Jump to content
Dogomania

Light of Shin-Ra

Members
  • Posts

    1210
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Light of Shin-Ra

  1. Ja jechałam w tym roku parę razy z niewielkim psem (grzywka) autobusem na trasie Kraków-Zakopane. Pomijają, że tego nie znoszę, że względu na wymądrzających się kierowców (chociaż zdarzają się i mili) ale jak pamiętam wogóle nie płaciłam za bilet dla psa. Pies jechał w kontenerku. Tylko potrzebne zaświadczenie o szczepieniu przeciwko wściekliźnie - jakby mój pies miał co najmniej zjeść cały autobus. :evil_lol:
  2. Ja mam grzywkę, szczęśliwą mamę dwóch zdrowych chłopaków. W ciąży przestawiłam ją ze zwykłej karmy na karmę junior ale dopiero od połowy ciąży. Do tego dawałam tabletki z wapniem ale nie dwie jak było napisane na opakowaniu ale jedną dziennie - czyli tak pół dawki. Do suchego dokładałam biały ser, czasami jakieś warzywa (kalarepa głównie za którą przepadają) i ogólnie chciałam jej urozmaicić jadłospis. I karmiłam trzy razy dziennie ale mniejszymi porcjami. I jak chciała to soczek z marchewką (kubuś). A i jeszcze cały czas Cirrus Pro (żeby nie wyłysiała całkowicie).
  3. [quote name='flashka-g']Han a jaka tam pogoda u Ciebie? Dzisiaj juz prognozy mowia ze moze jutro popadac:( a wlasnie Han nie wiesz czy tam sie da moze gdzies blisko ringow wjechac samochodem?[/quote] Niestety pogoda dzisiaj nie najlepsza. Padało ale nie mocno i z przerwami. chwilami wyjrzało słońce. W zeszłym roku nie można było podjechać blisko ringów, był parking ale tak 100-150 metrów trzeba było przetachać graty. Obawiam się , że w tym roku będzie tak samo.
  4. Tak jak myślałam. I poziom też jak myślałam. Mogłabym Ci odpisać w tym samym tonie ale nie będę się zniżać do takiego poziomu. To raz. A po drugie jakim prawem wypowiadasz się na temat tego co zrobiłam nie znając mnie i nie mając pojęcia co robię, kim jestem i czy naprawdę bronię tego niedobrego systemu. I powiem Ci jedno, jesteś jak większość, chcesz żeby ludzie Cię słuchali, żeby za Tobą poszli a do tego trzeba się postarać. Pewno nie zrozumiesz, ale prawdziwy przywódca powinien sprawić żeby ludzie za nim podążali a nie zmuszać ich do tego i obrażać się jeśli nie chcą. Już to pisałam ale nie dotarło, zrób coś w realu, sam, dla idei którą wyznajesz a nie dla poklasku, a nie gadaj tylko na forum bo to akurat każdy potrafi. P.S. Wybrałeś sobie niewłaściwą osobę na wroga, bo ja w przeciwieństwie do Ciebie robię coś w realu. Ale to już zupełnie inna historia. Nie mamy o czym dłużej rozmawiać.
  5. Ja się właśnie też muszę za czymś nowym rozglądnąć bo mój plastikowy kuferek co prawda kilka wystaw już przetrzymał ale jest za mały (szampony i odżywki nie wchodzą. Na takie cudo jak ma Gracjana na razie mnie nie stać, chyba poszukam jakiejś zmyślnej torebki. Albo sobie sama uszyję.
  6. Przeczytaj inne wątki , tu już sporo był o oswajaniu psa z kotami. Ja mam i zawsze miałam i psy i koty ale nigdy nie było problemu.
  7. No właśnie niedokładnie na Parkowej ale tylko tamtędy jest dojazd. Najpierw jest ul.Parkowa do niej przylega park miejski a za nim stadion. A ja mieszkałam na Parkowej przez kilka lat w sąsiedztwie parku właśnie.
  8. A ja marzę (naprawdę) żeby mi sie udało być ocenioną przez tą Panią. Słyszałam o niej , że oschła i nieuprzejma. Mnie samą już kiedyż potraktowała (poza ringiem) tak, że lepiej nie mówić. Ale kurcze ona jest jedną z kilku osób, które się w PL naprawdę znają na mojej rasie. Muszę mieć od niej opisy moich suczy.
  9. No [B]zbyś[/B] niedługo Ci miesiączek na Dogomanii stuknie. Chętnie posłucham co zrobiłeś w tym czasie w realu żeby wprowadzać w życie swoje pomysły , które nam przedstawiasz w necie.
  10. [quote name='flashka-g']no to chyba ul.Parkowa?? bo nie wiem co w GPS wpisac..:roll:[/quote] Wpisz Parkowa to jest ta ulica. Napewno trafisz.
  11. Ogromne wyrazy szacunku dla tych dziewczyn. Oby było więcej takich osób wśród nas. :multi: Ja również nie komentuję zachowania bandytów i mam nadzieję, że spotka ich surowa kara.
  12. Ale super kolorki. :loveu:
  13. A mnie takie się ostały. [URL]http://images32.fotosik.pl/343/c8d2cc8c88255201.jpg[/URL]
  14. "Morderczy przyjaciel" - kretyński polski tytuł a angielski o ile pamiętam "Men's best friend" (ale mogę sie mylić). Film miałam na video ale już dawno nie mam - za to mam go w głowie, każdą scenę. To o super psie z laboratorium ale i o przyjaźni człowieka i psa. Kocham ten film.
  15. [quote name='panienkabubu']Chciałabym odnowić wątek i zapytać o luźny grzbiet u młodych psów. Było to już tutaj poruszane, ale nie znalazłam informacji na temat [B]co zrobić, żeby luźny już nie był[/B]. Moja suka ma prawie 14 miesięcy i jeszcze zdarza mi się dostać opis, że ma w ruchu luźny grzbiet. Z racji, że to Bernardyn, w trosce o stawy, nie mogę jej przemęczać z bieganiem, ale nie znaczy to, że w ogóle nie biega. Biega, owszem, szaleje, codziennie przynajmniej 1,5 godziny intensywnego spaceru z aportowaniem, przynoszeniem, jak ciepło, to pływaniem. Ktoś z Was ma jakieś pomysły na poprawienie tego luźnego grzbietu?[/quote] Mnie polecano bieganie, ale pod górkę, bo moja młoda jak to młoda , jeszcze też trochę "luźna". Tyle, że ja mam niewielką rasę nie wiem jak z bernusiem. Jednak jak jest chłodniej to możesz spróbować kilka razy jej patyk rzucić stojąc na jakimś wzniesieniu tak żeby do ciebie pod górkę biegła.
  16. Marzena S - może się faktycznie pomyliłam i w PKPR są grzywki. Moją wypowiedź opadłam na tym, że nigdzie do tej pory nie spotkałam się z grzywką z tej organizacji z śledzę trochę tematy, zdjęcia z wystaw oglądam. Ciekawa jestem a grzywkę to wyczaję na kilometr:lol:. Nawet jeśli, są to pojedyncze psy i nie wiem jakiej jakości, a nawet jeśli dobrej to i tak skoro jest ich mało to poprostu mogą mi nie pasować, bo jak wiadomo nie każdy pies dla każdej suczki. W ZK mam dostęp do naprawdę klasowych reproduktorów Zw.Św., Zw.Europy , interów i poprostu pięknych psów, których rodowody pasują do moich. Jeśli masz jakieś info o grzywkach w PKPR to będę wdzięczna. Cały sens moich wypowiedzi sprowadza się do jednego. Ja chcę działać dla kynologii w ramach ZK , taki mój wybór to raz a dwa jak wiadomo jest tu sporo do zrobienia. Przy takiej konkurencji jaką mam łatwe to nie będzie ale kto powiedział, że ma być łatwe. Ten mój wybór jednak nie jest automatycznie równoznaczny z potępianiem PKPR. Niech się PKPR rozwija, niech rośnie, niech pokaże na co go stać. Moim zdaniem jeśli będzie szedł w dobrym kierunku może sobie zapracować na to , że będzie partnerem do rozmowy dla ZK. Ale to się osiąga tylko pracą (jak i sukcesy hodowlane) a nie gadaniem.
  17. gero - wyjaśnię Ci o co mi chodziło. Mam dwie dobre suczki o psa z wadą dyskwalifikującą (dlatego nie będzie nigdy miał dzieci). Ale ten pies swojego czasu otrzymywał oceny doskonałe. Myślisz, że jednorazowy przegląd hodowlany, przeprowadzony w organizacji gdzie zupełnie nie ma przedstawicieli mojej rasy (ja przynajmniej nic o tym nie wiem) zdyskwalifikowałby mojego psa? Odpowiedz uczciwie czy nie przeważyłoby coś innego? I co dalej. Wierzysz w ludzi? Ja nie specjalnie. W mojej pracy zawodowej widuję czasami takie rzeczy, że włos staje dęba i traci się wiarę w cokolwiek. Nie mów mi o etyce itp. Bo dla wielu istnieje jedynie etyka pieniądza i bezwzględna żądza władzy. Mówisz pięknie i rozwoju kynologii (Ty albo Twój kolega - nie napisze nicku bo pewno przekręcę:oops:). To nie dla mnie już pisałam. Ja jestem za stara (tak!!!) żeby nie wiedzieć jak życie naprawdę wygląda. Jesteście pewno młodsi i macie ideały i chwała Wam za to. Obyście trafiali tylko na ludzi tolerancyjnych jak ja , którzy umieją docenić czyjeś zaangażowanie. którzy w imię wyższego celu potrafią poświęcić i trzymać na wodzy nawet własne , prywatne animozje i antypatie. Mnie się to jeszcze udaje (jeszcze bo nie jestem nadczłowiekiem i nie wiem jak długo - taka jest prawda). Ja wiem jedno, jak mówi Chris, święta nie jestem (kto z nas jest?) i gdyby mój pies został na ten przykład zakwalifikowany do hodowli (co w PKPR jest mocno prawdopodobne chociażby dlatego , że byłby jedyny) to nie wiem czy oparłabym się pokusie. Pewno nie. Gdybym kryła moim psem to może nie pierwsze ale drugie, trzecie pokolenie już mogłoby przypominać te z pseudohodowli. Macie swoje ideały i to jest cenne, bo może dzięki nim będziecie dążyć do swojego celu a ja mam swoje i Wam przeszkadzać nie będę bo takie jest moje podejście do życia. Ale nie przeciągajcie mnie na swoją stronę bo mimo tolerancji myślę realnie i stoję mocno nogami na ziemi. Goldek - w PKPR mojej rasy nie ma zupełnie.
  18. Dla mnie to "zapracować" to oznacza wykazać się zaangażowaniem zarówno w hodowlę jak i wystawianie. Uczyć się i cały czas doskonalić, tak żeby ktoś pomyślał, że z taką osobą warto się zadawać, bo chce i potrafi. Moim zdaniem tak powinno być z PKPR. Powinien sobie najpierw "zapracować" na uznanie poziomem hodowli, sędziowania, organizacją wystaw a przede wszystkim etyką hodowlaną. Ja wiem po sobie, że to jest najtrudniejsze i zabiera najwięcej czasu ale jak dla mnie tylko tędy droga do uznania i sukcesów.
  19. [quote name='Azawakh']Moje wypowiedzi będą nudne do czasu aż się ktoś wreszcie nie obudzi i nie doprowadzi do zmian potrzebnych w polskiej kynologii i nie odświeży atmosfery kynologicznej bo to co jest to ustrój białoruski wypisz wymaluj. A co do współpracy PKPR - ZkwP to obie organizacje mogły by wynieść ot samo co ZKwP wynosi ze współpracy np z brytyjskim Kenel clubem czyli nowe spojrzenie na ruch kynologiczny, zwiększyła by się ilość psów na wystawach obu organizacji a co za tym idzie i fundusze w obu stowarzyszeniach, byłaby większa i zdrowa konkurencja na wystawach między psami z obu stowarzyszeń, byłby większy wybór i prawdziwe porównanie pogłowia z obu stowarzyszeń. Poza tym przenikający się członkowie mogli by wnosić do obu organizacji to co jest najlepsze i rugować błędy konkurencji bądź organizacji współpracującej. Tytuły wreszcie nie znaczyły by tylko w obrębie jednej organizacji kynologicznej ale miałyby szersze znaczenie bo w tej chwili to można napisać, że pies jest championem ale tylko np ZkwP albo PKPR bo tytuły nie są wzajemnie uznawane przez te organizacje. Wtedy tytuł championa miałby charakter na prawdę ogólnopolski. Każda ze stron mogłaby coś dobrego zyskać ale w Polsce jest to ze względu na chora i debilna mentalność Polaków i polskich kynologów raczej trudne bądź wręcz niemożliwe do zrealizowania a to wstyd dla nas jako narodu. Moim zdaniem tak, ale jeszcze nie teraz. Angielski Kennel Club jest organizacją dużą i z ogromnymi tradycjami. Może za parę lat , jeśli PKPR będzie się nadal rozwijał, jeśli na jego wystawy zacznie zjeżdżać nie 80 a po 500 psów , wtedy się z Tobą zgodzę. Wtedy taka współpraca byłaby jak mówisz - obustronnie korzystna. W chwili obecnej jednak sytuacja jawi mi się jak , przez analogię, moja i pewnej bardzo znanej pani hodowczyni mojej rasy od której mogłabym się wiele nauczyć ale na to żeby zechciała mi choć odrobinkę wiedzy przekazać będę sobie jeszcze musiała zapracować.
