-
Posts
14079 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by furciaczek
-
Iwa już we własnym domu, oby to był ten jeden jedyny!
furciaczek replied to agusiazet's topic in Już w nowym domu
Ehhh niestety kazdego z nas to czeka... Z czego te obcinaczki zrobione agusiu? Masz moze linka? Moze ktos chce Iwciowe fotki:cool3: -
Piegusia już w domku w Warszawie. Trzymamy kciuki za aklimatyzację!
furciaczek replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
Miny zachwyconej nie ma, ale dzisiaj juz troszke swobodniej sie czula, i cos sobie powachala i poszla gdzies dalej zobaczyc co tam ciekawego slychac. W domku grzeczna, nic nie zniszczone itd :) [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/_QipkfcwJf8k/TdVTClZQG8I/AAAAAAAADWs/aNwEYacifiQ/IMG_8407.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/_QipkfcwJf8k/TdVUZxD6Z5I/AAAAAAAADWw/IT_PVaoaDWY/IMG_8408.JPG[/IMG] Czekamy na smycz w odpowiednim rozmiarze, bo jak widac totalnie nie te gabaryty:lol: -
[quote name='MaDi']Mam na oku fajny domek kobitki mocno się zastanawiają bo szukają większego psa ale póki co nie powiedziały NIE:) Oglądając album ze zdjęciami stwierdzam,że z pięknej modelki wyhodowałaś parówkę:mad:[/QUOTE] Trzeba dziewczyne troszke odchudzic bo faktycznie zbyt wiele tego cialka nabrala.
-
Moze ja do niej zadzwonie i poprosze o te zdiecia?? Bo jak bedziemy tak czekac w nieskonczonosc to domu bedziemy szukac rok albo i dluzej.
-
Zuzka juz bardziej otwarta na ludzi, wczoraj nawet poszla sie przywitac sama z siebie z goscmi i nie trzeba bylo zachecac:loveu: A wariataka jakich malo, jak najdzie ja glupawka to ciezko wzrokiem nadazyc bo lata w koleczka z predkoscia swiatla co najmniej:lol:
-
Iwa już we własnym domu, oby to był ten jeden jedyny!
furciaczek replied to agusiazet's topic in Już w nowym domu
Przepraszam za chwilowy brak relacji, w zeszlym tygodniu jedno z moich prywatnych malych serduszek przestalo bic...i tak jakos ciezko mi wchodzic na dogo i dzielic sie tym co sie u nas dzieje. U Iwci w kazdym razie wszystko dobrze, wybieram sie na dniach do weta obciac pazurki bo te obcinaczki co mam to chyba dla mrowek. Moze wiecie gdzie mozna porzadne kupic? Mialam takie fajne ale mi gdzies wcielo, kupilam nowe na allegro i sie okazalo ze tragedia;/ Zrobie tez nowe fotki bo pewnie juz sie stesknilyscie za Iwciowa mordka. -
Piegusia już w domku w Warszawie. Trzymamy kciuki za aklimatyzację!
furciaczek replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
U nas dobrze, Piegusia ufa coraz bardziej, jest zrelaksowana i wesola :) Przy gwatlownych ruchach jeszcze niepewna ale jest o niebo lepiej.Spacerki nie sa jeszcze przyjemne, ale deszcz, wiatr pewnie tez maja na to jakis wplyw (u mnie diabelnie wieje, dobermana mi ze schodow zwialo jakis czas temu). Zamowilam tez linke treningowa w odpowiednim rozmiarze bo te moje to jak dla konia, i karabinczyk wiekszy od Piegusiowej mordki. Narazie grzecznie zostaje w pokoju, nie niszczy, zachowuje czystosc, nie protestuje w zaden sposob. -
*Cane Corso* szczeniorka znalazla swoje miejsce na ziemi :)
furciaczek replied to furciaczek's topic in Już w nowym domu
Wizyte trzeba zrobic, w nastepny wekend sie szykuje jakis transport akurat wiec moze zdazymy to zorganizowac. -
Piegusia już w domku w Warszawie. Trzymamy kciuki za aklimatyzację!
