Jump to content
Dogomania

Jola_K

Members
  • Posts

    7297
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Jola_K

  1. [quote name='Poker']Jolu,podaj nr Twojego konta.[/QUOTE] dziekuje :)
  2. dzisiaj bylo kilka wplat, wszystkim bardzo dziekuje :Rose: dlug sie zmniejszyl, ale o ile dokladnie to bede wiedziala po podliczeniu kolejnych rachunkow ktore mam do zaplaty :(
  3. tak :oops: czyli Bunia i 3 maluchy oraz 4 kociaczki, dwie tri, czarnulek i malenki tygrynio
  4. [quote name='Bakeneko']Tu anita. Malutki znowu jadł i znowu zrobił koopala, a właściwie aż dwa! Podobno im więcej kup, tym lepiej. No, a po jedzonku i kuwetce należy się walnąć na boczek, a Duża niech mizia. A co. :lol:[/QUOTE] skoro im wiecej tym lepiej, to bardzo ciesza te rozmowy o koo :lol:
  5. [quote name='BasiaD']Ja dzisiaj wysłałam 200,00 na kotki Joli..Podnoszę do góry i trzymam kciuki żeby wszystko było oki![/QUOTE] sprawdzilam konto pieniadze juz sa, dobrze ze sie ujawnilas, bo nie naisalas nicku i musialabym Cie inaczej wysledzic ;) ogromnie dziekuje w imieniu kociatek jedna kicia jest juz ciachnieta musze zebrac na sterylke drugiej kici i leczenie tego buraska, ktorego dzisiaj widzialam odpchlenie, odrobaczenie... no i dostawa karmy dla kociat... ech
  6. zrobilam male podsumowanie, z pamieci, wiec nie wiem czy nie pominelam jakiegos bidoka 2008 marzec trzy koty, jedna kicia umarla, dwa w domach kwiecien Kotka Sniezka i dwa male, male umarly, Sniezynka po sterylce, wychowala cudze kociatko, oboje maja dom, ten sam Kotka Bunia i jej 3 maluszki, znalezione w kartonie 4 koteczki, dwie tri i czarnulka, oraz kotka miniaturka maj i czerwiec kotka Myszka i 5 malych 7tyg, u mnie Salma i 4 male + 4 sierotki 7tyg, u mnie dwa kotki ok 3 m-ce, czarny Bartus i buro biala Pusia, Pusia umarla, Bartus u anita5 Maly Felus z kamienicy, umarl ukochana Okrusia, umarla Mama Felusia ??, sterylka aborcyjna, aktualnie lecznica Szylkretka Sonia 2lata?, sterylka aborcyjna, u berni Tri Stella, ok. 11 miesiecy, dt u berni 4 muzyczne kotki, ok 8 tyg-rodzenstwo Stelli, u mnie 3 czarne diabelki 5tyg, u mnie 3 czarne kotki staruszki ok 3 m-ce, maly u anita5, dwa u mnie mama czarnych kotkow 2 lata?, sterylka aborcyjna, aktualnie lecznica [B]DZISIAJ ![/B] 7 kociat ze schroniska, 2 i 3 m-ce, 4 z kk, klinika ***** i dlug 2,3tys :(
  7. witaj Anitko :) jak dobrze ze kotus ma tak dobra opieke! cudowna malizna! ciagle o was mysle i kciuki trzymam za niego i walke z robalami! ** bylam dzisiaj u staruszki zawiezc woreczek karmy maluch dobrze wyglada jest grubiutki, zadbany, nie tylko w brzuszku jest gruby, caly taki misiowaty :loveu: dalam im proszek convalescence, by temu malemu rozpuszczali z woda i dodawali po tej kuracji pojade z odrobaczaczem i odpchlaczem na mamunie mam oko, wydaje sie byc nim nadal zainteresowana juz parol na nia zagielam, chce ja ciachnac nim znowu zaciazy tylko kasa... teraz mam kolejne chore bidy, ale o tym za chwile dzisiaj przyszedl tam kotek, ktorego wczesniej nie widzialam, nie mialam ze soba apratu, bo pokazalabym zdjecie kotek jest chudziutki, drobny, raczej mlody, chory, kichal i widoczna byla trzecia powieka on sie kwalifikuje do leczenia! ze schronu zabralam dzisiaj 7 kotow, ze wzgledu na to ze maja kk, nie zabralam ich do domu, beda w lecznicy pare dni, przelecza je i zabiore je na dt [B]koszta ciagle rosna ciagle dochodza kolejne kotki chce im pomagac, ale finansowo naprawde upadlam[/B] :shake:
  8. ogromne dziekuje za pomoc :Rose: kocieta rowniez dziekuja :)
  9. [quote name='przyjaciel_koni']Biedactwo maleńkie... Czyli jednak dziewczynka ???? [B]Bardzo prosimy o wspieranie kocinek !!!![/B] Pomóżmy spłacić dług Joli !!!!! Ponad 2300zł. !!!! [B]Tam wciąż niezbędna jest opieka lekarzy !!! [/B]Nie robią jednak tego za darmo... (szkoda...)[/QUOTE] tu nadal sa watpliowsci ostatnie badanie wykazalo ze chyba jednak kocurek :lol: on jest taki pokraczny, wylysialy, ale nie jest to lysina jak przy chorobach skory mam u siebie takiego kocurka, ktory lysial po szcztucznym mleku, wet chcial go leczyc na grzybice :roll: jednak zaczelam kojarzyc ze on po jedzeniu puchnie i wtedy na skora na nim sie naciaga i wloski wypadaja zmienilam mleko kotek juz zaczal slicznie zarastac :) ten maluszek z lecznicy i jego rodzenstwo na codzien jedli makaron z mlekiem, moze on rowniez ma nietolerancje? teraz jest karmiony najlepszymi karmami, hill's a/d i inne wysokoodzywcze karmy poczekamy na rezultaty
  10. [quote name='pucka69']bazarek na miau : [url]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?p=3207658#3207658[/url] ps. dogo też może licytować ;)[/QUOTE] dziekuje :Rose:
  11. ten sam watek ;) maluszka nadal kicha robalami :shake: miala nadety brzuszek, przy pomocy termometru leciutko ja przetkalo po konsultacji z prowadzaca ja wetka, zadecydowano podac jej odrobine aniprazolu kiciunia teraz spi, zbiera sily, ale caly ranek Anita ja nosila i brzuszek masowala, kicia wyraznie to polubila, uwielbia byc noszona :) chyba bedzie rozpuszczona jak cyganski bat :roll:
  12. tak, beda pisac, pewnie wiecej na rownoleglym watku na miau, gdzie na stale rezyduja ;) na dogo jest zarejestrowany tylko Bakeneko, od czasu smierci Okruszki, ktora do konca sie opiekowali... :-( mam informacje od Anity, ze maluszek w drodze do nich kichnal robalem :roll: byl odrobaczany w dniu przyjecia do kliniki na droge dostal zastrzyki kropelki kupimy w aptece poza tym jest strasznie milusi, malizna niesamowita, az boja sie brak na rece, taki jest kruchy w zasadzie nie wiadomo czy to kocurek, ja sporzalam szybko na oblepiony tylek podczas uciskania zylki, gdy dostawal leki ratujace mu zycie, moglam sie pomylic jego rodzenstwo u mnie jest w zasadzie niewidoczne nie pokazauja mi sie na oczy, siedza za tapczanem w pomieszczeniu obok sa dzieciaki Salmy, dzisiaj po sprzataniu (skonczylam o 23 :roll:) polozylam sie na chwile na podlodze, by wypoczac i poobserwowac maluchy slyszalam wiec ze obok kotki wyszly zza tapczanu, pochrupaly, pokopaly w kuwecie i zaczely sie bawic :)
  13. kociatko dzisiaj pojechalo na dt do anita5 i Bakeneko (miau) :) ja nie dalabym rady pojechac, a zadzwonili do mnie z lecznicy (paralizuje mnie gdy widze ich numer na wyswietlaczu ... ) powiedzieli ze uwazaja, ze powinien isc do domu, bo strasznie placze w klatce ze stan jego jest dobry i nie ma potrzeby by byl u nich hospitalizowany nigdy do tej pory nie telefonowali by zabierac zwierzaka, wiec nie chodzi tu bynajmniej o brak wspolpracy z ich strony widocznie maly (bezimienny nadal!) faktycznie rozpaczal jakims dziwnym zrzadzeniem ja dzisiaj nie moglam pojechac i w miedzyczasie byl pozar u nas na dzialce, chyba ktos wyrzucil niedopalek z papierosa i z sasiedniej dzialki przy udziale duzego wiatru ogien przedarl sie do nas, prawie pod sam dom :( wezwalam straz, ktora ugasila ogien na powierzchni kilkudziesieciu arow, sasiadowi splonela cala dzialka, na szczescie byla to tylko trawa zdenerwowalam sie :shake: ** mam informacje od Anity, ze maluszek w drodze do nich kichnal robalem :roll: byl odrobaczany w dniu przyjecia do kliniki na droge dostal zastrzyki kropelki kupimy w aptece poza tym jest strasznie milusi, malizna niesamowita, az boja sie brak na rece, taki jest kruchy w zasadzie nie wiadomo czy to kocurek, ja sporzalam szybko na oblepiony tylek podczas uciskania zylki, gdy dostawal leki ratujace mu zycie, moglam sie pomylic jego rodzenstwo u mnie jest w zasadzie niewidoczne nie pokazauja mi sie na oczy, siedza za tapczanem w pomieszczeniu obok sa dzieciaki Salmy, dzisiaj po sprzataniu (skonczylam o 23 :roll:) polozylam sie na chwile na podlodze, by wypoczac i poobserwowac maluchy slyszalam wiec ze obok kotki wyszly zza tapczanu, pochrupaly, pokopaly w kuwecie i zaczely sie bawic :) kociatka u mnie ladnie sie chowaja, za tydzien drugie odrobaczenie i moze szczepienie? dostalam dzisiaj wiadomosc ze jest kolejna 5 do zabrania na cito + kobieta chce oddac kolejny miot, bo ZACZAL LAZIC I JA DENERWUJE :angryy: a jak nie wezme to ZAWIEZIE DO SCHRONU :shake: nie ma to jak szantaz emocjonalny, koty trafia wiec do mnie od razu, po co maja zaliczac schron by i tak ostatecznie do mnie trafic, dodatkowo moze czyms jeszcze....
  14. podeslij do mnie, wystawie :) dziekuje *** kociatko z lecznicy jedziecie dzisiaj na dt do anita5 i Bakeneko :) ja nie dalabym rady pojechac, a zadzwonili do mnie z lecznicy ,ze uwazaja, ze powinien isc do domu, bo strasznie placze w klatce ze stan jego jest dobry i nie ma potrzeby by byl u nich hospitalizowany nigdy do tej pory nie telefonowali by zabierac zwierzaka, wiec nie chodzi tu bynajmniej o brak wspolpracy z ich strowy widocznie maly (bezimienny nadal!) faktycznie rozpacza jakims dziwnym zrzadzeniem ja dzisiaj nie moglam pojechac i w miedzyczasie byl pozar u nas na dzialce, chyba ktos wyrzucil niedopalek z papierosa i z sasiedniej dzialki przy pomocy duzego wiatru ogien przedarl sie do nas, prawie pod sam dom :( wezwalam straz, ktora ugasila ogien na powierzchni kilkudziesieciu arow, sasiadowi splonela cala dzialka, na szczescie byla to tylko trawa zdenerwowalam sie i teraz glowa mi peka :(
  15. :) i tak ma byc! a jak reszta kotow? cos sie oswoily, czy dalej siedza za plyta gk?
  16. Hund, masz wiesci ze schorniska? od paru dni nie moge sie dodzwonic do nich wlacza sie automatyczna sekretarka wyslalam sms, by miec sygnal raportu jak wlacza telefon, ale do tej pory nie mam potweirdzenia odbioru boje sie ze jakies maluchy potrzebuja tam pomocy :( a nie mam czasu by zajechac i sprawdzic :shake:
  17. pamietasz je? jak milo :) u dra Garncarza bylam z Migotka i Okruszka Okruszka umarla w ubieglym tygodniu ['], zachorowala z powodu bialaczki, jej opiekunowie nie dali jej nalezytej opieki, odebralam ja 12 dni przed jej smiercia, za pozno jednak :placz: watek [url]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=76183&highlight=[/url] jej smierc byla dla mnie potwornie bolesna, mam ja w avatarze i podpisie druga kotka, kotka Migotka jest u moich przyjaciol, na zawsze, ona rowniez jest nosicielka FeLV, bialaczkowa jednak ma taka opieke, jaka powinien miec kazdy kociak, najlepsza pod sloncem!! stala kontrola weterynaryjna, duze doswiadczenie opiekunow, spore stadko kocich przyjaciol jej watek i biezace wpisy sa tutaj : [url]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=65042&start=600[/url]
  18. ten z lecznicy? on juz nie wroci do staruszki, bedzie u mnie lub w innym dt oczekiwal na dom staly, bedzie pod stala opieka i obserwacja natomiast dwojka jego rodzenstwa zniknela, tzn tylko z moich oczu ;) jest u mnie, w zamknietym pomieszczeniu, znika jedzenie i w kuwecie sa wstretne biegunki, to swiadczy o ich obecnosci, inaczej moglabym je posadzic o teleportacje :roll: boja sie, nie ufaja mi jeszcze ten maluch z lecznicy jest inny
  19. Tweety, tak mi przykro, ze sie nie udala walka o nia :placz: Jadziu ['] ***** dzwonilam do lecznicy, maly zainteresowal sie jedzeniem :) w zasadzie poprawa jest tak duza, ze moglanym go juz jutro zabrac do domu jednak maluch tam zostanie do poniedzialku wtedy bede w bielsku i zabiore go przy okazji jestem w szoku, mega pozytywnym, wczoraj umieral, kladl sie na bok i plakal zalosne, dusil sie, dramatycznie szukalismy mu zylki by podac leki ostatniej szansy wychodzilam i ... i zegnalam sie z nim :( kciuki nadal zaciskam mocne!
  20. przed chwila dzwonilam do kliniki [b]maluszek zainteresowal sie jedzieniem[/b] :multi: wet mowi, ze w zasadzie moze juz isc do domu, jego stan jest stabilny, chociaz leki nadal musi przyjmowac zostanie u nich na weekend, bede spokojniejsza a i tak nie dam rady zajechac po niego specjalnie w poniedzialek bede w bielsku to go odbiore jestem w szoku, gdy przypomne sobie te dramatyczne chwile, gdy wczoraj zaczal sie dusic i prawie umarl na stole.... jak tracil oddech i zaciskal pazurki na mojej rece, jak walczyl.... leki ktore dostal, zrobily swoje, maluch podjal walke ogromnie sie ciesze!!!!! *** po poludniu zawiozlam karme dla kociat staruszki, odsypalam 1,5kg na weekend powinno starczyc zawiozlam tez kocyk i schronienie/budke dla maluszka to kocurek 8) nie jest taki plochliwy jakby sie wydawalo, dwa dni temu prychal na aparat, dzisiaj tulilam go bez wiekszego oporu z jego strony ladny wypasiony duzy kotek :) zostawilam dwie saszetki rc convalescence, zeby jemu podawac zamiast mleka, ktore widzialam w miseczce :roll: widzialam ze ma po nim biegunke w przyszlym tygodniu pojade do weta po specyfiki na robale, odrobacze towarzystwo, podlicze wydatki (mam cztery koty w lecznicy) i jak starczy, kupie tez preperaty na pasozyty zewnterzne a oto maluch dzisiaj [URL=http://img54.imageshack.us/my.php?image=2006kotystaruszk2ih6.jpg][img]http://img54.imageshack.us/img54/2508/2006kotystaruszk2ih6.th.jpg[/img][/URL]
