Jump to content
Dogomania

furciaczek

Members
  • Posts

    14079
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by furciaczek

  1. No to umile troche to czekanie:) [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/_QipkfcwJf8k/TaRJmIh16xI/AAAAAAAACwk/7vtr7e0EXxA/IMG_4478.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/_QipkfcwJf8k/TaRJSm4vudI/AAAAAAAACwg/VL8hrO_mDoU/IMG_4477.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/_QipkfcwJf8k/TaRJE5Twc9I/AAAAAAAACwY/jzzWOHMFgNc/IMG_4468.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/_QipkfcwJf8k/TaRIq47NiEI/AAAAAAAACwU/U8n4_39Hqt4/IMG_4407.JPG[/IMG]
  2. To zescie sie dogadaly:evil_lol:
  3. W niedziele rano suczysko pojechalo do nowego domku, fotka z chwili wyjazdu :) [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/_QipkfcwJf8k/TaQW6iUGJeI/AAAAAAAACv0/szN1Dg5zitI/DSCN4236.JPG[/IMG] Zaaklimatyzowala sie ekspresowo, wlasciciele mowia ze zachowuje sie tak jakby mieszkala z nimi od lat. Nie sprawia zadnych problemow narazie, sa zachwyceni tym jaka jest grzeczna i delikatna w stosunku do najmniejszej wlascicielki :)
  4. Daj nowe foty, nie daj sie prosic:diabloti:
  5. [quote name='malibo57']Wczoraj były widoczne - dziś zniknęły.[/QUOTE] Moze sie mnie przestraszyly i znieknely...nie wyspana dzisiaj i wygladam dosc strasznie:lol:
  6. Cos zdiec nie widac hmm
  7. Moze ksiegowa zalatana...mysle ze trzeba by po prostu do niej zadzwonic. Jak ja prowadzac finanse jakiegos psa zapominalam to dzwonili, ochrzanili i przelew lecial;)
  8. Dziekujemy za relacje, uwielbiam czytac opowiesci o psiakach z nowych domkow:loveu:
  9. Wczorajszy wieczor i noc spedzil spokojnie w pokoju, byl cicho, nic nie zniszczyl...nawet nic oglucone nie bylo wiec nawet memlac nie probowal. Pierwsze 15min po odstawieniu potrafi pisnac, zniecierpliwic sie ale niema atakowania drzwi, szczekania czy ciaglego piszczenia. Czasem cichy dzwiek wyda i tyle. Dzisiaj udalo sie nam wejsc na balkon, potem zostawilam otwarte drzwi i chlopak sam wchodzil i wychodzil :) Mielismy znowu male problemy z wyjsciem z domku ale i tak lepiej jak wczoraj. Duzym sukcesem bylo zejscie waskim korytarzem po schodach w domu...ale dziala tylko wchodzenie z dolu na gore, spowrotem za zadne skarby swiata nie chce isc:shake: Udalo sie go przekonac ze czerwone poslanko nie jest wcale takie straszne i ze mozna tam dosc wygodnie polezec. Dzisiaj spacerowalismy juz na normalnej smyczy, nie na lince....na poczatku duzy stres ale potem juz wyluzowal i szedl jako tako, nie rwal jak szalony do przodu a to duuzy plus przy takim cielaczku. Na wybiegu czuje sie znacznie swobodniej jak wczoraj. Wiec postepy jakies juz sa:loveu: Dzisiaj moj ojciec wpadl na chwile, dogadali sie tylko