Jump to content
Dogomania

mrowa23

Members
  • Posts

    2450
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mrowa23

  1. a my też już "wypakowani":) [IMG]https://m.ak.fbcdn.net/sphotos-g.ak/hphotos-ak-ash3/540947_570863162942767_1146879906_n.jpg[/IMG]
  2. xxxx52 nie wierzę... kilka lat temu woziłam Ci psy (na Twoją prośbę) i wtedy było dobrze, ale teraz kiedy odszedł za TM pies pod moją opieką to jestem diabeł wcielony ? jak jest interes to jest ok, a jak jest tragedia to trzeba się doszukać sadomasochistycznych zapędów ? nie każdy ma czas na klepanie w klawiaturę, masz kochana do mnie nr telefonu (w moim podpisie) dlaczego nie zadzwonisz i nie porozmawiasz ze mną ? chętnie Ci wszystko (jak każdemu zainteresowanemu) powiem! nie ma problemu, ale klepanie w klawisze - na to wybacz ale nie mam czasu! wolę zająć się psiakami. szukasz paranoicznie afery tam, gdzie jej nie ma. jeżeli dla Ciebie "przejęcie" się śmiercią psa (którego nawet nie poznałaś, nawet Cię tutaj wcześniej na tym wątku nie było) to być i lamentować na wątku to jesteśmy z innej bajki. zadymiara mi potrzebna jak wrzód na du... obecnie, bo wybacz ale ja z Gutkiem żyłam (Alfik był nazywany przeze mnie Gutkiem) pokochałam go i był "mój" w realnym świecie, a dla Ciebie to tylko literki na ekranie i kolejna okazja do aferki... przykre to... wcześniej pies nie istniał dla Ciebie, ale jak tylko niestety wydarzyła się tragedia to pierwsza w szeregu jesteś, żeby pokrzyczeć. Dzięki takim jak ty właśnie, na dogo bywam sporadycznie i pomagam głównie poza, bo strach się bać i strach pomagać, a już w ogóle starszym psiakom albo chorym... w razie czego zapraszam do rozmowy telefonicznej, mam nadzieję, że na wyższym poziomie niż krzykaczkowanie tutaj. Dorota
  3. ja z pulikami będę w pt więc jak coś to mam miejsce z poznania, jadę tylko na pt ;)
  4. rozumiem gdybym byla nowa na dogo, że możesz tak mnie zjechać z góry na dół, rozumiem gdyby to był pierwszy, 10 albo 20 pies pod moimi skrzydłami... zrozumiałabym, gdybym była anonimowa... ale nie rozumiem w momencie, w którym jestem znana na dogo, a przede wszystkim w realu przez sporą część fundacji, którym pomagam, w 4 literach mam ponad 50 tys km z psiakami w potrzebie i kilka ładnych lat w psiarskim świecie bagna PL. nie wiem co to za insynuacje, że nie wiesz co się mogło z nim stać. wg Ciebie sprzedałam go na bazarze ?! a może upiekłam zamiast kaczki na święta ?!co to zmieniło o kt dałam znać i gdzie ?! skoro tak się nim przejmowałaś to dlaczego nie zadzwoniłaś ani razu w jego sprawie ? dlaczego nie interesowałaś się tym psem ani trochę? inne psy u mnie na kanapie(DT/hotel zwał jak zwał) mają co 2 tyg. (jak nie częściej) wizyty swoich opiekunów prawnych, telefony są min 1 x w tygodniu i widać jakiekolwiek zainteresowanie. Alfika wypatrzyłam sama, od czasu kiedy po niego pojechałam, jedynie na wątku były pytania, nigdy nikt nie odwiedził kruszyny, nikt nigdy nie zadzwonił w jego sprawie (supregogę rozumiem, bo zalatana złota kobieta) i to są dla mnie jaja! osób zainteresowanych Alfikiem ?! pokaż mi to całe grono! Gosia mimo zalatania założyła mu wątek i wybacz, ale niewiele więcej osób wykazało zainteresowanie nim, bo klepania w klawiaturę nie traktuję poważnie. przepraszam, że się uniosłam, ale dziwnie się poczułam, gdy zjechałaś mnie, a ja nawet malucha nie dla kasy wziełam jak typowy hotel, tylko dlatego, że żal mi go było strasznie. dodam oficjalnie(żeby to było jasne), że nie wzięłam ani jednej złotówki za Alfika (ani hotel, transport ani nic) i nie zamierzam wystawiać za niego faktury i chcieć jakichkolwiek pieniędzy.
