Jump to content
Dogomania

Agnieszka W

Members
  • Posts

    105
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Agnieszka W

  1. Czemu tu juz nikt nie zaglada? Sońcia była wczoraj bardzo bardzo grzeczna moze dlatego ze została wczoraj na polu i sie wybiegała cały dzien.? W kazdym badz razie zaraz po pracy pojechalismy do pani doktor. Jakiesz było moje zdziwienie a nawet szok, jak Snia wsiadła do auta i .................nic! totalnie nic połozyla sie i grzecznie jechala z glowa na moich kolanach! normalnie szok:-o pozniej troche sie bala bo w lecznicy byla straszna kolejka i byl tam tez sznaucer olbrzym taki szczeniak 7 mies. wiekszy od Soni 3 razy! i ja zaczepial i troche sie bala ale bardzo grzeczna byla. Pani doktor obadala Sonisie (wazy 24 kg-powiedziala ze niezle ale i tak malo,widac po niej ze chuda), dala leki na robaki i na pchły i kazala przyjsc za tydzien na szczepienie. Jak mowilam o tym sikaniu to zapislala mi dla niej Furagin - zeby jej dac. No i tyle z nowosci. Aha! nie powiedzialam najnowszej wiesci, dzisiaj po raz pierwszy bylo w domku czysto rano:multi: nie wiem czy to przypadek czy zaczyna sie cos zmieniac, ale ciesze sie. Aha! no i wet powiedzial zeby mozna zrobic jej juz sterylke - 2 tyg. po szczepieniu tj. za 3 tyg. tylko to strasznie duzo kosztuje a ja jestem teraz taka spłukana:placz: Babka powiedziala ze to kosztuje od 300-350 zł w zaleznosci od uzytych leków itd itp. Moze mozna by to wykonac gdzies taniej? Macie jakies namiary?
  2. Witam, u nas dzien jak codzien, pobudka 5:30 i sprzatanie po Sońci:mad: jak zwykle. Wnerwiłam sie dzisiaj juz na maxa i postanowilam ze nie dam jej wody od 20:00 - trudno. :diabloti: Niech wie ze Pańcia nie zartuje. Wczoraj nastapił przełom bo Soniś wreszcie zaszczekała - podczas zabawy dopiero ale rzeczywiscie Karusiu glos to ona ma:crazyeye: Az sie przestraszylismy, bo ona taka łagodna jest, wszystko daje ze soba zrobic a tu taka awantrunica sie zrobiła. Strasznie sie cieszy jak przychodzimy do domciu i merda tak smiesznie ogonem nie na boki tylko normalnie w kółko jak lassem! Strasznie to smieszne i przyznam sie ze nigdy czegos takiego nie widzialam. Jest postęp - nauczyłam ja ze do kuchni wchodzic nie wolno, i nawet to dosc respektuje, wiec wczoraj bylam w szoku. Jak robilam obiad to grzecznie lezala w przedpokoju i mnie obserwowala. Na polko tez juz jest postep bo jak sie ja wypusci to se idzie sama na 2 min. wprawdzie ale juz sama.Wiec jest niezle. Generalanie dzisiaj mam juz lepszy dzien, nawet po rannym incydencie. Soniś jest kochany bardzo i daje mi ciagle buzi, a mężowi nie. Czuje pewnie przed nim respekt. Do lekarza pojedziemy chyba dzisiaj bo wczoraj musialam w robocie dluzej zostac i bylo zamkniete juz. Moze dzisiaj sie uda mi wyrwac wczesniej, no zobaczymy.
  3. [quote name='karusiap']Agnieszko co tam u Was??jak Sonia??[/quote] No witam, w zasadzie dobrze wszystko, Sonia jest u nas juz tydzien, miala chrzest bojowy w weekend, bo poznawala rodzine no i zjadla nowiutkie buty mojej mamy:placz: . Wymaga strasznie duzo czasu i uwagi, ktorej ja po porstu nie jestem w stanie jej poswięcic. Mam taka chwile zalamania:-( , wiem ze ona to robi wszystko z miłosci do nas i tak sie strasznie cieszy jak nas widzi, ale po prostu czasami ja juz nie mam siły. Tłumacze, mowie do niej ona nic nie słucha. Najgorsze jest to ze wychodze z nia na pole co 2 godziny a i tak sie zalatwia w domu, spi w korytarzu w domu, bo nie jestem zwolennikiem spania psa w łozku, to do poznych godzin nocnych piszczy, wyje i drapie tymi ogromnymi łapami po moich nowych drzwiach. :shake: Wiem ze teraz wszyscy dogomaniacy sie na mnie rzuca ze jestem wredna, nieczuła ze pies chce byc z nami itd itp i dlatego sie tak zachowuje,ale mysle ze ktos kto psa wychowuje wie co teraz mam na mysli i mnie rozumie a ja nie potrafie ciagle mowic Ci Karusiu ze jest super, przepraszam. Moze w tym tygodniu cos sie zacznie zmieniac zobaczymy. Ja teraz nie mam dostepu do internetu wiec jesli to tylko w pracy, zdjecia przesle moze gdzies w srodku tygodnia, dzisiaj jade do weta. Tyle z nowosci..............Pozdrawiam
  4. No witam witam wszystkich, jak wiecie nie mam dostepu do netu teraz, a w pracy to nie zawsze mozna... Sonia uczy sie wszystkiego, wszedzie pcha ten wielki ryjek:diabloti: , szaleje i ciagle by jadla i jadla, troche zanikaja jej juz te wielkie wystajace zebra. W nocy bez problemu grzecznie spi cala noc, nie chce tylko biegac po polu jak jestesmy w domu, skacze po drzwiach,elewacji i wszystko drapie. :angryy: No ale mam nadzieje ze sie jakos z tego otrząśnie, niby jest jeszcze tym szczeniakiem ale nie chce zadnych zabawek(pluszaków czy sznurków do zabawy). Tylko ma piłke co lubi, dziwne troche. Na razie zaliczyła jedna ucieczke ale wydarłam sie na nia i juz na razie nie probuje. Aha ale najgorsze to jest to ze ona w ogole nie szczeka! W ogole ! Uczymy ja, pokazujemy, nawet maż wczoraj dzwonil do drzwi - nic. Złodziej moze wejsc normalnie a ta nawet nie wstanie zeby zobaczyc co sie dzieje. Dziwne jak na psa.....:shake: No a poza tym to na razie spokojnie. Oprócz tego smrodku co wydziela jej siersc. Czekam na cieplejsze dni zeby ja wyszorowac bo normalnie porazka. :evil_lol: A zdjecia moze po weekendzie beda bo teraz ciezko bedzie. A komu mam przesłać? Aha Karo linna a Filce tez tak siersc wypada tonami?
  5. bo jeszcze kur nie widziala hihihihihi no wlasnie a co do weta to wiesz Karusia zeby tak poznym popoludniem przyjmowal 18-19
  6. [quote name='karusiap']ale super!!!!ciesze sie ze Sonii wraca apetyt bo ta chudzina to faktycznie ma cos z charta:)kurcze ja mam dobrego wet ale u siebie na pradniku ale sprobuje sie dowiedziec o jakiegos dobrego z tamtych okolic...a gdzie zostala z Sonia teraz?jej pierwsze odwazne pozostanie samej ale jest grzeczniutka wiec da rade....:)[/quote] No własnie sama bym sie z roboty urwala juz zeby do niej jechac ale nie moge :-( no wlasnie czyli ustalone jest pochodzenie Sonii i Filki: chart i bokser :evil_lol: . Karusia nie widzialas w Skale jakiegos charta? A poza tym to na jakiej ulicy jest ten wet i jak przyjmuje?
  7. Aha, i moj mąż wymyślił ze Sonia to jest mieszanka boksera (wygląd głowy) i charta (wygląd tułowia), smieszne nie? Chociasz jakby sie jej dokladnie tak przyjrzec to jest w tym troche prawdy :) Jak myślisz Karo linaa ? Czy Filka tez tak wyglada? Aha i mam jeszcze jedno pytanie czy kąpałaś Filkę bo SOnia straszliwie śmierdzi i musze ja chyba dzisiaj wykąpać bo sie nie da wytrzymac.
