-
Posts
302 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by pitusia
-
Moja też wyła jak poszlismy pierwszego dnia do pracy i miałam niemiłą kartkę w drzwiach od sąsiadów. Ale jakoś do głowy mi nie przyszło, by ją oddać, a była z nami tylko trzy dni. Z sąsiadami trzeba porozmawiać, u nas tylko jedni się czepiali, reszta podeszła do sprawy ze zrozumieniem, a z lękiem walczyć. U nas trwało to ponad rok, a i tak czasami pokoncertuje. Życzę Bobikowi cudownego domku.
-
Tinuś to jakaś rodzina mojej Patki. Niby małe, a nogi długachne:)
-
Tobi...2 tyg leżał w rowie...pęknięta miednica, złamany kręgosłup....
pitusia replied to Kejciu's topic in Psy do adopcji
Z tego co widziałam to już jest. -
Tobi...2 tyg leżał w rowie...pęknięta miednica, złamany kręgosłup....
pitusia replied to Kejciu's topic in Psy do adopcji
Mordeczka cudna. -
Amor w swoim domu pokonał lęk separacyjny ale mamy dług za behawiorystę
pitusia replied to auraa's topic in Już w nowym domu
Niech Pani ćwiczy z nim swoje wychodzenie z domu. Małymi kroczkami a się uda. -
Amor w swoim domu pokonał lęk separacyjny ale mamy dług za behawiorystę
pitusia replied to auraa's topic in Już w nowym domu
Super wiadomości. Niech mu się dobrze żyje. -
Amor w swoim domu pokonał lęk separacyjny ale mamy dług za behawiorystę
pitusia replied to auraa's topic in Już w nowym domu
Witam się :) -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
pitusia replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Bardzo mi przykro. Zrobiliście wszystko co było możliwe, a Rokuś był bardzo szczęśliwy z Wami. -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
pitusia replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Bardzo mi przykro, że znów jest gorzej. Trzymajcie się, mam nadzieję, że leki zadziałają. -
Amor w swoim domu pokonał lęk separacyjny ale mamy dług za behawiorystę
pitusia replied to auraa's topic in Już w nowym domu
Super, trzymam kciuki za naukę. -
Amor w swoim domu pokonał lęk separacyjny ale mamy dług za behawiorystę
pitusia replied to auraa's topic in Już w nowym domu
Odezwie się. Na pewno. -
Amor w swoim domu pokonał lęk separacyjny ale mamy dług za behawiorystę
pitusia replied to auraa's topic in Już w nowym domu
Dzięki, ale to my mamy szczęście, że ja mamy. Wynagradza nam wszystkie niedogodności. Rady Sowy są bardzo dobre. Nasza nuczyla się komend w mig, bo to mega żarłok. Ważna też jest rutyna, ona zna rytm jak się zbieramy do wyjścia. Grzecznie wtedy siedzi przy komodzie, bo wie, że tam czekają kongi i gryzaki, które dostanie. Dopiero jak je zje to zaczyna tęsknić. Ale jak nagrywalismy na dyktafon, to wiemy, że teraz zwykle trochę popiszczy, a potem idzie spać. -
Amor w swoim domu pokonał lęk separacyjny ale mamy dług za behawiorystę
pitusia replied to auraa's topic in Już w nowym domu
Najlepiej zaczac od ćwiczenia zostawiania samemu w innym pomieszczeniu. Po kilka minut, wchodzić dopiero jak pies się na chwilę uspokoi. My nie mieliśmy takiej możliwości, bo od razu musieliśmy chodzić do pracy. Ale staraliśmy się ćwiczyć jak byliśmy w domu. U nas pomogły też kongi i gryzaki, jest bardzo przekupna. Dużo rad można znaleźć w internecie. Do naszej dużo nie pasowało, ale zawsze można wyciągnąć coś dla siebie. Tak jak mówiłam, nasza już spokojniej zostaje w domu. Trochę czasem popiszczy. Wycie jej sie zdarza tylko, jak np. po urlopie wracamy do pracy. -
Amor w swoim domu pokonał lęk separacyjny ale mamy dług za behawiorystę
pitusia replied to auraa's topic in Już w nowym domu
Ćwiczyć. My walczyliśmy ponad rok, a i tak czasami zdarza jej się wyć. Na szczęście większość sąsiadów mamy kochających zwierzęta i wyrozumialych. Przede wszystkim ćwiczenie zostawiania samemu, my też wspieralismy się stress outem. -
Tobi...2 tyg leżał w rowie...pęknięta miednica, złamany kręgosłup....
pitusia replied to Kejciu's topic in Psy do adopcji
Poproszę numer konta. -
Wypowiem się jako Warszawianka wychowana w centrum. Oczywiście kiedyś było więcej terenów zielonych, ale teraz myślę, że też nie jest źle. Nie wiem, gdzie dokładnie Państwo mieszkają, ale w centrum można pójść do kilku parków. Przy metrze Arsenał jest nawet plac zabaw dla psów. Tak jedynym miejscem gdzie, jak chodzę z psem i nie ma śladu trawnika to za domami centrum do Nowego Światu l. Chociaż teraz nie mieszkam w centrum, ale to jedyna okolica o jakiej dotychczas pomyślałam, że niezbyt dobra dla psów.