szaczegolowo Ci nie powiem bo nie rozmawialam bezposrednio z ds. Jamor od nich Bronia odbieral to pewnie wie wiecej.... ale domyslam sie ze pewnie chcieli go przytrzymac zeby te lape uwolnic. koncem koncow skonczylo sie na weterynarzu, ktory podal srodki uspokajajace. te z reszta tez niezbyt podzialaly
ehhhh dola mam
fajny dom fajny pies ino sie nie poskladalo....