-
Posts
10156 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kakadu
-
Tusia w dt czeka na druga operację - prosimy o duchowe wsparcie
kakadu replied to Elza22's topic in Już w nowym domu
dzięki b-b, widziałam ten wątek - nawet na nim pisałam; zdania sa jak zwykle podzielone, ale nie chcę sobie pluć w brodę, że cos zaniedbałam; ok, może będę ją zakraplać dodatkowo tylko na początku sezonu kleszczowego, bo wtedy te świnie są najbardziej żarłoczne, a potem wyluzuję, ale do końca maja raczej fiprex będzie ćwiczony; obroża tusince nie przeszkadza, a na przykład ika nie może w niej chodzić; dostaje jakiegoś "paraliżu", niechętnie biega, a jak na jesieni w ubiegłym roku jej zdejmowałam, to zobaczyłam zaczerwienienie na szyjce więc teraz lata tylko na kroplach; na szczęście jest jasnoruda więc kleszcze dobrze na niej widać; -
Tusia w dt czeka na druga operację - prosimy o duchowe wsparcie
kakadu replied to Elza22's topic in Już w nowym domu
też mi sie tak wydawało, dopóki wetka nie powiedziała mi, że nawet takie połączenie nie daje gwarancji... -
Tusia w dt czeka na druga operację - prosimy o duchowe wsparcie
kakadu replied to Elza22's topic in Już w nowym domu
będę szukać dalej... a, dziewczyny, nie gniewajcie się że bez konsultacji, ale kupiliśmy chomikowi obrożę foresto; ona jest dość droga, ale znacznie droższe są kroplówki przeciw temu cholernemu pierwotniakowi, który powoduje babeszjozę :( w zeszłym roku tusia złapała to ścierwo i teraz już na powaznie się boję i zabezpieczam ja podwójnie - kroplami i najlepszą obrożą, jak tylko zniknie śnieg; to jest całościowy paragon, ale po rabatach wyszło jakieś 83,00 złote z groszami; [IMG][URL="http://naforum.zapodaj.net/6a295d61987e.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/6a295d61987e.jpg[/IMG][/URL][/IMG] -
Tusia w dt czeka na druga operację - prosimy o duchowe wsparcie
kakadu replied to Elza22's topic in Już w nowym domu
u chomika wszystko ok :) byłam wyjechana i tylko z doskoku wchodziłam do netu między innymi po to, żeby ustalić jakieś wolontariuszki z zakopanego; znacie może kogoś takiego? -
proszę o nr rachunk na pw; jak wrócę do domu wpłacę chociaż dyszkę dla małej; dziękuję i pozdrawiam;
-
nie wydaje mi się, żeby to był wątek na dogo, raczej na fb... ja niestety na fb nie działam; ciesze się halciu, że tak myślisz, dziękuję za twoj wpis; rozmawiałam wczoraj przez telefon z dorotą, jedyną wolontariuszką jaką jeszcze znam i z którą mam kontakt; wydaje mi się, że wątpliwości i obawy jakie przedstawiła podzielimy wszyscy, jeśli tylko się nad tym pochylimy bez emocji; wolontariuszki w józefowie muszą walczyć z wieloma przeciwnościami o których nawet nie ma możliwości dyskutowac na forum dogo (ani pewnie na żadnym innym); zawsze i jak każdy wolontariusz w każdym schronisku są na cenzurowanym i nie mogą sobie pozwolić na żadną skuchę; istotne jest również to, że praktycznie każda z nich, o czym dowiedziałam się wczoraj, jest obłożona opłatami/deklaracjami na jakiegoś psa znajdującego sie w hotelu/lecznicy, który był w na tyle krytycznej sytuacji, że jego pozostanie w schronisku groziło śmiercią; nie mają chwilowo żadnych możliwości opłacić lokum dla balbiki w przypadku, gdyby jej pobyt u beatak sie przedłużył do kilku lat, a deklaracie na dogo się wykruszyły nawet tylko w połowie; wiemy wszyscy dobrze, że piękne młode psy siedzą po hotelach 2-3 lata; dodajmy do tego fakt, że one nie znają dogo, nie znają praktycznie żadnej