***
Members-
Posts
80 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ***
-
Kundelek - podobny do belga tylko dużo mniejszy. Mój stworek: http://scinos.republika.pl/
-
Czy ktoś mógł by spróbować mi jeszcze raz wyjaśnić na czym polega metoda Iana - ale tak łopatologicznie krok po kroku :oops:. Za opisy innych metod również byłabym wdzięczna. Palisady bedziemy się uczyć na następnych zajęciach i chciałabym wiedzieć jakie są metody i na czy dokładnie polegaja, żeby wybrać tą która najbardziej nam pasuje. Czy jeżeli pies zna komendę stój mogę ją stosować na strefie (chociaż tak logicznie rzecz biorąc, jeżeli zawsze będzie stój to pies mi zacznie dużo wcześniej zwalniać - to chyba żle). Czy jest możliwość, że stosowanie jej na agility zepsuje nam komendę w obedience? Opis Sajko jak rozumiem służyć ma do tego żeby pies biegł natychmiast po zwolnieniu ze strefy, ale znowu nie wiem czy nie namiesza nam to w obi. Pies musi wytrzymać tylko rzut koziołka, piłka jest nagrodą i nie chcę żeby pies się zastanawiał czy już może za nią biec czy jeszcze nie bo boję się że motywacją mu spadnie.
-
Nie bardzo rozumiem jakim cudem gotowanie wychodzi wam drożej niż karmy z górnej półki. Co Wy schabik gotujecie :lol: . Wystarczy trochę pokombinować i znależć tanie mięsko, zwłaszcza, że pies może spokojnie jeść mięso 2, 3 gatunku.
-
Ja byłam i u Fabisz i u Gierka. Fabisz nie miał dla mnie czasu, odwalił prześwietlenie, diagnozę zapisał na kartce i do widzenia bo kolejka była :lol:. Generalnie duuuży pośpiech, może dla tego nie trafił z diagnozą. Z Gierka jestem bardzo zadowolona i z poważniejszymi sprawami na pewno będę zasuwać do niego. Pozdrawiam Tyszankę.
-
Nie bądz taka pazerna :eviltong:. Malinki grrrrożne, a jakiego przerażającego pozoranta mają :loveu:.
-
:lol: Będziemy znowu na Muchowcu jutro ok. 18,30. Jeżeli ktoś się chce dołączyć niech da znać do jutra do godz. 16 to wyślę nr. telefonu na priva. ... do trzech razy sztuka....kolejny raz będziemy w czwartek ok. 18.
-
HeJ! My dzisiaj będziemy na Muchowcu ok. 18.00, jeżeli ktoś ma ochotę się dołączyć - zapraszam :lol:. PS. Dzięki Woo.
-
Ja mam pytanko, czy wham-o flex, lub fastback nadają się na pierwszy dysk?
-
Przepraszam, że nie na temat, ale dobrze wiedzieć, że nie tylko ja mam takie dołki treningowe :eviltong:.
-
[quote name='Basia i V']. Jesli suka ma problemy z socjalizacja, to moze wlasnie zabawa z pozorantem jest jej potrzebna.) [/quote] Mój sucz nawet poprzeciągac się nie chce z nikim poza mną, tak że pozorant by się chyba zanudził. Poza tym i gabaryty nie te. Bylibyśmy najzabawniejszą parką na placu ;). Jak tak chwalicie, to chyba faktycznie na Adriana się zdecyduję. Zobacze jeszcze tylko jak przebiegnie wizja lokalna :cool3:. Marmara, mogłabys napisać mniej więcej co juz robiliscie? Zastanawiam się czy jest sens dołączać w środku zajęć.
-
Marmara_19 i jak wrażenia, zadowolona jesteś? Rozumiem, że na 10 psów jest 2 szkoleniowców. Nie ukrywam, że Basia V troszkę mnie przestraszyła tym "twardym szkoleniem psów". My o IPO nie myślimy. Moja suczka jest dosyć strachliwa, bardziej chciałabym nad socjalizacją popracować. PS. Pewnie przyjadę Was pooglądać za tydzień.:lol:.
-
Postanowiłam wkońcu zapisać się z suczem na profesjonalne szkolenie. Chciałabym zacząć w okolicach kwietnia i mam dylemat. Drogą eliminacji pozostały dwie opcje, szkolenie Adriana Zająca lub Marka Fryca. Wdzięczna bedę za opinie i krótki opis osób które ukończyły PT u ww osób. Ile psów było w grupie, jaki był koszt, itd.Gdzie dokładnie odbywa się szkolenie Fryca?
-
Może warto poszukać dobrego szkoleniowca w Twojej okolicy i zapytać czy nie mogłabyś uczestniczyć w szkoleniu. Jak znajdziesz jakąś dobrą duszyczkę która pozwoli Ci poobserwować jak szkoli psy i ludzi, pewnie wiecej z tego wyniesiesz niz ucząc się na własnych błędach
-
Taaa... U nas nauka metodą ze strony klikerowej zaowocowała tym, że suka specjalnie biegła pod drzwi i szczekała, potem wracała do mnie w oczekiwaniu na komendę cicho. I tak w koło Macieju. W rezultacie darła się dwa razy bardziej niż wcześniej. Tak to jest jak pies jest inteligentniejszy od właściciela. Proponowałabym raczej wziąć go na przeczekanie. Szczeka bo wie, że zaraz bedzie papu - to niech nie będzie papu. Daj mu jeść np. za godzinę jak będzie cichutko. Jak drze jape przed spacerem, odepnij smycz, zdejmij obrożę i zajmij się własnymi sprawami. Po jakimś czasie załapie, że za dużo traci na tym szczekaniu.
-
Nie wydaje Ci się, że to jest zbyt poważny problem żeby przez neta debatować czy uspić psa czy nie? Jak najszybciej skontaktuj się ze szkoleniowcem. PS. Piszesz, że zostawiłaś ok. rocznego psa na dwa lata - teraz ma trzy, rozumiem więc, że wróciłaś niedawno. W tej sytuacji pytanie czemu pies nie ma do Ciebie zaufania wydaje sie troszke dziwne.
-
Poobserwuj jakich facetów obszczekuje - wysokich, grubych, w okreslonym wieku - i w jakich sytuacjach sie to dzieje. Może pies jest żle zsocjalizowany z facetami może jakiś konkretny kiedyś go przestraszył i w podobnej sytuacji, przy podobnej osobie czuje sie zagrozony. W takim przypadku musisz sie postarać aby osoby w określonym typie przestały się mu zle kojarzyć. Najprosciej poprosic napotkanych facetów zeby ci psa nakarmili, albo porzucali mu patyczka, robisz przy tym z siebie kompletnego swira, ale to naprawdę działa.
-
Jak opanować wycie u psa, który został sam w domu?
*** replied to nowlena's topic in Lęk seperacyjny
Mnie się wydaje, ze jeżeli wrócisz w momencie kiedy suka wyje, twój powrót bedzie nagrodą (nawet jeżeli będziesz ją ignorować). Ja bym opierdzieliła przez drzwi i poczekała na chwilę kiedy nie wyje. Może warto zacząć od zamykania na kilka minut w innym pokoju, zostawiając np. kość do obgryzania. Możesz też pochować małe kawałeczki jedzenia, tak żeby znalezienie ich troche jej zajęłó. -
Do tego właśnie służy smycz :lol:. Piesek sobie patrzy jak inni sie fajnie bawią i sie flustruje. PS. Dopiero teraz zauważyłam że nieco niżej jest podobny wątek: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=3763161#post3763161[/URL]
-
Kup coś czym można rzucac a zarazem sie przeciągać. Najlepiej żeby było to cos mięciutkiego, ponieważ twarde zabawki na początku mogą nieco zniechecać psa (dobrze się sprawdzają sznury). Upewnij się, że pies Cie widzi. Zacznij skradać się do szafki w której jest schowana jest zabawka, sprawiaj przy tym uwagę bardzo podekscytowanej. Wyciągnij zabawkę ciesząc się jak idiota, podaw sie nią chwilke sama i schowaj. Powtórz to kilka razy dziennie, możesz też wciągnąć do zabawy inną osobę. Pies cały czas jest tylko obserwatorem. Kiedy zauważysz, że pies jest wyraznie zainteresowany cuż to takiego fajnego masz, poprzeciągaj zabawkę po ziemi i daj mu na chwilę ja złapać i poprzeciągacie się. Potem zabawke zabierasz i chowasz.Z czasem możesz próbować rzucac na bardzo bliską odległość, pies powinien przynieść aby się poprzeciągać. Jeżeli nie chce wrócić, spróbuj uciekać. Podczas zabawy robisz dużo wrzawy, często chwalisz psa, tak aby Twoje emocje sie mu udzielały. Dobrze mieć też 2 zabawkę. Pies przynosi 1, Ty pokazujesz mu 2 i przeciągasz, kusisz tak jak to sie robi z kociakiem. Prawdopodobnie uzna, że ta w twoim ręku jest ciekawsza i wypuści pierwszą. Przeciągasz sie chwilkę 2, potem pokazujesz pierwszą ale nie dajesz jej złapać. Tym sposobem możesz zabrać obie nie wydzierając ich psu z pyska. Pamiętaj, że pies musi chcieć wrócić do Ciebie z zabawką a więc powinnaś zaoferować mu dalszą pogoń. Jeżeli jednak pies nie wraca z zabawką a idzie ja samie pociamkać dobrze jest przywiązać do niej sznurek, tak żebyś zawsze mogła ja do siebie przyciągnąć. Pies nie powinien mieć możliwości ucieczki z łupem. Bardzo ważne jest również, zeby pies nigdy nie mógł sam się bawić tą zabawką. To Ty zaczynasz zabawę i Ty ją kończysz. Musisz zabrać zabawke zanim pies sie nią znudzi. (To znaczy, że nie rzucasz czwarty raz patyka jeżeli wiesz, ze po trzecim razie raczej już nie pobiegnie). Na początku jest to dosłownie jeden, dwa rzuty, żeby pies czuł niedosyt i nigdy nie wiedział kiedy mu zabawkę zabiorą. Może którys z Twoich znajomych ma dobrze aportującego psa, wtedy mozna próbować przez naśladownictwo.
