anhan1
Members-
Posts
224 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by anhan1
-
nadal mocno trzymam kciuki
-
Z Sarunią już dużo lepiej. Dziś cały dzień bawiła się piłeczką.... A teraz śpi zmęczona...z piłką pod brodą :)
-
Trzymam kciuki
-
Latek, mix doga!już w nowym, wspanialym domku
anhan1 replied to _beatka_'s topic in Już w nowym domu
Szczęścia mu życzę -
Sarunia jest jeszcze bardzo chudziutka [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img127.imageshack.us/img127/3489/img5486chudzinka3pb2.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img127.imageshack.us/img127/1581/img5501chudzinka5kk3.jpg[/IMG][/URL] Sępiradło jest z niej niesamowite. W kuchni nie można się opędzić... [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img127.imageshack.us/img127/8361/img5491spiradomg3.jpg[/IMG][/URL] A tu wieeelce obrazona dama po kąpieli: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img120.imageshack.us/img120/4720/img54671sarajr3.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img127.imageshack.us/img127/1320/img5468obraonapokpielijd7.jpg[/IMG][/URL] Z Borysem dogadują się całkiem nieźle. Tylko gdzie JA mam usiąść...? [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img127.imageshack.us/img127/2806/img5487sbkanapamj4.jpg[/IMG][/URL]
-
postaram się o zdjęcia. A na razie psiunia znów na antybiotyku. Potwornie kaszle, kicha i ma ropny, obfity katar. Teraz spi pod kocykiem, a ja zupkę dla niej gotuję, jak dla małego dziecka...:-) i z chusteczką do nosa ganiam by jej nosek powycierać...szkoda, ze dmuchać nie umie...;) Wymiotów już nie było, kupki coraz ładniejsze. Z nowości: sunia jest alergikiem! Z gorszych spraw: ma guza na sutku. Jak wyzdrowieje i nabierze sił, to sprawdzimy co to takiego.
-
Do znalezienia domku potrzebne są zdjęcia. Wtedy mogę porozwieszać ogłoszenia np.w lecznicach weterynaryjnych. No i oczywiście ewentualny domek zostałby sprawdzony.
-
AFGANKA w schronisku w Dłużynie Górnej k. Zgorzelca
anhan1 replied to Ghia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
W razie czego, pomogę w transporcie (np. do Wrocławia) -
AFGANKA w schronisku w Dłużynie Górnej k. Zgorzelca
anhan1 replied to Ghia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Na Forum Miłośników chartów są osoby zainteresowane tą sunią i mogące zapewnić jej fachową pielęgnację i opiekę. Nie wiem jak z DT. Proszę o więcej informacji o niej! Może więcej zdjęć... -
Skoro jest dom w Łodzi, to dlaczego choć jeden z psiaków w nim nie jest? Rozumiem problemy logistyczne, ale nie w obrębie jednego miasta. No to jak z szukaniem domków? Szukać, czy nie? Może nie mamy aktualnych informacji? Można liczyć na coś konkretniejszego?
-
spróbujcie prosze zrobić im zdjęcia. Ja już będę pytać wśród znajomych. Ale trzeba pamiętać, że to bardzo specyficzna rasa. Zarówno pod względem potrzeb pielęgnacyjnych jak i charakteru. Jednak nie mogę uwierzyć, że nikt się nimi do tej pory nie zainteresował.... Czy one trzymają się razem? Czy wolą osobno? Zdjęcia takich zabiedzonych psiaków robią wrażenie i pobudzają chęć pomocy.
-
W tym wspaniałym, gęstym futrze może być obecnie niezła wylągarnia..... O skórze nawet boję się myśleć. Ale miłośnicy rasy pewnie daliby sobie z tym radę.
-
Oba? Nadal nikt ich nie przygarnął? Aż się dziwię. W jakim są stanie? Na razie mam na tymczasie wychudzoną i trochę chorą bokserkę. Czy można do nich podchodzić? Czy są nieufne? Może agresywne? Napiszcie coś więcej proszę
-
co słychać u tych psiaków?
