Jump to content
Dogomania

chicken

Members
  • Posts

    2544
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by chicken

  1. Nie wiem co ja niejasno napisalam w swoim poscie... [QUOTE]Nie rozumiem jak można tłumaczyć to, że pies zagryza inne zwierzęta jego instynktem! To wychowanie.[/QUOTE] Kot ktorego zabil moj pies wszedl do mnie na posesje(nigdzie nie uciekl, nie zerwal sie, nie wyskoczyl itp), pies mial prawo byc chyba na wlasnym podworku?? Wiec co to ma wspolnego z wychowaniem? No chyba ze sugerujesz ze powinnam socjalizowac swojego psa ze wszystkim co sie rusza aby potem nie zagryzal kotow ktore wejda na jej teren? To wydaje mi sie absurdem... Jak chyba wszyscy wlasciciele wiedza husky ma niesamowity instynkt i moze uda sie go przyzwyczaic do kota mieszkajacego w tym samym domu ale na kazdego innego (obcego) tez bedzie polowal... [IMG]http://bezdomneszpice.pl/images/zniszcz8.jpg[/IMG] Kot wskoczył na nieodpowiednie podwórko... zrodlo: [url=http://bezdomneszpice.pl/zniszczenia.html]:: Bezdomne Szpice ::[/url]
  2. [quote name='karjo2'] A jak juz koniecznie nie chce sie Tobie personalnie ruszyc d...., to wydzierzaw i ogrodz kilka ha, coby piesunio mial sie gdzies wybiegac.[/quote] Nie skomentuje tego niegrzecznego tonu Otoz moj pies biega luzem bedac ze mna na spacerze 2,3 godziny (w dni powszednie) a w weekendy jeszcze dluzej... Takze daruj sobie teksty "ze mi sie nie chce" bo akurat do tego baaaaardzo mi daleko Na polach na ktore chodze nie ma ani wnykow ani mysliwych (sa zbyt ubogie w zwierzyne) po tej czesci owych pol. Uwazam ze teren na ktorym puszczam swojego psa jest na tyle bezpieczny ze nie mam o co sie martwic... Mam znajoma ktora chodzi na te same pola ze swoim drugim juz 7-letnim huskym (poprzedni w chwili smierci mial 10 lat) i nigdy nie przydarzyla jej sie przykra przygoda. Opisana kolezanka ma takie same poglady cod o huskiego jak ja... Puszcza luzem w miejscu ktore uwaza za bezpieczne, pies jej znika, nie ma go 5 minut ale zawsze wraca...
  3. [quote name='Szamanka']Krążą różne zdania na temat zdolności psów zaprzęgowych do nauki. Jedni twierdzą, że są zdecydowanie mniej pojętne niż psy innych ras, są też tacy, którzy twierdzą, że można je nauczyć wszystkiego ;) [/quote] Z wlasnego juz 3 letniego doswiadczenai moge napisac tylko ze szkoleniowcow ktorzy tak mowia mozna z cala pewnoscia sobie odpuscic. Nic bardziej mylnego. husky to bardzo pojetne psy ktore za DOBRA nagrode zrobie wszystko. Husky musi miec motywacje ;) Grunt to dobre podejscie... Moja Kesi uczy sie komendy w przeciagu doslownie chwili, wystarczy ze cos jej pokaze raz czy dwa a ona juz "zalapuje"... Powiedzmy komenda "zamykanie drzwi": sprowokowalam ja aby dotknela drzwi lapa i za kazdym razem gdy to robila bardzo ja chwalilam i dawalam nagrody. Komendy tej nauczyla sie przez ok 15 minut-oczywiscie pozniej musialam jej "przypominac" aby to utrwalic.
