Jump to content
Dogomania

anhan1

Members
  • Posts

    224
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by anhan1

  1. Wreszcie dobra wiadomość! Mocno trzymam kciuki...
  2. Ta sunia nadal jest w złym stanie zarówno fizycznym, jak i psychicznym...to chyba zrozumiałe. Potrzebuje CZASU żeby się wyciszyć i jakoś dojść do siebie. Nawet jeśli gdzieś siknęła na początku, to jeszcze o niczym nie świadczy. Wybacz zosio...ale dziwi mnie Twoja "paniczna" reakcja. Pies "sam z siebie" po takich przejściach może nie umieć się zachować. Trzeba mu wszystko pokazać, nauczyć...a do tego potrzeba TROCHĘ CZASU !!! No cóż...szukamy domu dalej... A co do kota... Na 100% wiadomo, że jesli wprowadzam nowego psa do domu, w którym jest kot, to kot się obrazi na kilka dni. A te wychodzące mogą nawet przez te kilka dni nie wracaĆ DO DOMU. To jest całkowicie normalne! Szarotce wystarczy tylko kilka razy pokazać, ze to jest "nasz kot domowy", stanowczo zabronić zaczepiania go i problem kocio-psi znika. Ale przecież biorąc sunie po takich przejściach NA PEWNO wiedziałas, że trzeba będzie z nią i "nad nią" trochę popracować....prawda?
  3. Dostawała RC convalescence. Było dużo lepiej, wiec przeszliśmy na karme dla alergików (by zbyt nie obciążać organizmu), a potem na normalną.....niestety znów biegunka. Tak wiec wracamy do Sesitive. Nie ma lekko...to pewnie dlatego, by nam sie zbytnio nie nudziło.... Dzisiaj znów rozgotowany ryżyk z marchewką. No i cały czas leczymy uszy. Cały czas utrzymuje sie tam jakiś paskudny stan zapalny... A do obrony, to ona naprawdę ma duuuże skłonności. Nie atakuje tak sobie, bez potrzeby, ale nie pozwala na zbytnią poufałość innych psów, ani do siebie, ani do mnie. Jak wygłupialiśmy sie z moim synem na podłodze, to nas uważnie obserwowała, a gdy Borys chciał przejść obok nas (leżacych na podłodze i dziwnie zachowujących się..:-) ), to nie pozwoliła mu, chociaz we wszystkim mu ustępuje i to on jest wyraźnie przywódcą psów w tym domu. W naszej obronie nawet JEMU pokazała zęby. No i ma kompletnego bzika na punkcie piłeczki...ale to już pisałam. Sądzę, ze za piłeczkę to nawet nas dałaby ukraść..... Ale i tak jest kochana.
  4. Nie ma obowiązku chipowania. Ale we Wrocławiu możesz zachipować ją za darmo. Trzeba sprawdzić, czy jeszcze trwa ta akcja....Miasto zasponsorowało..:-) Obowiazek posiadania chipa jest natomiast przy wyjeździe za granicę, razem z paszportem
  5. Trzeba pamiętać równiez, że przy takim wychudzeniu, organizm może nie przyswajać normalnie pokarmów. Wymaga odpowiedniej diety i odpowiedniegi sposobu karmienia! Wymioty dopełniają reszty. Jeśli szybko nie dostanie fachowej pomocy, ten psiak zginie. Szlak mnie trafia jak pomyślę co robią "weterynarze" w schroniskach..... A raczej CZEGO NIE ROBIĄ......
  6. Dyrekcja schroniska nie zgadza się na udzielenie mu pomocy?
  7. Jeśli byłby duuuży problem z kroplówką, doraźnie można płyn fizjologiczny + glokozę podać również w zastrzyku podskórnie (niech się powoli wchłania) To równiez moze zrobić wet w schronisku. Kupicie to wszystko w aptece bez problemu i niedrogo.
  8. Jak najszybciej podajcie mu płyn fizjologiczny z glukozą i elektrolity w kroplówce!!! Te płyna mozna dostać w każdej prawie aptece. Roztwór glukozy można dać mu równiez do picia. Możliwe jest to w schronisku, tylko ktoś musiałby załozyć wenflon. Lekarz wam to przeciez może zrobić, a wy go przypilnujecie podczas kroplówy.... No i błagam...ŻADNEJ KASZY !!!!!!!!!!! Ani wędlin, kiełbas itp. Chcecie mu pomóc? Ugotujcie ryż z chudym mięsem (najlepiej drób) i startą marchewką i podawajcie często, w małych ilościach. W takim stanie jak go widać+wymioty ( i oby nie biegunka), psiak się szybko wykończy.
  9. No tak...jak to boksiu... fotek-kanapa-łóżko.......fotel-kanapa-łóżko.... Podłoga...? To tylko chwilowe niedopatrzenie... ;-)
  10. Teraz nie mam wilczarza. Odszedł dwa lata temu. Mam adoptowanego borzoja. I bokserkę na tymczasie. Już odleczoną i teraz tylko muszę ją odkarmić, bo była szkielecikiem....
  11. [quote name='*Gwiazdeczka*']Jak widać.. w tym topiku pozostały tylko najwierniejsze fanki chowów:-([/quote] I chwała Wam za to :multi:
  12. W najblizsza niedzielę będę na wystawie w Katowicach. To duża wystawa, może ktoś z Lublina na nią jedzie i mógłby podwieźć sunię. Z Katowic do Wrocławia ja mogę ją podwieźć waśnie w niedzielę. Mój tel.609 30 77 42
  13. Borysiak w Poznaniu nie był..... Sarusia jest świetna! Cudna baba! A w dodatku niezły pies obronny... nie boi się strzałów, stuków i innych hałasów... Jeszcze słabiutka, nadal ma skłonnosci do biegunek. Trzeba bardzo uważać z jedzeniem. No i na razie alergiczka...niestety. Mam nadzieję, że i ta dolegliwość powoli ustąpi. Cały jej organizm potrzebuje czasu, by się "unormować" Powolutku tyje..(ja też-kurcze blade!!!). Spróbuję znaleźć trochę więcej czasu na zdjecia... Pozdrawiamy wszystkich serdecznie Ania i Sara z Borysem
  14. Sarunia ma się świetnie! Postaram się wstawicniedługo kilka zdjęć. Pozdrawiamy wszystkich!!!
  15. Jakiej ona jest wielkości? Bardzo proszę o zdjecie "na stojąco". Przypomina mi pewną sunię....
  16. Ciekawa jestem co u tych psiaków. Trzymam kciuki za DOBRY dom.
  17. U dorosłych psów parwowiroza nie stanowi wiekszego zagrożenia. I dosc szybko przechodzi (to informacje od kilku wetów!).
  18. Uważam, ze wszelkie ataki na INCĘ sa tu nie na miejscu. Inca. Ty również nie atakuj. Hodowczyni ma prawo wybrać przyszłego właściciela dla psiaka. Jeśli ci zależy, to skontaktuj się bezposrednio z hodowczynią i dogadaj szczegóły. Ja nadal służę pomocą w miare możliwości. Wzajemne obrażanie się nic nikomu nie da! Miło, że zadeklarowałaś swoją pomoc, ale to hodowczyni zadecyduje, komu odda(lub sprzeda) psa. I nie ma się co oburzać.
×
×
  • Create New...