-
Posts
2450 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by mrowa23
-
[quote name='Yoana'][B]mrowa23[/B] nie rozumiem Twojej irytacji "ile razy można pisac tego samego posta ...grrrrrr", czytać umiem i Twoje zdanie zdążyłam poznać czytając wątek, a teraz ja wyraziłam swoje- w czym problem? Chcesz pisać to pisz, nie chcesz to nie pisz. [/QUOTE] chodziło o to, że pisałam parę razy ten sam post i niestety wcinało mi posta za każdym razem jak go wysłałam (nota bene wczoraj też odpisałam i post nie chciał za nic wejść - dogo znowu się sypie. Nie chodziło o to, że ktoś nie czyta moich postów, a tylko i wyłącznie o to, że nie chcą wejść i dostaję szału pisząc po raz 5 to samo, a jak widac mało w jednym poście nie piszę ;) [quote name='Yoana'] Patrząc na to wszystko z boku dziwię się zaciętości dyskusji- ktoś wyraził zaniepokojenie dotyczące 7 miotów u suki a sprawa kończy się w sądzie. Że bylo 7 miotów- nikt temu nie zaprzecza (potwierdziła to [B]rodzice[/B]) a jeśli ktos uważa, że to za dużo to wg. mnie ma prawo wyrazić to na [B]publicznym forum[/B] i tego prawa bronię. Napisałam swoje zdanie w 2 linijkach a jakie elaboraty pojawiły się w odpowiedzi! [B]Mrowa23[/B] nie przekonasz mnie, że ciąża i poród nie są obciążeniem dla organizmu suki- choćby nie wiem jak wspaniale była prowadzona, jaką opieką byłaby otoczona i jakie tytuły by posiadała. Najpierw mi zarzucasz, że nie doceniam wpływu internetu na opinię "publiczną", a potem piszesz to co ja wcześniej- że hodowla broni się sama- trochę konsekwencji :) [/QUOTE] powiedz mi, czy ja na prawdę zrobiłam z siebie debila czy tylko mi się wydaje, że nic nie powiedziałam o tym, że ciąża i poród nie obciążają suki ? wydaje mi się, że wręcz przeciwnie powiedziałam - ciążą i poród KAŻDA jest obciążeniem dla suki i najlepiej jest nie rozmnażać suk - dlatego jestem za akcją sterylizacja i kastracja niehodowlanych psów. ale chcąc nadal mieć rasy psów chcąc nie chcąc trzeba rozmnażać (moim zdaniem tylko najlepsze egzemplarze ale i o różnych genach w sensie by nie zawęzić puli gentycznej (hodowlanej)). Konsekwencja jest - hodowla sama się obroni, ale przykro mi jest kiedy czytam tak mocne słowa (nie poparte żadnym dowodem - choćby jednym mglistym), które mijają się znacznie z prawdą i to o osobie, która walczy o swoje psy, o to, żeby miały super i np. zamiast hodować włos do ziemie woli umożliwić szaleństwa swoim psiakom po lesie - ot prozaiczny powód dlaczego wybrałabym hodowle Ulki a nie inną - bo wiem, że jej psy są członkami rodziny a nie kukiełkami. wydaje mi się Yoana, że gdybyśmy spotkały się w realu bez emotek i innych pierdół zakłócających i czasami źle przekazujących sens wypowiedzi (jak choćby z moim wnerwem na uniemożliwienie wysłania posta) to nawet zgadzałybyśmy się w większości spraw i nawet może byśmy się polubiły :) Ada - kiedy spacer ? możesz dojechać gdzieś czy tylko koło miejsca zamieszkania ? jak dojechać to może lasek marceliński, a jak na miejscu to i tak i tak dużo terenów psiarskich jest - lasy, łąki, pola - to co psiaki kochają najbardziej. chętnie pomacam (lubię to określenie na sprawdzanie włosa i budowy psa). nie jest to temat zastępczy, ale chyba zostało już wszystko powiedziane w temacie Ulki to przechodzę do innego tematu. EDIT : zapomniałam dodać, że wyjeżdżam w nocy dzisiaj na parę dni więc prosiłabym o spacer najlepiej w przyszłym tygodniu :) w sumie może być nawet w przeźmierowie, bo niedługo będziemy sąsiadkami :)
-
