Jump to content
Dogomania

czia

Members
  • Posts

    1105
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by czia

  1. Agata umówiłam się z lekarzem na jutro,powiedziałam mu, że wiem kiedy ją szczepił bo mam wezwanie dziada i powiedziałam, że mu zapłacę, to zmiękł. Może się uda. Do jutra!
  2. Przypominamy się i prosimy o zainteresowanie, tak bardzo chcę mieć swój dom.
  3. ponoć bardzo dobrze, dziś u niego będę.
  4. Agata, nie chodzi o fainanse, a może i tak, ale ja mu zapłacę. Lekarz po prostu nie prowadzi ewidencji, wczoraj miałam okazję z nim rozmawiać, jedno mówi, za chwilę zmienia wersję. Ja się postaram obiecuję, nie szczep jej. Ja mam dokumentację ze sprawy i tam mam wezwanie dla tego faceta z terminem i według tego każę mu wystawić i zapłacę. Lekarz ten wczoraj stwierdził, że nie godzi się zeznawać w sprawie PINIA i wogóle jest zły, że go w to wciągam nie ma czasu świadczyć i ciągać się po sądach i prokuraturze, to strata jego cennego czasu i pieniędzy, nikt mu za to nie płaci. Od policji za obdukcję też zażąda pieniędzy, żeby mieli nauczkę i go już nie ciągali do śmiesznych wypadków z psami czy kotami.:angryy: Żenada. Brak mi słów i chęci współpracy z nim dalej, a jest jeden na tej naszej mieścinie, to taki wiejski lekarz, który jedzie do pacjenta robi swoje i już. Mam nadzieję, że malutka nauczy się w końcu, ze jest bezpieczna i przestanie piszczeć.
  5. Dziewczyny, a moze ten bazarek zostawić, dam opis tej operacji, jeśli facet się zgodzi, Anetta pokaże specjalistom, zdjęcia rtg. ocenią szanse i koszty i może powiedzieć, że miłośnicy bernardynów dołożą, żeby Benio już był zdrowy i nie cierpiał, co Wy na to? Pod warunkiem, że jeśli będzie chciał się pozbyć kiedyś Benia to mnie zawiadomi.:cool3::angryy: A przy okazji zobaczę w jakich warunkach on żyje i pracuje?:roll: Albo niech leżą i czekają na innego Benia lub na tego -jak wróci znów z niedowładem.:-(:cool3: Co myślicie?
  6. Jasne zawsze to raźniej działać, kiedy wiesz, że masz w razie czego zaplecze, choćby finansowe, nie trzeba podejmować drastycznych środków, myślę, ze niech będą w pogotowiu dopóki FiFito jest w klinice, a Azora - nie skontroluję i upewnię się, że z powodu kolejnej na przykład kury nie zostanie "wyrzucony na bruk", choć kobieta ciepła i powiedziała, ze mu wszystko wybaczy, a kury pozamykała.;):evil_lol:
  7. Kasiu, przez moją głowę też takie myśli przechodzą, ale nie zrzekli się więc został mi tylko sąd. Poczekam, a kontrolować będę i to nie tylko ja. Mam za sobą OPS, kuratora, lekarza. Teraz już wiedzą, że ja wiem.... a mieli już ze mną do czynienia w innej sprawie, zawodowo, tylko, że mieszkali wtedy w mieście i nie mieli psów.:cool3::roll:
  8. Miśka -jakiej suki i jaki chory szczeniak? Oni nie mieli suki, a szczeniak jest zdrowy, wzięty od ludzi z miasta dla najmłodszego synka.On jeden śpi w domu i jest tłuściutki, co i tak nie usprawiedliwia ich postępowania, ale nie lubię nieścisłości.;)
  9. Agata, ten lekarz nic nie ma, nie dał zaświadzcenia, pamięta tylko, że ją szczepił, a facet nie zapłacił i to jest dla niego najważniejsze, bez zaświadczenia i tak musisz ją zaszczepić bo zapłacisz mandat w razie kontroli strazy miejskiej. Przykro mi. Zapytaj proszę tylko, czy to małej nie zaszkodzi. Na pewno szczepienie było w sierpniu, koniec, chyba 29. Jak ona się czuje? Wszystko ok? Czekam na foty.
  10. czytałam Anetta i wyć mi się chce, byłam tak blisko, gdyby nie wstał, gorzko to brzmi, ale facet by się go zrzekł, a zobaczył, że Benio chodzi i już go dalej chce leczyć i zabrać do pracy. Jutro spróbuję zawieźć te metody operacji do kliniki i poproszę, żeby lekarze pokazali właścicielowi, może się zdecyduje, może to nie jest taki zły facet, jak myślałam. Umówiłam się też, że w razie czego, gdyby Benio znów miał nawrót choroby i pojawił się w klinice i była juz decyzja uśpienia to dadzą nam znać. Jeszcze będę próbować. A o dokumentację i tak poproszę, to zobaczysz co powie ten spaecjalista, jaką mamy w razie czego szansę, ja Benia wezmę wtedy so siebie na tymczas i będziemy działać.
  11. Mam same dobre wieści, zgłosiła się kobieta po Azora, od razu po pracy pojechałam po niego. Biedny, tak się ucieszył, skakał z radości, żebra mu sterczały, brak wody w misce, nie jadł chyba od ostatniej mojej wizyty. Zabrałam go w samochód i zawiozłam do nowego domku. To starsza, samotna kobieta , starciła 18 letniego wiernego przyjaciela i towarzysza. Miła łzy w oczach jak zobaczyła Azora. Przygotowała mu legowisko w przedsionku domu. Azor nie popisał się i z głodu zagryzł na wstępie kurę, ale pani się nie zraziła. Dała mu jeść i pić, powiedziała, że za miesiąc go nie poznam. Zapraszała z wizytą. Tak więc na hotelik nie potrzebujemy, bo Azor w nowym domu. Fifito- koleżanka dostała obietnicę 300 euro od niemieckiej fundacji na leczenie Fifito. Ponadto jest jedna pani w Berlinie, która zainteresowała się psem. Tak więc dziękujemy wszystkim za wsparcie, na razie powinno wystarczyć na pokrycie kosztów operacji i pobytu w szpitaliku. Co do adopcji wszystko się wyjaśni, na razie nie śpieszymy się i dobrze przyglądamy się ofertom, mając nadzieję, że jeszcze jakieś się pojawią. Proszę o informację o wpłatach od Was wszystkich, jeśli coś zostanie, napiszę na forum i zadecydujecie co z pieniążkami dalej, komu przekazać i na jaki cel. Przyślijcie proszę informacje na pw o wpłatach i swoich nicach. Szczeniak wygląda dobrze, poinformowałąm lekarza wet. żeby go zaszczepił i odrobaczył, a ich uprzedziłam o kontrolach i ewentualnym odebraniu psa. Zresztą przygotowałam wniosek do prokuratury o uznanie ich współwinnymi i oskarżenie o nieudzielenie psu pomocy z wnioskiem o zakaz posiadania zwierząt.
  12. Na dziś dostałam taką odpowiedź: Benio zaczyna sam chodzić i właściciel nie chce go się zrzec, bo zbyt duże pieniądze włożył na jego leczenie. Prawdopodobnie wróci do pracy do firmy. Ostateczną decyzję podejmie w sobotę. Może być tak, że do następnego razu..... . Nie wiem co robić? Nie mam podstaw do odebrania psa, przecież jest leczony. Ma budę, dużą, ocieploną, jedzenie.....
  13. mam pytanie, czy jeśli lekarze dadzą szansę na jego wyleczenie, a ja uzyskam zgodę właściciela na przekazanie psa pod opiekę TOZ, da mu ktoś tymczas?
  14. bardzo dziękuję.
  15. Dżeki na pierwszą, nasz staruszek wypatruje swojego pana.
  16. Przypominamy się na pierwszej stronie.
  17. Pogłaskaj ode mnie i FIFITO i Bosmana, bernardyna, kochanego, cierpiącego miśka.:loveu:
  18. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img369.imageshack.us/img369/1826/img0398il5.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://g.imageshack.us/img369/img0398il5.jpg/1/][IMG]http://img369.imageshack.us/img369/img0398il5.jpg/1/w320.png[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img369.imageshack.us/img369/3383/img0408jd2.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://g.imageshack.us/img369/img0408jd2.jpg/1/][IMG]http://img369.imageshack.us/img369/img0408jd2.jpg/1/w320.png[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img100.imageshack.us/img100/8739/img0407ar6.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://g.imageshack.us/img100/img0407ar6.jpg/1/][IMG]http://img100.imageshack.us/img100/img0407ar6.jpg/1/w320.png[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img100.imageshack.us/img100/7466/img0406ld7.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://g.imageshack.us/img100/img0406ld7.jpg/1/][IMG]http://img100.imageshack.us/img100/img0406ld7.jpg/1/w320.png[/IMG][/URL]
  19. Tyle napisałam i wszystko diabli więli. Jeszcze raz. Była u Benia, lekarka na dyżurze powiedziała, ze nic nie wie o mojej rozmowie z tamtą panią doktor i odroczeniu eutanazji o tydzień i czasie dla mnie na znalezienie domku i pieniędzy. Według jej informacji właściciel zgodził się na jeszcze tydzień leczenia Benia i pokrycie kosztów. Potem zobaczy i podejnmie decyzję. Nic nie wie o tym, zę my jako TOZ chcemy przejąć psa i dalej go operować i szukać domu. W czwartek będzie szef kliniki i z nim mam rozmawiać w tej sprawie. On zna szczegóły. Ne wiem kto kogo robi w balona. Wcześniej ze mną rozmawiała żona szefa i to ona sama mnie zaczepiła przy okazji mojej wizyty u Pinia- pogrzebanego żywcem, z informacją, że szkoda psa usypiać, ale właściciel już nie chce dalej finansować jego leczenia. W każdym razie Benio wstaje i przy pomocy ludzi chodzi. To pies pracjący w firmie i śpiący na zewnątrz, tam też ma niby wrócić w razie wyleczenia, a raczej podleczenia. Okazuje się, zę Benio już od dawna choruje, a właściciel już wydał dużo kasy na jego leczenie w tej klinice. W czwartek tam pójdę i spróbuję w końcu dojść prawdy lub dostać namiary na właściciela iz nim porozmawiać. Jeśłi się uda skopiuję kartę, ale pewnie nie będzie łatwo. Jeśli jest szansa na leczenie i operację w Polsce to trzeba próbować.