z nas, oraz to, że ich odpowiedzialność za psa nie skończy się z chwilą opuszczenia przez niego schroniska; czy powyższe fakty nie przemawiaja raczej za tym, żeby uszanować ich punkt widzenia? czy któraś z was oddałaby niezbyt adopcyjnego psa na płatny tymczas, który znajduje sie dodatkowo bardzo daleko od schroniska na podstawie deklaracji nieznanych osób, które zaofiarowały pomoc, ale nie moga zagwarantować (bo kto może), że będzie ona trwała wiecznie, lub choćby tylko tyle ile będzie trzeba, czyli na przykład 5 lat? przyznam szczerze, że ja bym nie dała psa i założe się, że po przeanalizowaniu sytuacji z ich punktu widzenia, wy tez byście sie na takie rozwiązanie nie zgodziły; ile jest wątków z tragicznymi tytułami "zadłużony", "zbieramy na spłatę długów" nie muszę chyba mówić; to jest realne zagrożenie; cena w hotelu u beatak jest naprawdę atrakcyjna, i gdyby ktos znalazł psa bezdomnego, który natychmiast potrzebuje pomocy, możnaby zaryzykować wiezienie go przez pół polski i liczenie, że jakos się wszystko ułoży; balbinka nie jest w takiej sytuacji; ma dach nad głową, jej życiu nic nie zagraża, dobrze dogaduje się z psem, z którym dzieli boks, ma opiekę wolontariuszy, weterynarzy i codzienne michę jedzenia; wszystko czego jej trzeba to dom stały;
-
Tusia w dt czeka na druga operację - prosimy o duchowe wsparcie
kakadu replied to Elza22's topic in Już w nowym domu
[quote name='BORYSboxer']Tutaj chyba jest trzeci psiak, ale imienia nie pamiętam...[URL]http://naforum.zapodaj.net/7ffe3cbff863.jpg.html[/URL][/QUOTE] vegusi będzie przykro, że ciocia nie pamiętała jej imienia :roll: ale za to zobaczyła ją na zdjęciu ;) -
Tusia w dt czeka na druga operację - prosimy o duchowe wsparcie
kakadu replied to Elza22's topic in Już w nowym domu
i konkurs: wytęż wzrok, znajdź na zdjęciach trzeciego psa i podaj jego imię :evil_lol::evil_lol::evil_lol: dla ułatwienia zadania mozna powiększać zdjęcia ;) -
Tusia w dt czeka na druga operację - prosimy o duchowe wsparcie
kakadu replied to Elza22's topic in Już w nowym domu
tu pozostałe odkryte zdjęcia (chyba ich nie wstawiałam na wątek, prawda?) to z ikusią zrobiłam wczoraj :) pańcio głaszcze chomika, a chomik mruży wybałuszone zazwyczaj gały ;): [IMG][URL="http://naforum.zapodaj.net/3425901301a9.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/3425901301a9.jpg[/IMG][/URL][/IMG] chomik i ciastko "na zęby": [IMG][URL="http://naforum.zapodaj.net/e2e86c5c1de9.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/e2e86c5c1de9.jpg[/IMG][/URL][/IMG] [IMG][URL="http://naforum.zapodaj.net/7ffe3cbff863.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/7ffe3cbff863.jpg[/IMG][/URL][/IMG] no i z ikusią: [IMG][URL="http://naforum.zapodaj.net/9b5dbb177bcf.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/9b5dbb177bcf.jpg[/IMG][/URL][/IMG] -
Tusia w dt czeka na druga operację - prosimy o duchowe wsparcie
kakadu replied to Elza22's topic in Już w nowym domu
witamy nową ciocię i specjalnie dla niej mamy zdjęcie tusi z kawałkiem kuli dla ptaków jaką sobie kiedys przyniosła spod karmnika (znalazłam to zdjęcie wczoraj w aparacie, który odkopałam żeby zrobić zdjęcie dwóm psom, które ktos wyrzucił na moim końcu świata...) tusia wyraźnie miała chrapke na te ziarenka, a cała kula ledwo zmieścila jej sie w japkę ;) [IMG][URL="http://naforum.zapodaj.net/edb1b0d613f8.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/edb1b0d613f8.jpg[/IMG][/URL][/IMG] -
a mnie się wydaje, że sprawa wyglądałaby zupełnie inaczej, gdyby ją popilotowała bezpośrednio beatak; ale oczywiście nie zmuszam nikogo; spróbujcie jednak spojrzec na to z innej strony; ta dziewczyna ze schroniska nie zna sabiny (sabina skąd ty jesteś? bo w avatarze nie masz informacji, a to może być kluczowe, bo ty wszystko organizowałaś), nie zna kasi przystał, nie zna prawdopodobnie nawet dogomanii; czy na jej miejscu, mając świadomość, że pies jest specjalnej troski, ryzykowałybyście płatny dom tymczasowy gdzieś na końcu świata, bez gwarancji, że to się uda? a może ta dziewczyna boi się, że skończą się pieniądze na utrzymanie psa? - darczyńczy mogą sie wykruszyc mimo swoich szczerych deklaracji, jeśli balbinka utknie na dłużej; może się zdarzyć sto innych rzeczy, które będą wymagały pilnej interwencji - kto weźmie wtedy odpowiedzialność za losy psa? bo będąc w pdt balbinka będzie miała niezmiennie status psa bezdomnego; weźcie to proszę pod uwagę; nie ma czegoś takiego jak odpowiedzialność zbiorowa za jakiegoś psa, przynajmniej dla osoby, która poważnie podchodzi do kwestii jego bezpiecznej przyszłości; powtórzę - jedyna szansa na zgodę tej dziewczyny to bezpośredni kontakt beatak; ale zawsze ktos z was może pojechać do schroniska i adoptować na siebie balbinkę; zaręczam, że wolontariuszki nie mają na to żadnego wpływu; piszę to bo wiem, że były takie hipotezy i sugestie, w które początkowo nawet sama uwierzyłam, nie mając od dłuższego czasu pojęcia co się dzieje w józefowie; gwarantuję, że wolontariuszki nie decydują, do jakiego domu pojedzie pies, jeśli dyrektorka schroniska uzna, że to będzie dobry dom; tak więc sprawa nie jest zamknięta;
-
[quote name='terra']Trzymam kciuki za Frodzia i jego zdrówko.[/QUOTE] dziękujemy :kiss_2:
-
IVA. Wyrwana z psiego nieszczęścia. Prosi o pomoc.
kakadu replied to madziakato's topic in Już w nowym domu
z informacji na wątku wynika, że żadne legalne sposoby pomocy psu nie wchodzą w grę... -
odpowiedz jest jedna - beatak proponuje po prostu płatny dt; i o ile nie jestem zwolenniczką pdt i pamiętam czasy, kiedy cos takiego było nie do pomyślenia, o tyle jestem również realistką i wiem, że czasy sie zmieniają, a dobry płatny dt jest czasem na wage złota, zwłaszcza jeśli przyrównać go do hotelu, często dwakroć droższego; magda, nie przeceniałabym swojej roli w tej sprawie, ponieważ nie znam beatak i nie mogę jej zarekomendować; najlepiej by było, aby skontaktowała się z dziewczyną do której telefon ma sabina i sama przedstawiła warunki jakie proponuje; tylko w ten sposób bedziemy wiedziec na czym stoimy; jeśli beatak nie przekona do siebie tej dziewczyny, to nikt tego nie zrobi;
-
jestem pewna, że do sprawdzonego domu stałego pies zostanie wydany; najbezpieczniej by było, żeby to był dom niedaleko warszawy; rozmawiałam z jedną z wolontariuszek i wytłumaczyła mi, że po prostu się boją oddac balbinkę (jako, że jest wg. nich psem specjalnej troski) do domu z którego być może trzeba ją będzie zabrać z jakichś powodów; wtedy odległość będzie miała kluczowe znaczenie; jak zwykle każdy ma swoją rację... oczywiście wskazany jest bezpośredni kontakt beatak z dziewczyną o której pisała sabina (ja jej akurat nie znam); może będzie na tyle przekonująca, że się uda... cena jak na płatny dt też nie jest wygórowana;
-
niestety dostałam dziś informację z lecznicy, że wizyta musi zostać przełożona na następny wolny termin, czyli na poniedziałek; nie ma wyjścia - poczekamy...
