Jump to content
Dogomania

amikat

Members
  • Posts

    3724
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by amikat

  1. No i nic z tego... facet sie rozmyslił.... nawet go nie chce zobaczyc.....Moze i dobrze ze teraz z nie potem.
  2. Martuniu i Ivuniu!!!! Nie mam wątpliwosci ze wszystko sie ułozy. Co do sąsiada - albo mu należy podrzucić psa do kochania albo zastrzelić!!! Co za mendoła!!!!! Co mu przeszkadza - rozkoszne tupanie nad głową????? A poznał Ivi ???? Niech japozna to sie zakocha i da se facet luz... Wymyziaj mi dziewczynke prosze - mocno mocno! A co dzisiaj siedza gnomy same w domu?
  3. na widoku pojawił sie domek w Tarnowskich Górach..... sensowny. Trzymać kciuki
  4. Nie ma lepszych wiadomosci od teych ze Moresik zdrowieje. Trzymajcie sie kochani i wygłaskać Moreska bardzo mi prosze !!!!!!!!! Jaki z niego śliczny tapczanowiec!!!
  5. Witam wszystkich... Kilka spraw: Zazdrosć Juniora to normalna sprawa na początku. Rzecz cała w tym żeby jak zreszta dziewczyny pisały traktować je równo i nie starać sie zmienić tej kolejnosci którą same ustaliły (nie wiem czy dobrze bym napisała "hierachia") Bezie dobrze. Ivi to starsza suka ona będzie rzadzić. Gnom doceni jej towarzycho - tego jestem pewna. Po poczatkowy szoku!!! Co do "ugryzień" - myślę sobie - ba! wiem to ze Ivi pokąsała z emocji. Ona do tek=j pory miałą do czynienia z 2 ludzi na raz na spacerkach i to na smyczy. Nagle świat sie otworzył, nowi ludzie w ilościach hurtowych, nowe tereny. Ona jeszcze nie wie kto jest jej pania i panem, gdzie jej dom. Fajnie ze ma wybieg - ja jesdnak dozowałabym jej te doznania. Pamietacie jak rozmawialismy? Trzeba dać jej CZAS i SPOKÓJ. Pozwólcie jej na rozpoznanie terenu, na powoąchanie bez nachalnych pieszczot. Zacznijcie ja szkolic pomalutku i delikatnie. Dobeczku lubia pracować - niech to będzie mały aporcik, "podaj łaoę", moze piłeczka... Ona nigdy nikogo w Katwoicach nie ugryzła, nawet nie próbowała.... Mysle że dla nie j nowa sytuacja i wrazenia są jak zapalnik. Nie czuje sie pewnie stąd ta obrona. Martuniu - wierzę w Was. Cieszę sie ze sie odważyłaś i dajesz jej wolnosć na spacerku - to swietnie!!!! Zawsze coś dobrego w kiszonece i eksperymentuj. MOze adresóweczke z telefonem do obroży przyczepić na wszelkie "W"???? Bardzo za nią tesknie.... myslę o Was cieplutko - powodzenia kochani i czekam na wieści !!!!
  6. [COLOR=red][B]No wiec tak!!![/B][/COLOR] [B][COLOR=#ff0000][/COLOR][/B] [COLOR=red][B]Wszystkim kojącym Ivunię spieszę donieść ze:[/B][/COLOR] O godzinie 10:00 mama Fox India z miłym Tatulkiem dotarli szczęśliwie do kliniki. Ivunia "na głodzie" od rana czekała na podróż w nieznane dla niej wyspy szczęśliwe.... Państwo przyjechali z Gnomem Juniorem przkochanym czarnym chłopakiem na oko podobnym do labradora jak nic..... Rodzeństwo zapoznało sie w klinice. Nastał krótki spacer "rozpoznawczy" psiaki sie zapoznały i mam nadzieję pokochały... Co ważniejsze - oboje rodzice adopcyjni patrzyli z miłościa w oczach na dziewczynke. Co najważniejsze pomimo obaw (co naturalne) TZ Indii też dopytywał też głaskał i mam nadzieję też pokocha!!!! Wiem, ze Ivi drogę przebyła w spokoju - spałą tylko 3 razy zmieniając pozycje w kombiku a gnom doglądał co siostrzyczka porabia w jego bądź co badź autku na tyłach. Wiem też ze rodzinka pojechała do Stefanowa pod Warszawą na cały dzień do wieczora zeby psiaki sie na neutralnym gruncie poznały i pewnie zmeczyły przed 1 nocka w domciu. Z kliniki Ivi dostała "wyprawke" - dyspozycje co i jak należy dalej robić. Pokochałam tego psa i powiem Wam - nie było mi łatwo sie z nia pozegnać. Wiem , czuje, coś mi mówi w środku ze poszała do domu który bedzie kochał, pokaże świat - do dobrych ludzi. IVI - trzymaj sie dziewczynko. Cotka Aneta macha do ciebbie całuje nosek i cieplutko myśli. Masz na zawsze kawałek mojego serca - co ja gadam CAŁE!!!