  8. Witam wszystkich, pewnie wszyscy czekaja na moja relacje, wiec juz dluzej nie trzymam w niepewnosci. Moze zaczne od poczatku. Po przyjezdzie do domu Sonia nie miala siły nigdzie spacerowac i potwornie sie bała. Wiec przespała całe popołudnie i noc grzecznie w holu na kołderce. Ale wczoraj zaczeła juz sprawdzac okolice, oczywiscie najbardziej podoba sie jej dom i tylko tam by siedziala. Leci tylko na pole sie załatwic i spowrotem do domciu. :lol: Dzisiaj jak ją wypusciłam na pole to to samo, z tym ze biegla do domu i pierwsze co to miski, zeby mi pokazac ze ma apetyt. No ja mysle ze troche miala stres i dlatego tez nie jadla. Ale juz spoko:multi: , i nawet na smyczy chodzi ładnie. Do weterynarza planujemy jechac pod koniec tygodnia jak troche sie do nas przyzwyczai, zeby nie miala takiego duzego stresa. Mam tylko pytanie znacie jakiegos dobrego w okolicy Bronowic, lub Zabierzowa? Tam by było nam najblizej.
  9. [quote name='karusiap']no to super ciesze sie ze prace sie udaly:)ok bede czekac na telefon tylko proponuje w miare wczesnie (oczywiscie nie o swicie:)) zeby pobyla z Wami troszke czasu w niedziele...[/quote] No mysle ze raczej to bedzie po obiedzie. Ale spoko mam wolne w poniedzialek! Damy rade. Pozdrawiam
  10. :multi: No to super ze tez bardziej Ci pasuje w niedziele, bo nie chcialam Ci robic przykrosci, a tak to nie mam wyrzutów sumienia. Ja i tak do Ciebie w niedziele zadzwonie i sie konkretnie umowimy co i jak.Ogladalam nawet prognoze na niedziele, cholender mowia ze lać bedzie i zimno ma byc ale jakos sobie poradzimy. A wczoraj budowalismy dla Sonii domek, normalnie jak sie moj maz za to zabral to wybudowal jej prawdziwa bbbuuuuuuuuuuuuddddeeeeeeeee, a nie tam jakas budke. Ogromna, ocieplona steropianem wyscielana kolderkami no i w ogole full wypas. :diabloti: Takze Sonik teraz to sie w niej zapoci! No to tyle chyba z nowosci. Takze czekaj na telefon!
  11. No ales sie rozpisala kobieto! Wiem wiem ze pocztaki sa trudne,ale mam nadzieje ze jak Sonia nie bedzie uciekala to wszystko bedzie super. Karusia bylam wczoraj w sklepie wydalam tyle ze ho ho , ale mamy juz 2 miski obroze smycz i takie cos co mozna tam wlozyc papierek z adresikiem Sonii jakby sie zgubila, nie wiem tylko jak to sie nazywa (czekam na pochwały :lol: ) no i jeszcze takie karmy i kosci .no to tyle. Mam tylko jedna malutka prośbe mozemy pojechac po Sonie w niedziele po poludniu please please, bo mam odgorny nakaz jechac na groby za miasto! i nie wiem kiedy wroce a nie chce przebierac nogami przy rodzicach bo sie wnerwią. A poza tym to dzisiaj bedziemy budowac dla Sonii domek! :multi:
  12. [quote name='karusiap']no to ciesze sie, ze sie ze mna zgadzacie..jestesmi umowione na sobote...trzymajcie kciuki!!:multi:[/quote] Karusia dzisiaj jade do sklepu, powiedz jakie rzeczy sa najpotrzebniejsze? smycz,obroza, jakas sucha karma na poczatek i co jeszcze ? takiego wiesz na pierwszy strzał:-? ?
