Jump to content
Dogomania

Evelin

Members
  • Posts

    6145
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Evelin

  1. U Pipi jest Randa,była tez soniamalutka.. Pogotowie przyjechało po raz kolejny i bez żadnych dyskusji zabrali Pipi do szpitala.Nikt nie plótł głupot o tym,.że nie moze zabrać pacjenta do szpitala,bo nie ma skierowania od lekarza rodzinnego ..Dzięki tej głupiej babie z pogotowia Pipi dodatjkowo się nacierpiała..Co będzie dalej,nie wiem,ale myslę,że w szpitalu udzielą Jej pomocy...
  2. Wszystko ze wszystkimi ustalone...pojedziemy...
  3. [quote name='Poker'] Przepraszam Cię Trisiu.[/QUOTE] I słusznie. [B]Tylko nie nazywaj tego płatnym DT- bo pieniadze idą na fundację,a nie do prywatnej kieszeni. [/B] Twoja kasa ,Twoja wola,Bedzie jak napisałaś-[B]ale nie mieszaj.[/B] Dajcie nam spokojnie wyjechać.
  4. wiesz co marzec, może ty pomożesz Trisi? Gratuluję znajomości forum -to Twój pierwszy post... A z czystym sumieniem oddamy,a kasa bedzie na mikropsy... Grację pogryzioną ze schronu też zawiozłam z czystym sumieniem i szczylkami od Pipi też opiekowały sie mikropsy.. A miejsce się zwolniło,bo Gracja i Nefra poszły do adopcji Jedziemy jutro.
  5. Z Zambrowa ruszmy o 11-11.30 Do Tomaszowa 253 km ,jeszcze potem do hoteliku,myslę,ze 300 trzeba liczyć..( bo Radzymin i Warszawa-tam też narobi sie kilometrów)..szacowany czas ok 4,5 -5 godzin..potem powrót,może trochę szybciej,ale minimum 4 -4,5 godziny..ze 2-3 10 minutowe odpoczynki wliczyć trzeba..cała podróż-9-10 godzin..czyli gdzieś ok 22... Trisia i Polarek poza schronem :)
  6. jestem wkur... a na to pogotowie...przyjechała sanitariuszka i sanitariusz,dała dobre rady pt wybierze się pani do Białegostoku, więcej pani nie możemy pomóc, nie weźmiemy pani,niech lekarz rodzinny da zlecenie na transport...itd...dali ketonal, i zostawili..a ona chodzić nie może.. Zadzwoniłam do tego pogotowia...Jesli nie bedzie ulgi,Irka ma dzwonić jeszcze raz... p.dyspozytor ma przekazać wspaniałemu zespołowi ,ze była interwencja.Zobaczymy.
  7. rzeczywiście zdjęcia Skubi z innego świata :) Jak dobrze,że się Jej tak udało...
  8. Pipi bóle nie ustepują..prześwietlenie ok,ale praktycznie nie może chodzić.Dziś jest u niej Soniamalutka,wezwą pogotowie,być może bedzie potrzebny szpital...jutro pojedzie Randa.. masakra...
  9. To jestem pod wrażeniem...rzeczywiście próbują...
  10. Czyli wszystko ustalone.. Randa przywiezie całe towarzystwo do Zambrowa ( na dziś wiem,ze są to Trisia,Polarek i 2 koty,które po drodze zostawimy w Radzyminie i w Warszawie), Przepakujemy do mojego autka- i pojedziemy... Cieszę się,że wszystko się wyjaśniło... A co do Polarka- oczywiscie,ze bedzie kastrowany,o ile tylko nie bedzie ewidentnych przeciwskazań zdrowotnych. Maia Randa później się z Tobą skontaktuje i umówicie się na miejscu. Dreag a co do tych zmian..prawda,ze nagle i nieoczekiwanie...ale i Amadorce i Maddalenie bedzie łatwiej z jednym dzikim psem,niż z dwoma naraz.Większe szanse mają na normalność..
  11. Nasza podróż z Maia jak najbardziej aktualna...Ale są pewne nowinki... Otóż do Amadorki pojedzie Polarek ( Amadorko-DZIĘKUJEMY!!!), natomiast Trisia zostanie w Warszawie..będzie podopieczną Fundacji Mikropsy ( i na to konto Maia bedzie wpłacała pieniadze),bedzie mieszkała w bloku z innymi psami ,bedzie miała kontakt z ludźmi,zaopiekuje się Nia osoba,która ma doświadczenie w prowadzeniu psów dzikich...W sobotę do adopcji idą Nefra i Gracja ( ta ostatnia zabrana pogryziona ze schronu,dzika,dwóch facetów używało chwytaka,zeby mała przeprowadzić z klatki do klatki- mam nagrany filmik..).Więcej można poczytać o psinie na fb Zwalnia się miejsce i zgodnie z przekonaniem,ze dogomania to nie forum towarzyskie,żeby brać pod uwagę czy ktoś kogoś lubi,czy nie-[B]dobro psa najważniejsze[/B],Trisia zamieszka z Maddaleną:) Tak im chyba było pisane... Do zobaczenia w niedzielę Mad!!!!
  12. joteska- zaczynam mieć nadzieję....Bardzo bym chciała,żeby im sie udało...Trzymam kciuki z całych sił...
  13. [quote name='enia']W tym momencie obrażasz nie tylko mnie ale również wszystkie osoby które były przy Pipi gdy tylko[B] Weronia [/B]założyła ten wątek. Alarm był i pomoc nadeszła. Łatwo prześledzić od początku do końca i będzie jasne. Ty tego nie pamietasz bo jeszcze wtedy nie zwoziłaś swoich psów do Pipi. Było masę osób ( których już tu nie ma) były zrzuty, bazary, i karma, starczało na wszystko ( całe zbiórki sa na tym wątku, wystarczy poszukać) póki psów nie przybywało, i prosze nie obrażać dogomaniaków, pytaniami czy stać czy nie stać. Teraz pomagasz ty, kilka lat temu pomagali inni. Pomagali psom które Pipi znalazła w swojej okolicy bądź jej podrzucono. Wtedy nikt u niej psów nie tymczasował na taką skalę. I nie pisz mi bym wskazała które są twoje psy, bo ich zwyczajnie nie pokazujesz, nie ma już żadnej ewidencji ogólnodostępnej ( a kiedyś były nawet 2 wątki tylko z psami i kotami). Nie życze sobie obrażania mnie i mojej pracy. Łatwo się zapomina.... I więcej nie dyskutuje tu na ten temat, chyba, że mnie znowu obrazisz. Wiem, Irena że nie masz jak przyjechać, ale może jak tz lub syn Twój wróci? w każdym razie jak potrzeba to wiesz.[/QUOTE] W tej chwili rzeczywiscie nie ma żadnego << mojego>> psa u Pipi.... Wiesz co nas różni? To,że uwazam,że [B]wszystkie psy w ptrzebie są nasze[/B]-nie Twoje,nie moje, nie Pipi,nie czyjeś inne...Wszystkie potrzebuja pomocy i jesli tylko nadarzy się okazja,zeby któremuś pomóc ( wszystko jedno któremu i od kogo )- to staram się,żeby zrobic to jak najlepiej Każdą pomoc doceniam,mogę się z kimś żreć na maksa,ale jak się trafi okazja pomocy jakiemuś zwierzakowi- to nie ma sprawy. .I z mojej strony koniec tematu.
  14. Trzymajcie kciuki,zeby śniegu za dużo nie napadało i drogi były przejezdne.. Na razie plan podróży jest taki,że: przyjeżdżam po Trisię ,Polarka,Maię :) i kota Cwaniaka do Białegostoku....Pakujemy się- wio... Kota Cwaniaka ( od tej eksmisji) ,mam nadzieję zostawiamy w Radzyminie..Potem do Amadorki...i droga powrotna.. Oby to wszystko wyszło..Cieszę się bardzo,że są wpłaty na zwierzaki..jedna osoba by sobie nie poradziła, wydawało się,ze Trisia i Polarek są w beznadziejnej sytuacji...ale razem- musi się nam udać!