  5. spokojnie przede wszystkim, Nie dzwoniłam od razu do fundacji bo zajęłam się pochówkiem psa i chciałam się pozbierać, dla mnie to był psi przyjaciel, a nie towar w hotelu. może dziwne podejście, ale u mnie każde stworzenie żyjące czy to na DT czy moje jest traktowane jak domownik i może zbyt uczuciowo do tego podchodzę, ale nie wyobrażam sobie podchodzić do tego formalnie. Dla mnie dzisiaj odszedł psi przyjaciel, a w taki dzień nie myślę formalnie, po prostu Alfika vel Gutka traktowałam jak typowo swojego psiaka... Tu nie chodziło o chorobę czy wyniszczenie wymagające leczenia, tu chodziło o jego starość, po prostu Alfik był już staruszkiem nie wyglądającym dobrze w sensie zębów, oczu (na które już niewiele widział) był też drobniutkim ciałkiem, na którym tych ładnych kilka lat w schronisku odbiło swoje piętno. Wiek Alfika został oceniony na ok 15 lat, przy czym wiadomo jak się ten wiek ocenia na psiakach, choćby mój hotelowy bokser - Setuś oceniony na poczatku na 5, teraz góra na 2 lata. Dostał witaminy wzmacniające od weta. Nie pisałam tutaj bo zgiełk świąteczny spowodował, że nie starczyło mi na to czasu, wolałam "ogarnąć" psiaki, tym bardziej, że 3 z nich są szczególnej troski i wymagają ogromu nakładu pracy a co za tym idzie i czasu. Alfik został pochowany na moim ogródku, mam nadzieję, że nie muszę go odkopywać, bo tak niestety słowo pisane odczytałam... na prawdę się związałam z nim, dlatego nawet nic nie mówiłam o pieniążkach na hotel za Alfika czy cokolwiek, po prostu traktuję psiaki wszystkie jak swoje, fakt mój błąd, że nie zadzwoniłam od razu, ale szczerze mówiąc nie byłam wstanie, bo nie sądziłam, że to już nastąpi i chodziłam przybita faktem śmierci Alfika, nie zatrybiłam po prostu, że powinnam Was od razu powiadomić. teraz na spokojnie, gdy już usiadłam po wszystkim napisałam tutaj, bo telefon do supergogi wykasowałam z PW czyszczac skrzynkę (zapchana była i zamiast usunąć wszystkie swoje wysłane to wyczyściłam odebrane PW) Na prawdę przepraszam, że nie dzowniłam i nie pisałam od razu, ale widząc zainteresowanie Alfikiem w sensie, komu nie mówiłam o nim (starsze Panie głównie - w poszukiwaniach DS) to wszyscy ze wstrętem patrzyli na niego, że brzydki po prostu potraktowałam go jak swojego...
  6. jak dla mnie to ewidentnie ze starosci, ogladal go moj zaprzyjazniony wet nie w ramach badan czy cos tylko akurat na kawe wpadl i mowil ze Alfik jest wyniszczonym staruszkiem i ostrzegal ze czas sie konczy.... maluszek po prostu zasnal wieczorem i rano juz się nie obudził... nie bylo oznak choroby w sensie nawet biegunki nei bylo czy kataru - nic, po prostu zasnął.... :(
  7. chciałam po świętach zrobić sesje i opisać kruszynkę ale... nie zdążyłam... dzisiaj rano Alfik odszedł za TM... rano już się nie obudził... tak mi przykro, że tak niewiele czasu miał na ciepłej kanapie...pokochałam tą sierotę strasznie i nawet nie spieszyłam się z jakimiś ogłoszeniami i nie rozpowiadałam za dużo o nim tu i ówdzie bo tak czułam, że będziemy jego ostatnim domem... ehhh...smutno...
  8. a my w 46 dniu zmieniamy się w hipopotama ;) [IMG]https://fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/382115_315083911930710_617643601_n.jpg[/IMG]
  9. jak najbardziej może - nie brudzi, nie demoluje (nawet nie wiem jak by to miało wygladać, taka klasyczna demolka w jego wykonaniu hehe) popiszczy sobie z minutkę, bez wycia tylko takie pod nosem piskanie. za to jak się wchodzi i nie pójdzie przywitać z Glutem małym od razu to drze się ;) bąki nadal puszcza jak zawodowiec ;) je malutko, ale to raczej moje przyzwyczajenie, że psiaki to jedzą na wiadra a nie zierenka karmy ;) chudziutki jeszcze, ale pracujemy nad masą ;) no i broni kanapy przed innymi psiakami ;) w sensie takim, że nawet zawarczy, ale że jest wielkości pchły to żadne sobie nic z tego nie robi, to potem idzie obrażony spać na drugi koniec kanapy i tyle, przytulanki do innych psiaków nie lubi, ale żeby nie mógł miekszać z innymi to bym nie powiedziała, on po prostu będzie na pewno zazdrosny o człowieka, bo najchętniej to by tylko się tulił i dawał buziaki .
  10. przybiegam ze zdjęciami :) jutro wiecej dzisiaj na szybko pare [IMG]http://img818.imageshack.us/img818/1888/dsc8842w.jpg[/IMG] [IMG]http://img23.imageshack.us/img23/5641/dsc8845h.jpg[/IMG] [IMG]http://img837.imageshack.us/img837/782/dsc8873a.jpg[/IMG] [IMG]http://img641.imageshack.us/img641/1964/dsc8875m.jpg[/IMG] te jego ząbki nie przeszkadzają mu za bardzo, dziamga normalnie, nawet smaki - nauczył się je brać na tylnie zęby po prostu ;) tylko ciągle wszyscy pytają dlaczemu on się szczerzy na nich ;) jeszcze to dorzucę;) tak Gutek vel Alfik reaguje na TZta do którego pała miłością całkowitą i bezgraniczną ;) [IMG]http://img17.imageshack.us/img17/378/dsc8944s.jpg[/IMG]
  11. przepraszam bardzo, miałam awarie małą, wieczorem dorzucę zdjęcia obiecuję! Gutek vel Alfik (niech zostanie Alfik) generalnie okazało się, że jest cwany - zajął strategiczne miejsce w domu na największym stosie poduch i kocyku mięciusim. z góry obeserwuje wszystko i czasami ewentualnie dupcie przesunie nieco... garnie się do ludzi strasznie, wylizuje ręcę, daje buziaki... troche płacze jak się go zostawia, szczekania nie ma w ogóle... na moją buldożkę warczy jak ta próbuje go zepchnąć ze strategicznego miejsca ;) wolałby być sam w domu bez innych, ale nie ma problemu z małymi psami, koło dożycy i boksera przemyka jak cień z prędkością światła ;) Alfiątko zachowuje czystość w domu, przez te ząbki je tylko z ręki namoczoną karmę albo gotowane jedzonko. Bąki ma porażające, nawet buldożka ucieka;)śpi w łóżku... dzisiaj spał TZtowi na głowie ;) najchętniej siedziałby na rękach u człowieka a jak człek zajmuje się innym człekiem to Gutek (alfik) zaczepia łapką ;) zaciesza jak głupi do sera na widok człowieka, do nowego ludzia lekko z dystansem podchodzi, ale potem jest już ok.
