Jump to content
Dogomania

wapiszon

Members
  • Posts

    2704
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by wapiszon

  1. Kopiuję z FB informacja chyba od Czarnej Andy: Witajcie - informuje ze Camparii jest juz u mnie - dzieki Pani Dyrektor Wandzie Dejnarowicz sunia szybko opuscila schronisko. Camparii w tej chwili spi po trudach podrozy - zostala od razu dodatkowo zdjagnizowana w lecznicy doktor Persony w radzyminie - stan psa opisany przez weterynarza - Sunia z zanikami miesni zarowno w tylnych jak i przednich konczynach, przykurcze tylnych i przednich konczyn,, pobrano krew do banania, zrobiono ekg serca - serce przerostowe , powiekszona lewa komora serca , w badaniu ekg mozna sugerowac si etakze tym ze wplyw n astan serca mialy zastoje krazenia spowodowane przez dlugotrwale miechodzenie suki . Campari nie chodzi wlasciwie na wszystkie 4 lapy , stara si eutrzymywac rownowage podpierajac sie o ploty, W rtg kregoslupa spondyloza i spondyloartroza , konieczne rtg bioder - nie robilam bo trzebabyloby ja usypiac - za wczesnie na to ... Generalnie jesli ten pies ' biegal" lub chodzil sam to hmm trudno mi w to uwierzyc suka wycofana, na glaskanie reaguje po pewnym czasie podnoszac glowe, nie umie chodzic na smyczy, Cieszę się, że sunia nie jest już w schronie:) :) :) A tak złośliwie: 1) pierwsza miotła na FB nie wie co u niej na wydarzeniu się dzieje? 2) powinnam najpierw wkleić info od Czarnej Andy a potem w drugim poście zacytować i skomentować. Miałabym 2 posty więcej ;) ( to do mojej ,,ulubienicy' malizny ;) )
  2. [quote name='Martika@Aischa']Beatko kochana myślę że wiele z nas chciałoby aby dogo było takie jak kiedyś .....skupiło się na pomocy ....ogłoszeniach ...i szukaniu domów dla tych wszystkich bied. W tej formie nie ma ono po prostu sensu. Jutro będę u Misiaczka z materacykiem i wyściskam naszego Zgredzika :)[/QUOTE] Oj chciało, oj chciało ..... :)
  3. [quote name='malizna78']Tak, zdecydowanie Wapiszon i bela po prostu z nudów szukaja zaczepki jak dzieci z przedszkola. Niech szukają Na pewno znajdą guza w swoim czasie.[/QUOTE] malizno, płytka istoto:eviltong: Idziesz jak burza już 796, podziwiam:diabloti: Ale jakbyś cztery posty po kolei , niekoniecznie z sensem i na temat pisała to do jutra osiągniesz swoje wyśnione 1000:evil_lol::evil_lol::evil_lol: A my z Belą jakbyśmy chciały kogoś zaczepiać to znalazłybyśmy sobie bardziej atrakcyjną osobę:eviltong: Piszesz takie bzdury i tak bez sensu i tak naiwnie , że aż nie mogę się powstrzymać z komentarzami. Wiem,że są one płytkie tak jak Twoje ale jestem tylko słabym człowiekiem:evil_lol: Bela dziękuję za podpowiedź ;)
  4. [quote name='malizna78'] pozostałych idiotycznych postów dotyczących statystyk komentowała nie będę. wole nabijać szybko do 1000 bedę fajna;)[/QUOTE] malizno, nie bądź taka skromna.:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Ty już jesteś fajna ( inaczej);) Jeszcze tylko 210 postów i stuknie tysiączek:multi: Jeśli utrzymasz takie tempo, to pojutrze osiągniesz ten sukces:diabloti::diabloti::diabloti: A teraz na poważnie Czarna Ando, a udało sie już Tobie skontaktować z opiekunkami Campari, co one na to?
  5. [quote name='kasumi']odrobiła sobie w tłusty czwartek ;) małpa jedna. :p[/QUOTE] Nie miała innego wyjścia;) I tak jest wyrozumiała;)
  6. [quote name='czarna anda']mam propozycje - moge zabrac Campari do siebie - wiem co to praca z dzikim psem - nie jestem fundacaj tylko osoba prywatna zatem Paluch nie bedzie wydawal psa fundacji tylko Iwonie osobie prywatnej - mam nadzieje ze Aisza znajdzie dobre niejsce bo myslalam takze o niej ale wiem ze Zofija zrobi tak zeby bylo dobrze zatem postaram si eskontaktowac z osobami ktore taka decyzje moga podjac A jesli chodzi o dowod w sprawie to moze byc tym dowodem u mnie nie na Paluchu[/QUOTE] To byłoby wspaniałe :) Ale mam pytanie, niezłośliwe : Poradzisz sobie ze swoją gromadką i Campari? Właściwie po co pytam, wiesz co robisz i czytałam o Tobie pozytywne opinie.
  7. Malizna, Twoich literek nie skomentuję, pozwolisz. Z kasiek stanowicie świetny duet. Tylko ten duet z pomocą psom ma niewiele wspólnego. Powiedziałam to na początku afery i nadal tak jest i będzie. Zgadzam się :) I następna statystyka : ilość wpisów malizny w dniu 25.02 o godz 21.16 - 652 dzisiaj o 21.10 769. Płodna kobieta ;)
  8. Dostałam PW od Morisowej. Wyraziła zgodę na umieszczeni treści na Dogo Witaj, chciałabym, żebyś wiedziała jak cudownie zakłamana jest fundacja Bernardyn. I jeśli chcesz, możesz publikować moją wypowiedź. W piątek Campari miała jechać do innego DT (żeby uchronić ją przed Wojtyszkami czy powrotem na Paluch). Te działania zostały wstrzymane po telefonie od pani Ewy J. z Fundacji Bernardyn, w którym powiedziała, że Campari może zostać, jeśli będzie miała budę i zostanie przepisana na Czarodziejkę. Co się stało dalej, wiesz. Po co ta obłuda i pisanie o gotowości przyjęcia psa? Nigdy ne została mi przedstawiona propozycja przyjęcia psa przez kogokolwiek poza jedną osobą z mojej rodziny, która awaryjnie chciała pomóc! Kłamstwem jest też twierdzenie, że złamałam umowę adopcji tymczasowej. Podpisana umowa wyjątkowo nie zawierała zapisu o konieczności przebywania psa u mnie. Z wolontariuszami, którzy mieli okazję poznać Campari osobiście prowadzimy akcję wysyłki maili do dyrekcji. Witajcie, możliwe, że już znacie tę sprawę, możliwe, że słyszycie o niej pierwszy raz. Mówiąc najkrócej - 4 miesiące temu stary, bardzo lękliwy pies znalazł spokojne miejsce, by godnie dożyć swych dni. Teraz ma wrócić do schroniska... Mamy bardzo mało czasu by działać, ale nigdy nie można się poddawać, gdy chodzi o dobro psa. Pisałam do Dyrekcji Schroniska Na Paluchu w tej sprawie i o to samo proszę Was. Wysyłajcie poniższe pismo (lub własne pisma) na adres Dyrekcji: dyrektor@paluch.org.pl, Schroniska: info@paluch.org.pl oraz oraz BOŚu: Sekretariat.BOS@um.warszawa.pl Proszę też, rozsyłajcie tego maila swoim znajomym, umieszczajcie na forach, fb i własnych stronach. Uratujmy psa przed bezsensownym cierpieniem. Zwracam się z prośbą do Dyrekcji Schroniska o ponowne rozpatrzenie sprawy dotyczącej dalszego losu suczki znanej jako Campari (nr 0687/07) . Zgodnie z umową adopcyjną Schronisko ma prawo zawsze skontrolować warunki, w jakich przebywa pies. W momencie, gdy dociera informacja, że psu może dziać się krzywda jest wręcz obowiązkiem Schroniska sprawdzić sytuację i nie dopuścić do dalszych zaniedbań w opiece nad zwierzęciem. Zrozumiały i słuszny jest więc niepokój o losy suczki Campari. Apeluję do Dyrekcji Schroniska o podjęcie dobrej, przemyślanej decyzji w sprawie dalszych losów suczki Campari. Przypominam, iż umowa adopcji tymczasowej nr 2419/11 nie została naruszona przez adoptującego (adoptujący dostał możliwość umieszczenia psa pod innym adresem niż miejsce zamieszkania adoptującego a warunki były dostosowane do specyficznych potrzeb tego konkretnego psa). Jeśli kontrola, która ma być w dniu dzisiejszym przeprowadzona przez pracowników Schroniska stwierdzi brak zaniedbań, Schronisko ma możliwość nie tylko zabrać psa (który obecnie należy do Schroniska z powodu zerwania umowy tymczasowej) ale ma też prawo wydać psa do adopcji osobie, u której obecnie pies przebywa. Campari to suczka lękliwa, bardzo nieufna od obcych, źle znosząca wszelkie zmiany i nowości. W obecnym miejscu przebywa od czterech miesięcy. W tym czasie oswoiła się z terenem, po którym swobodnie się przemieszcza, zaakceptowała i polubiła osobę u której przebywa oraz jej córkę. Nabrała do nich zaufania, została wytworzona więź emocjonalna z człowiekiem tak potrzebna każdemu psu a tak trudna do odbudowania w przypadku psa skrajnie nieufnego do ludzi. Campari zyskała też psiego przyjaciela imieniem Aron, w którego obecności czuje się pewniejsza i bezpieczniejsza. Czy teraz Sunia straci to wszystko? Czy w imię zaspokojenia ambicji fundacji Camapri straci dom, ludzi i psiego przyjaciela? Czy zostanie jej odebrane wszystko co ma, wszystko co daje jej obecnie radość życia? Wszyscy dobrze wiemy jakim dramatem dla psa jest utrata domu. Znane są przypadki, gdy stary pies poddaje się psychicznie i w krótkim czasie odchodzi. Niestety biorąc pod uwagę delikatną psychikę Campari taki koniec jej historii jest wielce prawdopodobny. Z pewnością nie jest to celem Schroniska. Apeluję do Dyrekcji Schroniska, by podejmując decyzję kierowała się dobrem starego, bardzo lękliwego psa nie ulegając naciskom fundacji, którym zależy jedynie na rozgłosie i zarobku. Wiadomym jest, iż wywierana jest presja by odebrać psa. Czym jednak kierują się te osoby i fundacje? Dobrem psa czy własnymi ambicjami? Oczywiste jest, że przejęcie medialnego psa oznacza dla fundacji duże wpływy. Na portalach społecznościowych pojawiły się informacje, że pies trafi pod opiekę fundacji zanim Schronisko podjęło decyzje o dalszym jego losie. Czy tak powinno być? Czy każdy ma prawo decydować i narzucać swoją wolę Schronisku? Wierzę, że Schronisko podejmie słuszną decyzję kierując się dobrem psa. Może to dobry pomysł z tymi mailami do dyrektorki Palucha, może nas wysłucha? A jeśli chodzi o Fundację Bernardyn , to do tej pory wierzyłam im. Robią ( tak mi się zdaje dużo dobrego dla benków). Teraz mam wybór wierzyć im albo Morisowej. Wierzę jednak Morisowej,
  9. [quote name='epe']Też nie wierzę!:shake: Możemy wystąpić do PIW o ten protokół - w ramach udzielenia informacji publicznej. To nie są protokoły tajne przecież - dowiemy się prawdy u źródła![/QUOTE] Jestem za , ale trzeba byłoby zrobić to jak najszybciej. Zgadajmy sie na PW
  10. [quote name='inga.mm']kurczę, wybiórczość cytatów powaliła mnie. Poproszę o zdjęcie dokumentu wystawionego przez PIW po kontroli. Myslę, że to rozwieje wątpliwości co do kwestii spornych. Tylko niech Fund. Be. nie pisze, że to tajne, albo coś wtym stylu.[/QUOTE] Właśnie, jakieś dokumenty pokontrolne. Nie wierzę, że PIW od ręki sporządził protokół z kontroli. I po swojej pierwszej wizycie stanowisko Fundacji było inne, widziała możliwość poprawy warunków. I obiecała nadzór nad ,, hospicjum" . Ale widać było to tylko czcze pisanie :(
  11. [quote name='Beatkaa']Malizna78,a nie bierzesz pod uwagę,że opiekunki latają,biegają z Miśkiem,załatwiają DT,badania itp a poza tym pracują jak normalni ludzi ,a nie siedzą na dogomanii 24h na dobę!!!! Na tym nie polega pomoc zwierzętom...na klepaniu w klawisze.Coraz gorzej się dzieje na dogomanii,podziwiam Martikę i Myszę2 za to co robią i chwała im za to.... Podejrzane,że nie ma wieści ???!! No pewnie....i co jeszcze dorzucisz? proszę bis.:shake: Ja zapewne na ich miejscu po odwaleniu takiej roboty to poszłabym spać,a nie rzucała się na dogo,żeby odpisać szczególnie tym żądnym sensacji.;) EDIT: Dziękuję Mysza2 za wieści.Emiś znam,cieszę się,że to właśnie u niej będzie Misiek ;)[/QUOTE] Beatko, malizna ma czas i chce pobić rekord;) Wczoraj o 21.16 miała 652 wpisy a dzisiaj ma ich już 707. Pracowita kobitka;) Jeszcze raz pokłony dla Cioteczek Miśkowych za sprawną akcję i całuski ;) dla Sponsora.
  12. Mysza2 ucałuj i uściskaj Sponsora :) Niezależnie od płci ;)
  13. A u nas dzisiaj była super słoneczna, wiosenna pogoda +10 stopni:) Mizianki dla diabliczki w anielskiej skórze ;)
  14. [quote name='karolciasz28']Ja pisałam i zawsze dostawałam, poczekamy jeśli nie to zadzwonię do p. Artura.[/QUOTE] To popytaj:)
  15. Katarzyna Dogo vel kasiek. już porządkuje wydarzenie na FB ,, Raj u czarodziejki ..... " wg zasady ,, kto nie z Mieciem to go zmieciem" . Tam mogą pisać tylko osoby , które uważają , że Dogo to bagno a Dogomaniacy to idioci . Te wpisy pomagają skrzywdzonym psom, pomagają im szukać nowych właścicieli. Inne wpisy są be.Nie mogę dodać komentarza. Zaraz pewnie będą znikać wpisy. Robi to samo co Czarodziejka. Katarzyna Dogo vel kasiek., vel moderatorka czarodziejka bis?
  16. Na który by wątek ,, medialny'' by nie zajrzeć tam malizna78. Już boję się otworzyć lodówkę , bo wyskoczy malizna 78;)
  17. [quote name='karolciasz28']Napiszę maila do schronu co i jak z adopcją Neli.[/QUOTE] Ja już wcześniej napisałam i nie dostałam odpowiedzi :(
  18. [quote name='malizna78']Co ten komentarz ma wspólnego z Aiszą i pomoca dla niej? Wapiszon, Ty nigdy nie odpuszczasz? Znowu oklaski? Zdjecie do Ciebie nie przemawia? Historia Sako też nie? Kajka już bezpieczna a tak bardzo chciałaś aby została w raju. To przybiegasz tutaj klaskać? Miłej zabawy.[/QUOTE] malizna , teraz tu się do mnie doczepiłaś? Jesteś po prostu ........ Odczep się ode mnie kobieto!
  19. [quote name='Vectra']Ja się nie kłócę , uwierz !!!!! próbuje wyprosić , odrobinę pokory. Ale się nie da. Sorrki !![/QUOTE] OK, wierzę
  20. Vectra, myślałam, że te chwile będą bez kłótni :( Sako [*] [*] [*] Winter bardzo dziękuję.
  21. [quote name='Mysza2']No właśnie, a jemu szum do niczego nie potrzebny:( ale co tam, "psy szczekają - karawana idzie dalej" :) Dziękujemy za obecność na wątku:)[/QUOTE] A psy dal niektórych są najmniej ważne, ważne żeby był szum :( Dziękuję za Waszą opiekę nad Misiem. Chciałabym napisać : odezwijcie się, napiszcie co u Misia . Ale domyślam się, że nie macie na to ochoty. Trzymajcie się Cioteczki:)
  22. [quote name='asl']Ja również uważam stanowisko Dea i Zofiji za właściwe i słuszne... Znam obie i wiem, że dla nich dobro psa jest najważniejsze; wiem, też że jeżeli Aisza zostanie u Czarodziejki to będzie znaczyło, że psu nie dzieje się najmniejsza krzywda a wręcz przeciwnie. Gdyby decyzja tych akurat osób i tej fundacji była inna, też byłaby właściwa... . Bo chodzi im przede wszystkim o psa; są racjonalne i nie kierują się emocjami. Jestem o tym przekonana. asi, nie boisz się pisać co myślisz? ;):multi: uważaj, zaraz przyleci Towarzystwo Wzajemnej Adoracji i wyzwie Cię od najgorszych:evil_lol: Albo z FB przyleci niejaka Aniela R i powie. cyt: Jesli dalej te idiotki z dogo beda uwazaly ze stworzyly tym zwierzom raj i nie beda zabieraly psow, kombinowaly ze to psy CZ, niech je pieklo pochlonie!! NIKT nie zgodzi sie z tym aby w takich warunakch zyly stare, sponiewarane juz zyciem psy!! NIKT normalny z odrobina nawet empatii!!!! Albo wpadnie zuzlikowa i napisze do Ciebie, cytuję : Jak ktos na ulicy zawoła: "k**wa, stój", to ja spokojnie idę dalej. To nie było do mnie!!!
  23. [quote name='waldi481']wapiszon-jesteś po prostu zwolennikiem myślenia i prawa do własnego zdania.Ja myśle,że to nie zbrodnia Elżbieta[/QUOTE] Elżbieto, dla niektórych tutaj to zbrodnia. Albo przejaw lekkich obyczajów ;) Bo w zasadzie jedna z ,, cioteczek" przyrównała mnie do panny lekkich obyczajów( oczywiście określiła to dosadniej) ;) W moim wieku powinnam chyba się z tego cieszyć? ;)
×
×
  • Create New...