-
Posts
1416 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by outsi
-
Przecudna Foksia z Mielca - ma wspanialy domek u Beatki!!!!!
outsi replied to Sabina02's topic in Już w nowym domu
Maleńka Foksia szuka swojego Człowieka! -
Oskar, Kruch, Kruszyna znalazł swoje szczęście w Berlinie :)
outsi replied to kacha_wawa's topic in Już w nowym domu
Może udałoby się go w końcu sfotografować na stojąco... Byłoby łatwiej. Ja oczywiście też się nie upieram, bo nie widziałam Kruszka na żywo. Ale trzeba pamiętać, że jeżeli pochodzi z pseudohodowli, to w efekcie dziwnych skojarzeń może być mniejszy i mieć trochę zmienione proporcje. Widziałam już takie "CTRy" :roll: ... -
Oskar, Kruch, Kruszyna znalazł swoje szczęście w Berlinie :)
outsi replied to kacha_wawa's topic in Już w nowym domu
Porównajcie zdjęcia Kruszka z Blacky'm z Ligoty - w ten sposób będzie zestawienie z wychudzonym sznaucerem :p : [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=46932[/url] -
Oskar, Kruch, Kruszyna znalazł swoje szczęście w Berlinie :)
outsi replied to kacha_wawa's topic in Już w nowym domu
Dla mnie to on jest zdecydowanie CTRem, tylko jego chudość moźe wprowadzać w błąd. Spójrzcie na moją CTRkę Matyldę, kiedy w azylu została ogolona na zero - też były opinie, że to sznaucer: [IMG]http://www.psianiol.org.pl/azyl/ewid/671a.jpg[/IMG] Matylda po kilku miesiącach: [IMG]http://img259.imageshack.us/img259/903/p10407651jy.jpg[/IMG] -
Maleńki Dyzio jest już szczęśliwy przekroczył TM
outsi replied to ciapuś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
UWAGA! Dyzio pilnie potrzebuje transportu do weta!!! -
Spineczka (11 tygodni). W Nowym Domku Wcina Hamburgera:)) (s. 38)
outsi replied to anielica's topic in Już w nowym domu
A czy pani była wcześniej poinformowana przez Anielicę o kontroli przedadopcyjnej? Trzeba by ją też skierować do lektury tego wątku. Bo jeżeli nie była uprzedzona, to może się przestraszyła perspektywy potencjalnych złodziei, którzy obejrzą sobie wcześniej dom :roll: ? Wcale nie żartuję... -
*** DOG NIEMIECKI -ma w końcu upragniony DOM!!!***
outsi replied to Pokahontas's topic in Już w nowym domu
Hej, proszę, napiszcie coś więcej, bo atmosfera tu się robi ... :shake: Macie jakieś przecieki, domysły? -
*** DOG NIEMIECKI -ma w końcu upragniony DOM!!!***
outsi replied to Pokahontas's topic in Już w nowym domu
A co z kontaktem telefonicznym? Były jakieś rozmowy? -
Spineczka (11 tygodni). W Nowym Domku Wcina Hamburgera:)) (s. 38)
outsi replied to anielica's topic in Już w nowym domu
[quote name='anielica']Spinia na górę, u mnie nie może długo pozostać...:shake:[/QUOTE] Anielico, w razie czego ja ją mogę przejąć na kolejny tymczas. Jeśli dogaduje się z Nikodemem, to może z moją Matyldą też by się udało... Ale trzeba by wcześniej zrobić im spotkanie zapoznawcze. -
Ucałowania dla pięknej Coli i jej Państwa :loveu: !