  21. dziekuje za pomoc :) kotek ktorego wczoraj zawiozlam do lecznicy zyje balam sie do nich dzwonic, wczoraj jak go zostawialam bylo tak zle ze... :shake: dusil sie, ale podane leki, pomogly tak wygladal: [img]http://img141.imageshack.us/img141/5663/190608kotystaruszki10vy9.jpg[/img] [img]http://img134.imageshack.us/img134/6204/190608kotystaruszki11hr9.jpg[/img] walczymy! wiecej jest na osobistym watku kociat od staruszki [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=112870[/url]
  22. [quote name='pucka69']ojej Jolu, jaki on biedny strasznie :( mam nadzieję, ze poczuje sie lepiej. Ty nie mieszkasz w samym Bielsku, co?[/QUOTE] ja mieszkam we wsi obok Zywca, do Bielska mam 35km w jedna strone [quote name='paros']Biedne maleństwo :-( widać, że zabrałaś go (ją) w ostatniej chwili :-( Trzymam kciuki, zdrowiej kiciu!!! :thumbs::thumbs::thumbs::thumbs:[/QUOTE] chyba kocurek, jak szukalismy mu zylki do podania zastrzyku, wtedy podejrzalam dzisiaj bardzo balam sie zadzwonic do lecznicy i zapytac jak sie czuje gdzies tlila sie nadzieja, ze skoro sami nie zadzwonili to znaczy, ze nie nadal walczy kotek zyje, ale nie chce pic, dostaje kroplowke jest slabiutki ale kryzys na ten moment jest zazegany walczymy o niego kciuki!!! ** po poludniu jade z pomoca do tej chatki zawioze kocyki i budke dla tego maluszka ktory zostal z matka kobieta nie chce go oddac, chce go zostawic, jej corka bardzo sie do niego przywiazala, mowi ze go pielegnowala od urodzenia za to moglaby oddac jego matke, te chuda tygryske :? zawioze im troche karmy jak sie troche postawie finansowo na nogi, to rusze tam z preparatami p/pchlom, kleszczom itp (jakis fiprex kupie albo cos i dam na kark) zobacze jak uszy wygladaja, moze cos o szerszym spektrum dzialania bedzie potrzebne (np Advocat, Stronghold) to takie chudziny, ze pewnie maja na sobie i w sobie tego mnostwo :shake:
  23. i na koniec chore malenstwo :( u jednego weta, podanie antybiotyku i odpchlenie [img]http://img143.imageshack.us/img143/2305/190608kotystaruszki8ki9.jpg[/img] [img]http://img143.imageshack.us/img143/4253/190608kotystaruszki9ln7.jpg[/img] i u drugiego weta, gdy zobaczylam ze jego stan jest coraz powazniejszy, od razu pojechalam szukac ratunku [img]http://img141.imageshack.us/img141/5663/190608kotystaruszki10vy9.jpg[/img] [img]http://img134.imageshack.us/img134/6204/190608kotystaruszki11hr9.jpg[/img] kciuki mocne poprsze dla malenstwa, mocne martwie sie... :( nie ma zdjec jego rodzenstwa, kocieta sa u mnie wiec bede miec okazje je obfocic ale jak narazie siedza w samym tyle otwartego transporterka:roll: byly jednak zjesc, to na pewno bo miski oproznione w kuwecie nie byly
×
×
  • Create New...