  20. Jest na Papuszy. lekarze pozwalają, jeśli nie ma zabiegów i kolejki. Po artykułach w prasie lubuskiej i wyborczej jest sporo odwiedzających ze smakołykami:lol:
  21. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img100.imageshack.us/img100/5615/img0405ko3.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://g.imageshack.us/img100/img0405ko3.jpg/1/][IMG]http://img100.imageshack.us/img100/img0405ko3.jpg/1/w320.png[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img369.imageshack.us/img369/5457/img0403sx4.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://g.imageshack.us/img369/img0403sx4.jpg/1/][IMG]http://img369.imageshack.us/img369/img0403sx4.jpg/1/w320.png[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img100.imageshack.us/img100/2999/img0401hv3.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://g.imageshack.us/img100/img0401hv3.jpg/1/][IMG]http://img100.imageshack.us/img100/img0401hv3.jpg/1/w320.png[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img100.imageshack.us/img100/143/img0399zy1.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://g.imageshack.us/img100/img0399zy1.jpg/1/][IMG]http://img100.imageshack.us/img100/img0399zy1.jpg/1/w320.png[/IMG][/URL]
  22. Nie wiem czemu rodzina się wycofała, Wioletat pilotuje sprawy z niemcami, ja się w nie nie mieszam. Ja prowadzę sprawę tu na dogo i z ramienia TOZ, mam zrzeczenie się psa, nadzoruję rodzinę z urzędu i już tam żadnemu psu krzywda się nie stanie. Zaangażowałam w to odpowiednie instytucje. Pinio- a teraz FIFITO, takie dostał inne imię, czuje się dobrze, oko ładnie się goi. Ludzie okazują zainteresowanie i nawet jedna rodzina była zainteresowana jego adopcją. Niestety personel wprowadził ich w błąd, ze już ma dom, ale dziś to sprostowałam i postarają się do nich dotrzeć. Oczywiście jest jedna oferta dalej aktualna, ludzi o wielkim sercu, którzy już przygarnęli 5 innych piesków w różnym stanie zdrowia, ale my dalej szukamy i wybierzemy ten najlepszy. Fifito już spokojniejszy, daje się pogłaskać i przekupić smakołykiem. Dobrze reaguje na dzieci i kobiety. Źle na mężczyzn. W sobotę chcą go wypisać. W czwartek będzie szef kliniki i dowiem się szczegółow i kosztów leczenia. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img369.imageshack.us/img369/2462/img0404bu1.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://g.imageshack.us/img369/img0404bu1.jpg/1/][IMG]http://img369.imageshack.us/img369/img0404bu1.jpg/1/w320.png[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img369.imageshack.us/img369/5897/img0402rn6.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://g.imageshack.us/img369/img0402rn6.jpg/1/][IMG]http://img369.imageshack.us/img369/img0402rn6.jpg/1/w320.png[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img369.imageshack.us/img369/9075/img0400ob0.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://g.imageshack.us/img369/img0400ob0.jpg/1/][IMG]http://img369.imageshack.us/img369/img0400ob0.jpg/1/w320.png[/IMG][/URL]
  23. Tak macie rację, dziś wyjaśnie sytuację z lekarzami i poproszę o kontakt z właścicielem, zostawię oświadczenie o zrzeczeniu się psa. Tylko co potem, jak nie uzbieram pieniędzy na operację i tak będę musiała pokryć koszty leczenia i pobytu w szpiatliku. A w najgorszym wypadku podjąć decyzję o eutanazji i pokryć koszty spalenia. Jeśli uzbieramy to pojedzie na operację, ale potem musi być jakiś DT, który go weźmie i będzie rehabilitował. Ja nie jestem w stanie pokryć tych rachunków ze swojej kieszeni, a konto TOZ gorzów jest puste, wszędzie mamy długi za leczenie psów i zabiegi. Nie wiem co robić. Równolegle zbieram pieniadze na PINIa- pogrzebanego żywcem i dla jego towarzysza na hotelik. Szukam domu dla bezdomnego staruszka .
  24. bardzo dziękuję za pomoc, a numer konta jest w pierwszym poście. proszę też o informacje kto i ile wpłacił celem rozliczenia się. Postaram się jeszcze dziś zajechać do Pinia i zrobić świeże zdjęcia.
  25. czekam na swoje miejsce na ziemi
×
×
  • Create New...