  20. Ja nie mam starej ani dużej hodowli. Ja się ledwo doczekałam pierwszego miotu i to jeszcze nie na swój przydomek. To gwoli ścisłości. A gwoli wyjaśnienia. Tak , właśnie. Chodzi o zyski i "co ja będę z tego miała" ale może nie koniecznie w materialnym (chociaż tym też) sensie. Mnie najbardziej zależy na wiedzy i dostępie do niej a tego w PKPR nie dostanę. Ja się nie boję spadku cen rodowodowych psów bo w mojej rasie nie są wysokie. Boję się natomiast zalewu rodowodowych psów, które będą miały z rasą tyle wspólnego co obecne psy z pseudohodowli bez papierów. Oczywiście nie jest moim celem w tym momencie czynić z tego zarzut w stosunku do PKPR. Ja bym wolała zrobić cokolwiek aby hodowcy sami "trzymali poziom" a tu może zadziałać tylko edukacja na którą potrzeba czasu. Jeśli PKPR będzie ją prowadził tak jak ZK to już jest jedna organizacja więcej i może więcej osób "przeciągnie" na właściwą stronę. A co do działania na rzecz kynologii. Wielkie słowa ale mało znaczące. Ja sobie działam na swoim odcinku i tak jak umiem. Nie mam ambicji zmieniania świata i mierzę zamiary na siły i możliwości jakie posiadam. I jeszcze jedno , gdyby więcej osób myślało jak ja to pewnie dialog byłby możliwy bo ja nie widzę wszędzie od razu zagrożenia, przeciwnika, wroga. Moim zdaniem powodem wielu niedobrych rzeczy jakie się dzieją jest nieumiejętność grupowego działania. Nie działania w grupie na swoją korzyść i dla swojego splendoru, władzy czy zaszczytów tylko działania na rzecz grupy.
  21. Niestety prawda jest taka jak napisała bonusowa. Za dużo mam do stracenia a do zyskania nic. Moje suki powinny zrobić championaty w ZK, to nie są jakieś odrzuty tylko suki z porządnymi rodowodami. I planuję krycia naprawdę dobrymi psami. Na World Dog Show może się też wybiorę. I to wszystko musiałabym poświęcić w imię działania dla organizacji w której rządzi jakiś klan rodzinny. Wiem doskonale jak coś takiego się kończy. Prawda jest brutalna ale nie opłaca mi się. Co mi z wygranych kiedy nie ma żadnej konkurencji. To żadna wygrana. I co mi po wygranej kiedy oceniać mnie będzie osoba nie mająca pojęcia o rasie, która może widziała grzywacza z daleka albo i to nie. Czego ja się mogę od kogoś takiego nauczyć? Jak mówię do PKPR nic nie mam, zwalczać go nie będę, chociaż ta historia z rodowodami o której przeczytałam na innym forum mi się mało podobała ale nie czarujmy się w ZK też się zdarzają różne historie. Możecie to nazwać jak chcecie, obojętność albo tolerancja.
  22. gero - obecnie rejestrując przydomek automatycznie rejestrujesz go w FCI i to z FCI otrzymujesz potwierdzenie rejestracji. Jeśli przydomek sie powtarza albo jest zbyt podobny do innego (jak było w moim przypadku) to Ci go nie rejestrują. Na druku wniosku o rejestrację przydomka możesz podać 5 propozycji i jeśli pierwsza odpadnie to będzie zarejestrowana druga. Zamieszanie z tym, że jakiś przydomek się powtarza jest spowodowane pewno bałaganem (skąd my to znamy) w ZK jeszcze zanim obowiązek rejestracji w FCI został wprowadzony a to chyba od jakiś 2 lat dopiero ( o ile się nie mylę:eviltong:). Ja zawsze tolerancyjna byłam i mi PKPR nie przeszkadza, chociaż nie widzę tam nic dla siebie. Za mało wystaw, które uwielbiam, zero rasy, którą kocham a co za tym idzie zero hodowli i osób znających się.
  23. Mnie się najbardziej podoba "mąż i żona" ona taka drobna kobieca a on męski. I trojka też doskonała, nie myślałaś kiedyś tak je zaprząc.:lol:
  24. Drugi pies w klasie młodzieży to chyba Rosario.
  25. [quote name='malawaszka'][URL]http://upload.miau.pl/3/121230.jpg[/URL] hahahaa Pompon :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Han która to sunia została mamusią? ja nic nie wiem z grzywaczowego świata już :shake:[/quote] No co Ty, młoda za młoda więc "stara".
×
×
  • Create New...