  15. Nie ma to jak pojawić się na watku,narobic maniany o nie wiadomo co.... Póki co, jestem bardzo wdzięczna fundacji niemieckiej,ze od czasu do czasu wspomaga Pipi karmą, bo mnie na to nie stać,zeby utrzymać 40 psów. Ciebie stać Enia? waldi??/ ktoś jeszcze???? Jakim prawem żądasz od Pipi deklaracji-odda psa czy nie? Ona opiekuje się psami na codzień i to bedzie Jej decyzja-I TYLKO JEJ... Druga sprawa jest taka,że nikt nigdy od Pipi nie żądał takich deklaracji i podejrzewanie kazdego, kto pomaga (konkretnie) o chęć wywozu psów do Niemiec jest obraźliwe dla fundacji.Zastanówcie się,zanim znów bedziecie pisać bzdury.Nie ma potrzeby roztrząsania tematu-bo tematu wywozu psów do Niemiec nie było.Jak się pojawi- będziecie mialy pole do popisu.I tyle. Pipi, kontener dla Trisi i Polarka na 90% załatwi Maia,chyba od p.Bozenki o ile dobrze usłyszałam...nie musisz gonić do Bialegostoku.Kuruj się...
  16. To co Maia,dasz radę pojechac ze mną?.. A z tym Ojejem- to rzeczywiście ojej....
  17. Super! To pjedziemy,mam nadzieję,że Maia też zdoła wszystko zorganizować bedzie łatwiej we dwie
  18. Ale powiedz mi- co Ci da odpowiedź- odda,czy nie...co to ma za znaczenie.. Póki co-fakty są takie - żaden pies od Pipi nie pojechał za granicę... Pipi ma teraz ok 40 psów i nie jest zdrowa...Proszę Cię Enia- odpuść..możesz Jej pomóc- to pomóż... Pipi, napisz czy dasz radę z tym kontenerem..to ważne....
  19. [quote name='enia']A jak panie z niemiec być może zechcą za dotychczasową pomoc zabrać kilka psów, to dasz?[/QUOTE] Póki co,takich propozycji nie było...Nie rozumiem,po co takie pytanie..jeśli w celu zrobienia awantury-to nie ten adres....Tu się pomaga zwierzakom...Może nie zawsze jest atrakcyjnie - ale własnie tak wygląda pomaganie na codzień... Ale do rzeczy..Pipi-dasz radę przywieźć kontener do Białegostoku do niedzieli? Trisia i Polarek jadą do Amadorki...własnie w niedzielę..
  20. Pokontaktuję się ze wszystkimi w weekend, muszę dojść do siebie po atrakcjach dentystycznych..te zęby straszna sprawa..nie mam siły dziś...
  21. Pipi to taki człowiek z żelaza.. Można Ją tłamsić zastraszać,ponieiwierać a Onaa i tak otwotrzy jedno oko zobaczy jakiś futro i jeśli bedzie jakakolwiek możliwość- to natychmiast pomoże,choćby nie wiem co..taka jest Pipi.. Sytuacja z wczoraj..przyjeżdża do Zambrowa z Gandzią..bo jest szansa na dom....Z kulą ,zbolała,ale przyjechała...Gandzi się udało.... O jedno sie tyko martwię- jak zdrowie?????
  22. Maia.... Z mojej strony taka deklaracja...zawiozę Trisię gdzie trzeba ( nawet na drugi koniec Polski)...pieniądze na transport przeznacz na hotelik.. Zaznaczam ,ze nie może to być żądanie z dnia na dzień...zwykle - w najczarniejszym scenariuszu od żądania do zawiezienia MAX 2 TYGODNIE to absolutny maks...
×
×
  • Create New...