furciaczek replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
Piegusia super, spacerki jeszcze nie sa zbyt fajne i stresuja dziewczynke ale wychodzi chetnie i nie protestuje. Przewraca sie na plecki, daje brzuszek do miziania, ogon malo jej sie nie urwie jak wchodze, w domu zdejmuje jej obrozke bo ma obtarta szyjke troszke ale mysle ze szybko zarosnie. Jutro wrzuce jakies zdiecia albo filmik. -
Piegusia już w domku w Warszawie. Trzymamy kciuki za aklimatyzację!
furciaczek replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
Piegusia wyszla z lazienki, domaga sie glaskania, chetnie eksplorowala nowy pokoj i caly domek. Udalo sie tez bez wiekszych problemow zapiac smycz, na spacer pierwszy wybierzemy sie nieco pozniej. [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/_QipkfcwJf8k/Tc59kb0BlaI/AAAAAAAADPI/Bsgtqn4d30I/IMG_8157.JPG[/IMG] -
Piegusia już w domku w Warszawie. Trzymamy kciuki za aklimatyzację!
furciaczek replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
Ja tak szybciutko napisze ze jest znacznie lepiej, merdamy ogonkiem, krecimy sie i przestepujemy z nozki na nozke, chce podejsc sie przywitac ale jestem jeszcze zbyt straszna jak wchodze . Jest rozluzniona, zajmuje sie w mojej obecnosci roznymi rzeczami, dzisiaj zaczela przechodzic obok mnie zeby dostac sie w inna czesc lazienki. Pewniej podchodzi po smaczki, juz nie odchodzi na poslanie zeby je schrupac, bierze z reki, zjada te polozone na mojej nodze, brzuchu, przy mnie. Wieczorem zrobila 3 kroczki za mna jak wychodzilam. Nie ma problemow z zalatwianiem, koopki ladne. -
Iwa już we własnym domu, oby to był ten jeden jedyny!
furciaczek replied to agusiazet's topic in Już w nowym domu
Doszlo 330zl , 300zl od Agusi i 30zl od Lidki. -
Zygmunt na noc i w trakcie latania po domu innych psowatych mieszka w lazience, ma tam swoje ulubione czerowne poslanko. Lazienka jak to lazienka...przy wannie mam krzeslo na ktore rzucam sobie ciuchy do prania. Dzisiaj rano ide po Zygmunta, patrze a cholera wciagnela moje dresowe spodnie do poslania i se na nich w najlepsze spi!! No zaskoczyl mnie chlopak po prostu swoja kreatywnoscia i pomyslem.
-
Czekoladka - teraz MASZKA! W dogomaniackim DS!
furciaczek replied to evel's topic in Już w nowym domu
Kurde, jak ja sie ciesze ze dziewczynka ma wkoncu swojego ludzia ktory poswieca jej duzo czasu i uwagi. Dziekuje RudaPaskuda, dziekuje za to :) -
Piegusia już w domku w Warszawie. Trzymamy kciuki za aklimatyzację!
furciaczek replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
Jestesmy na etapie " O fajnie ze przynioslas zarcie ale dalej piekielnie sie boje". Jak wchodze do lazienki to ucieka na kocyk ale nie jest nagly zryw, po prostu sie wycofuje. Staje, patrzy sie z zaciekawieniem, kreci nochem i pomerdje ogonem. Podchodzi sama po jedzenie ale nie mam prawa sie jeszcze ruszyc. Musi sie troche nameczyc zeby wycignac zarcie z palcow, zaczyna juz pewniej to robic, wciskac nochal zeby troche reke otworzyc i dostac sie do smaka. Oczko juz normalnie, musiala sie uderzyc podczas ucieczki i lapanki. Nawet opuchlizny nie ma zadnej:) KalmAid odbiore jakos wieczorem jak psowate beda mialy sjeste:p Mam nadzieje do niedzieli wyjdziemy z lazienki i przeniesimy sie do pokoju. -
Cinek w DS, ale ZOSTAWIŁ DŁUGI! Ponad 900 zł DO SPŁACENIA! POMOCY!!!
furciaczek replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
Cinek na sloncu chyba za dlugo siedzial bo zaczal jodlowac...lazi i se szczeka mniej wiecej tak aj aj jol jol jol aj jol jol aj aj:evil_lol: Wejsc chcial do stodoly przez szpare...niestety zmiescil sie tylko pysk...a ze to uparte i sie wciskalo mimo tego to sobie poobcieral okolice oczu i wyglada jak nie wiem...golota po walce. Rano polowal na motyla, myslalam ze umre ze smiechu....bardzo neiudolnie mu to wychodzilo, chyba za dlugo z kotami przebywal:evil_lol: -
[quote name='Casablanca']Ja jestem grzeczna! Ja zaglądam :D[/QUOTE] Napomkne jej ze wpadlas, moze jej foch Cie ominie:evil_lol:
-
A co to, do Zuzki juz nikt nie zaglada??! Powiem jej i sie dziewczyna obrazi:eviltong:
-
Piegusia już w domku w Warszawie. Trzymamy kciuki za aklimatyzację!
furciaczek replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
[quote name='AL27']jak tylko bedziemy mieli ochote na sporty ekstremalne, to jestesmy u Ciebie! :))) trzymamy kciuki![/QUOTE] To zapraszam jak bedziecie miec deficyt adrenaliny, moge Wam urzadzic niezwykle ciekawe i relaksujace bieganie po polach czy cos w ten desen:evil_lol::evil_lol: Takie specyficzne agrowczasy haha Moze zmienie dzialanosc na jakas szkole przetrwania hmm W wakacje Pirania bedzie wiec juz w ogole strach sie bac i nikt nie zajzy:diabloti: -
Piegusia już w domku w Warszawie. Trzymamy kciuki za aklimatyzację!
furciaczek replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
[quote name='Aneta Sitkiewicz']Oczywiście, nie miałam na myśli tego, że podtykasz jej kamerę pod nos, wybacz, jeśli tak zabrzmiało - pomyślałam jedynie, że ustawienie kamery z boku i pokazanie całej sytuacji czyli np. jej reakcji na siadanie obok itp. może powiedzieć nam coś więcej o suni. Co do reszty - ja jestem tutaj, a Ty jesteś tam, z nią, więc oczywiste jest, że dobierasz taką metodę, która wydaje Ci się odpowiedniejsza. Ja Piegusię ostatni raz widziałam w Kaliszu, w schronisku, przed jej wyjazdem do domu tymczasowego, więc mogę bazować jedynie na swoich obserwacjach z tamtego okresu - od tamtej pory wiele się w jej życiu zmieniło, tak więc działaj tak, jak uważasz :) Trzymam kciuki![/QUOTE] Tak tylko wyjasnilam zeby nie bylo watpliwosci :) Wdzieczna jestem za kazda rade i uwagi. Jesli mozna na PW poprosic o napisanie paru slow o Piegusi z tamtejszego okresu bedzie super. Moze trafimy na cos co pomoze w chwili obecnej. [quote name='Aneta Sitkiewicz']Nie chodzi tu o to, że zabawa psa z innymi psami jest zła - nie, jak najbardziej uważam, że [B]wyłącznie pies może odegrać rolę terapeuty w przypadku problemów drugiego psa ze zwichrowaną psychiką.[/B] [B]Pod warunkiem, że psi terapeuta ma odpowiedni charakter,[/B] nie każdy pies się do tego nadaje. W sytuacji przypadkowego doboru psów tego typu zabawy tylko "nakręcają" psy, szaleńcze gonitwy powodują, że do głosu dochodzi instynkt (polowanie na ofiarę) a wtedy już pies nie używa rozumu, tylko goni, dopada i "zabija". Psy goniąc ofiarę mobilizują wszystkie siły i jeśli trwa to krótko, jest ok, bo krótkotrwały stres jest dla organizmu wskazany, natomiast jeśli trwa długo - osłabia organizm. Puls u psów bawiących się w ten sposób jest na wysokim poziomie, a więc jeśli zabawa trwa długo, pies jest w stanie permanentnego stresu. Dla psa w typie Piegusi nie jest to dobre, ona jest bardzo zestresowana i reaktywna. Dwa razy już wyrządziła psiakom krzywdę, nie można jej pozwolić na to, aby nakręcała się dalej, musi się teraz wyciszyć. Trzeba utrzymać jej emocje na równym poziomie, nie ekscytować jej.