  4. Przylacze sie do dyskusji... Do 8 miesiaca zycia nie puszczalam swojej suki luzem i sadze zrobilam wielki blad... Przez ten czas nasze spaceryu nie byly tak przyjemne jak moglyby byc bo wiadomo-husky otrzebuja duzo ruchu wiec jak mialby sie wybiegac bedac non stop na smyczy? Ja swojego psa puszczam pomimo tego ze goni za sarnami lisami i zajacami...-trudno, zdecydowalam sie na rase z wybitnie duzym popedem i musze to zaakceptowac... Ja swoja sunei puszczam na polach gdzie mysliwych nie ma. W lesie natomiast(gdzie sa mysliwi), puszczam bardzo rzadko... Ufam swojemu psu i wiem ze zawsze wroci. Czekam czy to 10 czy 20 minut-husky to przeciez pies o bardzo dobrym rozeznaniu w terenie., dlatego zawsze wracaja... Moze akurat mam takie szczescie ze mam jako takie warunki aby moc psa puszczac wolno-bo moze auta sa ale daleko, ulica ta ruchliwa nie jest, psow nie ma bo wszytskie sa na lancuchac na podworkach. Zdaje sobie sprawe ze ryzykuje ale majac psa ktory tak uwielbia nature trzeba do tego sie przyzwyczaic, zaufac... I pamietac ze pies wraca ZAWSZE w to samo miejsce w ktorym widzial nas ostatni raz;) PS: Moj pies upolowal dzis swojego drugiego kota na podworku :roll: Do takich urokow tez trzeba sie przyzwyczaic
  5. [quote name='lafuma-82']Ja byłam sama, Zahry nie wystawiałam. Byłam szpiegiem na wystawie:diabloti:[/quote] W moim skromnym towarzystwie :diabloti: Ania! Mam nadzieje ze pogoda nam nie pokrzyzuje planow na kolejne dni i wkoncu wybierzemy sie na sloneczny spacer z aparatem :roll: Zapomnialas dodac ze Zahra 2. maja skonczyla 2 latka i:loveu: Piekna rosnie suczyca i coraz grzeczniejsza :cool3:
  6. Moim zdaniem takie zachowanie Twojego psa w stosunku TYLKO do brata swiadczy o zaburzonej hierarchii w rodzinie. Twoj pies zachowuje sie identycznie jak wilk gdy cos mu sie nei podoba. Twoj brat jest dla niego nizej w hierarchii-i nad tym trzebaby popracowac. Musicie udac sie (jak to juz wiekszosc napisala) do dobrego behawiorysty ktory wyprostuje relacje pies-czlowiek. Dodatkowo napisze ze to ze warczy tylko na dzieci moze byc przyczyna wczesniejszego "dokuczania" mu przez nie... Wszystkie osoby w rodzinie musza wziac udzial w jego wychowaniu i pokazac mu ze to on jest jednak na samym dole hierarchii... [edit] UWAGA! W takim przypadku trzeba zlikwidowac u psa odruch agresywnosci w stosunku do dziecka bo gdy bedziemy go karcic tylko za warczenie zlikwidujemy u niego "warczenie" a tym samym pies bedzie sie odrazu rzucal, bez ostrzezenia... Ignorowanie warczenia jest jednoznaczne z jego akcpetacja. Nie wolno tak postepowac. Gdpies zawarczy na dziecko a dzieckow tym momencie sie odsunie a przewodnik czworonoga zignoruje-uczymy psa tego ze warczenie pomaga bo juz nikt do niego nei podchodzi gdy pies tego nie chce i nie spotyka go za to zadna kara...
  7. Moja sunia wazy teraz 19kg w wieku 3 lat. WYglada dosc chudo-szczegolnie gdy wypadl jej caly podszerstek ;) Jednak za nic w swiecie nei chce przytyc :shake: Moja Kesi ma chora trzustke takze na jej mozliwosci wyglada teraz bardzo dobrze :p Kiedy miala cos kolo roku wygladala tak zle ze ludzie zwracali mi uwage ze glodze psa :cool1: Nie ma to jak "madrzy" ludzie... Teraz na szczescie juz to sie nie zdarza...
  8. W okolicy godz 17:00 ,przy ul. Gorkiego,na widzewie wschodzie (Łódź) widziano psa, samca syberian husky, maści rudej. Moze ktos szuka? [URL="http://img105.imageshack.us/my.php?image=zdjeciehusky.jpg"][IMG]http://img105.imageshack.us/my.php?image=zdjeciehusky.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img148.imageshack.us/my.php?image=zdjcie0031.jpg"][IMG]http://img148.imageshack.us/my.php?image=zdjcie0031.jpg[/IMG][/URL]
  9. [quote name='Reno2001']Coś się ze spacerami rozmijamy. W Walentynki sporym psim towarzystwem bylismy w Wiśniowej Górze :p. Fotek niet ...[/quote] Oooo to u mnie :cool3: Nie wiedzialam ze dogomaniacy sie przewijaja przez "moje" tereny spacerowe :lol: Kiedys moze uda sie jakos razem wyjsc na spacer :cool3:
  10. No pieknie pieknie :) Taka wieelka rodzina ze hoho ;) GRATULACJE! PS: To jak bedzie z naszym spacerkiem? Bo pisalam na Twoje gg i maila i nie ma zadnego odzewu :roll::razz:
  11. [URL="http://www.dogomania.pl/forum/members/86967.html"][COLOR=Green][B]Mafi221 dostajesz ostrzezenie za niecenzuralne zwracanie sie do uzytkownikow. Kolejny taki wyskok skonczy sie tymczasowym zablokowaniem konta [mod][/B][/COLOR] [/URL]
  12. [quote name='sundance_kid']Kwestia jest taka, że pies jest mojego partnera. On go wychowywał ja dostałam już jakoś ukształtowanego psiaka. Wszystko łądnie pięknie ale to z jedzeniem jest nie do przyjęcia. On jest bardzo za psem, to, że zje ze stołu to znaczy, ze jest sprytny. Czyli walka z panem który jest dla psa. A co do kar: klaps w tyłek to jest już ostatecznośc. Jak nie reaguje zupełnie, ignoruje polecenia. Na dobrą sprawę w ciągu 3 lat jak jestem z nim bliżej dostał tylko 5 razy. I zawsze za to samo. Czyli za skonsumowanie obiadu z talerza. W uszko dostaje głównie palcem. Takie ostrzeżenie. Otrzepie się ale wie, że to jest mała kara. Zamykanie w innym pomieszczeniu odpada. Nie am takiej opcji. Zawyłby się. Zresztą zamyka się więźniów a ja tego psa uwielbiam i nie chce go narażać. Jak idzie ze mną spać to muszą być drzwi uchylone bo inaczej już mu źle. A co dopiero takie coś. Dostaje smakołyki, jadełko specjalnie dla Loganka, marchewka, groszek (uwielbia po prostu, szczególnie marchewkę) miąsko i makaronik. Co mu nie przeszkadza dalej konsumować ze stołu. Na nieszczęście mamy ławę na której może pyska położyć. A co do tego żeby go zająć czymś innym nie da rady. Stały nadzór nad jedzeniem. Taki żarłoczek z niego. Tylko raz udało nam się doprowadzić go do takiego stanu, że już nie chciał jeść. A zeżarł wtedy z dobre 2,5 kg wędliny. Ma charakterek po prostu. I ejdno co do zarzutu: nie bije psa. To co nazywam klapsem to niemowlak na takie coś by się roześmiał bo by myślał, że to zabawa. Chodzi o symbol.[/quote] Kazdy pies ma chyba taki okres w zyciu, ze probuje jesc jedzenie zostawione na stole. Tak samo robil tez moj pies. Porada? [U]Nie zostawiaj[/U] jedzenia samopas a pies wkrotce zapomni o tym ze wogole moglby je zjesc. Poza tym ZERO podawania psy jedzenia przy stole. A gdy jkiedys zdarzy sie, ze go przylapiesz na kradziezy to skarc slownie i kaz wyjsc z tego pokoju. Mozna tez psa nauczyc aby w czasie przygotowywania posilku nie wchodzil do kuchni lub wprowadzic calkowity zakaz wchodzenia psu do kuchni-husky ucza sie szybko wiec nie powinno byc z tym problemow
  13. [quote name='Kasia.z.g']pies jest ze schroniska tam mi tak powiedziano ze nie słyszy . a u weterynarza tez byłam i stwierdził to samo.musi byc na prawde bardzo bardzo głosno zeby on na cos zareagował .czasamy mysle ze on moze czuje drgania poprostu. bo jak idziemy na spacer i obok nas przejerzda jakis motor typu scigacz to pies reaguje .juz sama nie wim. acha pies jest biały i ma dwa inne oczka to moze byc przyczyna głuchoty[/quote] Sa tez "gwizdki" dla psow nieslyszacych. Polegaja one na tym ze zamiast sygnalu dzwiekowego wysylaja sygnal swietlny-czyli zapala sie swiatelko... Nie wiem jak to dziala w praktyce ale widzialam cos takiego w sklepie zoo...
  14. Odpowiadam z opoznieniem (sesja) ;) Oto on: [URL]http://www.psiaki.pl/sklep/images/trixie/2257_g.jpg[/URL] Ta "cichosc" to pic na wode... Wywalilam wszystkie regulacje i mam normalny psi gwizdek bez zbednych "glupot" w postaci ultradzwieku... :lol: Uwazam ze taki gwizdek w zupelnosci wystarcza... Psy i tak slysza duzo lepiej... A nawet jakbym chciala gwizdek glosniejszy to juz tylko mysliwski-a te profesjonalne kosztuja ok 50zl :eviltong:
  15. [quote name='Szamanka']Stary topik, ale dość ciekawy: używa ktoś gwizdka, bo ja przyznam odpuściłam jak zgubiłam pod rząd 3 sztuki :roll: Jakoś tak dziwnie są one zrobione, że każdy mi się rozkręcił i zgubiłam..[/quote] Kup sobie taki z czarna koncowka (tez metalowy)... Mam jeden juz od 2 lat i mi sie nie zgubil... Wyjelam niby regulacje tonow bo to "szajs" tak naprawde i ladni emi gwizdze bez tego gadzetu... Kosztowal jakies 6zl ;) Ja bez gwizdka na spacer z psem sie nie ruszam bo mialam zapalenie krtani co drugi spacer :cool3: Takze polecam...
  16. Pieknie pieknie :) Tylko czemu tak malo zdjec ze spacerku :evil_lol:
  17. No wlasnie 3 dozyska i dzidzi w drodze :loveu: To sie nazywa pelna rodzina :evil_lol: Jak tam Uzik maly? Pewnie wyrosl przez te pare tygodni co go nie widzialam :loveu: Wesolych Swiat ;)
  18. No wlasnie! Jak juz Verti ciut podrosnie to zorganizujemy wielkie spacerkowo ze stadem czworonoznych przyjaciol :evil_lol: Ludzie beda nam z drogi schodzic :razz: Na sama mysl nie moge sie doczekac ;)
  19. Moja sunia tez wyje w trakcie cieczki. Tez bardzo mi sie to podoba ale jednak nie moge jej na to pozwalac ze wzgledu na sasiadow :mad: A szkoda... :-(
  20. Nie jestescie pierwszymi ktorzy nie radza sobie z psem tej rasy... A pytania o czystosc i gryzienie powtarzaja sie ciagle... Czystosc: aby nauczyc psa czystosci (obojetnei jakiej rasy) i gdy jest to szczeniak wychodzimy z nim jak najczesciej. Pisalas ze 6 razy wychodzila i i tak sikala-to wychodz jeszcze czesciej. Za sikanie w domu karzemy-stanowczym "FE". Psa bic nie wolno, nie tedy droga... Za kazde zalatwienie sie na dworze ma byc super wielka nagroda-smakolyczek, pochawala, glaskanko-generalnie euforia! :p Musi zadzialac i juz Jesli jest problem z alarmowaniem to przed kazdym wyjsciem mozna ja nauczyc (tak jak ja to zrobilam) dzwonic dzwoneczkiem. Wprowadzilam komende "zadzwon", kiedy Kesi jej sie nauczyla przed kazdym wyjsciem na dwor kazalam jej zadzwonic-teraz kiedy chce jej sie siusiu dzwoni dzwoneczkiem sama :p Gryzienie: Wasza sunia nie jest nauczona ze gryzc nie wolno... Jesli sprobuje ci ugryzc reke jest jedna sprawdzona (choc troche brutalna metoda)-otoz musisz bardzo szybko wlozyc jej w paszcze reke-tak zeby sie zakrztusila... Oczywiscie nie tak zeby psu zrobic krzywde ale zeby wlasnie sie zakrztusil. Nie mow nic przy tym, ma to byc po prostu reakcja lancuchowa... Pies gryzie cie po rekach -> krztusi sie reka ktora gryzie. KONIEC Moim zdaniem powinniscie zglosic sie do jakiegos szkoleniowca, ktory powie wam jak obchodzic sie z psem... W Warszawie sa takie szkoly-wystarczy zadzwonic... Jesli chodzi o przywolywanie-poki haszczak jest mlody uczyc go tego ze ma sie pilnowac i PUSZCZAC luzem w bezpiecznych miejscach jak najczesciej...
  21. Pisze w imieniu kolezanki: Szukam pasażera do podróży na wystawę psów w Poznaniu w dniu 8-10-2008 w tym dniu też wracam. Proszę o kontakt nr gg 1117500 i email [email]magnolia1004@poczta.onet.pl[/email]
  22. Ja nie wyobrazam sobie nie puszczac haszczaka luzem :roll: Robilam tak do 8 miesiaca jej zycia i to byla dla mnie i dla niej udreka... Skonczylam szkolenie i moze moj pies nie pilnuje sie tak inne inne bardziej karne psy ale ufam jej-spuszczam ja ze smyczy na polach i zawsze wraca... Czasem musze tylko poczekac pare minut :evil_lol: Poza tym ,np dzis wracaj ze spaceru moj haszczak zemxzony to postanowilam ja poszkolic w drodze do domu-BEZ SMYCZY szla przez cala droge przy nodze ;) - takze wniosek z tego: zmeczony husky to szczesliwy i posluszny pies :evil_lol::multi: A jesli chodzi o "tresera", ktory uwaza ze nie mozna wyszkolic huskiego, to z calym szacunkiem nei jest dla mnie ZADNYM treserem.. Bo co to za sztuka wyszkolic psa karnego? Kazdy sobie z tym poradzi... Sztuka jest wyszkolic wlasnie psa trudnego i samodzielnego :shake: Napewno nie poszlabym do takiej szkoly gdzie mi ktos mowi ze jakis rasa psow jest "tepa" :roll:
  23. A moje psie spi ze mna w lozku (zawsze w nogach) ;) Ja to lubie i ona chyba tez bo nigdy nie ucieka :evil_lol:
  24. mysle ze to nie ma nic wspolnego z agresywnoscia tylko wlasnie wychowaniem. Twoja sunka do teraz nie wiedziala ze nie wolno gryzc raczek bo wczesniej byla tylko niezdarnym szczeniakiem ktoremu wszystko bylo wolno i teraz sa tego efekty. Dobrze ze ja szkolisz bo o pomoze ci ja lepiej zrozumiec i z nia wspolpracowac. A swoja droga przedstawie pewna dygresje. Nie jestes pierwsza osoba ktora mysli ze jego husky jest agresywny. Spotykam ludzi ktorzy sa swiecie przekonani ze ich 3 miesieczny szczeniaczek jest agresywny bo gryzie po rekach-niestety zapominaja wtedy ze szczeniak wymienia uzebienie i trzeba mu po prostu zabronic kojenia swedzenia jego zabkow na naszych rekach i podstawiac mu gryzak
  25. [quote name='Matakia'] Chodzi mi o to, że posyłanie psa na szkolenie bo "a może będzie grzeczniejszy" mija się z celem. Należy najpierw dotrzeć do swojego psa - poznać język psów, poznać sygnały uspokajające, wówczas jest sens uczenia psa nowych rzeczy.[/quote] Pamietajmy jednak ze wiekszosc wlascicieli psow nie interesuja sie swoimi pupilami tak jak my psiarze. W takim wypadku zadna z tych osob nie bedzie poznawac tajemnic porozumiewania sie z psami... Cieszmy sie wiec ze sa szkoly dla psow w ktorych ucza jak kontaktowac sie z psem, jakich motywatorow uzywac, jak sie znim bawic itd itd :) Na moim przykladzie- idac do szkoly dla psow nie mialam bladego pojecia o technikach szkolenia-teraz, po 2 latach-sama ucze sie na szkoleniowca :)
×
×
  • Create New...