Justynko, Nestorek czuwa nad Wami i pewnie łapę maczał w tym co się teraz dzieje :loveu:
Nestusiu, wciąż jak cię wspominam i patrzę na Twoje zdjęcia łza mi się w oku kręci... a raczej ich morze :( Myślę o tobie tak ciepło jak o moich własnych czworonogach z którymi tam pewnie hasasz w srebrnej trawie :(