Jump to content
Dogomania

kakadu

Members
  • Posts

    10156
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kakadu

  1. Frodzio umarł wczoraj... miał niewydolność nerek; choroba zabrała go w niecały tydzień; nic nie dało się zrobić... po południu było już całkiem niedobrze i postanowiliśmy zabrać go do lekarza żeby mu oszczędzić cierpień, ale Frodzio do końca postanowił samodzielnie decydować o swoim losie i umarł w samochodzie w drodze do gabinetu ; w niczym nie dał sobie nigdy pomóc i umarł też na swoich zasadach; żegnaj kochany Frodziku, dziękujmy za to, że byłeś z nami; jeśli zrobiliśmy coś nie tak jak trzeba to prosimy o wybaczenie; bardzo cię kochamy i zawsze będziemy pamiętać; zostawiłeś nas samych z pękniętymi sercami wspaniały, dzielny i mądry chłopaku...
  2. jak tak czytam to co piszesz o Tyci to przypomina mi się wszystko co przeszłam z Tusią... łapka Tusi zrastała się chyba ponad pół roku a potem w końcu drut pękł, ale nóżka działała prawie bez zarzutu; na końcówkę opatrunku zakładałam zatyczkę od dezodorantu, bo Tusia "ciuchała" i przecierała wszystkie woreczki przy chodzeniu; śmiesznie tą zatyczką stukała po asfalcie, ale skutek był dobry; końcówka łapeczki też nam puchła ale to przez zbyt ciasno założony opatrunek; stosuj okłady z aloesu; można kupić w aptece zel aloesowy 98 procent, bez żadnych dodatków; działa cuda;
  3. dziękuje kochana, już byłam na tym wątku... cudna dziewuszka; młodziutka, na pewno szybko zajdzie dobry domek
  4. jesteśmy tu tak długo, że to jest nie do uniknięcia; to szmat czasu, czasem właśnie całe życie jakiegoś psa; dogomania to historia; oby nigdy nie przestała istnieć...
  5. tak, Tusieńka była nas wszystkich; każdego kto ją polubił i choć przez moment śledził jej losy, każdego kto wpłacił swój grosik na jej długie leczenie (pamiętacie jeszcze, że kiedy do nas przyjechała miała złamaną nóżkę...?); każdego kto przesłał choć najmniejszą dobrą myśl i czy napisał ciepłe słowo na jej wątku; za to wszystko w jej i naszym imieniu serdecznie dziękuję...
  6. myślę, że około 15; śmierć każdego psa to jest rozpacz, ale kiedy umiera taka kruszyneczka, która prawie nic nie waży, kiedy trzymasz ja w ramionach i wiesz, że już nic nie można zrobić poza ulżeniem w cierpieniu to serce pęka na miliony kawałków...
  7. Tusia umarła. Nasz kochany chomiczek odszedł dziś w nocy prawdopodobnie na skutek udaru. Był maleńki ale zajmował bardzo dużo miejsca w naszym domu i w naszych sercach. Teraz będzie tu strasznie pusto i smutno. Zegnaj ukochany chomisiu. Twoja historia skończyła się tej nocy. Do zobaczenia maleńka. edit: przepraszam dopiero teraz przeczytałam co napisałam; wybaczcie ale byłam półprzytomna po tej okropnej przegranej walce; Tusia nie umarła z powodu udaru tylko z powodu zatoru w płucach; nie ma to może znaczenia, ale pozostańmy wierni faktom...
  8. za cholerę nie mogę wkleić zdjęć, naprawdę nie wiem czemu; niedawno mi się wklejały a teraz ciągle, że błąd i błąd wrrrrrrrr napiszę zatem tylko że u Tusieńki wszystko gra (tfu tfu) tylko czasem nie chce jej się wyjść na spacer bo pogoda taka sobie; a, zapomniałabym - czyściliśmy ząbki i chomik stracił cztery, ale daje sobie dobrze radę z jedzeniem - nie widać różnicy;
  9. za kilka dni minie 7 lat do śmierci Bugisia; na sercu tak samo paskudnie... niczego nie zmieni fakt, że pamiętamy o tobie aniołku...
  10. kochani uzupełniam informacje o Frodziu - wszystko tfu tfu w porządku, na zdjęciu z tej jesieni Frodzio biegnie na spacerek :) i znowu klapa ze zdjęciem; na wątku Tusi niedawno wstawiłam a tu wyskakuje jakiś błąd :(
  11. tak długo jesteśmy tu wszyscy na dogo, że nasze awatary często już są czarno białe; jeśli nawet nie są, to i tak nasze ukochane psy nie żyją... Kola, Borys, Kara... czas leci, serce coraz cięższe od tych nieodwracalnych strat; lepiej nie będzie :(
  12. dziękujemy za zainteresowanie, u Tusi wszystko ok (tfu, tfu); chodzimy na spacerki korzystając z resztek ładnej pogody :) załączam uściski i zdjęcia zrobione wczoraj specjalnie dla chomikowych Cioteczek :)
  13. tak, rozpasanie stwierdzone naukowo :) żebyś słyszała jak się denerwuje i szczeka przynaglająco jak jej nie biorę na ręce :):):) (nie zawsze mogę przecież)
  14. nieee, to zupełnie inny pies - bezczelny i pewny siebie :) swoja drogą, szkoda, że te zdjęcia zniknęły...
  15. udało się wstawić; jak widzicie - u nas bez śniegu :(
  16. ja nie za bardzo umiem zmniejszać... kiedyś jak były te programy do wstawiania zdjęć to nie miałam problemu bo można było wybrać wielkość, a teraz już nie bardzo wiem jak... zrobie jeszcze jedno podejście i jak się nie uda to wyślę do Andegawenki na maila - dzięki :*
  17. cześć cioteczki, na wypadek gdyby ktoś zajrzał, wklejam zdjęcia chomika z weekendowego spacerku po łąkach :) o, nie mogę wkleić; jakiś błąd mi znowu wyskakuje :(
  18. hej, wracam do sprawy suni z Podhala; po przejęciu jej przez OTOZ Zakopane, który zadbał o zorganizowanie transportu na Mazowsze, okazało się, że sunia jest w bardzo wysokiej ciąży i nie można zwlekać ze sterylizacją, dlatego została ona przeprowadzona jeszcze w Zakopanem (edit: Białym Dunajcu); ponieważ była to sterylizacja aborcyjna, a sunia jest psem średniej wielkości to koszt zabiegu wyniósł 400 zł; no i teraz pytanie, czy mogę liczyć na refundację w całości, a jeśli nie to w jakiej części akcja sterylizacja mogłaby w kosztach partycypować; niestety nie można było szukać tańszego gabinetu, bo nie każdy lekarz chciał się podjąć tej ryzykownej operacji; sunia zabieg przeszła dobrze, w piątek przyjedzie do nas na Mazowsze, dokładnie do Marek pod Warszawą, gdzie będzie czekała na dom tymczasowy, a w przyszłości stały; zabieg został przeprowadzony przez: lek. wet. Stanisław Lasak ul. Gen.Galicy 72a 34-425 Biały Dunajec edit: zrobiłam rekonesans w warszawskich lecznicach, ceny zaczynają się od 550 zł do 950, więc ta operacja w Białym Dunajcu wyszła nawet całkiem niedrogo i w sumie dobrze, że tam została wykonana; edit2: wklejam zdjęcie suni po operacji; w tej chwili jest jeszcze w Zakopanem, ale jutro (7.12) przyjeżdża do Marek; lekarz w Białym Dunajcu ma już dane do faktury;
  19. przepraszam, kasuję post bo wpisałam się nie w tym wątku w którym powinnam ;)
  20. nic niczemu nie przeczy, pw to prywatna widomość, tzw priv (na dogo) a wp to Wirtualna Polska i mail który podałam; ale nieważne, to kwestia nomenklatury ;) ok, czyli uruchamiam akcję z łapaniem suczki; suczka jest obecnie w okolicach Białki Tatrzańskiej; plan jest taki, że zostanie złapana przez osobę dokarmiającą ją od miesiąca i transportem o który się postaram przewieziona w okolice Warszawy; dam znać jak się uda akcja i wtedy opiszę dokładnie gdzie i za ile (mam nadzieję najtaniej jak się da) zostanie wysterylizowana, oraz kto będzie miał nad tym pieczę (podejrzewam, że ja); dziękuję w jej i swoim imieniu!
