Od wczoraj mam śliczną 8-miesięczną suńkę Husky z odzysku...
Przedtem była bita, nie wychodzono z nią nawet przez kilka dni na dwór, potrafiła kilka dni nic nie jeść...w każdym razie sytuacja szokująca...
Ale nie o to się rozchodzi bo teraz trafiła do nas :)
Problem jest z jedzeniem...nie chce jeść... Dostała puszeczkę, suche jedzonko, jedzonko sucho-wilgotne (frolic) i nic...
Jedynie wczoraj zjadła kubeczek serka wiejskiego...no i kilka psich smakołyków...
Od babeczki która ją odebrała od jej poprzednich "właścicieli" dowiedziałam się że u niej też nie chciała jeść, za to rąbała jak dzika czereśnie...
Może ktoś miał też taki problem...
Pomóżcie, bo strasznie mnie to martwi...