Jak nad jeziorko idziemy, to do wody nawet nie podejdzie. Kiedyś ją zachęcaliśmy. Mąż w wodzie z jej zabawką i ja wołał. Nie dała się przekonać. Na działce w lato ją zmoczyłam był skwar to jak galareta się trzęsła musiałam suszyć. Jakaś wrażliwsza chyba jest na tą wodę :cool1: