Ina jest już u Ani, już się w niej zakochała. Mówi, że to wspaniała, kochana, pieszczotliwa panienka! Kupiła jej karmę, którą poradził jej wet (pokazała wyniki badań) i kochaniutka ma noge w gipsie, Ania musi jeździć przez 4 dni na zaszczyki.
Ale się ciesze!!!!!