-
Posts
931 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Gosia>>>
-
Zuza-kombinator i jej foto-pamiętniczek:) POWRÓCILIM :)
Gosia>>> replied to basia2202's topic in Foto Blogi
[quote name='Agnes B.']Jesssu:angryy: Jak przeczytałam o tym łapaniu za skórę i głośnym krzyknięciu niewolno to włos mi się zjeżył na głowie:angryy: Co to za pomysły? [/quote] Pomysły jaknajbardziej słuszne. Uniesienie za skórę na karku (lekkie, takie, przy którym szzeniakowi żadna krzywda się nie stanie) to naturalny sygnał do tego, że pies robi źle, tak samo reaguje matka karcąc szczeniaki, więc dla psa jest to najnaturalniejszy znak jaki może otrzymać, więc nie mam pojęcia z jakiego powodu włos jeży Ci się na głowie. Czy Twoim zdaniem psa można wychowywać tylko metodą samych nagród? wątpię... -
Zuza-kombinator i jej foto-pamiętniczek:) POWRÓCILIM :)
Gosia>>> replied to basia2202's topic in Foto Blogi
[quote name='basia2202'][COLOR=black] Tylko, że.. no właśnie... nie mam jak jej nagradzać za siusianie na dworzu, bo tego nie robi:( Było jedno siusiu na pierwszym spacerze w sobotę a potem nic:| Ale spróbuję tak jak mówisz... karcenie podczas siusiania w domu, mam nadzieję, że załapie i zmądrzeje. Już nie pamiętam, jak to było z naszą jamniczką... 11 lat temu, to nie kojarzę, jak do tego doszłam, że się oduczyła siusiać w domu.[/COLOR] [COLOR=black]Po prostu z jamniczką było jakoś łatwiej:) Nie kojarzę, żeby były takie problemy. A Zuzka to ma aż nadmiar energii... Fakt faktem, że po spacerach jest spokojniejsza, ale głupawkę i tak ma, zwłaszcza wieczorem jak czas iść spać.:>[/COLOR][/quote] Ze swoim szczylem wychodziłam nawet w środku nocy, w kapciach, w narzuconej na piżamę kurtce... Za każdym razem kiedy widzisz, że sunia chce się załatwić ( np. chodzi w kółko szukając miejsca alebo zatrzymuje się w przedpokoju, tam gdzie zawsze robi siku) szybko weź ją i idźcie na dwór, nawet jeśli popuści po drodze ( przez 3 miesiące codziennie musiałam myć schody) to zacznie jej świtać w główce, że spacer= siku. A, że z jamniczką było łatwiej... już wcześniej o tym pisałam, taki urok bullowatych mordek. Pozdrawiam -
Zuza-kombinator i jej foto-pamiętniczek:) POWRÓCILIM :)
Gosia>>> replied to basia2202's topic in Foto Blogi
sikanie w domu.... to było dla mnie utrapienie. Musisz nagradzać sunię za każdym razem kiedy załatwi się na dworzu, zlikwidować gazety, na które załatwiała się w czasie kwarantanny, jeśli przyłapiesz ją na sikaniu, to podnieś delikatnie za skórę na karku i powiedz karcącym głosem nie wolno ale tylko w momencie sikania, nie po fakcie. Z czasem pies zaczyna rozumieć, że załatwiać się trzeba na dworze. Szczeniaki gryzą po rękach, nie mają jeszcze wyczucie, nie wiedzą co boli. Przede wszystkim nie pozwalaj na takie zabawy, skupiaj uwage suni na czyms innym jesli zaczyna gryźć. Mój Brutus gryzł po rekach dosyc mocno i często jak był szczeniakiem, wiem, że trudno od takiego stworka się czasami odsunąć jak zaczyna swoje zabawy ale najlepszym wyjściem jest przerwać zabawę, odwrócic się, odejśc na kilka minut, pies zrozumie, że robi źle. A tak wogóle to spokojnie:) Z czasem pies wyrasta z pewnych zachowań, uspokaja się. -
Zuza-kombinator i jej foto-pamiętniczek:) POWRÓCILIM :)
Gosia>>> replied to basia2202's topic in Foto Blogi
