Jump to content
Dogomania

ALMA2

Members
  • Posts

    3623
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ALMA2

  1. Agusia - bardzo dziekuję, ale tak pomyślałam, że nie zwracaj mi tych pieniążków. Może jak będziesz mogła to wyslij te pieniążki ( nie koniecznie teraz - bo Anetka nie potwierdziła jeszcze wpływu pieniążków, które wysłałam ) może nastepnym razem za mnie na karmę. Dobrze.:p
  2. I jak zwykle fajna foto relacja. Ninius oczywiście mały gapcio - trochę leniuszek - ja tak go odbieram. mała Myszka - fryzurka na lato cool - juz dawno miałam to napisać.
  3. :cool::bye:Podniesiemy wątek Maksia. Ciotka Anetka się nie odzywa - ciekawe :hmmmm: czy pieniążki wpłyneły:p. I oczywiście odwiedzajacych :p wątek pieknie poprosimy o wsparcie finansowe na karmę dla Maksa.
  4. Po upalnej sobocie, u nas dziś zimno jak nie powiem...:diabloti:. W niedziele było przyjemnie, chłodno (nie zimno) i bez deszczu - mozna było chodzić i grać w piłkę. Kochani dziekujemy w imieniu wszystkich za pieniązki na karmę i ja proszę może ktoś jeszcze będzie mógł wpłacić chociaż 5 zł. - to dla Maksia bardzo dużo.
  5. Wysłałam dziś pieniążki 50,00 zł z dopiskiem dla Maska od Agusia. Poprosze Anetkę o potwierdzenie tej wpłaty.
  6. Do Poniedziałku kochane cioteczki. :p APEL: :bluepaw: :bluepaw: :bluepaw: :bluepaw: :bluepaw: :p BARDZO PROSIMY O ZŁOTÓWECZKE NA KARMĘ DLA MAKSA KAŻDY PIENIĄŻĘK JEST DLA NAS BARDZO WAŻNY.
  7. Własnie dzwoniłam do P. Irenki - mówi, że w Szczecinie teraz pada deszcz i jest chłodniej.
  8. Agusia - Ja mogę, wpłacic za ciebie - czekam na decyzję, będę na forum w poniedziałek. Moja dolka niestety tylko mogłam 40zł poszła.
  9. Moja Suzetka wstaje o 5.15 - idziemy na godzinny spacerek. Niestety czeka do około 17.00 i dopiero idziemy do parku, gdzie znajdujemy ławeczkę pod drzewkiem i czekamy do 18.00 az sie troche ochłodzi - ale nie ochładza się aż tak bardzo wieć spokojnie do 19.00 jestesmy w parku, trochę pobawimy sie piłeczką, zawsze mamy wodę. Do domu wracamy ok. 19.30 - Tu Suza dyszy, leży czeka na jedzonko. W domu u mnie tez nie jest chłodno. Więc Suzka lezy na plecka z nózkmi do góry i chłodzi brzuszek.
  10. Napewno zostanie w Twoim serduszku na zawsze, a i my Go czule wspominamy. Elmirko - choć to, watek Czaplinka - jak mozesz, to napisz co u Ciebie, jak twoje pozstałe psiaki.
  11. Elu, może się mylę - ja jestm daleko. Może z rozmów telefoniczych źle wnioskuję. Zastanawiam sie tylko, czy może P. Irenka tak powiedziała, bo nie chciała Cię wykorzystywać i zawracać Ci główki. Nie wiem, co o tym myśleć. Może niech ktoś spyta ją czy daje sobie radę z Maksem na spacerach?
  12. Rozmawiałam, z Pania Irenką, Dzwonie i pytam , co słychać A P. Irenka, że same smutne rzeczy ; Maks chory, łapy mu się rozjeżdżają, Bolier popsuty, - ale była w Spółdzielni i mają przyjść gazownicy – tylko boi się, że może będą chcieli od niej pieniądze za naprawę. – Więc jej pwiedziałam, żeby negocjowała z nimi, niech im powie , ze mam emerytury 600 zł. – powiedziała, że będzie z nimi rozmawiać. Ale ja właściwie, chciałam powiedzieć o innej sprawie. Pani Irenka nie daje rady z Maksem, to duży pies i potrzebuje spacerów, a ona już nie bardzo ma siły i ta spuchnięta noga. Zastanawiam się , czy nie powinniśmy poszukać Maksowi domu, lub chociaż opieki?
  13. Kasiu, nie bądź smutna.:calus: Nie wiem czy się dobrze wyrażę. Z niektórymi straszymi ludźmi tak juz jest, przychodzi taki okres w ich zyciu, że mam wrazenie (tylko nie wiem z jakiego powodu) są niezadowoleni z róznych rzeczy ( może jest to spowodowane bólem fizycznym - nogi, głowa P. Irenki). I choć pomga im się, to oni własnie tak potrafią coś powiedzieć, że człowiek nie wie co o tym mysleć. Nie oszukujmy sie, nasza pomoc (choc wielka ) to jednak... - co innego gdyby P. Irenka miała prawdziwa rodzinę - chciałoby jej się żyć, a tak. Powiem, ze od grudnia zeszłego roku - Pani Irenka wydawała mi sie podłamana. To mówiła, że lekarz nie potrzebny, bo siatka leków nie pomaga to była załamana popusta wanną., to własnie mówiła że dla niej to juz koniec. Ale ja jej mówiłam,że nie można sie poddawać, że trzeba sprawy załatwiać, popytać może ktoś zreperuje wanne taniej, może trzeba iść do spółdzielni. Pewne rzeczy P. Irenke przerażają i ona własnie tak reaguje. I niestety mam wrażenie , ze to się nie zmieni, i jeszcze czasami cos takiego powie jak tobie Kasiu. Ale ona nie jest chyba świadoma, że drugiej osobie jest przykro.
  14. kurcze, ale sie narobiło. rzeczywiscie ostatnio P. Irenka się ma - jk nie to, to tamto I jak z kontaktami, cos sie udało. A Maks jak on sie czuje
  15. [quote name='Bjuta']Ja mam dostać jakąś grubszą kasę (czekam na nią co prawda parę miesięcy już - no ale bym wtedy dołożyła bez bólu...) A tak, jakoś się lepiej czuję, że jest jeszcze jakiś zapas. No ale jeśli będzie trzeba, to oczywiście![/QUOTE] ja tylko tak napisałam, robrze rozliczasz Władzia.:p
  16. nie wiem co się dzieje, ale czasami nie moge pisac postów na dogo. Ja teże będę mogła wpłacić dopiero po 10.VI.
  17. :loveu: Piekna niespodzianka - bardzo dziekujemy Wiosenko !!!! Bjutko kochana - to może wykorzystaj te 72 zł które są u Wiosny w czynszu najblizszym, jeżeli brakuje pieniążków.
  18. :loveu:i ja gratuluję Elizce, bardzo suię cieszę.:p:p
  19. szkoda, ze sie urwało, bardzo kibicowałam bobikowi i ciekawa jestem jego losu. Jak się zadwomowił, czy nie cieka itp. Może napisać PW do Basi, a może jest tu gdzieś na dogo.
  20. też jestem ciekawa co u Bobika.
  21. dobrze że dziewczynka biega , bawi sie i ma kolegę - dobre wieści.
  22. [quote name='agusiazet']Pomogą doraźnie, pewnie. Na co cierpi Pani Irenka?[/QUOTE] Tak dokładnie nie wiem. Jutro do niej zadzwonię - to zapytam jaka lekarz postawił dignozę.
×
×
  • Create New...