Shikka
Members-
Posts
738 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Shikka
-
Ja się boję tylko tych psow które są wobec mnei agresywne :) A rzadko się z takimi spotykam... Nieufna jestem jedynie wobec kaukazów, ale tylko nieufna...
-
Wiem że wierzyć nie muszę... Tylko taka informacja jest dla mnei dziwna... Wiem że zdarzają się psy odstawające psychika od innych przedstawicieli swojej rasy, ale odkąd żyje nie spotkalam sie z agresywnymi Fundziami... Nie traktuj tego Malawaszko droga osobiście :)
-
Porcyjka naszego huskyego długojęzorowego :) -Hej! Masz coś dla mnie...?? 9btw. Paskuda przyswaja tylko amerykańskie Biskrocki...wybredziuch...Polskich nie tyka ) [img]http://img176.imageshack.us/img176/521/obraz025ba4.jpg[/img] No i staramy się psu zapewniać rozrywkę...i co?? -Nudni jesteście!! [img]http://img49.imageshack.us/img49/2056/obraz034pf2.jpg[/img]
-
Biedak... Wirtualnie całujemy biedna łapkę i nochalka :) Trzymaj sie chłopaku, nieługo poszalejesz :):multi::multi::multi:
-
Do Malawaszki... Od 22 lat mam nieprzerwany kontakt z fundziami... i nie wierzę że Niuf jest zdolny do agresji... przy tym nie mówię tu o niufach z pseudohodowli bądź o mixach...
-
:) Cudny temat :) My na razie się nie rozmnożyliśmy ale jak w końcu się uda...to dzidzia będzie miała wesoło z naszymi urwisami ( haskacz i trzy koty aczkolwiek nie wykluczamy powiekszenia gromadki ;) ) Co do alergii...mój brat był uczulony na wszystko ( mial też astmę )...lądował non stop w szpitalu już jako roczny dzieciaczek...teraz ma lat 16, z psami, kotami tarzal się równo i po alergii śladu nie ma...a o astmie zapomnialł ;)
-
Jakos nie chce mi się wierzć w to co piszesz... ( przepraszam... )
-
Widocznie jest jakis podział-te domowe są cacy a te na dworzu be ;)
-
U mnie sytuacja byla taka-wzieliśmy suńke jak miala 8 miesiecy, przy okazji przeprowadzilismy sie do nowego mieszkania. po kilku tygodniach odebralismy od mojej mamy nasze koty...i generalnie od poczatku bylo ok, mimo ze Shikka nie byla wychowywana z kotami a koty na ulicy goni równo...
-
Myśle że gdyby miala kotka w domu to byłoby wsio ok...tak myslę :)
-
Trzymam za slowo :) Byle migusiem :) My już amy nówki w galerii więc na Kesi najwyższa pora :)
-
[quote name='leemonca']dlaczego postawiłaś Ergę do kąta!!!! :shake:[/quote] Przedszkolne wychowanie ;) Też tak miałam :lol:
-
Perfidnie hopamy w górę :diabloti:
-
[quote name='daga10011']jesli pies jest zdrowy,to dawac suche i czekac-jak nie zje ,to zabrac miche i dac o nastepnej porze posilku.Tez mam krolewne w domu,ktora sie modli nad jedzeniem:roll: .Ma okresy,ze je tylko Barfa-i nawet nad koscmi sie modli,wacha dlugo czy aby to na pewno jadalne-jak minie 15 minut i nie ruszy to zabieram i daje po 8 godzinach..Czasem sa dni,ze nie dostane nigdzie kosci,to dostanie suche i wtedy dopiero sie modli:roll: -ale przy drugim posilku wyczysci miske:evil_lol: .Moim zdaniem,jesli pies jest zdrowy i nie ma zadnych powodow,aby nie mial apetytu to nie ma co sie rozczulac-tu jest jego micha,jak nie zje to bedzie glodny do nastepnej pory karmienia..kiedys sie rozczulalam i dawalam jesc z reki,byleby tylko psisko zjadlo-odkad jestem twardsza psy robia coraz mniej problemow z jedzeniem i sa grubsze niz byly jak wydziwialam,gotowalam,dawalam z reki,zostawialam pelna miske-bo moze zje jak zglodnieje:roll:[/quote] hehe...dobra metoda, nie tylko w stosunku do psów :) Moja mama stosowala ją do mnie ;)
-
Wiesz...takie dziecko od maleńkości wychowywane w sterylnych warunkach "odpada" przy najmniejszej infekcji i mają kupę problemów na przyszłość...ehhh...tylko jak to wytłumaczyć rodzicom...
-
Może gdyby w domu był kot to musiałaby go zaakceptować...?? Aczkolwiek to spore ryzyko :) My zaryzykowaliśmy i się opłaciło, paskudy czasem nawet razem śpią oraz od czasu do czasu odchodzi totalne mycie :)
-
Wychowałam sie wśród fundziów więc wiem że o koty możesz się nie bać :) Fundzie są szalenie opiekuńcze w stosunku do innych zwierzaków... :) jedyne co kotom może zrobić to je...zalizać ;)
-
Ceść dziewczynki :) Czekamuy i czekamy na nowe fotki....i doczekac sie nie możemy :-(
-
[quote name='PATIszon']Sa jak najbardziej jadalne, tylko potem trzeba poprawic karma na odklaczanie.:evil_lol:[/quote] Czyli reasumując - psie kłaki w małej ilości nie szkodzą :) Tak jak wzajemne buziaki, zabawa gumowymi kurczakami i psim żarciem :) Od tego się nie umiera-wręcz przeciwnie :)
-
Witam po długiej przerwie wszystkim, tak licznie zgromadzonym ;) Postanowiłam w miare możliwości pokazać zabawy mojej Cholerki z Nescą... A więc wygląda to tak... : jest sobie mały niewinny kotek, pragnący uciąć sobie drzemkę na fotelu... [img]http://img215.imageshack.us/img215/3734/obraz030sv7.jpg[/img] I jest piesek któremu nagle kiełkuje wesoła myśl "Pobawię się z kotkiem" [img]http://img204.imageshack.us/img204/3782/obraz029ui4.jpg[/img] -Pobawisz się? -Spadaj! [img]http://img204.imageshack.us/img204/414/obraz014ow8.jpg[/img] -No chodź! ( To mówiąc biorąc przykład z kota, robi w koci głupiutki łepek "Bęc" ) [img]http://img237.imageshack.us/img237/1964/obraz015ce1.jpg[/img] -Ręce przy sobie głupiutki piesku! [img]http://img237.imageshack.us/img237/4681/obraz016mi0.jpg[/img] -No oć się bawić! [img]http://img237.imageshack.us/img237/6656/obraz017vb4.jpg[/img] -jezzzzzuuuuu...niech ktoś ja zabierze. A masz!! ( tu następuje seria "lapek", o dziwo bez pazurów, czasem nawet desant... ) [img]http://img81.imageshack.us/img81/7714/obraz019tt9.jpg[/img] Okolicznośc fotelowa nietypowa ponieważ zwierząty najchetniej kotlaszą się na łózku ( najlepiej pościelonym ) ;) Wtedy czarna "wyżywa" się na niuńce żarlocznie pożerając jej uszy i nos :) Pies z tego powodu jest wniebowzięty :) (SERIO ) Inne koty jakos nie mają ochoty sie dołączyć... Piksel gdy pojawia się Shikka nagle znika z pola widzenia, a mała... [img]http://img145.imageshack.us/img145/9224/obraz027hw8.jpg[/img] Tez znika ale tak żeby móc sobie popatrzeć na rozwój akcji ;) Zauważylam też że czarna wredota kładzie sie na fotelu, spuszcza łapki, i jak tylko piksel albo mała przechodzi pod fotelem to je wali lapą ;) Okrutnica jedna :diabloti: I jeszcze jęzor pokazuje... [img]http://img174.imageshack.us/img174/6444/obraz026zf7.jpg[/img]
-
Ja z kolei od niemowlęctwa miałam stycznośc z kotami i psami... Od urodzenia były w domu koty i 2 nowofundlandy które wylizywały mnie równo ;) ( pies mi mordę lizał jak to mówią )...będąc starszą, roczną i nie tylko dziewczynką regularnie jeździłam do znajomej do hodowli gdzie przy Niufach uczylam się chodzić, tak samo wyciągałam im wszystkie zabawki, patyki, żarcie ;) w wieku lat czterech tarzanie się z psem po glebie było moim ulubionym zajęciem ( a jakie fajne były miny ludzi obserwujących zabawę typu - mała Ewcia ucieka, Niuf ją goni i wykonuje piękny tygrysi skok ;)) :) I żyję :) I swoje dzieci będę wychowywała z psami, tak jak wychowywala mnei moja mama... Poza tym...czy jest stwierdzone że psie kłaki są niejadalne?? ;)
-
U nas też przestój ze zdjęciami... ehhhh...trudne czasy ;) Pozdrawiamy :)
-
Oj wynagrodzę ;) Obiecuję :) Jakem paparazzi :diabloti:
-
Nie...chlip... I żałuję bardzo bardzo bardzo bardzo :( :( :(