  13. Karusia miło bylo Cie poznac! Jakby co to bede na forum dopiero jutro, pozdrawiam:bye: :bye:
  14. [quote name='karusiap']ja mieszkam na Krowodrzy...prosze przypomnij mi gdzie Ty teraz bo zapomnialam...[/quote] no spoko ja tez ale jak zdaze przed wyjsciem z roboty to do ciebie zadzwonie tak kolo 16
  15. no wlasnie rad nie ma. dobrze mowisz najlepiej byloby nam sie spotkac i pogadac od serca bo tu to i tak sie wszystkiego nie dowiemy, a ty gdzie mieszkasz w ogole? w jakiej czesci krakowa?
  16. [quote name='karusiap']kochajacy domek pilnie potrzebny...zbliza sie zima a sunia juz tyle sie wyczekala...jest pieknym radosnym i energicznym psiakiem[/quote] No to ja ponownie, pewnie juz nikt nie chce ze mna tutaj rozmawiac, ale i tak napisze.Przepraszam ze wczoraj nic nie pisalam po poludniu ale mieszkam juz na wsi i nie mam tam ani telefonu ani internetu. Przepraszam jeszcze raz za cale zamieszanie po prostu pewnych rzeczy sie nie spodziewalam, chodzi mi tu o reakcje ludzi. Ale niewazne. Przejde do meritum. Nie wiem czemu wszystkim sie wydaje ze Sonia miala by u nas mieszkac w budzie, ja mowilam tylko ze jak wyjde do pracy to zostawie ja na zewnatrz zeby w domu sie nie nudzila, przeciez to bylo wiadome ze bedzie w zimie mieszkac w domu! Przeciez ona na krotka siersc! Poza tym Karusiu nie wiem czy bedziesz chciala jeszcze ze mnia rozmawiac ale ja chce wziac Sonie do siebie w weekend. Moj maz powiedzial ze ostatecznie rozprawi sie z sasiadem jak bedzie trzeba.:mad: Ja mam tylko jedna prosbe czy w razie wielkich problemow wychowawczych powtarzam "wielkich", pomozesz mi wtedy ? Chodzi mi o to czy bede mogla liczyc na Twoja pomoc? Pozdrawiam i czekam na wiesci.
  17. [quote name='karusiap']Agnieszko ja nie mam pojecia co moge Ci doradzic..widze, ze sa same problemy...Sonia jak to pies ..tam gdzie jest przeskakiwala przez bramke...dzis ma dzwonic tamten Pan wiec wybor juz nalezy do Ciebie..bardzo Cie prosze napisz co i jak bo jesli nie to powiem temu Panu ze psiak jest do wziecia..nie moze byc tam nie wiadomo ile...nie potrafie Ci niestet doradzic bo nie wiem jak Sonia zachowywala by sie w nowym miejscu...ale nie wiem czemu musialaby byc przy budzie nawet jak bedziecie w domu?? wiedzialam ze cos sie stanie:([/quote] No wlasnie mnie tez jest bardzo bardzo przykro po tej wczorajszej rozmowie bo sie strasznie nastawialam na nowego lokatora(pomijajac juz kwestie sasiedzka-bo troche prawdy sie dowiedzialam). A tu taka porażka! Wiem ze chcialas zeby ona u nas byla i ja tez bardzo bardzo ale nie wiem, jak bedzie przeskakiwac? i uciekac? to co? przeciez nie moge wziac ja na probe, a pozniej... aaa nie wazne jestem od wczoraj strasznie zalamana, przepraszam cie Karusiu, moze lepiej oddac Sonie temu panu.............
  18. Witam, wróciłam jestem i pojawil sie problem....... jak zwykle! Bylam wczoraj w domu no i nawinął sie moj sasiad, o ktorym pisalam ze ma wielkie stado łażących wszedzie kur. Napomknelam mu ze bede miec psa i zeby uwazal na te kuraki. No i zaczelo sie! Oszczedze Ci karusiu juz szczegolow,ale ostatecznie zapowiedzial miz e bede musiala pokrywac wszystkie koszty itd itp. Nie mowiac juz o sasiedzkiej przyjazni. Co dla nas to ostatecznie oznacza? Wiązanie Sonii przy budzie cały dzień! Bo obawiam sie ze nawet jak bede w domu to moze sie wymknac cichaczem.(ona chyba raczej lubi uciekac) Bo sa szpary wokolo siatki. Co robic?