[/QUOTE] Tak tylko zapytam bo nie wiem czy dobrze zrozumialam sens wypowiedzi. Piszac " jeśli zabawa trwa długo, pies jest w stanie permanentnego stresu" masz na mysli stres fizjologiczny ktory prowadzi do deficytu neoadrenaliny itp? Mysle ze tak, tylko ze przecietny Kowalski w ogole nie zrozumie sensu wypowiedzi i bedzie zachodzil w glowe o co wlasciwie chodzi. I ze jak to bawiace sie pieski sa w stresie w znaczeniu psychologicznym. I zgadzam sie ze zbyt gwaltowna, zle dobrana aktywnosc fizyczna bez wczesniejszych treningow i odpowiedniego przygotowania nie wplywa kozystnie na zachowanie psow a wrecz przeciwnie prowadzic moze do poglebienia problemow. Wysilek fizyczny jest zbawienny ale tylko odpowiednio dopasowany do danego osobnika, jego temeperamentu i mozliwosci fizycznych. Za jakis czas...ale to naprawde mysle dosc dlugo poczekamy, planuje zatrudnic moja Promocje, sucz jest genialna...czyta sie z niej jak z otwartej ksiegi, przepieknie CSuje:loveu: Jest przy tym nieziemsko opanowana (zazdroszcze jej sily spokoju) i preferuje spokojniejsze i delikatniejsze formy zabawy. Mysle ze idealnie sie nada na towazyszke spacerow Piegusiowych. Zobaczymy czy dziewczyny sie dogadaja, mam nadzieje ze tak bo taka Promocyjna pomoc bedzie mysle dosc istotnym czynnikiem w dalszej terapii. Mysle ze nie bedziemy ryzykowac adopcji do zapsionego domu, nie po tym co sie stalo w poprzednim DT ale warto zeby Piegusia podszkolila sie nieco z repertuaru psich zachowan, sygnalow zeby na spacerkach nie powodowac konfliktow z innymi psami. Czy ona w schronie byla z innymi przedstawicielami gatunku? Jak u niej z komunikacja? Dosc ladnie wysyla sygnaly w interakcji z czlowiekiem w kazdym razie. [quote name='AL27']no generalnie to do zagojenia jeszcze troche sie zejdzie, dobrze ze to maly piesek a nie jakis gigant, bo furia z jaka mala dziabala w wykonaniu duzego psa skonczylaby sie amputacja ... ja i tak podziwiam meza i tego kto ja zlapal na wsi, ze jej nie puscili... no, Furciak, dluga droga przed wami![/QUOTE] Fajnie ze jestes:) Czy wpadniesz kiedys odwiedzic Piegusiowa pannice?:diabloti: No sobie polazikowala troche, odwazyla sie powachac moje nogi jak poszlam do niej na kawke. Jest zaintrygowana tym co sie dzieje za drzwiami lazienki, takie male ciekawskie jajo z niej. Korca ja te drzwi straszliwie i wkoncu ruszy ten tylek zeby isc poeksplorowac troszke. Mysle ze jutro zrobimy kolejny kroczek w dobrym kierunku. Bede miec tez jutro KalmAid i zaczniemy podawanie...mam nadzieje ze przyspieszy to nieco caly proces i przyniesie malej ulge. Ma wytarta szyjke od obrozki ale mysle ze odrosnie szybciutko. -
Czekoladka - teraz MASZKA! W dogomaniackim DS!
furciaczek replied to evel's topic in Już w nowym domu
Reklamacji i tak nie przyjmujemy:eviltong: -
Cinek w DS, ale ZOSTAWIŁ DŁUGI! Ponad 900 zł DO SPŁACENIA! POMOCY!!!
furciaczek replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
Wieczorkiem beda, musze pozmniejszac...staralam sie jakies takie normalne zrobic ale z Cinkiem to to malo realne:lol: