Jump to content
Dogomania

Deirdre

Members
  • Posts

    242
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Deirdre

  1. [quote name='owczarnia']Dziecko kochane, uspokój się, bo Ci zaszkodzi.[/quote] dziecko kochane to Ty Owczarnia możesz mówic do własnego rodzeństwa a nie człowieka starszego od Ciebie,no może niewiele ale mimo wszystko tytułem dziecka mnie nie tykaj [quote name='owczarnia'] Wierzyć sobie może każdy w co chce, jego sprawa. Z tekstami o znaniu lub nieznaniu takich czy innych definicji to łaskawie proszę do młodszego rodzeństwa, bo na mnie to wrażenia nie robi, sorry, za stara jestem. Do szkoły się chodziło, wykształcenie jakieś tam się posiada, poniekąd podobno wyższe nawet i pouczać bardzo dziękuję, ale mnie nie musisz. Krzyżówki genetyczne były , są i będą, nie tak dawno rozpisywano się na temat sztucznie wyhodowanej rasy całkowicie nieuczulających kotów, proponuję sobie poczytać i uprzejmie ze mnie zejść. Pozostać przy moim zdaniu chyba mi wolno, jak sądzę, a nikogo przekonywać do swoich racji na siłę nie mam zamiaru. Eot więc, jeśli łaska.[/quote] wyksztłcenie wyższe nie świadczy o tymże się pojadło wszystkie rozumy a widzę że Twoje wyksztacenie biologi i genetyki nie sięgnęło. Najpierw trzeba zrozumieć na czym polega sztuczne hodowanie rasy i wprowadzanie obcych genów co jest wynalazkiem świżym, ciągle udoskonalanym i ciągle niedoskonałym. MOJE wykształcenie z zakresu hodowli i biologii zwierząt, specjalizacja genetyka pozwala mi na powątpiewanie w te Twoje publikacje ponoć gdzieś czytane i podobnie jak Berek upieram się je zobaczyć. Rzetelne naukowe publikacje a nie opowiastki ze stron amatorskich. Powtarzam, w przyrodzie NIE ISTNIEJE krzyżowanie międzyRodzinowe a jedynie międzygatunkowe przeprowadzane w większości przez człowieka i to jeszcze ze szczególnym uwzgędnieniem co do dobieranych gatunków bo taki pies z wilkiem da płodne potomstwo a taki koń z osłem czy zebrą już nie, za to spełnia oczekiwania jakie ma sięw stosunku do muła, etc... inne krzyżówki są raczej ciekawostką nie mającą zastosowanie. wierzyć ze da się skrzyżować zajęczaka z kotowatym????? :crazyeye: to dopiero świadczy o wykształceniu! a myślałam ze abolicja dotyczy tegorocznych maturzystów!!!
  2. [quote name='owczarnia']Wiecie co, dziwne jesteście. Nie robię sobie żadnych jaj, publikacji naukowych tu przytaczać nie będę bo ani nie mam zamiaru ich szukać, ani zwyczajnie mi się nie chce. Ale swoje wiem, Wy wierzyć przecież nie musicie. Jednakowoż następnym razem gdy w historii jakiejś rasy przeczytacie, że gdzieś tam kiedyś tam zupełnie przypadkowo i całkiem znienacka "urodziło się szczenię o wyjątkowych, niespotykanych cechach, później wykorzystywane jako reproduktor aby owe nowe cechy utrwalać", zastanówcie się pięć razy skąd niby takie szczenię "cudownie" się wzięło. Starczy powiedzieć, że w identyczny sposób powstała rasa mojego kota - reksy kornwalijskie. Też tak całkiem przypadkowo i w ogóle nie wiadomo skąd, na jakiejś farmie w Wielkiej Brytani ponad pięćdziesiąt lat temu, urodziło się kociątko o niezwykłej sierści. Ani jego mama, ani tata, ani babcia, ani dziadek, ani w ogóle żaden kot w promieniu tysiąca mil takiej sierści nie posiadał, a owo kociątko tak. Oczywiście żadne oficjalne źródło nic więcej na ten temat nie pisze, ale dziwnym trafem now rasa otrzymała przydomek "rex", od... rasy królików :D.[/quote] o ja kufa mać pierdziule!!!! ty owczarnia na serio tak??? :shake: jak można wierzyć w krzyżowanie międzyRodzinowe??? czy ty znasz definicję słowa mutacja i znaczenie tegoż zjawiska w przyrodzie??? i nie gadaj o jakiś wyssanych publikacjach - nikt na świecie nie napisał w publikacji naukowej że można skrzyżować kota z królikiem albo psa z człowiekiem - to by dopiero było ośmieszenie warte odebrania tytułu naukowego, boszzzzzzzzz, patrzysz i nie grzmisz?? rany, to już wykracza poza żarty niestety......
