Mnie taka sarna kiedyś o mało nie staranowała. Szliśmy sobie na spacer nad zapore przez las, zwykła drogą. Nagle słysze coś biegnie, zatrzymaliśmy się i z krzaków wyskoczyła sarna, metr ode mnie przecięła nam droge. Gdybym sie zatrzymała kawałek bliżej miałabym z nią czołowe zderzenie :shake: