Jump to content
Dogomania

constancja

Members
  • Posts

    962
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by constancja

  1. Zmieniłam....Może zostać?
  2. [quote name='arnika']Czy lekarze z kliniki rehabilitacyjnej w Katowicach sa w stanie ułożyć mi program ćwiczeń, które będę wykonywać sama czy sami rehabilitują? Mieszkam w Krakowie, więc mogę dojeżdżać, ale napewno nie kilka razy w tygodniu. Moja sucz (też bullka) miała złamaną łapę jako osesek, od ściągnięcia gipsu minęły już ponad 2 miesiące (teraz ma 6) ale niestety mam wrażenie, ze zła postawa tylko się pogłębia. Mała stawia złamaną łapkę na zewnątrz a zdrową do zewnątrz, czasem kuleje. [IMG]http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=0e255c8688d743ff[/IMG] Na przyszłość - na odleżyny spod gipsu polecam Chitopan (żel, moja miała odleżyny do mięsa, wyleczyłam w tydzień) Jeśli chodzi o lecznicę w Krakowie z tomografem, to radzę ograniczyć się do badań a z wynikiem udac się do specjalisty.[/quote] [B]Arnika[/B] [B]niestety nie będziesz w stanie zrobić tego wszystkiego sama.[/B] [B]Rehabilitacja w tym zakładzie polega przede wszystkim na zabiegach typu laseroterapia, magnetoterapia, ultradźwięki.[/B] [B]Możesz pojechać, przedstawić swój problem i poprosić o zestaw ćwiczeń ale w Twoim przypadku (jesteś z Krakowa aż...) łatwiej będzie dorwać ludzkiego rehabilitanta i też powinien Ci pomóc.[/B] [B]Moja przygoda z Katowicami niestety (bardzo tego żałuję) została przerwana z powodów czysto technicznych. zabiegi tego typu dają efekt jeżeli są stosowane systematycznie, a w przypadku Lady znaczyło to co drugi dzień. Na dzień dzisiejszy nie mam już takich możliwości:shake: :shake: :shake: [/B] [B]Właśnie wróciłam od wetki[/B] [B]Lady ma przepisane zastrzyki podskórne novalin? sprawdzę to poprawię, nie jestem pewna, a recepta pojechała do wykupienia.[/B] [B]W dalszym ciągu pływanie, masaże w ciepłej wodzie z mydlinkami i mam puścić w ruch szczoteczkę ryżową w celu pobudzenia nerwów.[/B] [B]Wetka twierdz, że jest niewielka poprawa. Staw nie jest już taki sztywny, umięśnienie się poprawia, rany na łapce zagojone oprócz tego miejsca, na którym się podpiera. Acha...powiększony węzeł chłonny pod kolanem spowodowany stanem zapalnym poranionej łapki- stosować nadal atybiotyk miejscowo CTC w sprayu.[/B] [B]Co jeszcze zauważyłam, wprowadziła w ruch łapkę :lol:próbując się podrapać za uszkiem co wcześniej jej nie wychodziło [/B] [B]Mam się nie poddawać, myśleć pozytywnie i robić dalej to co do mnie należy...Łatwo powiedzieć..ech[/B]
  3. [B]Już wspominałam Ambrze...Rozejrzę się na bazarku, na jakiej zasadzie ma to działać i wystawię aukcje (coś w domku wyszperam), a dochód przekażę na pomoc Mary. W razie moich skromnych możliwości postaram się wspomóc gotówką.[/B] [B]Rozwiążcie problem techniczny - komu, na jakie konto, a moze fundusz alarmowy...No nie wiem... zastanówcie się i dajcie znać.[/B]
  4. A może tak zmienić tytuł wątku?:razz: :razz: :razz: Dajcie jakieś sensowne propozycje bo mnie nic do głowy nie chce przyjść:cool1: I jeszcze jedno...tak bardzo nieśmiało...może choć 1 fotka...tak symbolicznie ale to jak opadną emocje:roll: :roll: :roll:
