Jump to content
Dogomania

asiamm

Members
  • Posts

    3257
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by asiamm

  1. już tyle miesięcy na ulicy
  2. na zdjęciach wygląda na potężniejszą niż jest
  3. a Dasza zostaje u pati czy jedzie do rybon?
  4. ufff :multi: a idąc od stacji widziałam bardzo spieszącą się dwójkę - jeden onkowaty żółty, a drugi o połowę mniejszy, biegły od przejazdu i skręciły w Harcerską
  5. o mamo :-( dopiero przeczytałam... przemknęło mi przez myśl też że skoro pieska nie chcieli to może sami zostawili "niechcąco" lekko uchyloną furtkę :cool1: no ale przecież mieli powiedziane że go zabierzecie :roll: ten Głosków to miasto czy wieś?
  6. super że już bezpieczna! a fotki macie? :cool3: jak polowaliśmy na Diego to miałam aparat i skleroza zapomniałam mu pstryknąć fotki :cool1: pierwszy raz mi się zdarzyło
  7. to może jeszcze warto byłoby się zastanowić nad tym czy nie wysłać Daszy do rybon, a do pati Diego albo szorstkiego :roll: (clo, dobrze że się pojawiłas ;))
  8. no wlaśnie :roll: a jak sobie zdejmie to nikt mu ich nie zaloży zapewne. no i nie wiem czy pies może chodzić w takich butach 24 h na dobę... bo taki but to trochę uciska łapkę, a jak mu puchną to tym bardziej... wtedy utrudnione krążenie, a i dopływ powietrza zerowy.
  9. jestem bardzo ciekawa gdzie ona nocuje, nigdy wieczorem (okolice 22-ej)jak wracam to jej nie widzę
  10. [quote name='mru']eh nie mogę powiedzieć, że zaklepany szansa jest na niego - tyle mogę stwierdzić... :( ale spróbować trzeba... obroże i smycz będzie miał Paweł :)[/quote] to jak to z tym domkiem? on chce go na razie tylko obejrzeć i dopiero zdecydować? jak stwierdzi, że nie to co zrobicie z Diego?
  11. u nas też sypie, drobny ale cały czas i biało wokoło. enia, widujesz go jeszcze w swoich okolicach??
  12. i wyobrazić sobie, że w niektórych schroniskach psy marzną tak samo jak te bezdomne, bo się pracownikom nie chce słomy sprzątać więc psy w gołych budach siedzą :cool1: dlatego czasem nie wiem czy bezdomnemu psu dokarmianemu przez kogoś regularnie nie jest lepiej na wolności niż zamkniętemu w boksie z pustą budą, a czasem i innymi agresywnymi psami
  13. [quote name='Ziutka']Pojadę dzisiaj do Urzędu :cool3: ohh zapewne się ucieszą jak mnie znowu zobaczą :diabloti: :evil_lol: zapytam czy nie mają żadnego kojca policyjnego (tak jak np. w Brwinowie) lub po prostu, jakiegoś miejsca gdzie mogliby Diego przetrzymać.[/quote] i jak? bardzo się cieszyli? :cool3: a co do pytania mru o wielkość szorstkiego - to on jest mniej więcej jak onek tylko bardziej krępy
  14. enia, Burci nie wiedziałam już :shake: evita, sunia sucha była, tylko te długaśne dredziska zwisająca z ogona niefajnie wyglądają (jak doczepione sznurki). dzisiaj była blisko stacji, od paru dni pracują tam jacyś robotnicy i ona obchodziła ich dookoła zaciekawiona. jak się do niej wyciąga rękę to widać, że się obawia, ale jak już ręka głaszcze to jest zadowolona
  15. [quote name='evita.'] P.S. 2. Czy ktoś może ostatnio widział tego psiaka w typie leonbergera ?[/QUOTE] ja dzisiaj rano widziałam. sypnęłam jej suchej karmy ale nie chciał/a :shake: za to się do mnie przyczepił/a i odprowadził/a do samego tunelu, po drodze uderzając mnie pysiem w nogę i merdając ogonem :evil_lol:
  16. jak nie da rady go nigdzie przechować to w poniedziałek będziemy z mru go szukać (mam nadzieję że do skutku). to może zebrać do kupy miejsca, w których się pojawiał w Błoniu: PKP, Biedronka, Marc Pol, blok Eni, gdzieś jeszcze? żeby wiedzieć gdzie szukać
  17. enia, to Ty tej Burci nie widziałaś nigdy? ja myślałam że o niej piszesz że z jakąś dużą suką tam koło kwiaciarni w stosie liści spała i pod Marc Polem żebrała :roll: ja to ją tylko raz widziałam -tam gdzie kiedyś centrala telefoniczna była. sleepingbyday, ale schroniska nie chcą przyjmoać zwierząt od osób prywatnych :shake: jeśli już to trzeba by je wywieźć na teren gminy która ma podpisaną umowę z jakimś sensownym schroniskiem, ale wtedy też nie ma pewności, że ją hycel "upoluje" i tam odwiezie, a i z oczu nam zginie na zawsze :roll: co robić? :-(
  18. enia pisała że tego szorściaka to jakaś pani karmi, chudy nie jest ;) mnie najbardziej ta mała szorstkowłosa sunia z pełnymi cycuchami martwi :-( ona taka drobniutka, delikatna, ciekawe gdzie się podziewa
  19. [quote name='DIF']Tym bardziej[B] COŚ [/B]zróbmy!!! :shake: Może skrzyknijmy się we trzy-cztery i tam pojedźmy! Nie ukrywam, że dla mnie Sochaczew to trzecia (nawet nie druga strona świata..) i będzie mi potrzebna kasa na paliwo!! :oops: Mam do samej warszawy 20 kilo a kolejne 40 do Sochaczewa..... :shake: Jeśli będą przesłanki do tego, żeby odebrać Miśkę - zróbmy to!!! Tylko najpierw musimy mieć pewność, że schron lub "ktoś" :roll: ją przyjmie... Co robić??!! :-([/quote] ale do tego potrzebna jest Ziutka albo luka, no bo nie odbierzemy komuś psa i nie odwieziemy go tak po prostu do schronu, ale one chyba nie chcą się w to wtrącać :roll: może właściciel Kiary to jakiś znajomy kierowniczki schronu, i w tym rzecz
  20. [quote name='lilith27']do 45 zł za 2 sztuki[/quote] tak, bo jak się okazało ta cena którą podałam to za 1 sztukę a nie 1 parę
  21. no ale schronisko podobno samo zachęca dziewczyny do wizyt poadopcyjnych, poza tym łańcuch (plus kolczatka na dodatek :angryy:) to łamanie punktów umowy adopcyjnej Azorka; jak sama Ziutka pisała: [quote name='Ziutka']Pewnie, że mamy taką możliwość - to jest w umowie...i w umowie jest też to, że pies nie może przebywać na łańcuchu :shake:[/QUOTE] więc chodzi chyba tylko o czas żeby tam jechać :roll: no i raczej musiałyby być to wolontariuszki Azorka, a nie ktokolwiek
  22. takie buty (w opakowaniu 2 sztuki są) kosztują około 20-30 zł w zależności od rozmiaru; one chyba nie są z samej skóry ale częściowo i materiału jeśli dobrze pamiętam :roll: EDIT: sprawdziłam! tylko stopka jest skórzana (czyli 25% bucika albo nawet mniej), reszta materiałowa
  23. [quote name='enia']a ta szorstka ciemna suczka stoi i żebrze pod Marcpolem, ona ma cycunie jakby miała małe:-( ,pełne mleka ,a śpi w tych liściach przy kwiaciarni.Jak chcialam ją na liściach nakarmic to warczala potwornie na moją suke, jakby czegoś broniła.....musiałam zrezygnować i odejść.[/quote] i co? była dziś? ja przed południem wcześniej wyszłam na pociąg żeby jej papu podrzucić ale jej nie było ani pod Marcpolem ani w okolicach kwiaciarni :shake: Parę minut temu wracałam i też tamtędy poszłam i ni ma :roll: Jest tylko kupa liści z wygniecioną 'dziurą' - śladem że mogły tam psy leżeć. Tego spod stacji też dziś nie było. EDIT: a właśnie mi mama powiedziała, że wczoraj w Marcpolu :evil_lol: widziała rudego dużego szorstkowłosego psiunia zwiniętego w kulkę. Pokazałam foty i potwierdziła że to Diego był! Brat też go widział.
  24. bo miejsce Tangusiów jest na poduszkach :loveu:
×
×
  • Create New...