  7. Tak bardzo sie cieszę ze jest postęp.... Moze to marna pociecha ale lekarz który zawalił dostał pisemną nagane. Wracaj do zdrowia maluchu, niech Ci jedzinko smakuje. Dzięuję Wam za opiekę i miłość którą mu dajecie.
  8. KOchani - w Tassmanie nie ma agresjii. Dzisiaj kiedy jadł ucho w klatce wsadziła tam rękę pani doktor , głaskała go - i nic!!!! Mój Jarek go głaskał, myział - i nic!!! Jaka ona kurde agresje widziała w tym psie???? Moze celowo tak pisała zeby te rany nikogo ni zadziwiły.... Kiedy sie go głaszcze ma pełno zgrubień. Madzia go oglądała - ciekawa jestem co napisze - ona zna sie na psach... CO DO BABISZONA - policja ja namierzyła ale nie wiem jaki był efekt tych odwiedzin. Mam nadzieję ze sie boi. Madzia miała dobry pomysł- uzyć kobiety jako pozoranta bez kostiumu - to jedyne co pozwala zrozumieć jak to boli!!!! Nawet jeżeli go oddała - to jakim prawem????? To był pies zaadoptowany!! Zwierze nie jest rzeczą!!!
  9. tak i to ciekawe ze nigdy nie gryz a przy niej tak
  10. ja sie wczoreaj zarejestrowałam bez problemu - próbujcie
  11. Pies jest w pilenj potrzebie - kto da dom??? On jest łagodny - coo dziwne... ZERO agresji - moze dlatego go wyrzuciła nie przydał sie....
  12. Ona pisałą na forum.... potem przestała.... Podobno wyadoptowała jeszcze jedna suke niedawno - ludzie zaczynają łączyć fakty!
  13. :placz: :placz: TASMAN został porzucony przez adopcyjna matke!!!!! Wykorzystywała go do walk!!!!!!!!!!! A on chciał tylko kochać i mieć swojego człowieka..... to jest link o odnalezieniu Tasmana http://amstaff-pitbull.cyberdusk.pl/viewtopic.php?t=9884&postdays=0&postorder=asc&start=0 a to link o samym Tasmanku http://amstaff-pitbull.cyberdusk.pl/viewtopic.php?t=8100&highlight= Tasman ma półtora roku. Gdy był szczeniakiem, ktoś przywiązał go do płotu schroniska w Zabrzu. Zaadoptowała go młoda kobieta z Rudy Śląskiej. Tasman był bardzo spokojnym, przyjacielskim psem, bez cienia agresji - do momentu kiedy nie trafił do tej baby...... Przez jakiś czas nowa właścicielka opisywała na forum internetowym dla miłośników zwierząt swoje szczęście. Umieszczała tam fotografie psa. Na kilku zdjęciach widać, jak Tasman siłuje się z innymi psami. ON BYŁ USTAWIANY DO WALK!!!!!!!!!!!!!!!!!! Tasman musiał walczyć !!!!!!!! Kilka dni temu w Chorzowie znaleziono go poranionego na ulicy. Był wystraszony, chował się. - Ktoś dał informację w internecie. Magda z Katowic przeczytała i ojechała do Chorzowa. BOdnalazłam psa i rozpoznała go. To był Tasman! Złapała i zawiozła do lecznicy. Był dotkliwie pogryziony. Kochana Magda zkontaktowała sie ze mną Jest po d opieka Dr Czogały w klinice w Brynowie Tassman liczne rany na pysku. Blizny świadczą o tym, że systematycznie odnosił obrażenia. Dr Czogała mówi , ze nie ma wątpliwalczył z innymi zwierzętami .............. Tasman wczoraj został wykoastrowany. Leczy rany i dochodzi do siebie w lecznicy. Pilnie szukamy domu tymczasowego lub docelowego. Pies nie przejawia agresjii - hoć to dziwne. Biedny mały psiak choc ciałem duzy - zaufał ....... Kolejna psia tragedia- ratujmy go!!!!!!!!!!!! Zostało złozone doniesienie do prokuratury .... nie darujemy tego..... prawne konsekwencje należy wyciagnąć... To artykuł w dzisiejszej GW: http://miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,4007911.html
  14. Ivi juz wie.... szykuje sie... Wczoraj jej nagadałam do ucha dobrych wieści. Ale sie cieszy. Kazała mamusie ucałować!!!