auta sie przestraszyl ale potem obwachiwal juz. Rozbawil mnie dzisiaj nieziemsko, idac do jego pokoju mijamy pokoj Dalciowy...a Dalcia jak to Dalcia lubi sobie pokrzyczec jak slyszy innego psa...Milan stanal taki zdziwiony i zaczal wpatrywac sie w te drzwi przekrzywjajac glowe...trwalo to dluzsza chwile ale sprawial wrazenie bardzo zaintrygowanego:lol: I straszliwy z niego pieszczoch, przychodzi kladzie leb na kolanach i tak sterczy... I teraz specjalnie dla Pani Iwonki cos milego dla oka:loveu: [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/_QipkfcwJf8k/TaNaXfnIbMI/AAAAAAAACvE/AgUEMrRui48/DSCN4253.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/_QipkfcwJf8k/TaNbrY4GWfI/AAAAAAAACvM/rH0D1zQCjB4/DSCN4283.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/_QipkfcwJf8k/TaNdggHAReI/AAAAAAAACvY/bDEv55IkHco/s512/DSCN4272.JPG[/IMG]
  10. Foty sa ale czy takie piekne...cos mi nie poszo tym razem:lol: Jutro sterylka...juz mam stresa:shake:
  11. [quote name='gorki330']Sterylizacja Stelli umówiona na wtorek 19.04 , koszt 350 zł , muszę naskarżyć na naszą Babkę , dziś Stella robi wiosenne porządki - powyciągała koce z wszystkich bud , znosi na jedną stertę i i ich pilnuje :)[/QUOTE] Hahaha jaka agentka:evil_lol::evil_lol:
  12. Doszla karma dla Gwiazdeczki, jutro Wam powiem czy jej smakuje :)
  13. :cool3: [url]http://www.youtube.com/watch?v=IloY1_8OqpM[/url]
  14. [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/_QipkfcwJf8k/TaIFNs7-4RI/AAAAAAAACuc/GwFCcxk7xd0/IMG_1090.JPG[/IMG] :evil_lol::evil_lol:
  15. [quote name='furciaczek']W nastepny weekend przyjezdza do mnie sucz CC z Wawy...mysle ze udaloby sie Gwiazdeczke w drodze powrotnej do yumanji odstawic jak cos.[/QUOTE] Trzeba sie za czyms innym rozejzec, sucz prawdpodobnie ma DT w Wawie.
  16. [quote name='panbazyl']słoneczko - dobre sobie, ale nie u nas.... czyli znów czeko czeka?[/QUOTE] Ojjj bylo sloneczko, bylo....tylko wialo jak nie juz nie powiem co;/ Fotaski mam ale jutro Wam dam:eviltong:
  17. Latam z psowatymi, Zygmunt w tym czasie okupuje salon...miedzy ktoryms spacerem wpadam na chwile, zasiadam przed kompem...i slysze chrupanie...hmm rozgladam sie nic nie widze...no ale cos chrupie, o Zygmusiu nie pomyslalam bo przeciez z tym pyszczkiem to co on moze chrupac...ale podchodze do niego, patrze...a on memla ucho krolicze:evil_lol: Chcialam mu zabrac ale uciekal, wiec juz dalam mu zjesc...niech ma dziadzio troche radochy:)
  18. Dziekujemy Isadorko, jak zawsze rewelacja:loveu::loveu:
  19. Nie moge tych fot znalezc, chyba zostaly na lapku...a ten pojechal z TZtem:shake: Ania robila teraz jakos jej w schronie...
  20. [quote name='Kana']Co z chętnym domkiem?[/QUOTE] Chyba nie odeslal ankiety, widac zrezygnowal...
  21. Z wejsciem do domu nie bylo strasznych trudnosci...gorzej bylo z wyjsciem pozniejszym:lol: Przy wejsciu ogrodzonej czesci jest furtka, nie bardzo chcial przechodzic ale za kazdym razem bylo lepiej, przy przechodzeniu przez furtke zachecajace "idziemy" teraz praktycznie nie zwraca na nia wiekszej uwagi. Po schodach wszedl prawie normalnie, powoli, niepewnie ale sie wspinal...problemem okazaly sie drzwi, nie chcial przez nie przejsc. Wiec robilismy kursy furtka-drzwi , za kazdym razem kawalek dalej wchodzil, wkoncu wszedl. Przy przekraczaniu drzwi rowniez zachecajace "idziemy". Bardzo fajnie juz kojazy to slowo...inteligentna bestyja:loveu: Po zamknieciu drzwi przysiad zaliczyl ale jak tylko otworzylam drzwi z przedsionka na korytarz to mu przeszlo, do salonu juz razno poszedl. W salonie, widac na zdieciu....wszyyystko bylo straszne...ale jednoczesnie cholernie ciekawe, wiec sposobem zurawia sobie poznawal katy i sprzety. Potem sie w miare wyluzowal ale o relaksie ciezko mowic. Nie wiem co ludzie mu zrobili ale napewno nic fajnego:shake: W stresowych sytuacjach zaczyna te swoje przysiady, wycofywanie sie, CSuje ladnie wiec chociaz taki plus. Na filmiku bedzie widac przy okazji prob wyjscia na balkon co sie z psem dzieje. Musial ktos z nim pewne rzeczy na chama robic, i pewnie wpierdziel dostawal jak nie chcial czegos zrobic:shake: [url]http://www.youtube.com/watch?v=7ExBT_3N4ek[/url] [url]http://www.youtube.com/watch?v=QWkBVWVzkEM[/url] Potem nadszedl czas kolejnego spaceru...no i mamy problem bo za cholere pies wyjsc nie chce, dluzej nam zajelo wyjscie jak wejscie. Ale najwazniejsze ze sie udalo, tylko potem musialam na chwile przystanc bo od lazenia w kolko mi sie lekko w glowie zakotlowalo:lol: Spacery chwilowki, wychodzimy czesto ale na krotko. Na wybiegu czuje sie coraz swobodniej, i odbiegnie i cos sobie powacha...na tym przed chwila raz zarzucil doopa w powietrzu i pacnal mnie lapa:loveu: Ciesze sie ze nie mam sasiadow, gdyby ktos widzial co ja z tym psem wyczyniam zeby go zmobilizowac do najmniejszej formy radochy i zabawy...wariatka totalna. Po przeprowadzce do swojego pokoju...niby cicho, niby spokoj...poszlam do niego po ja wiem 20 minutach...otwieram drzwi, patrze...gigantyczny kurczak! Caly w pierzu z poduchy, poslanko z gabki rowniez skonsumowane. Nic to smycz w dlon, spacer szybki i spowrotem do pokoju. Pochowalam mu kurze lapki, tchawice wolowa nadzialam puszkowym jedzonkiem. Zasiadlam nie opodal drzwi i slucham sobie co tez tam dozio wyczynia...cos tam pisnal, cos mruknal..schrupal kurzeca lapke, znowu pomruczal, potem cisza...i nagle atak na drzwi. No to w tym momencie kapec babciny w dlon (taki miekki coby za glosno nie bylo) i chlast w te drzwi...zapadla chwila ciszy, mruknal, zalegl i zabral sie za gryzaki. Potem godzine siedzial spokojnie, nic nie zniszczone. Po nastepnym spacerku do teraz cisza jak makiem zasial:p Juz sie cieszy na moj widok, siadam zawsze zeby tak nad nim nie sterczec bo go to stresuje, on podchodzi leb wcisnie, ogonem pomerda, domaga sie glaskania...nie jest to strasznie wylewna radosc no ale zawsze to juz jakas radosc i pozytywne skojazenia z czlowiekiem. [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/_QipkfcwJf8k/TaHn6OGq2EI/AAAAAAAACtE/z_IV2Y87nug/IMG_1011.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/_QipkfcwJf8k/TaHpvWt6VRI/AAAAAAAACtU/vlgTjKXWCOo/IMG_0974.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/_QipkfcwJf8k/TaHocOD-cYI/AAAAAAAACtM/nI0UnqznpXA/IMG_1026.JPG[/IMG]
  22. Dzisiaj ladna pogoda to pofocimy slicznote:loveu:
×
×
  • Create New...