-
Posts
6239 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Seaside
-
SAWA-Ma DOM! JEST ZLE .......ODESZLA (*) (*) (*) (*) (*) (*)
Seaside replied to zuziaM's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
:loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: -
SAWA-Ma DOM! JEST ZLE .......ODESZLA (*) (*) (*) (*) (*) (*)
Seaside replied to zuziaM's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
JEST TRANSPORT JELENIA GÓRA - KROSNO W SOBOTĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dziewczyny teraz trzeba zewrzeć szeregi!!!!!!!!!! konieczny transport do jeleniej - TO NASZA JEDYNA SZANSA!!!!!!!!!!! Krosno to okolice Zielonej Góry i woody chyba da radę podjechać?????? J&G jak myślicie?? Będzie potrzebna wymiana kontaktów oczywiście!!! Ale to już jak wszystko dogramy :) Błagam nie dajmy teraz ciałą!!!!!!!!!!! Kochana dziewczyna się zgodziła więc trzeba jej w tym troszkę pomóc!!!!! -
:) nie rezygnujemy :) Jedyne co wiemy to to, że do hoteliku w Lwówku Śląskim, gdzie przystań mają nasze jeleniogórskie schroniskowe psiaki, dostarczyła go Straż Miejska Lwówka :( Nie wiem czy "odłowili" go w mieście czy gdzieś na wsiach :( To było kilka dni wcześniej przed założeniem tego wątku :( Był w kiepskim stanie :( Widziałą go ZuziaM wtedy i ona więcej może jutro opowie :(
-
Zuzaneczko - Twoje posty wzbudzają zaufanie, jesteś rozsądną i ciepłą jak widać osobą :) Więc wg mnie Nestuś nie mógłby sobie wymarzyć lepszego domku..... Nie pisze tak dlatego,żeby na siłe nagabywac ciebie, Twojego TZ i współlokatorów na adopcję, wiadomo, że to poważnna decyzja... Piszę tak dlatego, że Nestorek siedzi całkiem sam, ślepy i głuchy, w małęj przybudówce, nie ma przy nim nikogo.... każdy odczuwalny ruch wywołuje u niego strach, nie wie co to, kto to...... Owszem to nie schronisko, pies dostaje jeść i ma dach nad głową, ale każdy przyjazny kąt, ciepłe posłanko, dotyk kochanej ręki to dla niego niewyobrażalna rzecz.... Zimny pot mnie oblewa na myśl, że mógłby nigdy tego nie poczuć i odejść całkiem sam, przerażony..... Jemu niewiele zostało czasu... do października może go już nie być :( Opcja z rodzicami w przypadku wyjazdu to też jest pomysł, bo wątpię żebyś psa oddała wtedy do schroniska :) Nie wiem..... nie chcę nic na siłę ..... Ale w tej chwili jest to pies który całkowicie spędza mi sen z powiek, codziennie przekonuję rodzine i codziennie porażka...... Nie wiem już po prostu, nie wiem co robić :(
-
kurcze nie ma :( maszka nie odpisuje :(
-
SAWA-Ma DOM! JEST ZLE .......ODESZLA (*) (*) (*) (*) (*) (*)
Seaside replied to zuziaM's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Boże tak się wszystko papra, a sprawa pilna :( Napisałąm do dwóch osób w sprawie transportu.... czekam :( -
A my pozdrawiamy i dziękujemy :)
-
Zuzanko - jakąkolwiek decyzję nie podejmiecie bardzo proszę napisz nam :( MOje samotne przerażone maleństwo w górę :placz: :placz: :placz:
-
[quote name='karcia']o ludzie, zaraz na mnie pioruny pojda, zreszta juz dzis poszly ;( otoz rozmawialam z Wiosna i ten domek jest sprawdzony, na stale, faktycznie z kotem, ale ten pan twierdzi ze sobie z tym poradzi bez problemu. Pan duzo chodzi po gorach, pozycza od znajomych huskiego, zeby miec z kim chodzic i bardzo mu na tym psie zalezy. Ja wiem, ze bylam umowiona z Emir, ale niestety przewazyl tu argument, ze Wiosna po psa moze przyjechac jutro okolo poludnia - dla mnie to bardzo wazne, bo naprawde jest przepelnienie. Po prostu kieruje dobrem psa. dom bedzie dobry i wyjdzie stad juz jutro. Bardzo naprawde, bardzo przepraszam osoby, ktorym namieszalam, naobiecywalam, poumawialam sie. Wiem, ze kilka osob juz pewnie "interesow" ze mna nie bedzie chcialo robic i zrozumiem to. Jest mi naprawde wstyd, ze tak wyszlo, bo ja staram sie byc konkretna, ale w momencie kiedy pojawila sie szansa, ze pies od jutra moze miec dom, przy takim przepelnieniu musialam po prostu podjac taka, a nie inna decyzje, za co po raz kolejny przepraszam osoby, ktore na tym wyszly jak Zablocki na mydle. Emir byla dla mnie duzym autorytetem, no i boje sie, ze na tym nasza wspolpraca sie zakonczy, czego bardzo mi zal. Starsznie sie rozpisalam, chcialabym tylko podkreslic, ze po prostu kierowalam sie dobrem psa[/quote] A tam zaraz pioruny :) Rozumiem Twoje rozterki i tym bardziej sytuację w schronisku. Mówiłyście że już dawno nie było takiego tłoku :( Będzie dobrze :)
-
Opcja z Sawą odpadła, za dużo na raz dla małego samochodziku, po prostu się tak nie da. Sawą zajmiemy się dalej na jej wątku, a tu ustalmy na spokojnie wszystko co do Husky :) Dziś kończy się izolatka :(
-
Ja to bym się jeszcze wstrzymała aż do ostatecznej decyzji ;) :p
-
Popieram medara, jednak Warszawa jest bardziej pewna jeśli chodzi o domek stały - no i praktycznie transport pewny :oops: :oops: :oops:
-
Zuzaneczko jemu niewiele już zostało .... JEst mały plusik tych 17 m kw. ) Psiaczek nie widzi, słąbo słyszy i bardzo się boi :( malutka przestrzeń, spokój i te wasze drapiące dłolnie zapewniłyby mu bezpieczeństwo :) A szczurki?? nie zobaczy ich, ewentualnie wyczuje... nie chapnie bo ząbków nie ma... Nie dogoni bo jak?? Więc strachu by nie było :) Psiak jest teraz cały czas sam, nie licząc posiłków, które mu przynoszą (na samą myśł jak wystraszony musi być i jaką egzystencję prowadzi - wyć mi się chce :placz: :placz: :placz: ) JEdynie to sprawdzić trzeba co z tym siusianiem - jest też wyjście z tego, w momencie gdy nie ma was w domku, można mu zrobić małe ogrodzonko, a w środku pod posłąnkiem podłożyć folię :) Tak robiła chyba Oktawia z niewidomą Sikorką ale już nie pamietam...
-
Gryfów??Lubań?? Toż to trzy rzuty beretką :multi: :multi: :multi:
-
jest komu jest :) - tylko dzisiaj zawrót głowy w pracy mam :shake:
-
Dziewczyny tu potrzebna jest szybka akcja :( każdy dzień na wagę złota :( Nie dajmy mu odejść w samotności - pytajcie po rodzinie, znajomych....:(