[quote name='mia_mia']nie dramatyzujmy :cool1: wybiegany bullowaty to spokojny bullowaty..moja bullterrierka od małego była przyzwyczajana do tego ze zostaje sama po ok. godzinym spacerze i zabawie i grzecznie sobie spala nie jedzac otoczenia.. choc nastawilam sie na malego niszczyciela i jeszcze zanim odebralam sunie kupilam klatke :cool3: ale okazalo sie ze nie potrzebnie.. pracuj z mala jak najwiecej i dbaj o socjalizacje przede wszystkim.. plynie w niej bullowata krew wiec za wczasu trzeba zadbac zeby psiaki, ludzie, rozne dzwieki kojarzyly sie pozytywnie i nie byly straszne bo inaczej w przyszlosci moze sie to kiepsko skonczyc..[/quote] nie dramatyzuje... to, że akurat Twoja sunia była spokojna- gratuluje, jednak 90 procent bullowatych to szatany, nad którymi trudno zapanować. Wybieganie to podstawa- niezaprzeczalnie ale charakterku od razu się nie stemperuje i trzeba być przygotowanym na to, że wychowanie i dorastanie bulla to nie to samo co wychowanie i dorastanie np. goldena czy szpica -
[quote name='madziasto4']Cześć Gosia, wreszcie się odezwałaś :)[/quote] ja myślałam, że tu wszyscy o nas zapomnieli, to i sie nie rozpisywałam... Jutro znowu wyjeżdżam ale jak wróce to już ankowo powstawiam fotki-obiecuję. Buziaczki
-
[quote name='Magda_Miki']Hej! Ja tu pierwszy raz i mam nadzieję nie ostatni:cool3: Widziałam Brutusa jakiś czas temu na polach przy Politechnice:loveu: Nie wiedziałam, że Wy też na dgm. Ja też jestem z tamtych rejonów, a dokładnie koło Sano i Lidla:p Pozdrawiamy Brutusa i jego panią![/quote] ooo jak miło:) no my na tych polach codziennie bywamy, więc to bardzo możliwe:) Pozdrawiam gorąco [quote name='Kitka20']Hej Gosia czemu milczysz?? proszę odezwij się i zapodaj foty mojego ślicznego mordercy:)[/quote] Cześć:) Milczę, bo dużo ostatnio miałam na głowie, trochę w rozjazdach jestem i wogóle jakoś mało czasu na wszystko... Brutuś ma się dobrze, zdjęcia nowe będą, cierpliwości, pozdrawiamy
-
Zuza-kombinator i jej foto-pamiętniczek:) POWRÓCILIM :)
Gosia>>> replied to basia2202's topic in Foto Blogi
co do podgryzania... trzeba to poprostu przeżyc, ja nie mam w domu przedmiotu, którego mój mordulec za młodu by nie nadgryzł, jeśli sunia skupia się na jednym konkretnym meblu, to można go spryskać specjalnym płynem, który możesz kupic w zoologicznym, jest to koszt ok. 13 zł, a sunia juz nie bedzie ruszac tego miejsca. Ja bym ja okresliła bardziej jako mix amstaffa, chociaż być może z boksia tez coś w sobie ma ale ile to nie powiem, bo na bokserach się poprostu nie znam. Widac, że jakiś bullowaty maczał w tym palce:) Na pewno nie bedzie przypominać żadnej z ras ale będzie sliczna, no i ma cudne umaszczenie, trikolorek:loveu: Ah... jeśli płynie w niej bullowata krew ( a w jakiejś częście płynie na pewno) to przygotuj się na nowe wyzwanie:evil_lol: Terriery, szczególnie typu bull to huragany, torpedy i tornada, które trudno okiełznać. Dorastanie takiego psiura to ciężka sprawa, bo ADHD szaleje i cięzko będzie Ci nadążyć za psem. Pożegnaj się na wstepie z niektórymi meblami, książkami, butami, później przygotuj na szpachlowanie ścian:evil_lol: Niestety to straszne diabły w psiej skórze. zyczę powodzenia i cierpliwości Pozdrawiam -
Zuza-kombinator i jej foto-pamiętniczek:) POWRÓCILIM :)
Gosia>>> replied to basia2202's topic in Foto Blogi
Po Głowie To Dla Mnie Też Amstaffo-bokser Ale Musiałabym Zobaczyć Całą Sylwetkę, żeby Powiedzieć Coś Więcej. Tak, Czy Inaczej Słodka Psinka, Niech Sie Zdrowo Chowa -
julka ale niestety tak jest w dużej części schronisk, są oczywiście wyjatki ale tylko takie, które potwierdzają regułę... schroniska wolontariuszy nie chcą- bo to kłopot, po pierwsze kiedy się cos stanie osobie pomagającej przy psach schronisko ma problemy a po drugie, większość schronisk ma na pieńku z TOZem i każda osoba trzecia przebywająca na terenie schroniska, która ma możliwość ocenienia warunków tam panujących jest poprostu niepożądana. Takie moje zdanie, które wysnułam na podstawie kontaktu ze schroniskami
-
[quote name='Reyes']Tak łańcuszek jak i kolczatka to są pomoce szkoleniowe nie anty-ciągniki. Polecam raczej szelki i worek siekanej kiełbaski :)[/quote] łańcuszek może być pomoca przy korygowaniu pewnych zachowań, które składają się na to, że pies nie chodzi idealnie ale jeżeli pies najzwyczajniej w swiecie ciągnie to łańcuszek się nie przyda:shake: Polecam halti- mimo smutnego psiego spojrzenia-, do tego obrożę, dużo cierpliwości i pracy z psem.
-
a odnośnie yorków, to ja nie wiem co sie dzieje:crazyeye: :crazyeye: Jakiś atak klonów czy co.... dzisiaj widziałam conajmniej 10 szczeniąt yorków:roll: Gdzie normalnie yorka widywałam raz na kilka dnia i to przeważnie tego samego.... a te szczenieta to w roznych czesciach mojego miasta. Zastanawiam sie czy to nie aby prezenty na dzien dziecka...:razz:
-
[quote name='bellinka']średnio... jak dla mnie to nie aż tak drogo... Bo dobki z rodowodem kosztują od 1.900 do około 5.000 ... TO jest dużo:):) a wogóle jak bym miała takiego kupić(a zamierzam) to wole zapłacić tyle ,niż dużo dużo więcej za zwykłego rodowodowego:D... bo jednego mam...a żeby jeździć na wystawy to czasu nie mam więc marnowałby się psiak[/quote] o Boże widzisz i nie grzmisz... a puknij sie dzieweczko w czółko, raz a porządnie:roll:
-
[quote name='Kiłi']Ja uważam, że pies się brzydzi, bo jak inaczej nazwać prychanie gdy powącha coś "fe" czy unikanie kup, przecież nie irytacją...[/quote] UNIKANIE KUP:-o :-o :-o Pierwsze słyszę:evil_lol: Mój pożera, tarza się, rozdeptuje, podrzuca i robi z nimi 100 innych rzeczy, daje mu to wiele radosci, hahahaha:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
-
To wkońcu chodzi o Pit Bulle czy bulteriery?
-
śmieszne lub straszne sytuacje z czworonogami
Gosia>>> replied to Paulina14's topic in Wszystko o psach
Ja najstraszniejszą przygodę z moim cielakiem przezyłam parę dni temu... Byłam z brutusem u rodziny. Mój pies to straszna przylepa, więc większość czasu był przy mnie. W pewnej chwili zauważyłam, że Brutusa nie ma. I teraz tysiąc myśli w głowie- że coś pożera, że niszczy, że sika na dywan, że poluje na kota itd. Chodzę, szukam psa nie ma.... i zamarłam. Weszłam do pokoju a tak wszystkie okna pootwierane na oścież, biorąc pod uwagę samobójcze zapędy Brutusa w wielkich nerwach podeszłam do okna i myślałam, że dostane zawału na miejscu- mój pies chodził sobie po dachu, na który wyszedł przez okno. Dach na wysokości 2 piętra, przylegający do ściany domu. Zawołałam bydle i to był chyba mój błąd, bo jak mnie zobaczył to dostał totalnej głupawki, ryj my się cieszył, zaczął wierzgać i dzikiem galopem przemieszczać się po całym dachu, łapy mu się rozjeżdżaly a mnie normalnie sparaliżowało. Na całe szczęście na widok szynki Brutus łaskawie wrócił ale co przezyłam to moje. ZAWAŁ BYŁ BLISKO:angryy: -
hmmmm.... to chyba nie jest gg?