  3. no wiesz Berek, różnie to z psami i właścicielami bywa. Mój sznaucer lubi byc czesany ale najchętniej tylko po tułowiu, łapek juz nie rusz i pyska też nie bo nie lubie ;). Przez te tyle lat różnie to z przekonywaniem go, cierpliwością obopólną i systematycznością było. Efekt mamy teraz taki jaki mamy - kompromis i strzyżenie na krótko wszystkiego zwłaszcza ze wystaw nie mieliśmy prawa oglądać (mimo że rasowy jest tylko znajdą bez papierów) więcna cóż mu długaśna broda? do bobrowania w krzakach niepotrzebna! Nię męczyłoby mnie czesanie takiego okruszka jak york przecież. Myśle sobie że najgłowniejszy powód że chciałabym mieć krótkowłosego yorka jest taki że co tu ukrywać dla mnie wyglad krótkokosmatego yorka jest najsłoszy i najladniejszy! Te długowłose, ulizane wystawowo yorki to tak jakoś mi nieprzyjemnie różową Barbie przypominaja.... (sorki jeśli ktoś woli taki styl!) i pewnie dlatego też podobajami się bardzo ciemne yorki a te jasne są be :) - no ale to kwestie gustu, tak mi się podoba, moze tak będe mieć w przyszłości. Na razie przymiarki są w głowie i wstępne wywiady - nie robi się staremu przyjacielowi świństwa przynosząc do domu małego szczekacza absorbującego czas należny kochanemu dziadusiowi!
  4. dawno dawno temu Lady napisała: [quote name='Lady']Dowiedziałam się ostatnio jak to jest z tą grubością włosa. Yorki dzielą się na dwie grupy: - ciemniejsze; ciemno złote, rude, prawie brązowe - jaśniejsze; blondyneczki lub jasno złote Psy z grupy pierwszej mają znacznie grubszy włos, natomiast włos psów z grupy drugiej jest cienki, lekki i zwiewny.[/quote] no i jak? ciągle tak jest? czy można wyłapać hodowle w których są ciemniejsze yorki w miotach?? kiedyś dawno temu wdrukowało mi się w łepetynę że yorki są stalowo-złote i czarno-złote ale czytam i czytam wzorce i opisy z hodowli i widzę jasno ze czarne to są maluchy a potem wszystko robi sie stalowe - czasem ciemniejsze czasem jaśniejsze. więc źle mi się coś w głowie zapamiętało. A podbają mi się ciemniejsze yorkasy :cool3: i chciałabym miec pewność że taki jak najciemniejszy mi się kiedyś trafi. Więc jak jest - wielka loteria i nikt nie zna przyszłosci czy też jakieś prawdopodobieństwo po dwójce dość ciemnych rodziców i duża szansa na ciemnego yorka? O ile w oóle istnieją jeszcze ciemne yorki skoro jest tendencja na wyrównanie-stalowe?
  5. no w końcu jestem po konsultacjach w powiatowym inspektoracie. W sumie nie powiedzieli mi nic więcej niż Wy :D jest dokładnie tak jak na podany przez Basiaap linku: [URL="http://www.wet.pl/strona.php?p=8"]http://www.wet.pl/strona.php?p=8[/URL] z tym że nawet w tym urzędzie są tak zakręceni i asekurują się na wszelkie mozliwości, że kobieta z "taką pewną niepewnościa" poradziła mi zachować kolejność - chipowanie, szczepienie, odrobaczanie, wyjazd - na wypadek upierdliwego "bożka" na granicy, co oznaczałoby ze jeśli chcę chipować psa w listopadzie to wtedy po prostu zaszczepię go ponownie i już - wg słów pani wet z inspektoratu ponowne szczepienie psu nie szkodzi (jeszcze zapytam zwykłego, praktykującego weta). Wolę tak zrobić przed wyjazdem niż zachipowć psa teraz bo nie mam pewności czy wyjazd nastąpi na 100% no i czy pies wtedy będzie jeszcze ze mną (ale chcę żeby był!!!) tak więc na wypadek niefartu chcę uniknąć niepotrzebnych kosztów a gdyby nam przyfarciło to dodatkowe 20 zł za szczepienie to jest nic w obliczu całej reszty kosztów wyjazdowych :) heh wielkie dzięki!!! pozdrawiam
  6. [quote name='owczarnia']No interesowałam się tym kiedyś trochę, szukało się swego czasu rozmaitych rzeczy... Nie wskażę już teraz za Chiny gdzie można to znaleźć, ale są na to dowody. Zresztą... No kochani, na zdrowy rozum: skąd nagle wziąłby się u psów na ten przykład całkowicie inny włos? O innej strukturze, bez podszerstka, niemal całkowicie identyczny z ludzkim? To są modyfikacje genetyczne, a nie osiągnie się ich bez domieszek innych gatunków. Nie twierdzę, że to dobre, mówię tylko, że miało miejsce. Nie wiadomo do dziś ile w tym przypadku, a ile świadomej ręki człowieka, ale fakt pozostaje faktem.[/quote] ale tu nie mrugasz.... dziewczyno błagam napisz że sobie jaja robisz, błagam!! pliiiiiiiiiiiiis!!!
  7. [quote name='nataliyka']Bo akurat w sprawie włosów u yorków to niewiele możemy poradzić-nawet jeśli mozliwe byłoby przez genetyczne manipulacje skrócenie ich włosa,to do tego potrzebne byłoby super nowoczesne laboratorium,sztab genialnych genetyków i pewnie bardzo wiele lat...bo ja jeszcze nie spotkałam się,żeby urodził się york krótkowłosy albo z podszerstkiem,więc drogą selekcji to raczej nie możnaby tego osiągnąć.[/quote] do otrzymania każdej istniejącej rasy nie potrzebowaliśmy od chwili udomowienia psa żadnego laboratorium genetycznego więc i dalej ono w hodowli niepotrzebne. W laboratoriach bada się skład genetyczny człowieka i zwierząt aby zrozumieć funkcjonowanie naszych organizmów. Bo czyz to nie cudowne i niesamowite że wilk i te dziesiątki ras psów mają ten sam zestaw chromosomów? Dobiero dokładne badania mogą wyjaśnic gdzie sie kryją różnice. Ale to że wyjaśnia obraz i zmapują wszystkie geny nie znaczy to że będzie można "budować" psa w labie :D ;) Z punktu widzenia nauki i statystyki jest możliwym w pewnym procencie że u zwierzęcia wystapi taka albo inna mutacja "przeżywalna" w warunkach udomowienia a podtrzymana przez hodowce da jakiś tam efekt. Przecież mutacja a raczej szereg mutacji które spowodowały powstanie takiej szaty u yorka w naturze byłaby śmiertelna - nie przetrwałby zbyt wielu zim taki zwierzak i nie przekazałby swoich genów zmienionych dalszym pokoleniom. A w hodowli: proszę bardzo żyje i ma się dobrze nawet bez kubraczka na spacerach bo w domach jest cieplutko :) Nie mamy baczenia na całą populacje yorka ad hawaii po ziemię ognistą więc nie wiadomo czy się jakie zmainy nie pojawiły wśród nich. Biewer podtrzymał w hodowli pojawienie się białego futerka(włosa), pewnie to się już zdarzało nie raz tylko zwierzęta prawdopodobnie były brakowane po urodzeniu jako wadliwe, może kiedyś ktoś potrzyma inna cechę która mu się spodoba. Nie wie nikt.... :D
  8. Owczarnia! Błagam, rób sobie jaja mniej na poważnie bo niestety 80% społeczeństwa ma nie do końca dobre wykształcenie i jeszcze uwierzą i będą rozgłaszać twoje żartobliwe rewelacje na prawo i lewo wierząc w nie bez zastrzeżeń! ratunkuuuuuuuuuuuuuuuu! nie rób tak! a jeśli piszesz to jednak na serio? boże bo może jednak??? to o matko! plan Giertycha nie musi nawet zakładac abolicji dla nieuków, nasze społeczeństwo już teraz łyknie wszystko i nic nie umie. o mamuniu... ja stad spadam póki czas... choć mam nadzieję że widzę wyraźnie tu mruganie oczkiem: [QUOTE]No, ale to już całkiem osobny temat ;-).[/QUOTE] uffffffffff :D
  9. hej Berek no właśnie problem polega na tym że piesy nie kochaja szarpania za kudełki, strzyżenia i trymowania. A ja lubie piesy, kurka jakby kudłate - te gladsze mi nie leżą, może to "wina" sznaucera kochanego i lat patrzenia na te kosmatą mordę. no i tak się zaciekawiłam czy istnieje szansa na lubione rasy w innej wersji futrzarskiej ;) :D Pewnie gdy będę miała maluchy/malucha yorkowe to jakoś dojdę do porozumienia z futerkiem za długim - u sznacera mamy kompromis - on nie lubi szarpania za borde i futro na łapkach wiec ma krótkko tam cięte - na 3-5 cm - tyle żeby zaznaczyć że to kosmata morda i sznaucer a nie szary pinczer średni hihihi (zresztą mało któ juz pamięta ze kiedyś sznaucery były nazywane pinczerami szorstkowłosymi, w starych książkach jest jeszcze ten podział - moze teraz juz nie bo ZK zmieniły definicje, nie wiem, nie mamy kontaktu z ZK i definicjami). Moje hipotetyczne maluchy na pewno nie beda noszone w torebce za to bedą znały każdy krzak w lesie tak samo jak mój sznauceros-dziadulkos:loveu: :D BTW wczesnego zwlekania - wywlekam się o piatej - chyba starczy na wszelkie zabiegi :D
  10. [quote name='owczarnia']Jednakowoż muszę Cię rozczarować, bo z tym włosem u yorków to nie jest do końca tak, jak Ci się wydaje. Nie znam dogłębnie genezy powstania ras takich jak na przykład wspomniany maltańczyk, ale z tego co wiem, krzyżowano wilkowate z innymi zwierzętami aby uzyskac pożądany efekt, więc założenie oparte na tym iż wszystkie rasy wywodzą się od wilka, jest niestety błędne.[/quote] wszystkie psy pochodza od wilka i nieprawdą jest ze krzyzowano go z innymi zwierzetami. Bo z czym? z lisem? Genetycznie wilk i pies sa identyczne - ten sam obraz chromosomów, ich budowa i prążkowanie oraz ilość - 2n=78. Choć wydaje się to niemożliwe ale tak właśnie jest - wszystkie róznice w bdowie i wygladzie ras psów to kewstia pojedyńczych genów lub niewielkich fragmentów chrómosomów i najczęściej to jest podstawą podań genetycznych - jakie szczegóły zostały zmienione w genotypie psa ze tak się rózni od przodka i i innych psów. To po prostu setki już lat pracy nad psem i jego zmianami [quote] I tak też yorki powstały z wcześniej już utworzonych krzyżówek, owe krzyżówki z jeszcze wcześniejszych... i tak dalej. Dzisiejszy wygląd yorka jest wynikiem [B]utrwalania[/B] pożądanych cech, nie "wmiksowania" ich po drodze. Dodatkowo zwróć wreszcie proszę uwagę na to, co od początku usiłuję Ci powiedzieć: nie długość włosa u yorka ma w tym momencie znaczenie, lecz jego [B]rodzaj[/B] i specyfika. Budowa identyczna z ludzką, brak podszerstka - to nie są rzeczy przypadkowe. Dlatego ten włos tak rośnie. I tu masz klucz do odpowiedzi na swoje pytanie, które - jak widzisz - zrozumiałam bardzo dobrze. [B]Nie da się[/B] "skrócić" genetycznie yorczego włosa. Można zacząć kombinować z psami o zupełnie innym tego włosa rodzaju, ale jest to ingerencja tak głęboka, że po wymianie genów z yorczej rasy nie zostanie im nic. PS Kwestia Biewera jest kwestią ubarwienia, nie rodzaju czy długości włosa, więc to ślepy zaułek, obawiam się.[/quote] wiem ze barwa to nie dlugosc ale skoro "wydobywa" się w potomstwie cecha tłumiona (biały kolor) to pewnie zdaza sie york z krótszym włosem, ale znika nie zauważony bo mało kto chce krótszowłosego Yorka. Cecha utrwalona nie znaczy wieczna i niezmienna - przeciez nawet u ludzi dlugosc wlosa nie jest genetycznie stala - sa rekordy 3m włosów ale sa ludzie jak ja np którzy nie maja długiego włosa - choćbym nie wiem jak się starała - nie urosły mi dłuższe niż +-60 cm i to nie dlatego ze je obcinam ;) kiedys uparcie nie tknęłam ich nożyczkami kilka lat i nic. Ale wracajać do psa. Nie ma rzeczy niemożliwych, w ich przypadku właśnie dlatego ze miały tylu przodków wszystko się może zdażyc - jak choćby białe ONy - ktoś tylko musi cechę podtrzymać. Na pewno cecha jakości i długości włosa "ma trudniej" niż kolor ;) Moze takie coś się wydarzy - może nie........ dożyjemy - zobaczymy...... geenralnie coś juz więcej wiem na temat więc dziekuję wszystkim za udział w dyskusji i rozjaśnienie mroku niewiedzy pozdrawiam
  11. Dzięki Magda Miki za zrozumienie! I za podanie ciekawostki o Briewer'ach!!! Właśnie o taką pomoc mi chodziło! O to pytałam - nie jest dla mnie istotne czy york jest długowłosy bo to widać - chodziło o to że WIEM że organizmy wykazują pewną zmienność i nawet u psów o wyjątkowo trwałych cechach pojawiają się dziwności (mutacje), ważne jest tylko czy komuś taka zmiana się spodoba i czy ją podtrzyma czy też wyeliminuje z hodowli! Kiedyś dawno temu przecież taka zmianą był ten długaśny włos który na poczatku jego istnienia na pewno nie był taki długi a selekcja spowodowała że york tak wyglada jak wyglada, wyglad jego przodków tez nie jest sprawa stała - zmieniał sie prze lata i wieki, to oczywiste. KAZDY przodek psa miał kiedyś wszystkie frakcje włosa w futrze i wilkowaty wygląd, prawda? :) Znaczy że jednak występują jakieś zmiany w populacji yorków i może kiedyś wystąpi i taka zmiana - skrocenie włoska u tego rojbra i biegacza :D Wielkie dzieki! Zainteresowała mnie ta sprawa bo lubię bardzo yorki (charakter) i czasem zastanawiam się nad tą rasą jako następcą mojego starutkiego sznaucera, a wiem ze strzyzenie nie jest ulubiona zabawą żadnego psa :D Owczarnio - nie jestem kretynką zastanawiającą sie czemu piesek warczy, daruj wiec sobie gruborurość, jeżeli nie rozumiesz pytania, nie odpowiadaj. Szukanie na forum mija sie z celem - chocby przeszukanie na okolicznosc Biewer'a - wyskakuje kilka watkow z czego część po 1000-3000 odpowiedzi - i mam w tym misz-maszu tematycznym znaleść odpowiedz?? Macie niestety tu na forum zdolność do meandrowania w temacie, gdy jest się na bierząco żaden problem ale gdy chce się rozjaśnic sobie jakąś kwestię - szukanie igły w stogu siana. Nie mam czasu na przegladanie tysiecy postów szukajac dwu zdan. Wole napisac konretny post z konkretnym pytaniem i miec nadzieje ze ktoś odpowie mi sensownie i krótko na moje pytanie. Dzięki kwesti Biewera mam jakis punkt zaczepienia w google. Dorze ze jeden temat ma tytuł york-biewer i niewiele odpowiedzi - zaraz sobie poczytam!
  12. grrrrrrrrraw wybacz ale się nie ośmieszam nie pytałam jakich ma przodków i w którym roku zaczęto dolew miekkiego włosa zapytałam czy ktoś wie czy ktokolwiek na świecie zainteresowany jest zmiana szaty tej rasy, tworząc oczywiście następną niezrzeszoną rasę jakich wiele na swiecie, skoro nie dzieje się nic takiego lub nikt z was o tym nie wie, dziękuję uprzejmie za dotychczasowe informacje. Niedługo duża wystawa w Poznaniu, podręczę tam wystawców i sędziów - to głównie oni powodują zmiany w wygladzie rasy lub brak zmian, mimo tzw ustalonych wzorców :cool1:
  13. Dobra nie bede sie czepiac o czepialstwo i uszczypliwości bo sama taka bywam. Ale.... .... pomyślcie chwilę co mi napisaliście i rzućcie okiem na te cytaty z historii rasy. W dlugą jedwabista sierść yorka 200 lat temu nie wierzę. A już szczególnie w te śmieszne teksty o wycieraniu rąk w psa - historyjka na poziomie opowieści z imienin cioci Zuzy czy jak im tam "legendy rodzinne". :shake: Czy widzicie yorka potykajacego sie o wlasny wlos i tlukacego masowo szczury na arenie?? bo ja nie. I w ogóle chyba sie upre i poszukam starych zdjec i wizerunkow yorka bo wydaje mi sie ze WTEDy przypominał wycieraczkowatego cairn teriera, no moze nie był az tak szorstki, a moze był ;) .... [quote]Jednak aby dostosować się do upodobań właścicieli kopalń i wiekich dam, kiedy ta rasa trafiła na salony miejskie i dworskie, wzrost i wielkość Yorkshire terriera musiały ulec zmianie. [/quote] dopiero wtedy (j.w.) zaczeto zmieniać yorka w długowłosego pięknisia. Nie jest to jego życiowe powołanie i jak dla mnie krótko ostrzyżony york jest 1000 razy ładniejszy od bidaka z durna kokardką na głowie, ale cisza na ten temat bo a gustach sie nie dyskutuje i zaraz dostanę po łbie od miłośników kokardek. A po co strzyc jeśliby mógł być całe życie krótkowłosy?? No trudno niewiele sie da zrobić gdy ma tak jak ma. Miałam nadzieje jednak że ktokolwiek na świecie zmienia te tendecje, że ktoś lubi te rase ze względu na jej rozmiar i charakter a nie kudełki, ale widzę że nic w tym nie ruszy podobnie jak u biednych persów które 100 lat temu były przepięknymi kotami a obecnie to parodia kocia. Skoro kiedyś zaczeto go selekcjnować na ceche długiego włosa to wg praw genetyki mozna selekcjonować na tego włosa skrócenie. I nie mówcie mi że to niemożliwe - wszsytko jest możliwe dzięki mutacjom i pracy selekcyjnej - co unaocznia sama ilość ras psów! miło mi za przypomnienie że bywaja krótkowłose zabawki w sklepiku, dla mnie zabawką jest pies w papilotach i w spineczkach, wolałabym nie robić ze zwierzaka durnia jeśli kiedyś bede takiego miała.. Westy, hm, milutkie i krócej owłosione ale charakterem yorkom do piet nie dorastaja. Mimo wszystko milo że odpowiedzieliście :). sorki za moje złośliwości - chyba już nie umiem inaczej odpowiadać na cudze złośliwostki. Miałam jednak nadzieję że jako miłosnicy rasy napiszecie mi lub wskażecie źródło wiedzy dlaczego tak a nie inaczej bez insynuacji typu "jak sie nie podoba to... *** " No nie podoba mi się ta jedna rzecz, cóż zrobić.. pozdrawiam
  14. Podejrzewam że nie jestem pierwszą osobą która się nad tym zastanawia, a więc: dlaczego uparcie selekcjonuje się Yorki na długość futra?? Od jakiegoś czasu próbuję znaleść informacjie czy ktokolwiek na swiecie dokonuje selekcji odwrotnej - na eleganckiego sredniowłosego Yorka - dokladnie takiego jaki jest PO ostrzyzeniu na wersje "sport", "puppy" czy jak to się fachowo nazywa. Mam nadzieję że wyrażam się jasno (mam zdolnośc do motania ;) ) - chodzi o psa cale życie nie-zadługo-włosego no np tak 5 cm bez strzyżenia? Czy istnieje taki? Na pewno istniał kiedyś w dawnych czasach gdy małe teriery były psami polujacymi i łapały szczury i inne takie, zanim trafiły na salony i zaczęły przypominać japońskie koguty z za długimi ogonami.... pozdrawiam Hanka
  15. [quote name='BeataG']Chipuje się zazwyczaj w momencie wyrobienia paszportu (chyba że pies miał paszport wcześniej tylko z numerem tatuażu), a szczepienie przeciwko wściekliźnie wkleja się do paszportu. Jeśli najpierw jest szczepienie, a potem paszport, to szczepienie trzeba przepisać, a tego się po prostu wielu wetom nie chce robić.[/quote] wszystko jasne - trzeba pójśc do weta któremu się chce :D wielkie dzieki. Jeszcze i tak skoczę do powiatowego pomarudzić bo muszę się o inne zwierzątka domowe dopytać o których się na codzień nie pisze i które nie maja wymogów takich jak kot pies czy fretka :D
  16. [quote name='BabyCakes']Nie do konca wiem o co Ci chodzi :roll: Nie spotkalam sie z tym, zeby szczepienie p/wsciekliznie musialo miec te sama date, co chipowanie. Bo niby dlaczego? :roll: Na pewno pies, ktory ma paszport musi byc oznakowany.[/quote] chodzi mi o to ze jest dla mnie oczywiste że pies musi miec chipa i paszport tylko na co u smoka mu chipowanie tego samego dnia co szczepienia [quote name='karjo1']Poszukaj sobie na stronach rzadowych panstwa, dokad wyjezdzasz, tam sa najbardziej miarodajne informacje. Na pewno wymogiem jest najpierw chipowanie potem szczepienie na wscieklizne (i to odpowiednia szczepionka). Przepisy pomiedzy panstwami moga sie roznic, w niektorych wystarcza tatuaz do identyfikacji.[/quote] no i właśnie ja tego nie rozumiem. Czemu najpierw chipowanie a potem szczepienie? Przeciez szczepie psa co roku o tej samej porze (miesiacu) i jesli to jest sierpien a wyjade z nim moze w listopadzie a moze w lutym a moze wcale to dlaczego nie moge go zachipowac np miesiac przed pewnym wyjazdem?
  17. Witam wlasnie przegladam watek Anglia w ktorym jest co nieco o chipowaniu i wyjazdach jednak: -od strony 1 do 9 (juz przeczytalam) dane sa juz pewnie nieaktualne posty sa od kwietnia 2003 do lutego 2006 -pozostale 98 (!!!) stron to od lutego do dzis, temat rozdmuchany przez watki poboczne - ostatnie strony sa juz w ogole nie na temat i ja naprawde nie mam czasu ani cierpliwosci przeszukiwac tyle stron - wole w tym czasie pospacerowac z psem, mam nadzieje ze to rozumiecie! :D w zwiazku z tym poprosze o krotki opis jakie w TEJ CHWILI sa przepisy odnośnie chipowania i niesławnej bazy zachipowanych psów. Moim głównym problem jest 1 małe zdanie pani wet gdy zapytalam o chipowanie przy okazji ostatniej wizyty i szczepienia na wscieklice (jak zwykle w sierpniu): "ale powinno się zachipować psa w tym samym dniu co szczepienie przeciw wściekliźnie bo się bedą czepieć" kto się będzie czepiać i o co? chipowanie w Poznaniu ciagle nieobowiązkowe więc czemu nie mogę zachipować psa przed pewnym już wyjazdem? zwłaszcza że: -po 1 nie wiem dokladnie kiedy jedziemy -po 2 życzę mojemu psu jeszcze dużo zdrowia i duzo życia ale w jego wieku nie mam pewnosci czy bedzie z nami jeszcze rok czy dwa miesiace. Nie chce chipować go na długo przed wyjazdem, bo mimo wszystko gdyby miał nie dożyć do wyjazdu to wolałabym te 130 zł (chip i paszport) wydac na co innego np na nastepna wizytę leczniczą ktora mogłąby mu pomóc być dalej zdrowym i nie mieć wyrzutów sumienia że nie zrobiłam czegoś z braku kasy wydanej juz na chipa (w tej chwili kazda złotówka ogladana jest 3 razy, rozumiecie?) Poza tym aż mnie w środku jeży na słowo MUSZĘ - lubię robić w moim czasie i naprawde chce wiedzieć czy chipowanie ma jakieś prawne uzasadnienie że ma byc rowno ze szczepieniem psa???? mam nadzieje, że właściwie wyjaśniłąm sprawę i swoje stanowisko BTW, wyjazd dotyczy Hiszpania a wiec nie ma potrzeby kwarantanny a pies to średni sznaucer - wiek 16 lat i 4 miesiące :) pozdrawiam Didi
×
×
  • Create New...