  21. w pw nie mam żadnych wiadomości, a na poczcie na wp mam informację, że zapytałaś czemu przestałam wpłacać; odpowiem tu - nie przestałam wpłacać, czego potwierdzenie jest powyżej; wpłacam regularnie; póki nie mam potwierdzenia o refundacji nie mogę napisac kto i kiedy zrobi sterylizację, bo suczka jest na Podhalu, trzeba ją złapać i przewieźć do Warszawy; nie będę jej lapać bez pewności, że dostanę pieniądze na zabieg, bo sama nie mam niestety możliwości tego sfinansować;
  22. wpłacam regularnie 30 zł co 3 miesiące czyli zadeklarowaną lata temu kwotę 10 złotych na miesiąc; od bardzo dawna, znacznie dłużej niż od 2017 roku; jeśli się nie mylę i co wynika z postu na pierwszej stronie to od momentu powstania AS; podaj mi proszę adres mailowy na który prześlę potwierdzenia przelewów; kakadu.kakadu i kakadu to jedna i ta sama osoba czyli ja (miałam problemy z zalogowaniem więc zarejestrowałam się od nowa); w poście z wczoraj jest wszystko dokładnie opisane; skonsultuj to proszę z osobą która prowadziła wcześniejsze rozliczenia, wydaje mi się, że to była ostatniaszansa; czy ostatnio zmienił się numer rachunku? na pierwszej stronie jest mowa, że zmienil się w 2014 roku, a potem już był ciągle ten sam; chyba, że przegapiłam zmianę w 2018? p.s. próbowałam przesłać potwierdzenia przelewów od kwietnia do grudnia 2018 na pw, ale niestety nie mogę/nie umiem dodać załącznika - moja wina; wklejam tu, tam są nry referencyjne - można poszukać po tym RACHUNEK MA (ODBIORCA): Numer rachunku: 65 2490 0005 0000 4600 9550 7105 Nazwa banku: Alior Bank S.A., ALIOR Centrala, Warszawa Odbiorca: FUNDACJA OSTATNIA SZANSA UL. J.BLATONA 3/141 Warszawa 01-494 SZCZEGÓŁY OPERACJI Kwota operacji: -30,00 PLN Kwota obciążenia: -30,00 PLN Tytułem: kakadu akcja sterylizacja - DOGO (z a lipiec, sierpień, wrzesień/2018 p o 10 zł) Data księgowania: 30/06/2018 Data waluty: 30/06/2018 Nr referencyjny operacji: 5200630621407524 RACHUNEK MA (ODBIORCA): Numer rachunku: 65 2490 0005 0000 4600 9550 7105 Nazwa banku: Alior Bank S.A., ALIOR Centrala, Warszawa Odbiorca: FUNDACJA OSTATNIA SZANSA UL. J.BLATONA 3/141 Warszawa 01-494 SZCZEGÓŁY OPERACJI Kwota operacji: -30,00 PLN Kwota obciążenia: -30,00 PLN Tytułem: kakadu akcja sterylizacja - DOGO (z a październik, listopad, grudzień/2 018 po 10 zł) Data księgowania: 01/10/2018 Data waluty: 30/09/2018 Nr referencyjny operacji: 5200930602704669
  23. oj, chyba mam dostępny stary nick!!! więc chciałabym się uwiarygodnić pod powyższym postem; wcześniej mi się nie udawało zalogować z powody trefnej przeglądarki; teraz skorzystałam z innej i jestem w starej formie ;) ufff wielka ulga :)
  24. ciocia Edek ma chyba małe dziecko, z tego co pamiętam to się spodziewała, więc ponieważ czas szybko leci to już chyba jest ono na świecie; wyślę jej smsa - może cos odpisze :)
×
×
  • Create New...