-
Posts
2279 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by koregra
-
Ja też tak uważam. Ale druga już większa bydzie :lol: Wiesz musimy sie wyprowadzić. Wtedy chyba kupimy drugieo psiaka
-
Oj tak bardzo byśmy chcieli towarzyszkę dla Corinki. Marzę o niej już długo ale warunków na razie nie mamy :-(
-
Słodziaki Kochane niuńki :loveu:
-
No to prawda Anusiu. Tak samo z podatkiem za psa wszyscy się śmieją że taki wielki owczarek i mała Cori i tyle samo podatko a kto więcej nabrudzi :cool3: Cori przez miesiąc nie tyle co owczarek za jednym razem :evil_lol:
-
Postaram się. To ciocia męża ja nie mam do niej telefonu więc jak będe jutro pamiętać to poproszę żeby zadzwonił, bo dziś w pracy jest i bede się widzieć z nim dopiero jutro po mojej pracy. Moja Corinka bedzie miała malusieńką blizne:lol: 2 szwy ;)
-
Witaj Arisku prosze nie chorować i nie martwić Pańci Pozdrawiamy ;)
-
O na sucho wygląda powalającą :loveu:
-
Tak to prawda. Ciocia mojego meża sterylizowała sunie w krapkowicach. To chyba już jakiś czas temu i nie wiem ile płaciła. Ma dużą bliznę :cool1:
-
Wychodzi na to że tak :cool1:
-
A kiedy z Fidelkiem do weta ?
-
Witaj Kasiu i Fidelku - ale mu dobrze :cool3:
-
Niech będzie :cool1:
-
Ale ma duże ucho w tej kąpieli. Śliczny :loveu:
-
ja tyż pisałam :obrazic:
-
[quote name='Anusia & Alutka']Halo. Mowie zem egzamin zdala... :cool1:[/quote] Blawo Blawo ;) [quote name='Anusia & Alutka']Kubykiem z wrzaca woda w ktorej zaparzala sie hejbatka i zem se szla i w drugiej rynce lakier niosla do wlosow i gamonie biegac zaczely, kubek sie przekrzywil i dotknal kosteczki i zaczal mnie grzac intensywnie. No i zanim ten lakier postawilam to juz bylo bubu. Ale juz nie boli :grins:[/quote] Oj bidoku :cool1:
-
Niedługo to będziemy miały niezły problem. Jak są razem to się jeszcze uda a z osobna uuuu:cool3:
-
Ale one do siebie podobne już są.
-
Witam ;) [quote name='madziasto4'] Hyhy położył sobie Torcio tę kosteczkę w przedpokoju na wadze i poszedł do kuchni się napić, a w tym czasie Master zjawił się nie wiadomo skąd i patrzę- siedzi nad tą wagą pochylony i przyczajony:evil_lol: Mówię Masterku kosteczkę Torkową masz? A on cap! i do siebie do nosidełka czmychnął. A Toruś zbaraniał jak wrócił, a kosteczki na wadze niet:evil_lol: Ja im na dworze cistek ani kości nie daję, bo mi zakopują gdzieś w malinach czy jeszcze innych porzeczkach:evil_lol:[/quote] Mastercio bystrzak :loveu:
-
:mdleje::mdleje::mdleje: Prześliczne nikomu bym ich nie oddała:loveu:
-
A zastanawiam się nad tym. [URL]http://www.i-apteka.pl/p/pl/10089/apetizer_syrop_100ml.html[/URL] kiedyś jak była mniejsza dostawała to ale nie działało [URL]http://www.vitanea.pl/index.phtml?apteka=citropepsin_plyn_180g&action=produkt_szczegoly&pid=41452&k=432[/URL]
-
[quote name='Kasia']Dobrze że Fidlakiem nie mam takich problemów z jedzeniem...On nawet jakby tydzień nie jadł to tylko na dobre by mu to wyszło bo może na wadze by troszkę ubyło :p Ja mu daję tylko raz dziennie jeść czyly popołudniu mu szykuję gotowane ale przez cały dzień ma suche w miseczce i jak tylko chce to se idzie poskubać... Jak dzisiaj Corinka? Zjadła cosik?[/quote] Dzis miska od rana stoi pełna. Właśnie weszłam i dalej nie ruszona stoi. Wiec to raczej nie mam sensu zwłaszcza że jak wie że jej zabiore to jeszcze cosik zjada niekiedy. [quote name='Magda_Miki']U nas jest podobnie - raz dziennie i miska suchego cały czas. Przez to wszystko zapomniałam o zabiegu małej. Dobrze, że wszystko w porządku i mała czuje się coraz lepiej. Szkoda tylko, że nie ma apetytu. Co Corinka lubi jeść najbardziej? Ma coś ulubionego? Pozdrawiamy!:loveu:[/quote] Ona ma tak otwieram konserwę z hilsa oj co za radość, zjada. Juto już nie ruszy. Dam coś innego czego jeszcze nie jadła radość na drugi dzień nawet nie chce podejść do tego samego. Tak jest ze wszystkim. kiedyś zabrakłoby mi pomysłów co jej dać i to jest właśnie oznaka ze jest wybredna jak ...:mad: [quote name='madziasto4']Buahaha suche w misce cały czas- u nas by to nie przeszło :roflt: Po minucie suchego by już nie było (za sprawą Torka rzecz jasna) i wszystko minęłoby się z celem w zasadzie. Dopóki Master był jedynakiem:cool1: było identycznie jak u Władzy i Fidlaków- gotowane raz dziennie, a micha z suchym non stop. Ale teraz nie da rady tak nie nie nieee:evil_lol: Zresztą, ja jestem za tym, żeby posiłek był o wyznaczonych porach i jak pies nie chce jeść, to miska siup do góry i do widzenia. Więc nie ubolewam nad tym i nawet dobrze się stało, że Torcio taki żarłok.[/quote] Ja widzę po dzisiejszym dniu że to nawet dla Cori lepsze bo ona zdjae sobie sprawe że nie b edzie jedzonka i trezba je zjeść bo pani zabierze. [quote name='madziasto4']...o iście chińskiej kulturze, według której beknięcie po posiłku jest wyrazem uznania dla gospodarza..:cool1:[/quote] [quote name='Aga76']toż to rzecz oczywista :cool1: i uznana na świecie[/quote] Co do beknięć to za dobrych czasów Corinka maleńka to potrafiła nieżle walnąć :evil_lol: - i jaka radośc w domku piesio najedzony ;)
-
Ona jak jej dawałam dwa razy dziennie to było nawet tak że zjadała połowę z połówki a poźniej nic. ja też porównuję psiaka do człowieka, ale nie karmię Cori jajecznicą frytkami itp;) A co do napychania to jednak tak jak wilki które polują i najadają sie do syta więc to wcale nie jest tak nie zdrowo dla psów. Ona nigdy się nie napchała
-
A ja myślała że to rajstopy czy coś :eviltong: