Jump to content
Dogomania

loozerka

Members
  • Posts

    4154
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by loozerka

  1. Ewa, ja to w ogole nie wiem, o czym mowisz....migocząca? Po co? dla ozdoby?
  2. tak, kupuj :) a po kaske napisz do Czarodziejki, jesli mozesz :)
  3. kastruje go przede wszystkim z przyczyn ideologicznych ;), zamierzalam to zrobić praktycznie od poczatku, gdy do mnie trafil-gdy dorosnie. Jego dojrzewanie tylko mnie utwierdzilo w tym zamiarze, owo gwałcenie zabawek, o ktorym pisalam nie jest szczególnie przyjemnym widokiem, poza tym- zwyczajnie się w ten sposób rani. Ponadto, na razie nie wszedł w faze biegania za suczkami w cieczce, jednak myśle, ze przy jego charakterze, w szczególnosci ganianiu za rowerami i samochodami, jesli zwiałby do takiej suczki, skonczyłoby się to dla niego zle. A kwestia uspokojenia? Z tym bywa róznie, kastaracja najczęściej łagodzi agresję na tle dominacyjnym w stosunku do psow- z tym nie mamy zadnego problemu. Czasem bywa, ze ogolnie łagodzi charakter, ale nie zawsze. Powiem tak- jesli wyciszenie temperamentu będzie ubocznym skutkiem kastracji- będę bardzo zadowolona, ale nie zakładam tego jako glownego celu bo wiem, ze mogę sie zwyczajnie zawiesc :) A relację zdam oczywiscie, juz sobie zaplanowalam na czwartek wolniejszy dzien w pracy ( zwolnienia z tytułu opieki to chyba mi nie dadzą ;) ) , mam troche obawy, choć z kotem juz to przechodzilam.... dopiero przeczytalam o Fisi - telefonistce :D Niezłe ....i chociaz czasem anielica lobuzuje ;)
  4. A nie ma za co, Haniu ;) Powiem Ci, ze moje dziecko, 17-letnie, uświadomione w stopniu adekwatnym do wieku, dla ktorego kwestia seksulanosci zdecydowanie nie jest tabu, a normalnym tematem, gdy zobaczyło po raz pierwszy, jak "to" wydłuża sie naszemu Gangsterowi, zareagowała jak XIX-wieczna pensjonariuszka :D. Do tej pory temat gwałtów na zabawkach ( juz niedlugo, bo na srodę na odjajczenie jesteśmy umówieni ) budzi jej lekki niesmak :p . A kontunuując kwestię spozywania róznych produktów i reakcj psich na nie.... dokonałam zakupu świezego boczku, co by zrobić pieczen zamowioną przez rodzinę, no i po odskórzeniu postanowiłam się skorą podzielic z Gangsterem. Spore to było obszarowo, twarde, jak to skora, wiec myślalam, że pies sobie pomieli w mordce i pomemła przez dzień cały. Cóz...cały dzien wyniosł dokładnie 15 minut, skora została połknięta w całości, a niespełna poł godziny pozniej musieliśmy w trybie pilnym mknąc na dwór.... tym razem dywan udało sie oszczędzic, ale nie wiem, na jak długo ...
  5. Hania....:placze: przepraszam, nie chcialam...to nie ja...to natura :evil_lol: ale zaraz się biorę za porządne odczynianie uroków, chocbym miala całą wykładzinę dywanową mego pracodawcy opluć ;)
  6. Ona od razu na taka masywną panienkę wygladala :D
  7. Czarodziejko, :crazyeye: , to jest kolacja?? Na jeden dzien i ani troche dluzej?? Codziennie tak gotujesz?? Jestes moja bohaterka......w zyciu nikt by mnie nie zmusił do takiego gotowania ..... I jeszcze to przepalanie w piecu i ten sopel na kawe.... Chyba musze przewartościować swoje zycie ;)
  8. Czarodziejko, alez opisywac tu na forum to nawet MUSISZ ;), ja tam czekam z niecierpliwoscia na kazdą wiesc o Sabci, martwię sie o nia, cieszę sie jej postepami i tym, ze jest jej dobrze. I im dluższe te relacje, tym lepiej :) Mi tylko chodziło o to, zeby było jasne- ze nie musisz sie czuc zobowiazana kazdej decyzji z nami konsultowac, czy uzyskiwac naszej aprobaty, ale jesli chcesz sie z nami dzielic swoimi rozterkami i watpliwosciami- to wal jak w dym. Jak widzisz, ja tam zawsze mam 10000000 argumentow za i przeciw:D , wiec zawsze sluze- i jako adwokat diabła, albo ku potwierdzeniu. Piec kaflowy li i jedynie ? To Ty naprawde tam masz blisko natury.... Podziwiam tych, ktorzy sa w stanie zaakceptowac wieksza ilosc obowiazkow, by zyc tak, jak sobie wymarzyli :) A aniołow nie ma na allegro...:( A ja teraz chcialam na nowy dom komuś kupic... No i arthofrex- cortaflex- dopytalam przyjaciela koni, bo to ona wyszukala ten drugi preparat. i Moja wiedza na ten moment jest taka, ze pewnie on jest super, ale nas na to nie stac, niestety :( to 160 zł miesięcznie. Moglibyśmy wiec kupic zapas na miesiac oczywiscie, ale potem juz nie byloby na nic.
  9. ale ma niesamowicie lobuzerska buziunie, cudowny jest :)))
  10. Roxana, sliczne te zabinki :))) No i włąsnie, co tu tak cicho??? Cały dzien nic? Ani sloweczka?
  11. a moj, jesli juz musi jakies wydzieliny- kupy, siku, czy rzyganko załatwic, to zawsze, ale to zawsze robi to na dywan w reprezentacyjnym pokoju :mad: Wełniany, prawdziwy, za ktory dałam - gdy go kupowalam- kosmiczne pieniądze. Był, powtarzam, był piekny :(
  12. Czarodziejko- a nie wnętrem :D? No własnie....Ania juz napisala, a ja nie odswiezylam watku ..
  13. Czarodziejko, ja powiem swoje zdanie, a jesli ktoś ma inne ( z osob zyczliwie obserwujących i wspołfinansujących ), to moze niech tez zabierze głos. Saba teraz jest pod Twoją opieką, to Ty decydujesz na codzien co jej dac, czym karmic i gdzie ma być. Uwazam, ze nie masz powodów, by nam się z każdej lużnej kupy Saby spowiadac, czy konsultować każdą decyzję. Jesli uwazasz, ze w obecnej chwili Sabie byłoby lepiej, gdyby spała w szopie i uwazasz, ze przy jej schorzeniach, to nie zaszkodzi- to myśle, że to Ty powinnas o tym decydować. I juz. A teraz ( po powyższym wstępie, zeby bylo jasne, ze to nie wtrącanie się, ale po prostu za i przeciw, ktore mi przychodzą do głowy, ktore moim zdaniem trzeba byloby rozwazyc ) tak pare moich myśli, do rozważenia przed decyzją, a nie do odpowiadania: -czy Rex juz nie pyli i nie zaraża? Bo jesli one miałyby być w jednej szopie i pomieszczeniu, to chyba nie udałoby się uniknąc wspołkorzystania z posłan i kołderek -czy jesli zrobiłoby się zimno, to w tej szopie będzie dostatecznie ciepło, by psiaki mogły tam być? Bo jesli Saba teraz byłaby w chłodniejszym pomieszczeniu, moze zaczac znowu dostawac pokrywy wlosowej i jesli zrobiloby sie na tyle zimno, ze psy nie mogłyby tam zostac, to w ogrzanym domu byłoby im jeszcze gorzej..., a moze te mieszkania nad tą szopą sa uzywane i ogrzewane? To wtedy tam z założenia byłoby cieplej... - Saba tez miałaby słomę? Bo to chyba jeden z lepszych izolatorów, moze jeszcze jakies gazety, zeby ją od ziemi odciac.... ale sie napisalyscie, jak ja tu tworzylam mozolnie odpowiedz :D. Ojj, te kości, one okrutnie kuuporodne, po prostu wychodzi 2 razy wiecej niz wchodzi. A Ania, TZ masz zlotego chlopa, jak zniosł gówno na gołej nodze i jeszcze Twoje nabijanie sie :D Oktawia, z tym otwieraniem okna, to ja myśle, ze temperatura, ktora byłaby odpowiednia dla Saby, w zaden sposób mogłaby być nieakceptowalna dla ludzi w tym samym pomieszczeniu... Ja wiem, ze niby powinno byc chlodno, swieze powietrze, itp, itd, ale jak ja nie znosze, jak mi wszystko zamarza po wytknięciu nosa spod okrycia :mad: Lubie jak ciepło jest i mogę sie przykryc tylko kocykiem cieniutkim...nie cierpie piernatów
  14. a ja, jak znam zycie, w kulminacyjnym momencie akcji, potknę sie o wystający konar, rozpłaszcze na srodku i w dodatku walne w jakis najbardziej halasujący element wystroju ogrodu- np pokrywki garnków itp :D To ja juz moze bede robila za element statyczny....;)
  15. modus operandi godne najlepszego filmu szpiegowskiego... Dorota, a Ty na bondzie nie bylas ostatnio ;)
  16. mrówa, ja mogę miejsce zbrodni oslaniac zeby sie sasiadzi nie zorientowali, ze ich granicę naruszasz ;)
  17. Czarodziejko, w formalinke się wsadzi na pamiątkę, a słoiczek przewiąze kokardką ;)
  18. mrowa, a z tego, ze na własnym terenie nie, to sie cieszysz, czy płaczesz :D?. Jednak łatwiej sprzatac u siebie niz przez szczebelki u płota :D
  19. Tak zakładam, ze ewentualnie reszta pieniądzy trafilaby na AFN, bo wtedy czarno na białym wiadomo, ile Saba ma, ja mam orientację, przy uwzglednieniu wpłat i ich terminow, na co mozemy sobie pozwalic i jakie zapasy finansowe mamy. Tzn zapasy w sumie to nie sa, bo one własnie na te wszysstkie stawowe odzywki muszą isc. Jakos do tej pory wiedzialam, ze Saba ma to, co ma, ale mając niewielkie doswiadczenie w psich chorobach, w zasadzie zadnego, poza tym, co tu gdzieniegdzie wyczytalam, nie docieralo do mnie jakie to zagrozenie i jak wazne jest podawanie tych dodatkowych wspomagaczy. Po prostu musi na to być :) A z tym spaniem Saby...jak u Ciebie w tej szopie jest? Tzn chodzi o temperaturę, wyłożenie podłogi itp? Bo włąsnie na tamtym watku wyczytalam, ze tamten Onek przez jakiś czas był w stajni i to własnie miało jego stan bardzo mocno pogorszyc, w kazdym razie takie sa podejrzenia. W każdym razie w ciagu kilku dni z chodzącego psa, czasem nawet podbiegającego, zmienił się w takiego, ktory nie mogł sam się przemieszczac, trzeba go było wynosic na rekach do załatwienia się, tylne nogi miał zupełnie bezwładne. Myśle wiec, że szopa jako taka to nie problem, ale nie mogłoby tam być zimno, nie mogłaby lezec na jakichs betonowych, kamiennych, posadzkach, czy ziemi...No i nie mogłoby być zupelnie zimno chyba. Trzeba byłoby złoty srodek znalezc, bo tak się pewnie meczy, jak jest za ciepło, ale i Ciebie tym wychodzeniem co chwila. Czarodziejko- ja tam sie nie obrazam przeca, czasem sie spinam, bo za duzo mam na glowie i mam wrazenie, jakby mi sznurki sie urywały
  20. kordonia- zdjecie kapitalne- samo w sobie rewelacja, no a oprócz tego- ta zgoda przy miskach jest powoalająca, az sie wierzyc nie chce, jak sobie czlowiek przypomni o wiesciach sprzed paru niespełna dni :)
  21. ja juz gdziesik widzialam ceny tego nowego preparatu, chyba na allegro, to 260 złotych za prawie litr, ale nie wiem, czy to ten zwierzecy, bo jest tez ludzki, no i nie wiem, jak to sie dawkuje.... Jesli dawkuje się podobnie jak arthoflex, to wypadałaby taka sama cena w sumie, a ta ilośc dawałaby zapas na pol roku. Warto byloby zatem zainwestować, jesli działa lepiej. Myśle, ze tak- jesli Ludek nabylas juz arthoflex- to daj znac Czarodziejce i jej na PW daj dane do przelewu. Jesli nie kupilas- a z tego, co piszesz, wywnioskowałam, ze robisz to w weekendy, na pewno do następnego ja się zorientuje, czy warto jednak ten nowy srodek wziac, jesli tak- to gdzie jest dostępny i za ile, no i na ile starcza, bo przeciez musi byc nas na niego stac. Napisalam do rybon36 z prosbą o poradę, mam nadzieje, ze będzie pomocna trochę posiedzialam i poszukalam sama. Zorientowalam się, ze ludzki to ten preparat zdecydowanie nie jest, ale jest konski. I wiekszosc informacji jest o tym konskim, ten też bywa gdzieniegdzie w sprzedaży, a o psim własciwie niewiele znalazłam. Nigdzie tez nie ma tego w sprzedazy. MOze cos rybon nam napiszę, a w srode będę na kastracji z moim chłopakiem, to podpytam mojego weta o to- jest chirurgiem, wyklada na wydzaile weterynarii, jest taki dosc dobrze zorientowany. Jesli nawet Ludek kupila juz ten arthoflex- to wiedza sie przyda na przyszłosc :) A z tymi niedomowieniami i niedopisaniami..hmm, chyba takich nie bylo, ja napisalam jasno, ile ma pojsc. Pomyłka nastąpiła przy przelewie z AFN.
  22. eee tam, zapracowany, a te wszystkie elfy, sniezynki i renifery do pomocy?? Opis diety Rydzyka ( i Kiwi przy okazji ) naturalistyczny ;). MOj kot mi takich niespodzianek nie robił, nawet jak myszy przynosił to tylko podduszone i jak trofeum u stóp składał- niestety trofeum ozywało najczęściej w kierunku mieszkania. Ale ptaków nie ruszął ( chyba ), no zadnej zwierzyny nie spożywał. Mam nadzieje, ze Kiwi sie tych drapieżczych zwyczajów nie nauczy :)
  23. bo jak można zmyszac takiego kanapowego psa do łazenia po deszczu??!! Jeszcze niedługo i Sabcia sobie zażyczy parasolki indywidualnej i pantofelkow, co by delikatne łapki się nie moczyły i nie brudziły :D
  24. andziu, wszystkie informacje znalazłam, ale kontaktu do beni- nie, tylko jej nick. A ze na liscie uzytkowników jest i benia i benia b, a raz jest tak, raz tak- to pytam. Jesli przegapilam - sorry :)
  25. a czy ja mogłabym prosic namiar na tę osobę, ktora ewentualnie pośredniczy przy załatwianiu tego bondarenu? Tez mamy pod opieką starszą Onkę ze spondylozą i po wypadku komunikacyjnym, też ma problemy- choć oczywiscie nie takie jak Filipek, z chodzeniem przydałby się taki namiar na wszelki wypadek....
×
×
  • Create New...