  5. [quote name='Ambra']ok to napisze jako 1sza bo Mosii i Rebelia jeszcze pewnie nie dojechały. Napiszę tak: dramat psa w tym domu to pestka przy ludzkiej tragedii. :shake: Byłyśmy chyba wszystkie w szoku jak ta PANI żyje. I nie chodzi tu o warunki fizyczne (chociaż finansowe coraz gorsze) ale o warunki psychiczne i jaki los może człowiekowi zgotować najblizsza rodzina, najblizszy wydawałoby się człowiek. Pani M. jest bardzo porzadną kobietą o ogromnym sercu i na wykończeniu psychicznym i fizycznym . Nie daje poprostu sobie rady gdyż wszystko spadlo na nią. Nie bede opisywać szczegółow bo by powstał scenariusz to dramatu, powiem tylko że jej z calego serca współczuje hm...i podziwiam. Mary, ah ta Mary, sunia cudowna ale nieufna, wystraszona, do obcych z duzym dystansem. Początkowo bardzo jej sie nie podobało nasza wizyta, jakby wyczuwała po co przyszłysmy. Wycieczka na dwór może tam bedzie lepiej, bardzo cięzka decyzja, zastanawianie trwało 2,5 h, były łzy zwierzenia i bezsilność..... Decyzja do podjecia cięzka i dla nas - czy odbierać dziecku tej kobiecie tego jedynego wiernego przyyjaciela, czy zostawić i zastanawiać się czy ta Kobieta jeszcze da radę.:-( W rezultacie Mary jedzie jutro ze swoją Panią i ukochanym 2,5 letnim wnuczkiem na tydzień na wakacje. Najblizszy okres pokaże czy Pani zdoła wszystkim obowiązkom które spadły na nią i czy Mery bedzie musiała zobaczyć jednak jakie stadko ma ciocia Mosii. Cieżko mi cokolwiek napisac bo nie wiem co w tej całej wizycie było najistotniejsze. Miała to byc łatwa wizyta wchodzimy podpisujemy bierzemy idziemy....ale tak nie było. Zaproponowałysmy pomoc finansową dla Mary oraz pomoc m.i.n. w załatwieniu przedszkola. Tymczasowo jestesmy dla niej pod telefonem. Mosii, Rebelia dodajcie coś od siebie bo ja nie wiem, nie mam siły, mam doła....:-([/quote] Echhhh.... Ta moja empatia
  6. [B]Po 21:00!!![/B] [B]Ambra plissssss[/B]
  7. Już po 20:00!!! Moja rodzinka musi jeść. A dopóki czegoś się nie dowiem żadna siła mnie sprzed kompa nie ruszy:diabloti:
  8. [B]Ambra[/B] [B]Pisz coś, bo moja wyobraźnia zaczyna niebezpiecznie pracować:smhair2: :smhair2: [/B]
  9. [quote name='Alicjarydzewska'][IMG]http://img113.imageshack.us/img113/9945/obrazek89zh5.jpg[/IMG] a gdzie to panienka wlazła:evil_lol:[/quote] [B]Po zaciętej walce Lady opanowała terytorium pod sofą, przy której leżą na pierwszym zdjęciu.:lol: :lol: :lol: [/B]
  10. [CENTER][B][SIZE=3]Czemu tu tak ciasno?[/SIZE][/B] [B][SIZE=3][/SIZE][/B] [B][SIZE=3][/SIZE][/B] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img148.imageshack.us/img148/5455/obrazek88hb7.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img113.imageshack.us/img113/9945/obrazek89zh5.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img150.imageshack.us/img150/1184/obrazek90nr0.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img139.imageshack.us/img139/5388/obrazek91qh5.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img76.imageshack.us/img76/6835/obrazek92iy3.jpg[/IMG][/URL] [img]http://manu.dogomania.pl/emot/Brak_obrazka.gif[/img][img]http://manu.dogomania.pl/emot/Brak_obrazka.gif[/img][img]http://manu.dogomania.pl/emot/Brak_obrazka.gif[/img][/CENTER]
  11. [quote name='Alicjarydzewska'][I][B]Trzymam za Was kciuki :kciuki:[/B][/I] [I][B]Ja tak wyprowadzałam moją spanielkę , uwierzcie pies poszedł ze mną bez zmrugnięcia okiem , ani się nie obróciła na swój były dom a ja szłam zalana łzami.[/B][/I] [/quote] Alicjo... Dobrze, że jesteś:loveu: :loveu: :loveu: . Jesteś na Dogo moim [I]Aniołem Stróżem:angel: :angel: :angel: [/I]
  12. Bosze!!! Jak mi serce kołacze. Siedzę przy kompie i tylko odświeżam, odświeżam..... a net mi muli, całe wieki mijają:angryy: :angryy: :angryy: Dziewczyny, będzie dobrze:lol: :lol: :lol: . Też jestem z Wami!!! Dajcie szybciutko znać co i jak bo kciuki moje będą do amputacji:mad: :mad:
  13. [quote name='Ambra']Constancja, mam nadzieję, że ja nie bede stawała przed takim wyborem nigdy w życiu! uśpienie to łatwa do podjęcia decyzja i widzę dla niej usprawiedliwienie, bo wyobrażam sobie jakie męki moje psy przeżywałyby bedąc bezdomne, bez nas. Ale ja bym w życiu nie podjęła takiej decyzji choćby nie wiem jaka syt mnie do tego zmusiła, powiedz mi gdzie są wówczas przyjaciele i rodzina...nikt nie może pomóc i się zaopiekować członkiem rodziny?? [SIZE=1]moje suczydełko jest ze mną po oddaniu juz poł roku - ta z awatarka i choc czasem solidne problemy stwarza nie wyobrażam sobie już domu bez niej...[/SIZE][/quote] [B]W najcięższych sytuacjach (a takie mam na myśli) rodzina i przyjaciele odsuwają się jako pierwsi:-( :-( :-( . Wiem bo mam to za sobą i przed sobą właśnie teraz. Jestem, nie na życiowym zakręcie, ani nawet wirażu, tylko na RONDZIE. Z całych sił próbuję utrzymać wszystko w garści, tylko nie wiem na ile mi tych sił starczy.[/B] [B]I nie wiem przed jakim wyborem MNIE życie jeszcze postawi![/B]
  14. [quote name='Ambra']biedna Mary bardzo! dziś jej ostatnia noc w domku i powiedzcie mi co ta kobieta czuje, a raczej czego nie czuje! nawet jakbym podjeła dec o oddaniu psa to bym się z tym nie umiala pogodzić ( zreszta co ja gadam, podjęłam taka decyzję, sunia była u mnie tydzień i płakałam przez cały nastepny tydzień az do mnie wrócila, nie umiałam z tym życ że ją zawiodłam...) łzy same napływaja do oczu a brzydkie slowa cisną się na jezyk...:shake:[/quote] [B]Ambra[/B] [B]Jesteście cudowne, pełne zapału i zapewne jeszcze młode.[/B] [B]Wiem, że mogę się komuś ciężko narazić ale napiszę co ja myślę.[/B] [B] Czasem życie stawia nas w takiej sytuacji, że musimy rozstać się nie tylko z ukochanym zwierzęciem ale nawet z własnym dzieckiem.[/B] [B]Tego się nie da normalnie zrozumieć, trzeba jednak próbować i ja własnie próbuję. Nie chcę przez to usprawiedliwiać tej Pani. O ile pomysł z uśpieniem boksi jest wielce naganny(bo tylko skończony egoista może uważać, że psie serce nie jest w stanie pokochać nikogo innego), o tyle decyzja o oddaniu (nawet do schroniska) tak jednoznacznie zła już nie jest.[/B] [B]Kobieta wybrała jednak tą drugą opcję.[/B] [B]A może, tak jak ktoś słusznie w wątku zauważył, straszenie uśpieniem psa miało być szantażem mającym na celu bardzo szybkie znalezienie Mary domu???[/B] [B]Sama nie wiem...[/B]
  15. [quote name='AgaiTheta']Przed wydaniem do nowego domu sterylizacja musi być!!! Ja myślę że "wykorzystamy" mosii, ma doświadczenie, ma sprawdzonego weta, znajduje mega domki.... Co sądziecie?? Mosii jak myślisz??[/quote] Dziewczyny, zdaję się na Was i na Wasze doświadczenie. Próbowałam pomóc jak mogłam. W każdym razie podtrzymuję gdyby była taka potrzeba. [SIZE=4][/SIZE] [SIZE=4]I wielkie dzięki za szybką reakcję i Wasze wielkie serducha.:loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: [/SIZE]
  16. [quote name='AgaiTheta']Sunię trzeba przecież w domu tymczasowym wysterylizować. Da Beata radę![/quote] No i pojawia się problem. Psem po operacji trzeba się szczególnie zająć, a tu jest małe dziecko. Dochodzą jeszcze koszty za sterylkę. Beata sama wychowuje dzieci, więc tych pieniążków na wiele jej nie starcza. Ja sponsoruję karmę, sama wydaję dużo na leczenie Lady. Nie podołam dodatkowym kosztom:shake: :shake: :shake: I to teraz jak udało mi się wybłagać dojazd do Orzesza (ale jutro wieczorem). A może da się poczekać z tą sterylką?