-
BOKSER DAKAR - w Gliwicach znalazł dobrą opiekę i DOMEK!! :)
anhan1 replied to g_o_n_i_a's topic in Już w nowym domu
cudeńko W temacie boksi z Jeleniej, ktoś pisał o tymczasie dla bokserka w Rzeszowie. Może będzie dla nigo? -
Coraz lepiej. Zaczęła się bawić. No i mamy już domek stały! Ten o którym pisałam. Ale ponieważ jest daleko, najpierw doprowadzę ją do lepszego stanu fizycznego. Ma trochę problemów z nerkami, więc domek z weterynarzem "pod ręką" będzie chyba najlepszy...
-
A domek o którym napisałam znam osobiście i reczę za niego własną głową. Dwa lata temu stracili swoją bokserkę, która pomimo poważnych problemów zdrowotnych, łącznie z padaczką, dożyła u nich sedziwego wieku, w bardzo dobrym stanie i kondycji. Pan jest weterynarzem, a żona prowadzi dom i pomaga mu w pracy. Ale i tak oddam ją dopiero wtedy,jak będzie w dobrym stanie. Więc na rozmowy o domku mamy jeszcze troche czasu.
-
Sarunia ma rozregulowany przewód pokarmowy. Nie przyswaja składników odżywczych z tego co zjada. Wynika to ze schroniskowego żywienia. Rozpieszczany, domowy piesek nie daje sobie rady na takim karmieniu. Teraz ma ścisłą dietę i dostaje bardzo małe porcje jedzenia, ale za to często. W nocy już nie było wymiotów!!! Hura!!! Dziś do ryżu wprowadzimy trochę gotowanego mięska (pierś z kurczaka). I myśle, że już będzie tylko lepiej.
-
ostatanio jest dużo bokserków do adopcji, więc całe szczęście, ze sa zainteresowani miłośnicy rasy. Psiunia była bardzo wycieńczona i prawdę mówięc w schronisku niewiele by pożyła. W dniu przyjazdu, po tych wymiotach i biegunce była tak osłabiona, ze słaniała sie na łapach. Gdyby w ciagu dwóch dni nie otrzymała pomocy lekarskiej, byłoby po niej. Lekarz określił, ze przywieźliśmy ją w ostatniej chwili.
-
Dzisiaj, powolutku wprowadzamy jedzenie. Co dwie godziny dostaje garść rozgotowanego ryżu z marchewką.
-
Dziś w nocy pokazała, ze wie do czego służy kołdra. Na początku położyła się w nogach łózka, jak poprzedniego wieczoru. Po jakimś czasie czuję, że mam nurka pod kołdrą..... Powolutku, powolutku...dokładnie sie przykryła(tylko czubek nosa wystawał) i dopiero zasnęła! Musiałam przygryzać wargi, by nie ryknąć gromkim śmiechem!!!!!! Nie chciałam jej wystraszyć......... Spała tak do dziesiątej!
-
Jest już troche lepiej. No i chyba znalazłam stały domek dla psinki. tak na 98%. Zobaczymy co dalej i tak najpierw ją wyleczę i postaram się wysterylizować. Sarunia jest świetna!
-
U mnie nic nie jadła. Dopiero teraz wyrzyciła z siebie duże ilości jakiegoś tłustego paskudztwa. U mnie dostaje kroplówki i antybityk. No i odrobinę wody, ale tylko tyle, by zminimalizować psychiczny niepokój związany z brakiem jedzenia i picia. Jutro wprowadzam jej kleik ryżowy z rozgotowaną marchewką. Tak jak u małych dzieci......:-)
-
kiedy do adopcji? Nie wiem. Trzeba ją najpierw ustabilizować. A potem to już jak najszybciej, żeby miała szansę szybko związać sie ze stałym właścicielem.
-
Biegunka ustepuje. Niestety wymioty się nasiliły... Właśnie przed chwilą sprzątałam pół pokoju!!!! Tak więc nadal głodówka i kroplówka....