-
Po tym jak Brutus polował na żaby, zjadał namiętnie kupy znalezione gdzieś w trawie, przyniósł mi w pysku rozkładającą się rybę albo pił wodę z toalety to szczerze wątpię w możliwość odczuwania obrzydzenia przez psy (chyba, że mój to jakiś wyjątkowy egzemplarz jest...:evil_lol: )
-
Przekochana, młodziutka ruda sunia KOSZALIN
Gosia>>> replied to Gosia>>>'s topic in Już w nowym domu
cisza.... tak bardzo chciałabym, żeby sunia szybko znalazła nowy domek, jest taka kochana -
Przekochana, młodziutka ruda sunia KOSZALIN
Gosia>>> replied to Gosia>>>'s topic in Już w nowym domu
żadnego odzewu w sprawie suni:-( -
[quote name='BeaC'][COLOR=darkred][B]........Hej[/B][/COLOR] [B][COLOR=darkred]wpadłam sobie na chwileńke do przystojniaczka:evil_lol::evil_lol:[/COLOR][/B] [B][COLOR=darkred]fajny wypad...nad jeziorko?? a Brutusek kąpał się??? [/COLOR][/B] [/quote] Witaj:) Ano nad jeziorko. Brutuś się wykapał, poza tym wszystkich dookoła nachodził ze swoim jęzorem:evil_lol: Osikał węgiel "sąsiadom", ganiał żaby, pływał Aha i zdradzał pańcię, bo raz znalazłm go na kocu z Panem, który obok robił grilla:mad:
-
Przekochana, młodziutka ruda sunia KOSZALIN
Gosia>>> replied to Gosia>>>'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Ewelina22']Ale miejmy nadzieje, ze znajda sie nowi:)[/quote] No być może, póki co cisza.... -
[quote name='madziasto4']Cześć Gosiu :) [IMG]http://img134.imageshack.us/img134/3248/s5001946xn8.jpg[/IMG] Zmoczony ręcznik? Co, upały doskwierają?;) Wymiziaj tego starego konia rocznego :lol:[/quote] oj doskwierają, doskwierają:) a brutuś wkońcu delikatny niczym kwiatek:evil_lol: Co on wyczyniał nad tym jeziorem...
-
Przekochana, młodziutka ruda sunia KOSZALIN
Gosia>>> replied to Gosia>>>'s topic in Już w nowym domu
Właśnie idę pwiesić ogłoszenia w okolicy. Szczerze wątpię, że właściciele się odnajdą. -
Przekochana, młodziutka ruda sunia KOSZALIN
Gosia>>> replied to Gosia>>>'s topic in Już w nowym domu
A ja mam wyrzuty sumienia, że ją do schronu zawiozłam tak szybko... Tylko kurcze nijak nie poradziłabym sobie. Ona chyba na pewno miała cieczkę, bo mój Brutus dostał takiego szału, że znajomy, który był z nim w drugim pokoju nie mogł go utrzymać, aż piana z pyska mu szła, nie ze złości, tylko sama nie wiem z czego. Generalnie u mnie sunia być nie mogła. Myślałam, że mnie krew zaleje jak ją wepchnęli do jednego boksu z psem, aż się popłakałam... -
[quote name='shirrrapeira']Gosiuniu przepraszam, ze Ciebie nie odwiedzalam, ale sie uczylam do egzaminu z prawa finansowego,do zaliczenia ze statystyki, do zarzadzania bankiem i tak dalej.[/quote] wybaczam, wybaczam:)