Jump to content
Dogomania

pucka69

Members
  • Posts

    6796
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by pucka69

  1. bajko - mój bank żąda jeszcze danych adresowych odbiorcy, podaj proszę. Ps. Nie mogę PW do Ciebie wysłać. Może skrzynka przepełniona?
  2. :) :) :) aż przyjemnie popatrzeć na nią ...
  3. 10 zł / stała - tyle zawsze się znajdzie :) I zaraz sprzedam książeczki Rodzicom_Maciusia to będzie ok.36 zł jednorazowa wpłata
  4. widocznie to nie byli "Ci ludzie"
  5. ależ piękne to allegro:)
  6. hmmm ... ja tez mam chleb i nie mam komu dawać. Do Wrocka trochę daleko ...
  7. ona ma taki "zdziwiony" wyraz pyska
  8. widzę że odległość minimalna zmniejszyła się :) ps. ja Ci zaraz zamknę! przeniesiemy w odpowiednie miejsce a Ty masz się tu meldować co jakiś czas z Bronisławą - Jadwigą ;)
  9. A gdzie on teraz na DT jest? W jakim mieście?
  10. taki bazarek zrobiłam na Malutką: [url]http://www.dogomania.pl/threads/181096-Podobno-zima-wraca-SZALIKI-I-NIE-TYLKO-dla-Cookie-do-14-03?p=14228393#post14228393[/url]
  11. i wiemy już ile kosztowała operacja?
  12. Fryderyk umarł. Tak strasznie mi przykro ... Mam kotkę na tymczasie – we wtorek przyszłam do domu, otworzyłam drzwi do pokoju gryzoni i zawrócił mnie tam pisk. Poszłam zobaczyć co się dzieje – a tu kotka niesie Fryderyka w zębach. Od razu go oddała jak poprosiłam – i Fryderyk uciekł pod komodę. Wyszedł stamtąd zaraz, wzięłam go na ręce - nie miała żadnych widocznych uszkodzeń. Przejrzałam pokój gryzoniowy – okazało się, że Fryderyk uciekł z klatki – tam zaczep chyba źle trzymał – albo może się jakoś odpiął no i Fryderyk biegał luzem, widać to po bobkach, pogryzionych książkach i meblach. Pojechałam do calodobowej kliniki – do weta gryzoniowego – obmacał go i osłuchał i powiedział, że będzie dobrze. Nic nie dał – nic przeciwbólowego ani nic. Ja byłam w szoku ,ale on powinien o tym pomyśleć. A była to dr Astachow w Elwecie. Noc przeżył – ale siedział taki skulony, miejsca sobie znaleźć nie mógł. Nie jadł i taki był „napuszony”. Rano pojechałam do pracy ale po dwóch godzinach wróciłam i zawiozłam go do Oazy i zostawiłam w szpitalu na obserwacji. Brzuszek był miękki, trochę bolesny – dostał leki przeciwbólowe i rozkurczowe. Nic nie zapowiadało takiego zakończenia. Wieczorem jeszcze tam dzwoniłam – powiedzieli, ze łazi po klatce, że zjadł trochę gerberka, że nie jest gorzej. Rano zadzwoniłam – i już usłyszałam, że rokowania są ostrożne, nie je, nie chodzi, czekają na dr od USG. Ale niestety nie doczekał do tego USG i umarł. Poprosiłam o sekcję. Mam nadzieję, że nic go po tych zastrzykach nie bolało. Nie doczekał niestety kolegi w jednej klatce, ale koło siebie klatki stały i chociaż sobie z Eduardo pogadał i poświstał. [FONT=&quot]Bardzo proszę o niepisanie postów z wirtualnymi świeczkami. [/FONT]
  13. i jeszcze zdjecia : [IMG]http://www.sobon.un.waw.pl/mm2.jpg[/IMG] [IMG]http://www.sobon.un.waw.pl/mm3.jpg[/IMG] [IMG]http://www.sobon.un.waw.pl/mm4.jpg[/IMG] [IMG]http://www.sobon.un.waw.pl/mm5.jpg[/IMG]
  14. Piękny pies ... A ten mąż? Moze się "otrząśnie" i zadba o psa?
  15. Bronka żle kojarzy? No wiesz? Pit? dla mnie to idealne imie dla niej ... Ona taka własnie zdroworozsądkowa jest. Zupełna Bronka. Przykład? Mój facet był przez weekend. Oni się nie lubią. Bronka cały czas prawie siedziała w kanapie. Ledwo go odprowadziłam na przystanek, wróciłam wypuszczam kotke z zesłania w łazience - ona już startuje do kanapy a ja - "Eeeeeeeeeee - pojechal". Staneła w miejscu. Rozejrzała się. Usiadła na podłodze i zaczęła lizać lapy. No cała Bronka ;)
  16. no to Mała - możemy się na piątek może ustawić co? Ty masz wolne tak? a ja może mogłabym mieć? Muszę oddać Bronkę, same wiecie ... ;(
  17. jak Neigh przyjdzie to pewnie sie wypowie ....
  18. o czesc ... :) o tym co Twój syn spiewał opowiedz ... [IMG]http://www.sobon.un.waw.pl/ss8.jpg[/IMG] [IMG]http://www.sobon.un.waw.pl/ss9.jpg[/IMG] [IMG]http://www.sobon.un.waw.pl/ss10.jpg[/IMG]
  19. Napisał,a że jakoś żyje i że ma nadzieję szybko wyjść - bo tęskni za bandą. Zrozumiałam z tego, ze za zwierzętami tęskni. O nas nie wspominała hm ...
  20. O rany! na co chora? Jakie badania? Czy ja jakoś stąd moge pomóc?
  21. Hm .... niespodziewanie okazało się iż moja kolezanka chce się dokocić. Ma juz psa i kota - niedlugo ma go kastrować, oraz dwójke dzieci jedno takie : cyt."ale generalnie delikatnie robi "mój mój" i jest zrozpaczona jak kot odchodzi" oraz " Tola mówi trzy słowa (poza tak, nie, dac): tata, mama, MIAU" A drugie dziecko to chłopiec 8 lat i jeszcze taki cytat z niej : "ja jestem bardzo wyczulona na te sprawy. znaczy na męczenie futer. ale to wiesz. po kilku dniach będzie widac, czy jej ten dom odpowiada, bo że my byśmy chcieli to jedno, a to ona ma nas chcieć" i już nazwała kotke "Bronka" cyt:"chcielibyśmy Bronisławę, pod warunkiem, że ona się u nas zadomowi i nie będzie po kilku dniach na skraju załamania nerwowego, sama rozumiesz. nie chcę by była nieszczęśliwa,jak jej się spodoba, to będzie mogła zostać" A oto zdjecia - obrazujące to, jak sie u nich zwiezreta traktuje: [IMG]http://www.sobon.un.waw.pl/el.jpg[/IMG] [IMG]http://www.sobon.un.waw.pl/el1.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...