a gdzie ja wypisuje bzdury? A Adę poznałam np. na wystawie w Głogowie - rozmawiałyśmy miło, dopóki się nie okazało, że przyjaźnię się z Ulką. Ulka jest na tyle normalną osobą, że nie poczuwała się w obowiązku uświadomić mnie o wrogościach i innych animozjach. Za to ja zostałam zaszufladkowana na dzień dobry przez Adę, choć nie wiem dlaczego. :) naturalnie prosty włos, no litości oczy jeszcze bozia dała mi ;) tu można by pociągnąć temat czy pies hodowlany to kukiełka czy żywe stworzenie. z pewnością wszyscy hodowcy wiedzą jakie są korzenie ich rasy - ufam, że Ada również. rasa została stworzona przede wszystkim z myślą o jej predyspozycjach a nie tylko o wyglądzie. czy psy Ady są zaspokajane zgodnie z ich przeznaczeniem ? jeżeli włos Ady psów to czysta natura (długość, struktura, ot całokształt włosa) to zapraszam na spacer z moimi kudłami, chętnie obmacam ( o ile wolno, a jak nie to przeżyję bez macania) i nawet nie muszę słyszeć tajników tej sierści, ale niech kuzyni spędzą ze sobą trochę czasu a ja OBIECUJĘ PRZEPROSIĆ ADĘ ZA POMÓWIENIE OSOBIŚCIE I NA FORUM o ile właśnie ją pomówiłam :) to jak kiedy spacer ? Dodam jeszcze, że szanuje Twoje zdanie w kwestii ilości miotów. Proszę byś uszanowała moje. A moje jest takie - jeżeli suka jest w doskonałej (doskonałej a nie dobrej) kondycji i jest wybitną suką hodowlaną to jak dla mnie może mieć tyle miotów, na ile pozwala ZK. Jak wiadomo Akira jest wyjątkową suką hodowlaną (dała Mł.Zw.Św. jak itd). A co do obaw o stan zdrowia Akiry (psycho-fizyczny) można na prawdę pojechać - zobaczyć, pomacać, pooglądać. Nie jestem złośliwa ani nic z tych rzeczy, podejrzewam Monika, że jeżeli miałybyśmy okazję spotkać się w realnym świecie - pewnie nawet byśmy się zgadzały w wielu kwestiach (w innych może nie - taka natura ludzka) a może nawet byśmy się polubiły :) ja nie dzielę obozów na mojsze i twojsze, ja tylko nie akceptuję trolostwa internetowego :) nie lubię krzyczenia w internecie a w realnym świecie chowania się po kątach. albo jest się bohaterem albo nie - tak połowicznie się nie da ;)
-
aż strach się bać :evil_lol: klękajcie narody, bo o to żądza prawdy zawładnęła forum, szkoda jednak, że tylko "mojszej prawdy" :diabloti: wymiękam...myślałam, że w buldogach jest bagno, ale jak widzę TT dzielnie bronią pierwszeństwa :) nie rozumiem tego "Jeśli jest dobra to obroni się sama i parę postów na jakimś forum jej nie zaszkodzi." no ja Was proszę, ale co to ma być ? to tak jakby ktoś powiedział "parę razy w ryja dać żonie też nie zaszkodzi" ale plus jest taki, że hodowla Ulki broni się sama, choć ludzi, którzy powtórzą a nie sprawdzą jest więcej, a wiadomo jak plotka może zniszczyć ciężką pracę. Ja wiem ile serca Ulka wkłada w swoje psy i dlatego mam dość czytania zuchwałych postów Ady, które ni jak mają się do rzeczywistości. z różnymi poglądami owszem, ale te poglądy muszą mieć inne podłoże niż "nie bo nie". z czego te poglądy się zrodziły ? nie ma konkretów poza typowym dowalaniem drugiej osobie. internet przyjmie wszystko, niestety naród leniwy to niewielu sprawdzi jaka jest prawda. Jak suka jest zdrowa, odpowiednio prowadzona i w świetnej kondycji to i maluszki zdrowe z 7 miotu (inaczej ZK nie pozwoliłby na tyle miotów dla jednej suki). jak suka zaniedbana i "wyciągnięta" to i w pierwszym miocie mogą wystąpić choroby. Niezależnie od stanu suki mogą również wystąpić choroby u maluszka. to są żywe stworzenia, te rasowe są siłą rzeczy zimbredowane więc o wiele łatwiej o choróbska - niestety. często również jest zatajane czy rep czy suka przekazują jakąś chorobę i dzięki temu rodzą się chore maluszki. czasami jest to po prostu pech. Hodowla uczy przede wszystkim pokory! choć tej zazwyczaj brakuje "pierwszomiotowym" hodowlom ;) każda hodowla chce mieć zdrowe, piękne, długowieczne maluszki - życie jednak mocno weryfikuje nasze "chcę". a wracając do tematu mam nadzieję, że doczekam się odpowiedzi od Ady - dlaczego jest rycerzem w internecie a w realnym świecie chowa się po namiotach.
-
ile razy można pisac tego samego posta ...grrrrrr w każdym bądź razie nie rozumiem tej dyskusji. Jak mniemam osoba dojrzała zanim posłucha "internetowego bagna" SAMA sprawdzi na WŁASNE OCZY daną hodowlę. co raz częściej się zdarza, że szanowane i dobre hodowle są zmieszane z błotem w internecie, bo "przeszkadzają". Każdy kto tylko chce się dowiedzieć jaka jest prawda o hodowli Z Akacjowej Doliny może zadzwonić do Ulki i odwiedzić ją. Zobaczyć NA WŁASNE OCZY jej psy, warunki w jakich żyją i jaki jest stan psycho-fizyczny zarówno psów jak i hodowczyni ( ;) ). dla mnie powtarzanie takie "jedna Pani drugiej Pani" to jest nic innego jak trol internetowy. Ja mam pytanie do Pani Ady tudzież Pani Wandy L. wł. hodowli Adevebballen (nie wiem, która wersja jest ok ) dlaczego nie podeszła Pani do Ulki np. na wystawie i nie powiedziała prosto w twarz tego co myśli, o swoich obawach i z czym się nie zgadza ? czyżby odwagi zabrakło ? czyżby była wstanie Pani tylko i wyłącznie być trolem internetowym ? a może nie jest wstanie spojrzeć w oczy osobie, która nie jest jednak taka, jaką opisuje się ją z domowych pieleszy ? na wystawie we Wrocławiu wolała się Pani ukrywać w namiocie i uważnie sprawdzać czy prostownica tfu naturalny włos dobrze się układa, a wystarczyło podejść do TTkowiczów, którzy wspólnie piknikowali się. Wszyscy pomimo różnic zdań potrafią rozmawiać ze sobą, ba! usiąść przy jednym stoliku na wystawie i zjeść wspólnie ciasto, popijając kawą! nikt tam nikogo nie obraża za inne poglądy (a są! nie ma o dziwo obowiązku przytakiwania nikomu) za to jak na dorosłych ludzi przystało pomimo różnic potrafią się szanować. proponuję zakończyć wojenke w piaskownicy, bo dla osoby z boku to jest dziecinne! można iść na kawę, dać sobie " w ryj" i inne rzeczy sobie nawzajem zrobić (obrzucić dom jajami itd) ale jeżeli chce się "jeździć" publicznie po kimś warto zaopatrzyć się w dowody, a jak ich nie ma to przykro mi, ale prędzej czy później to o Pani będzie opinia jako hodowcy niegodnego zaufania. Kłamstwo dwa razy obiegnie miasto zanim prawda założy buty, ale czy warto na takim koniku jechać? Yoana jeżeli chcesz wiedzieć jaka jest prawda to odwiedź Ulkę (bo sądy w Polsce nie zawsze mają ochotę i "feeling" na takie "pierdoły" ) to, że ktoś coś napisze na forum jest niczym w porównaniu z zobaczeniem w realnym świecie prawdy.
-
ja chętnie podepnę się pod pytanie Cała Ona* bo jeden z moich dzieciaczków zamieszka w Anglii tylko ciągle nic nikt nie wie o nowych przepisach....
