Jump to content
Dogomania

Wola

Members
  • Posts

    2931
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Wola

  1. a więc to wszystko przedstawia się tak: [B]Gameta-[/B] dwa maluchy obojętnej płci i koloru (ewentualnie jak już wybrzydzać to czarno-biały)na DT,brak transportu [Gdynia] [B]moja znajoma- [/B]jeden chłopczyk koloru obojętnego na DS, transport tylko częściowy, nie dalej niż 60 km od Gdyni [B]Gacusiowa- [/B]płeć nieokreślona, kolor czarno-biały, transport w miarę możliwy [Lubuskie] [B]Agata-air-[/B] jeden biały chłopiec, o transporcie wzmiany brak [B]Demi i Xmartix-[/B] (z tego co zrozumiałam jeden szczeniak na DT tylko go sobie przekażą) możliwość opłacenia transportu, lub przyjechania po malucha PKP [Wrocław] [B]Netti- [/B]suczka ciemna, transport możliwy [B]Jenis- [/B]dwie suczki lub suczka i chłopczyk, kolor obojętny, jeden DT drugi DT lub DS, obecnie brak transportu, dopiero 13.07 będzie w Wawie [Poznań] [B]Viris- [/B]suczka jak najciemniejsza, transport możliwy i oferta pomocy w transporcie innych maluchów. [B]Jagienka42-[/B] suczki, ilość i kolor nie podane, info o transporcie brak tyle doczytałam, jak coś przeoczyłam to proszę mnie powiadomić zaraz poprawię. Dla chłopców są 2 domki, dla suczek 4. Reszcie płeć obojętna. To na tyle ile pomóc mogę.
  2. ja chcę tylko sprostować że [B]gameta[/B] może przyjąć na tymczas jednego/dwa szczeniaki i kolor jest jej obojętny(płeć chyba też, powiedziała że bez różnicy czy czarny czy biały a nie że w takich kolorach ma być) Moja [B]znajoma[/B] natomiast preferuje chłopca o kolorze obojętnym. reszta chyba się zgadza ;) wiem że ani jedna ani druga nie są w stanie po psa pojechać a obie są z Gdyni. Znajoma ma wprawdzie samochód ale gorzej z benzyną żeby dojechać (choć myślę że pod same drzwi psiaka jej podrzucać nie trzeba i kawałek może podjechać odbierając przy tym szczeniaki dla gamety). jak wszyscy napiszą kto ma jaką możliwość z transportem to mogę zrobić post zbiorczy.
  3. jak już tak sobie wybrzydzamy to ponieważ ja mam jeden domek stały to preferowany byłby chłopczyk ;) to jednak będzie psiak na całe życie więc chyba mogę trochę ponarzekać :evil_lol: Dzięki Gameto za szybką reakcje ;)
  4. a to Ci zaraza mała... w schronisku raczej unikał spięć i ulegał innym psiakom. No ale cóż teraz jest pewny siebie, ma dom i swoich ludzi to i pokazuje kto tu rządzi. Ja mam pytanie bo niestety nie pamiętam :oops: czy Koksik jest Kastratem? jeśli nie to Kastracja zapewne zmniejszyła by jego zapędy. Ale kaganiec to ostatecznie nie koniec świata ;) Dzięki za sprawę z maluchami ;) Kurczę szkoda by było żeby małe musiały coś takiego przeżyć. Lepiej niech się u nas po Polsce porozchodzą ;)
  5. super wieści :multi::multi::multi:
  6. Nasza Koksikowa Cioteczko zajrzyj proszę tutaj: [url]http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=113209[/url] proponowałaś tymczas maluchowi, to psiki które nie ważą nawet trzech kilogramów, powiedziałam że u Ciebie jest jeden tymczasik, zawsze można to odwołać ale chyba dla Cioteczki bez różnicy czy to będzie nasza bida czy jakaś mega potrzebujące psie dziecko z Polski :roll: sprawa dość pilna i domków potrzeba dla 12 sztuk!
  7. a już doczytałam gdzie ten post jest, jeden domek to tymczas wakacyjny u gamety a drugi to DS u znajomej ;)
  8. ale niziutko nam się Figunia schowała... Marsz w górę
  9. widziałam ale nie rozmawiałam, za to przemaglował ich Marcin i Ania więc myślę że jak oboje zgodnie ustalili że to dobry dom to zapewne taki jest ;) Ludzie wyglądali całkiem przyjaźnie i byli Bakusiem zachwyceni zwłaszcza że zaprezentował większość swoich umiejętności jak siad, łapa, głos i łapanie przysmaków w locie ;) tak więc Bakuś zauroczył ludzi i pojechał w siną dal według mnie już na stałe ;)
  10. Bakuś znalazł nowy dobry dom :) wracam ze schroniska i takowe wieści niosę ;) będzie miał starą rottweilerkę do towarzystwa. Dom jest gdzieś na pomorzu ale w kierunku Pucka ;)
  11. mam chwile zwątpienia w sens pomagania psom i każdy taki teks utwierdza mnie w tym bardziej, stąd moje "zjeżenie się"... ale cóż to nie miejsce do wylewania żalów...
  12. eh... znam to... gdyby to było możliwe i ja bym miała pokaźną gromadkę psiaków pod dachem
  13. mój opis na pierwszej stronie jest nieuczciwy czy nieporządny?
  14. na chwilę i na smyczy bo nie darzę go takim zaufaniem żeby dać mu hasać luzem ale myślę że te pół godzinki raz w tygodniu z mojej strony pozwoli mi go stopniowo lepiej poznać i będę tu dzielić się newsami. mam też nadzieję że nie długo to będzie trwać i że Borsuk znajdzie swój kąt ;)
  15. dobrze że kolejka z tymczasami się powiększa ;) jeden domek o którym ja pisałam to DS. Mam nadzieję że uda mu się psiaki zabrać i się porozchodzą po dogomaniakach żebyśmy mieli pewność że im teraz dobrze.
  16. a więc niosę nowe wieści: Borsuk to pies z tak zwanym ADHD :evil_lol: przepełniony energią po same uszy. Na spacerze to tylko by biegał, skakał i się bawił. Jest w ciągłym ruchu, w przeciwieństwie do jego smutnego leniwego zachowania w boksie. Nawet wyczesać się porządnie nie dał. Bardzo miły psiak ;)
  17. co za człowiek :angryy: słuchajcie wiem że przy takiej liczbie to niewiele, ale nasza Gdyńska Ciotka która rok temu adoptowała naszego pudlo-sznaucerka Koksa, zaoferowała wakacyjny tymczas jakiemuś maluchowi, jeśli to w jakiś sposób pomoże...? na dogo ma nick gameta... Poza tym może uda mi się wykąbinować jeszcze jeden domek też w Gdyni. to dwa z 12... Przykro mi ale jeśli chodzi o prawo nie mam zielonego pojęcia,a nie mam tylu domków a sama warunków żeby przygarnąć wszystkie maluszki :-(
  18. myślę że on to jakoś przeżył, ja przeżyć nie mogę jak go tak widzę, no ale cóż, już tak mam że smutno mi jak widze psiaki ale niektóre szczególnie mnie rozbrajają i nie umiem tak zostawić...
  19. oj tak coś w tym jest. choć moja sunia w schronisku spędziła bardzo krótki okres i to jako szczeniak to jak przyszła do domu, pochłaniała wszystko. Teraz już jako dorosła panna je tyle ile potrzebuje a resztę zostawia na potem.
  20. Lala kiedyś chadzała na dłuższe spacery, teraz jak nam trochę obrosła w tłuszczyk to i tak biegać jej się nie chce. Poza tym po co tu biegać jak można się położyć na trawie brzuchem do góry i dać się po nim podrapać :evil_lol: Nie wyobrażam sobie wziąć Kaspara razem z Lalą sama. To musi być wyczyn :crazyeye: toż to zagwarantowany leśny lot :evil_lol: no ale Twardzielek jest grzeczny i mało ciągnie więc jakoś daje się radę z nimi. Kiedyś spróbowaliśmy wyjść z samą Lalą i Kasparem a potem wziąć Twardziela z Mefim. Wszystko bylo OK, Twardziel polubił się z nowym kolegą i był udany spacer, ale widok jego oczu jak musiał zostać sam... nigdy więcej nie wezmę dwójki zostawiając tam Twardzielka.... dobra, rozpisałam się trochę więc już się zamykam ;)
  21. szkoda że tak wyszło... ale nawet z drugiej strony się cieszę bo psiak który poszedł do adopcji (idzie dziś bo szczepienia musi mieć) jest moim ulubieńcem i mocno trzymałam za niego kciuki. Teraz skoro kciuki się rozluźniły to i za bulwy potrzymam ;) a nóż też się uda ;)
×
×
  • Create New...