  19. No wlasnie wlasnie, to dobra jakby co to tel.mam juz zapisany. Zobaczymy - moze uda mi sie skorzystac z netu, ale jakby co to do poniedzialku.
  20. no ja szczerze myslam o weekendzie 28,29.10. A ja na razie mieszkam u mamy na bronowicach, a pozniej bedziemy mieszkac w gminie zabierzów.:lol:
  21. No a co do Sonii to sprawa wyglada tak ze w nocy spałaby u nas w domciu (tylko nie wiem jak sie bedzie zachowywac,mam nadzieje ze dobrze :)) a rano jak bede szła do pracy to bym ja zostawiala do powrotu w ogrodzie. Dlatego tak czy siak bede musiala jej przygotowac jakis cieplutki kat, w sensie budy bo w zimie bedzie jej zimno, prawda? No Nie wiem tez czy nie bedzie uciekac, bo to nigdy nie wiadomo, jest siatka dosc wysoka,ale Ty mowiłas ze ona przeskakuje płot wiec mam nadzieje ze ten plot nie był zbyt wysoki, bo kolo nas sąsiad ma kury i moze byc gorąco. A poza tym to chyba nie ma problemu zeby Sonia zostawala sama? To znaczy chodzi mi o to czy nie piszczy, płacze i takie tam? No i własciwie tyle co chciałam powiedziec, takze Karusiu decyduj. Moze zrobimy taki casting? :) Kto jest fajniejszy i kogo Sonia sama wybierze? Taki mały żarcik z rana. :)
  22. A wiec tak. Jesli chodzi o zabranie Sonii to ja bede od poniedzialku do dyspozycji, ale szczerze powiedziawszy to wolalabym piatek na spokojnie,bo i tak musisz mnie troche wtajemniczyc w te wszystkie tajniki posiadania psa. Takze myslalam ze piatek, lub sobota bedzie najlepszy zeby sie nie spieszyc, ze jutro do pracy i takie tam.A poza tym to troche kawałek od naszego domu wiec mysle ze weekend byłby najlepszy Ale to juz od Ciebie zalezy.
  23. [quote name='karusiap']no wlasnie ja nic nie wiem o nim bo dzis zadzwonil...mowil ze ma do dyspozycji dom i ogrod i chce by psu bylo dobrze u niego a nie do budy...ale wiem ze u Ciebie tez by byla w zimie w domu...tak??nie wiem co mam robic..nie wiem jak u niego z czasem wolnym... a powiedz Agnieszko skoro bedziesz w poniedzialek na dogo to kiedy decydowalibyscie sie wziac juz Sonie?? nie chce bys po powrocie zostala czyms zaskoczona...wiec czy znasz juz date??[/quote] No jestem jeszcze na dogo chwile, mam nadzieje ze tam gdzie jade bedzie internet ale to nic nie wiadomo, a nie chce mowic na 100% bo moze z tego nic nie wyjsc. Wiec jakby co umwiamy sie na poniedzialek na dogo.
  24. [quote name='karusiap']Agnieszko mam nadzieje ze dasz znac jak tylko bedzie ok.dzwonil dzis do mnie Pan ,ktory jest zdecydowany na psinke od zaraz.ja powiedzialam , ze czekam na Ciebie(jakos oswoilam sie z ta mysla).Ale umowilismy sie na telefon........[/quote] No tak myslalam ze sie ktos zjawi na samym koncu. Karusiu to ty musisz zadecydowac gdzie Sonii bedzie lepiej, jesli ten pan na przykład moze poswiecic Sonii wiecej czasu jak my(bo ja mowie od razu ze my pracujemy do 17 i bedzie sama biegac sobie po ogrodzie), bo na przykład sobie siedzi caly dzien w domu no to nie wiem czy nie lepiej jej bedzie z kims kto jej poswieci wiecej uwagi. No sama musisz zadecydowac. Ja bede jeszcze jutro rano na dogo, ale pozniej juz jade wiec wtedy dopiero w poniedzialek. A to w ogole fajny pan jest? i cos o nim wiadomo?
×
×
  • Create New...