  17. [quote name='Ambra']ja bym mogła ja w połowę drogi dostarczyć...:roll:...np do Orzesza...hmm ale tylko po pracywiec to by było po 18tej...Nie wiem ... naprawde...:-([/quote] Idę klękać i popłakać przed małżonkiem, może do Orzesza pojedzie:diabloti: :diabloti: :diabloti: . O ile będzie auto...jakiekolwiek.
  18. [quote name='AgaiTheta']mosii to ja dziękuję za szybciutka reakcję!!! constancja czy Ty możesz sunię odebrać i dostarczyć do koleżanki? Czy koleżanka zna boksery? Ile bedzie mogła tam zostać?[/quote] Właśnie z transportem mam problem:roll: :roll: :roll: . Samochód ma być gotowy na jutro. Ale wiecie jak to jest z mechanikami. Dlatego nie chcę nic obiecywać. No i jeszcze muszę moja połowę prosić na kolanach.:angryy: :angryy: :angryy:
  19. [quote name='AgaiTheta']constancja czy koleżanka miała boksery kiedyś??? A co jak bedziemy szukac domu kilka miesięcy?? Jak uważacie?? Chyba, że okaże się, że zostanie u koleżanki!!!![/quote] Boksia nie miała, miała sznaucera. Co będzie dalej? Nie wiem. Opcja z pozostaniem na stałe również jest możliwa. To zależy między innymi od tego jak Mary będzie się zachowywać. Jak dzieci ją pokochają to Beata wiele do powiedzenia mieć nie będzie:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
  20. [quote name='Ambra']Constancja a skąd jesteś? ja dzis pojadę do tej babki tylko jeszcze do niej zadzwonię zeby się konkretnie umówić. O co mam pytać? jak jej stosunek do innych zwierzą...co jeszcze? ? dawjcie mi liste pytań! i co mówić? ze domek czeka na nia pod koniec sierpnia i ze jak cos to wezmiemy ją do domku tymczasowego czy jak???:shake:[/quote] Kobiecie chyba lepiej nic nie mówić o tymczasie:shake: :shake: :shake: . Skoro nawet na hotelik się nie zgadza. Myślę, że to jedna z tych sytuacji, w których kłamstwo jest mniejszym złem!!!
  21. Zdjęć nie ma...jeszcze. Teraz to nieistotne jak wygląda. Przyjedzie do domku tymczasowego to zrobimy jej całą sesję.:lol: :lol: :lol:
  22. Wodzisław Śląski Weźmie ją moja koleżanka, ja zasponsoruję karmę. Dziewczyna uwielbia zwierzęta i krzywdy Mary mieć nie będzie. Tam jest dwójka dzieci- 5 lat i 15 lat, dziewczynki. Mieszkanie co prawda w bloku ale opiekę będzie mieć znakomitą. Na tymczas chyba się nadaje??? Co Wy na to?
  23. [B]Dziewczyny[SIZE=6] jest dom tymczasowy!!![/SIZE][/B] [B]Trzeba tylko dostarczyć sunię. Napiszcie co i jak!!![/B]
  24. [quote name='AgaiTheta']Ona nie może jechać, musi mieć dom tymczasowy.[/quote] [B]Dziewczyny ja jestem prawie zdecydowana! Blokuje mnie tylko to, że mam 2 suki i nie wiem jaka będzie reakcja. A nie mam możliwości odizolowania!!! Kojec też mam niewielki (na 1 psa) i zamieszkały. [/B] [B]Teraz szukam wśród znajomych.[/B] [B]Napiszcie mi czy jest możliwość dowozu. Ja nie mam jak.[/B] [B]Staram się jak mogę.[/B] [B]Jak mała zachowuje się w stosunku do innych suk? Czy ktoś może coś na ten temat wie?[/B]
  25. [quote name='AgaiTheta']Już sprawa się toczy, jeszcze czekam na ostateczne potwierdzenie i dzwonię do Pani.[/quote] Aga napisz coś więcej, bo ciekawość mnie zżera:roll: :roll: :roll: Tak mi przykro, że nie mogę pomóc w jakiś wymierny sposób:-( :-( :-(
×
×
  • Create New...