-
Nie bardzo rozumiem. Sunia je normalnie, ale bawić się chce tylko skórzanymi gryzakami? To chyba nie jest duży problem? Dlaczego szczeniaki miały by to zmienić?
-
[quote name='Behemot']Jak nieduży pies może połknąć w całości kurzą łapkę? Przecież aż tak małe to one nie są... [/quote] A jak to slicznie wyglądało jak ją zwracała :diabloti:. Tajka jest mniej więcej wielkości bordera. Nie wiem jak jej to przez przełyk przeszło (moze najpierw olejem wysmarowała:lol:). Ale to było w okresie poschroniskowym, wtedy wszystko w 2 sek. znikało.
-
[quote name='nathaniel']Kawałki wędzonych uszu (pokrojone skoro taki z niego cwaniak ;) ) , wędzonego penisa, żwacze wołowe (śmierdzą ) , kurze łapki ;) [/quote] Z kurzymi łapkami ja bym uważała. Mój sucz połknął toto w całości i za 10 min w stanie nie naruszonym zwrócił (a duzym psem ona raczej nie jest). Co prawda nic jej się nie stało, ale na łapki ma szlaban.
-
Wydaje mi się, ze to może przyczyniać się do reumatyzmu w póżniejszych latach.
-
Witaj! Jak narazie spróbuj nie stwarzać sytuacji w których pies mógłby na ciebie warknąć. A więc nie zabieraj mu smakołyków żeby sprawdzić czy tym razem warknie, nie udawaj, że jesz z jego miski itp, bo sobie utrwali to zachowanie. Ucz go, że nie musi z Tobą konkurować o jedzenie. Karm go z ręki, jeżeli je z miski podziel posiłek na kilka części i dosypuj po troszku po jakimś czasie przytrzymuj rękę na chwilę, potem co raz dłużej. Z czasem powinien załapać, że łapa w misce jest fajna :lol:. Możesz wymazać rękę np. serkiem topionym i dać mu ją wylizać. Jeżeli dajesz mu kość również trzymaj ją w ręce (mnie ucho trudno utrzymać w takiej sytuacji), pewnie trochę pomruczy potem da spokój. Do czasy kiedy nie będzie spokojnie jadł kości trzymanej w twojej ręce nie zabieraj mu jej. Kiedy będzie już szamał bez stresu zabierz kość podstawiając od razu kawałek mięcha i odrazu oddaj kość. Z czasem kość zabieraj na dłuższą chwilę, jednak zawsze dawaj coś w zamian. Oczywiście nie rób tego wszystkiego w jednej sesji, ale stopniowo. Nie przechodz dalej jeżeli widzisz, że pies nie czuje się komfortowo na obecnym etapie. Zastanów się czy Twój pies się Ciebie nie boi. Nie pokazuj mu na każdym kroku kto tu rządzi, tylko pokaż jakie zachowanie akceptujesz. Jeżeli warczy gdy chcesz go zrzucić z fotela naucz go schodzić na komendę - naprowadz smakołykiem i wylewnie pochwal gdy bedzie na ziemi. Przyciskanie do ziemi, wielogodzinne ignorowanie nie pomoże psu zrozumieć czego od niego oczekujesz. Nie wiem czy juz nie trafiłeś na ten blog, jeżeli nie warto poczytać i dowiedzieć się jak stworzyć dobrą relację z psem. [url]http://www.owczarek.pl/zofia/journal/default.asp[/url] A to sie pomądrzyłam :evil_lol:.
-
To się nazywa ekspresowe działanie :cool2:. Podobno chcieć to połowa sukcesu, tak że może byc tylko lepiej :lol: