-
Posts
14079 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by furciaczek
-
Piegusia już w domku w Warszawie. Trzymamy kciuki za aklimatyzację!
furciaczek replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
Szczepionka narazie odkladamy, mysle ze jakos w tym tygodniu zabiore Piegusie na wyzieczke gdzies. Moze wpadniemy do rodzicow w odwiedzinki. Musze dosc czesto zabierac sucz do ludzi a ostatnio z tym kiepsko...wieczny brak czasu:shake: -
Iwa już we własnym domu, oby to był ten jeden jedyny!
furciaczek replied to agusiazet's topic in Już w nowym domu
A czasem sobie tam chrzaknie i tyle, dzisiaj znowu na myszki polowala :) Troszke sie u mnie uspokoi to dam nowe zdiatka dziewczyny:loveu: -
Dalcia po roku znalazła wspaniały dom! POWODZENIA KSIĘŻNICZKO!
furciaczek replied to agaga21's topic in Już w nowym domu
Dala dalej kaszle, ale wyciekow z noska nie ma i kaszelek taki lagodniejszy sie robi. Ale ksiezniczka w srednim humorku...pwnie gardziolko boli. -
Iwa już we własnym domu, oby to był ten jeden jedyny!
furciaczek replied to agusiazet's topic in Już w nowym domu
Iwutka znosi to chyba najlepiej z calej gromady, ciezko to nazwac kaszleniem...czasem sobie tam chrzaknie i tyle. Apetyt ma, humorek ma...szkoda ze pozostale takie bez checi do zycia -
Amstaffka Abi prosi o pomoc! DT/DS pilnie poszukiwany!
furciaczek replied to engelina_88's topic in Już w nowym domu
W zwiazku z mala epidemia u mnie nie wyrwe sie nigdzie, ale porpsze Kasie z Torunia zeby podskoczyla. Cudne foty robi dziewczyna ehh -
Iwa już we własnym domu, oby to był ten jeden jedyny!
furciaczek replied to agusiazet's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny pomoga, sama to bym nie wydolila raczej z taka iloscia...tez mialam nadzieje ze niektore ominie, ale wszystko wskazuje na to ze kazdy przez to przejdzie niestety. Jak juz bedzie po to chyba padne trupem...juz mam dosc a to poczatek dopiero. -
Iwa już we własnym domu, oby to był ten jeden jedyny!
furciaczek replied to agusiazet's topic in Już w nowym domu
No wlasnie, wieczorem zaczela pokaslywac. Dostala juz leki, oby raz dwa przeszlo ehhh -
No Promysie dopadlo...przy jej niewydolnosci powiklania moga byc nie fajne. Na szczescie wylapane szybciutko, od razu leki wiec moze sie nie rozwinie cholerstwo. Zygmunt w lazience, ja sie przebieram, tone srodkow dezynfekujacych wylewam jak do niego ide...moze jakim cudem sie uda. A przenosic go na pare dni to dla niego tez masakryczny stres, poczatkowo w nowym miejscu ma bidok napady paniki...a ze to stare, slepe to zanim przywyknie to mina wieki...no i strach cokolwiek wysylac odemnie zeby sie dziadostwo nie rozprzestrzenilo. Maly kociaty lewatywe mial, w ogole nie koopka ehhh U weta to ja juz swoj fotel, kubek do kawy....i jeszcze kacik edukacyjny (pogadanki urzadzam w poczekalni:lol: ) bo wiecej tam jak w domu jestem:shake:
-
Dalcia po roku znalazła wspaniały dom! POWODZENIA KSIĘŻNICZKO!
furciaczek replied to agaga21's topic in Już w nowym domu
Dalcia chora, mamy epidemie KK i nasza ksiezniczke dopadlo. Kaszlemy jak gruzliki stare, niema wyciekow z noska na szczescie. Troszke apetyt zmarnial, ale humorek w miare dopisuje. Mam nadzieje ze szybciutko pozbedziemy sie tego cholerstwa. -
Piegusia już w domku w Warszawie. Trzymamy kciuki za aklimatyzację!
furciaczek replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
Nie bylo nastepnych wspolnych spacerow, mam epidemie KK i staram sie izolowac psowate. Czesc zachorowala i staram sie jakos zminimalizowac rozprzestrzenianie sie tego cholerstwa. Piegusiowe szczepienia trzeba przelozyc bo jak jej obnizymy odpornosc szczepionka na chwile to napewno sie rozlozy:shake: Ogolnie to nie wiem w co mam rece pakowac... -
Pusto tak bez niej...niby tyle futer a i tak cholernie pusto...dalej piekielnie boli ale nie placze co chwile...nie moge patrzec sie na jej zdiecia bo wtedy koniec... U nas przefantastycznie...przyjechal nowy psiak, wszystko ladnie pieknie tylko zapomnieli mi powiedziec ze w miejscu z ktorego pochodzi panuje kaszel kennelowy...ot drobne takie niedopatrzenie:roll::angryy: Efekt...Zuza, Milan, Dala, Lyzew kaszlace i zaglucone...dzisiaj na szczescie nic nowego nie kaszle ale pewnie jutro dolaczy kolejny. Dla Zygmunta KK to prawie jak wyrok smierci...jak jemu cos sie stanie to nie recze za siebie po prostu. Zostal zamkniety w lazience i przez dluzszy czas jej nie opusci...moze jakims cudem go ominie. Do wydania mam, a raczej bede miec jak juz Prezio odchowa kocine..obecnie jakies 3tyg...wypelzno na ulice i autka miedzy kola braly bo przeciez kogo to obchodzi. na szczescie znalazla sie dobra dusza i zgarnela malenstwo, a ze zatrzymac nie mogla... [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-ojPxaZC-aVY/TfJeWDAmuNI/AAAAAAAADlg/INwE90kpCx0/DSCN9334.JPG[/IMG]
-
Zygmunt zostal uwieziony w lazience, mamy epidemie KK i modle sie zeby Zygmusia ominelo...dlatego chwilowo nie bedzie opuszczal lazienki a ja sie dezynfekuje, przebieram i cuda tworze jak do niego ide zeby nie przeniesc na dziadzia tego. Jutro odbieram specyfik ktory ma mu zwiekszyc odpornosc, podobniez bardzo dobre...ale chyba bolesne przy podaniu wiec bedzie Zygmus mial focha ze osmielilam sie go potraktowac w ten sposob.
-
Misia już w ds. Trzymajcie kciuki za małąi!!!
furciaczek replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj zadnych nowych zachorowan, te juz kaszlace ciut lepiej...no ale zobaczymy jak to sie bedzie dalej rozwijac. Najgorsze ze pies zostal przyslany ze swiadomoscia tego ze w schronie cos panuje...zapomnieli tylko mi o tym wspomniec ehh -
Iwa już we własnym domu, oby to był ten jeden jedyny!
furciaczek replied to agusiazet's topic in Już w nowym domu
Iwutko jak malo cioteczek Cie odwiedza :( -
Podziekowania to dla Kasi z Wloclawka, ja w zwiazku z epidemia KK u mnie tak srednio moge i chce sie wyrywac w zapsione juz miejsca:p Zwierzaki tam zadbane, Pani z duzym serduchem dla zwierzakow, ciepla taka i sympatyczna. Tak sie zastanawiam czy psisko na smyczy to ciagnie jakos bardzo? Zeby babeczka sobie poradzila na spacerach z nim. I za jakis czas mozna by jej pomoc z wyadoptowaniem stada kociakow, bo jakas kotka sie przypaletala i okocila w jakims zakamrku na podworku. Dzika, przestraszona, nie idzie zobaczyc w jakim stanie i ile kociakow. Pani dokarmia ale wiadomo ze zostac na stale nie beda mogly.
-
Misia już w ds. Trzymajcie kciuki za małąi!!!
furciaczek replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
[quote name='martka1982']ojej a jak się ją zaszczepi to jest pewność,że nie zarazi się? zapytam naszego weta co z tym fantem zrobić bo pewnie wyleczenie wszystkich psów zajmie Ci sporo czasu:([/QUOTE] Tak, koniecznie trzeba sie skonsultowac z wetem. Wiem ze cholerstwo sie dosc dlugo w otoczeniu utrzymiuje, nawet jak wszystkie psiaki beda wyleczone to przez pewien czas bedzie ryzyko zarazenia. Moje prywatne poszczepione i tez sie zastanawiam na ile skuteczna bedzie szczepionka.