-
Nam też różne rzeczy przychodzą do głowy :-( . Ale trzeba na sprawę patrzeć całościowo - a nie tylko emocjami, które teraz w nas buzują. Przede wszystkim pani K. bardzo się krępowała z nami porozmawiać o tym, że nie daje sobie rady z sunią i przekazała nam to przez moją mamę. Potem znowu od mamy dowiedziałam się, że sunia jest chora i dzięki temu można było zawieźć ją do weta innego niż miejscowy. Mówiła mamie, że jest jej bardzo przykro, bo wie jak my jesteśmy zaangażowani w sprawy suni, że zainwestowaliśmy w sterylkę, itp. I dlatego krępowała się z nami bezposrednio rozmawiać. Trzeba pamiętać, że jest to kobieta po siedemdziesiątce, o nienajlepszym zdrowiu. Już na samym początku, kiedy sunia była w klinice po sterylce, dawała sygnały, że nie wie, czy sobie poradzi - sunia przewróciła ją na spacerze i od tego momentu pani K. już jej nie wyprowadzała. Wydaje mi się, że my wszyscy byliśmy za mało czujni od początku. Ja czułam pewien niepokój, ale miałam nadzieję i próbowałam samą siebie przekonać, że wszystko się ułoży - i do tego też próbowałam przekonać panią K. A może trzeba było od początku, kiedy poznaliśmy temperament suni, szukać domu z młodszymi, zdrowszymi i silniejszymi mieszkańcamii, a ten potraktować jako tymczasowy? W ostatnich tygodniach nałożyły się na siebie różne niekorzystne okoliczności - choroba pani K. i choroba suni. Pani K miała zapalenie oskrzeli i płuc i powinna bezwzględnie leżeć w łóżku, tymczasem nie miala żadnej pomocy ze strony domowników i musiała wychodzić do suni kilka razy dziennie. I wtedy właśnie powiedziała ostatecznie mojej mamie, że nie daje sobie rady. Na to nałożyła się choroba suni i ostatnie dramatyczne wypadki :(. Trzeba o tym wszystkim pamiętać, analizując całą sprawę. A również o tym, że sunia przez te ostatnie miesiące miała naprawdę dobre życie. I wyglądała na naprawdę szczęśliwą. Z przerażonej suki w depresji schroniskowej... ...przeobraziła się w pełną radości i energii rozrabiakę. :placz: :placz: :placz:
-
Masza, co do psów - pisałam powyżej, że niekoniecznie bezpańskie, tylko włóczące się psy, które mają właścicieli. To, co napisalam o zebraniu w szkole, to nie są słowa pani K. tylko moje własne - bo ja na tym zebraniu osobiście byłam (to było zebranie społeczności lokalnej z wójtem -a my z Kubą jesteśmy przyszłymi mieszkańcami Krężnicy, więc chodzimy na takie zebrania). Przedstawiano to jako problem i cytowano przepisy gminne, że właściciele mają obowiązek pilnować swoje psy. Zresztą ja kilkakrotnie natknęłam się tam na włóczące się psy - i mieliśmy problem, będąc z naszymi psami na spacerze. Co do suni - p. K mówiła jednoznacznie, że sunia wyglądała, jakby w ogóle nic się nie stało i nic nie wzbudziło niepokoju ani w jej wyglądzie ani w zachowaniu. Ja powtarzam wciąż to, co mój mąż usłyszał w rozmowie, o której już pisalam. Nie rozmawialiśmy potem i jeszcze jakiś czas potrwa, zanim będziemy w stanie podjąć się takiej rozmowy - i ja i Kuba jesteśmy wciąż w takim szoku, że nie czujemy się po prostu na siłach.
-
:-( Pani K. mowila jednoznacznie o kopulacji. Sunia miala powiekszony srom ostatnio z racji stanu zapalnego -moze jednak wydzielala jakies zapachy... A od strony czysto technicznej - przeciez przy sterylce nie wycina sie pochwy, prawda? Wiec kopulacja jest mozliwa... :-( A jesli tak faktycznie bylo, to w konsekwencji moglo dojsc chyba do jakichs wewnetrznych uszkodzen :-( ... A co do psow w Kreznicy - wlocza sie psy niekoniecznie bezpanskie -po prostu wlasciciele kompletnie sie nimi nie interesuja i ich nie pilnuja. Ten problem byl zglaszany np. na zebraniu w szkole -dzieci boja sie same wracac, bo sa atakowane przez psy.
-
Z panią K. rozmawiał mój mąż - była roztrzęsiona i trudno było się od niej racjonalnie czegoś dowiedzieć..... Podobno psy próbowały z sunią kopulować, a nie ją gryźć. Podobno nie została pogryziona, nie było żadnej krwi. I dlatego pani K. stwierdziła, że sunia nie ucierpiała w tej kotłowaninie. Nie wiem, może był jakiś krwotok wewnętrzny po kopulacji? Ona przecież była świeżo po sterylce, a dodatkowo teraz miała zapalenie dróg rodnych... Nie wiem, naprawdę nie wiem :-( :-( :-( ...... :placz:
-
Przed chwilą się dowiedziałam. Stała się tragedia. Sunia nie żyje. Nawet nie wiem, co napisać, bo to co usłyszałam od właścicielki jest dla mnie do końca niepojęte. Podobno w nocy do jej kojca dostały się obce psy, zniszczyły ogrodzenie, byla kotłowanina. Pani K. twierdzi, że odgoniła je i zatkała dziury. Wydawało jej się, że z sunią jest w porządku, ale rano znalazła ją nieżywą :-( :-( :-( . Nie wiem, nie rozumiem, nie mogę się z tym pogodzić :placz: .
-
Bialutka Lady...Pojechała do swojego domu! Wyzdrowiała!!!!!!!!!!
outsi replied to Masza4's topic in Już w nowym domu
Uff, to świetnie :loveu: !