jakoś mniej :diabloti:) i generalnie nie lubię się szlajać po ciemku po dziwacznych miejscach, o Patryka też drżę (zabezpieczam przed wyjściem wszystko, śmietnik, pokoje, potencjalnie atrakcyjne rzeczy do kradzieży, chowam detergenty,mimo że nie ma ku nim ciągot, no ale strzeżonego...i tak dalej :cool3:) tyle że akurat mój TŻ trochę patrzy na to krzywawo :razz: w dużym domu przeraża mnie właśnie jego wielkość - jakby mi coś chrobotnęło po drugiej stronie chałupy w nocy, to bym umarła, bo już w mieszkaniu mi gula chodzi,a co tu mówić o domu :diabloti: (teraz zwalam na psa, gorzej jak coś chrobotnie, a pies ze mną w łóżku :crazyeye:)[/QUOTE] Nooo ja mam to samo z zabezpieczaniem dostepu do wszystkiego co pies moze zjesc, pogryzc itp:evil_lol: Kiedyś, chyba okolice grudnia zeszłego roku...siedzimy sobie z Qba u gory w salonie, psy nagle dostały szajby, na dole cos tam trzasnęło...lekka panika, psy uciszyłam i nasłuchujemy...znowu cos pierdzielnelo...to lecimy pod drzwi prowadzące z góry na dol, Kuba chce psy na dol puścić i tez iść....a ja mu zrobiłam awanturę...zapomniałam o fakcie ze coś podejrzanego na dole się dzieje i zaczęłam go wyzywać od najgorszych ze psy chce narażać, ze sam ma zapiedzielac a nie psami sie wysługiwać...ze gdzie ta mała Furcia(45kg) i ten nieporadny Prezio(35kg) maja iść walczyć z napastnikiem...ze jaki z niego właściciel...z domu go prawie wywaliłam:evil_lol: Okazało sie ze to drzwi od garażu nie domknięte trzaskały:p
  22. Lepiej niech śmiga w kubraczku niz zdiac za wcześnie i potem gnać do weta...pamiętam jak Hektor po kastracji prawie ducha wyzionął, zanim do domu dojechałam zaraz po zabiegu to zrobił takie spustoszenie ze 3 wetki go łatały przez 3h:shake:
  23. Kurcze, nie pamiętam jak ze Zgredzia robiłam...dość długo w kubraczku śmigała. Pulpet i Pasztet chodziły bez kubraka, ale one inna metoda sterylkowane były. Super ze kicia ma domek!! :)
×
×
  • Create New...