-
[video]http://youtu.be/lCSwy2qlndY[/video] moje dzieciaczki i moje zdolności do kręcenia filmów ;)
-
dzięki dziewczyny za ciepłe słowa :) a ja wczoraj spotkałam Kremcię na spacerku wieczornym (przypadkiem na siebie wpadłyśmy z Agą ) i proces nauki spana na łóżku zakończony powodzeniem :) Krema chrapie już na łóżku, jak nikogo nie ma w domu to chrapie z kapciami Adasia :) jeździ windą bez problemu - przeszczęśliwa. generalnie nie ten sam pies. u nas odżyła ale to jak ona teraz reaguje to jest szok! uchachana od ucha do ucha, podskoki, wygłupy, kita w górze :) potrzeba jej było domu dla jedynaczki :) Aga jest również przeszczęśliwa a o Adasiu wspominać nie muszę chyba ;) z pisaniem na forum przez Agę będzie problem, bo dziewczyna zabiegana strasznie jest, ale może się uda z czasem, a jak nie to ja będę podsyłała informację i zdjęcia :) ps. Syla - dobrze pamiętam Edzia i cieszę się, że ma tak fantastycznie :)
-
nic wcześniej nie chciałam mówić, żeby nie zapeszyć, ale ma kumpla, który tylko niej mówi :) Adaś olał doszczętnie moje mopy i jak przykleił sę do Kremci tak i ona do niego i tak teraz razem są :) w końcu Kremcia ma 2 pary rąk tylko dla siebie :)
-
no to jak już nikogo to nie interesuje to mogę powiedzieć :) KREMCIA MA DOMEK ! Pani Agnieszka ( o której wcześniej mówiłam ) postanowiła zawalczyć o Kremcie i wywalczyła :) harmonogramy tak poukładane, że laska ma luksus :) mieszka w bloku na przeciwko mnie ;) pierwsza noc już za Kremcią i wszystko super przebiega. obecnie jest rozpoczęta nauka spania na łóżku ;) Kremcia ma też swojego prywatnego kumpla: [IMG]http://img716.imageshack.us/img716/9200/kremcia.jpg[/IMG] a teraz konkrety. z początku sama obawiałam się połączenia Kremci z żywiołowym chłopcem, ale... Adaś świetnie się z nią dogaduje, tworzą bardzo spójną parę, Kremcia przy drugiej wizycie Adasia z jego mamą merdała ogonem i jak Adaś nie tulił to sama pchała mu łeb pod pachę do tulenia ;) po nocce dostałam od razu sms-a, że Kremcia jest największym szczęściem i czekali właśnie na nią :) Laska ma farta ;) także teraz to już oficjalnie można przenieść dziewczę do działy "w DS" :) umowa adopcyjna spisana rzecz jasna - to ku formalności ;)
-
i tak do pt bede miala taki zapie...ze logicznie nie jestem wstanie odpowiadać ;)
-
jutro a najdalej w piątek wszystko się wyjaśni, ale myślę, że powoli można myśleć, który psiak dostanie "spadek" po Kremci ;)
-
gratki dla nowonarodzonych :) a my rośniemy w siłę ;) [IMG]http://a8.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/s720x720/388163_310915268937559_100000572649616_1252167_137478358_n.jpg[/IMG]
-
dzięki Pati za odwiedzinki :) było super :D za Kremcie po raz kolejny proszę trzymać kciuki...ciiiiii
-
i ostatnie ;) [IMG]http://img64.imageshack.us/img64/4479/dsc0735tf.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://img820.imageshack.us/img820/41/dsc0627bd.jpg[/IMG] [IMG]http://img13.imageshack.us/img13/4161/dsc0628ep.jpg[/IMG] [IMG]http://img192.imageshack.us/img192/995/dsc0643z.jpg[/IMG] [IMG]http://img339.imageshack.us/img339/4792/dsc0646i.jpg[/IMG] [IMG]http://img854.imageshack.us/img854/7662/dsc0666a.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://img828.imageshack.us/img828/6733/dsc0372e.jpg[/IMG] [IMG]http://img269.imageshack.us/img269/6329/dsc0380m.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/photo/my-images/444/dsc0395g.jpg/[/IMG] i z Pati : [IMG]http://img577.imageshack.us/img577/4673/dsc0620c.jpg[/IMG] [IMG]http://img854.imageshack.us/img854/6900/dsc0626h.jpg[/IMG]
-
oooo może tam ktoś wypatrzy Kremcie :) a teraz obiecane zdjęcia (ze spacerku z Nano i z dzisiaj) [IMG]http://img685.imageshack.us/img685/3811/dsc0343yr.jpg[/IMG] [IMG]http://img13.imageshack.us/img13/7581/dsc0347aq.jpg[/IMG] [IMG]http://img228.imageshack.us/img228/4152/dsc0349s.jpg[/IMG] [IMG]http://img510.imageshack.us/img510/6973/dsc0354w.jpg[/IMG] [IMG]http://img856.imageshack.us/img856/5893/dsc0367qk.jpg[/IMG]
-
nas nie było przez weekend bo był bardzo pracowity... teraz czekamy na efekty "prac";) zdjęcia zaraz będę wstawiać, tylko musze ogarnąć robotę ;)
-
ja tam jestem wariat bo uwielbiam takie nieznośne, z milionem pomysłów na sekundę, co to mają dodatkowe turbo w zadku i przemieszczają się z prędkością światła ;) i boję się, że się za bardzo zapatrzę na jednego bąbla i on tak zostanie dłużej nieco ;) ale pocieszające jest to, że już chłopak więcej próbuje chodzić na łapciach niż na brzuszku :] czyli już już prawie mam brykające diabełki :]
-
u nas powoli Kremcia akceptuję maluchy w tym samym pokoju ;) jest znaczna poprawa :) a mopom (dużym i małym) jak i Kremci mówiłam już, że wpadnie ciotka w odwiedziny wysmyrać za uszkami ;)
-
też tak myślałam, że domek szybciej się znajdzie (co oczywiście nie oznacza, że Kremcie wyrzucimy co to to nie! ) tylko chodzi o to, że to fajna sunia, ułożona, posłuszna, z małymi lękami, ale jest i tak co raz lepiej... nota bene wczoraj kremcia się wkurzyła na psa (osiedlowy, który łazi i szczeka sam do siebie non stop ;) ) i gdy ten przechodził koło niej ujadając to gwiazda warknęła na niego... codziennie mijamy go przynajniej raz dziennie więc już miała dość ;) do adopcji nei doszło, bo po głębszej rozmowie doszłyśmy z P.Agą, że nie czas na psa u niej, ale nie że Kremcia tylko niestety póki co żaden pies. Jak tylko uspokoi się w życiu P.Agi to psiaka poszukamy :)
-
ale fajne bąble macie :) moje prawie wszystkie już oczka pootwierane :) teraz czekam na bieganie :)
-
ja szczerze mówiąc nie mam bladego pojęcia ;) za przelew dziękuję jak dojdzie to potwierdzę :)
-
ale wiesz jaki szok przeżył chłopak jak zobaczył świat tym jednym okiem? matko...jak mnie zobaczył to darł się dobre parę minut - chyba mu się nie spodobałam jako babcia ;) wyglądają imionka bosko i wiem doskonale jak będą właściciele je wpisywać przy zgłaszaniu na wystawy - ja mam węgierskie suki po węgierskich rodzicach z mega-długaśno-węgierskmi imionami i przydomkami :] po dwóch latach umiem prawie bezbłędnie rodziców moich lasek wpisać do zgłoszenia na wystawę :D
-
i nadal Was widzę! [img]http://img854.imageshack.us/img854/9163/chlop1.jpg[/img] tu już nie chcę patrzeć ;) [img]http://img820.imageshack.us/img820/9476/chlop2.jpg[/img] i najmniejsza kruszyna :) [img]http://img684.imageshack.us/img684/3961/najmniejsza1.jpg[/img] [img]http://img23.imageshack.us/img23/5931/najmniejsza2.jpg[/img] i mutant czyli nawiększy babol: [img]http://img191.imageshack.us/img191/5417/najwieksza.jpg[/img] zdjęcia do kitu bo oczka zaczynamy otwierać i musiałam bez lamp robić