  15. [quote name='fox_india']:bluepaw: :new-bday: :BIG: :knajpa: :eating: :popcorn: :laola: :cunao: :beerchug: :drink1: :tort: :Rose:[/quote] Ty szalona kobieto!!!!!!!!!! To Ivi trzeba zrobić fetę przywitalną!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  16. Trzymam kciuki i modle sie za niego. Błagam dajcie mi znać co z im sie dzieje.... proszę...
  17. [B][COLOR=Red]W SOBOTE IVI jedzie do domeczku!!!!!!!!!!!!!!!!![/COLOR][/B]
  18. [COLOR=Navy][B]BOŻE MÓJ BOŻE MÓJ - dzisiaj są moje 36 urodziny - I TAKIE WIEŚCI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!![/B][/COLOR] Kiedy możesz??????????? Kiedy chcesz!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Jak bezie tak daleko ze bedzies wiedziała kiedy jedziesz - daj mi znać uprzedzę klinike!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! [B][COLOR=Red]IVI BEDZIE WARSZAWIANKĄ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!![/COLOR][/B]
  19. przeprawszam Was ze sienie odzywam ale mam w pracy istne urawanie głowy. STRASZNE!!! U Ivuni ok. Koszt jej leczenia tona dzień dzisiajszy oikoło 1500 zł (w tym operacje i szpitalik i częsciowo karma) . To wszystko z OGROMYMI zniżkami. Fox India właczyła sie w płatnosci, czekan na potwierdzenia częściowego udziału AFN - za co z góry BARDZO DZIĘKUJE . Reszta to sponsor Firma Elstan z Siemianowic Śląskich i kochany Pan Papierkowski który Ivunię wspomógł. Ponieważ nie wiem co z Ivi dalej. szpitalik trzeba płacić i zaszcepiś kochaną malutka dziewczynke a karma znika jak sen złoty bo mała je i je - wystawie ją w aukcji charytatywnej na allegro dzieki zaprzyjaźnionej fundacji For Animals. Zawsze jakiś grosz wpadnie dla dziewczynki!
  20. KOchani - jest mi tak strasznie smutno i przykro.... Miałam nadzieję i wierzyłam ze Mores jest zdrowy jak "koń" i ze tylko domu mu brakuje do szczęścia.... Żle mi z tym ze w klinice w której przebywała zawalili.... Jadę tam dzisiaj choć wiem ze i tak to nie pomoze ale może innym krzywdy nie zrobią. Czekam na wiadomosci od Was. CHŁOPAKU kochany Moresku - trzymaj sie i zdrowiej . Badź silny!!!
  21. Kochane cioteczki - tak leje ze ni hu hu z Ivunią na spacerek. Tak mi zal... Fox India- czekam na telefon od starszych gnomów - moze im rozjaśnie co do dobermanów patrzenie. Chociaż co tu duzo mówic - moja mama od czasu jak dobeczki mieszkają u mnie nas nie odwiedza. Mój mąż mówi ze jakby wiedział to 17 lat temu juz dobek by był...
  22. dzięki przekażę urwisowi. on jest szalenie całuśny...
  23. hehehehe- mozje dzieci by chyba szalały z radochy. Właśnie uczą go "frizbi". To istna spręzynka. Nie jest duży i mam nadzieje ze taki zostanie... pchełka. Martwi mnie bo ma przepuklinę pępkową wielkości orzeszka na brzucholku. Idziemy do weta...
  24. dziewczyny - Fox India to poważna dziewczyna (tak myślę) - pokochała Ivi.... Odezwie sie mam nadzieję... Była aktywna dzisiaj o 16:00 - czemu do nas nie pisze? Co sie stało?
  25. Widzę ze sie Moresik na avatarku pojawił.... jaki sliczny chłopak!!!
×
×
  • Create New...