-
IVA. Wyrwana z psiego nieszczęścia. Prosi o pomoc.
kakadu replied to madziakato's topic in Już w nowym domu
takie trzymanie na siłę psa (kota, chomika czy czegokolwiek), którego się ma zwyczajnie w dupie, tylko po to, żeby postawić na swoim, jest charakterystyczne dla bardzo prymitywnych osobników; syndrom psa ogrodnika - sam nie zje i nie da drugiemu; niestety bardzo źle to rokuje na przyszłość; madziakto - współczuję ci bardzo, bo bezsilność może wykończyć... -
[quote name='betkak']Tak, w tym momencie jest u mnie Ben(zdjęcia opisy na jego wątku), może dziwnie to wygląda 200zł/miesiąc(w tym weterynarz, wyżywienie), ale to dlatego, że chcę pomóc. Nie mogę już patrzeć na to co dzieje się z bezdomnymi psami. To mój nr. 536942611, proszę o namiary na kogoś kto zajmuje się Balbinką, przyślijcie sms[/QUOTE] czyli proponujesz płatny dom tymczasowy, czy "po kosztach"? bo "po kosztach" to będzie wtedy, kiedy zgodzisz się wziąc balbinkę w zamian za to, że ktos zapewni karmę i zapłaci za ewentualnego weta jeśli będzie trzeba ją leczyć;
-
IVA. Wyrwana z psiego nieszczęścia. Prosi o pomoc.
kakadu replied to madziakato's topic in Już w nowym domu
madziakto, elik chodziło o to, że w jednym poście napisałaś, że suni nie ma, a później bez żadnego wyjaśnienia, że jest i to mnie tez zakręciło w głowie i szukałam pomiędzy tymi wpisami jakiejkolwiek uzupełniającej informacji; wierzę, że nie możesz wszystkiego pisac na forum, ale staraj się, żeby takie dramatyczne informacje jak ta o zniknięciu suni jakoś później rozjaśniać, bo ludzie się denerwują nie wiedząc o co chodzi, a poniewaz są emocjonalnie zaangażowani, to i o konflikt nietrudno; trzeba zachować spójność przekazu również dla tych, którzy nie są informowani na pw, żeby wątek miał sens; -
Ma dom!Labus z Sosnowca -trzymajmy mocno kciuki!
kakadu replied to Nadziejka's topic in Już w nowym domu
ciocia gonzalesowa jestem na zaproszenie i trzymam mocno kciuki, żeby już było tylko lepiej :kciuki: -
Tusia w dt czeka na druga operację - prosimy o duchowe wsparcie
kakadu replied to Elza22's topic in Już w nowym domu
zakropliłam chomika na wszelki wypadek fiprexem, bo już nie ma śniegu na łąkach... -
Tusia w dt czeka na druga operację - prosimy o duchowe wsparcie
kakadu replied to Elza22's topic in Już w nowym domu
zobacz tu: [IMG][URL="http://naforum.zapodaj.net/1caa62dc64dd.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/1caa62dc64dd.jpg[/IMG][/URL][/IMG] -
Tusia w dt czeka na druga operację - prosimy o duchowe wsparcie
kakadu replied to Elza22's topic in Już w nowym domu
[quote name='andegawenka']Obserwator:smile:[/QUOTE] no bo tam sarenki były pod lasem... :roll: -
dziękujemy za ciepłe słowa, niestety jedziemy w środę z frodziem do dra janickiego na kontrolę; frodzio dwa tygodnie temu wylizał sobie do krwi lewą nóżkę; pojechaliśmy do zwykłego weta który dał jakis lek (nie moge odczytać jaki, chyba rheumocam) i pamiętając, że nóżka była operowana, zalecił konsultację z ortopedą; lek pomógł więc pomyślałam, że wytrzymamy do czasu wizyty z moją tymczasowiczką która miała zabieg osteosyntezy tez u janickiego; niestety wczoraj frodzio zrobił sobie dziurę w prawej nóżce i nie można już czekać; niestety dzis nie było wolnych miejsc, więc umówiliśmy sie na środę; bardzo się boję, że frodziowi zaczynają dokuczać te zoperowane nóżki; minęło 5 lat od ostatniej operacji więc i tak długo sobie radził, ale nie jest juz najmłodszy więc to tez może miec wpływ na jego ogólna kondycję... :(