  12. śmierduszek już po kąpieli i wyczesany :) jest megggggggggggaaaaaaaaaaaaaaaaaaa całą drogę z Buku na Koziegłowy -(do fryzjera) pokonał dzielnie kierując ze mną auto z moich kolan, co położyłam go na fotelu bok to z powrotem dupcia lądowała na moich kolanach. nawet zamerdał ogonem! potem poszedł w kimę ;) kąpiel zniósł bardzo dzielnie a z racji walorów zapachowych i stanu skóry był 3 krotnie kąpany. suszenie nie zrobiło na nim wrażenia, a rozczesywanie trwające 3 godziny zniósł jak mężczyzna - w pewnym momencie nawet zasnął ;) dostałam nawet śmierdzącego buziaka w trakcie czesania ;) obecnie czysty i pachnący drzemie sobie co chwila łypiąc na mnie okiem czy aby na pewno wszystko jest ok. nie usłyszałm jeszcze jego szczeku pomimo, że w salonie-sklepie pełno ludzi wchodzi i wychodzi i z psami i bez to Gutek siedzi w posłanku swoim i ani nie piśnie ;) wszyscy klienci oczywiście głaszczą, przytulają i pytają biednego Gutka, dlaczego szczerzy sie na nich ;) a no i mam problem, bo nie mogę się przestawić na Alf... po prostu Gutek jakoś mi samo się ciśnie i potem wychodz GutoAlfik ;) zwierzątka w sklepie zoo nie robią na nim wrażenia, największe wrażenie robi na nim posłanie i możliwość obserwacji czy jestem ;) podczas wyjścia na fajkę stał cały czas w drzwiach i zerkał nerwowo. nocha ma odrapanego lekko ale to się zagoi :) wieczorkiem wrzucę zdjęcia - jak Gutek vel Alfik taki piękny to sesja mu się należy :)
  13. no to zapisuję się i ze swoją ciężarówką :) w okolicach sylwestra będą małe buldożkowe gluty :)
  14. no to pakuj się młody :) nie DS ale dupkę wykąpiemy, uczeszemy, muszkę dostanie pod te krzywe zębory i będziemy szukaś DS ;)
  15. dziewczyny ja w niedziele będę jechała z Wawy do Poznania, jeżeli nic nie znajdziecie to mogę jechać przez Tomaszów... może to jakoś Wam pomoże...
  16. normalnie całe wieki mnie tu nie było to dorzucę trochę fotek ;) Zenuś : [IMG]https://m.ak.fbcdn.net/sphotos-g.ak/hphotos-ak-prn1/p206x206/561609_439163299477866_1539573908_n.jpg[/IMG] moja wnusia, która zgarnęła Mł.Zw.Europy 2012 i BOB Junior :) [IMG]https://m.ak.fbcdn.net/sphotos-d.ak/hphotos-ak-snc6/253153_163769623761283_1935968263_n.jpg[/IMG] czarny brudas kochany :) [IMG]https://m.ak.fbcdn.net/sphotos-g.ak/hphotos-ak-snc6/231034_543218769040540_1939183315_n.jpg[/IMG] i fochmen Grecia [IMG]https://m.ak.fbcdn.net/sphotos-g.ak/hphotos-ak-ash4/417113_538048169557600_1710300293_n.jpg[/IMG] i Bibuła też będzie :) [IMG]https://m.ak.fbcdn.net/sphotos-g.ak/hphotos-ak-ash4/262321_514006345295116_769125086_n.jpg[/IMG]
  17. tak jak mówiłam w razie W z transportem pomogę w sensie tak ustalę sobie wyjazd (ale tylko w weekend wchodzi w grę) żeby zabrać psiaka ze sobą do Poznania, także jest to jakaś opcja zawsze do rozważenia...
  18. oj no niemożliwe... chłopak na prawdę śliczny...kurcze...no ja mogę poratować tylko hotelowym miejscem :(
  19. 13 zl /dobe + wyżywienie (możliwość wystawienia faktury VAT). w razie gdyby potrzebował mam dojścia do tańszych suplementów, obroży i innych pierdółek. z transportem też nie byłoby problemu, bo gdyby coś, to niebawem wybieram się do Wawy ;)
  20. mogę wspomóc co najwyżej miejscem u siebie w domowym hoteliku....
  21. Jak to nie jest ładny? jest prześliczny...a jakby go tak wykąpać i w ogóle...no cudo by było !
  22. jestem przelotem na dogo, ale widzę, że potrzebujecie kogoś z Poznania i dobrze widzę, że do wizyty przedadopcyjnej ? jakby co to ja jestem z Poznania i doświadczenie już jakieś tam mam ;)
  23. moja siostra ma wolne w swoim hoteliku jezeli bylibyście zainteresowani, od zaraz wolne. ja w swoim bede miala dopiero w drugim tygodniu listopada wolne...nic więcej mi do głowy niestety nie przychodzi...
  24. się zgłaszam, przepraszam za ciszę, ale my przeprowadziliśmy się z miasta na wieś i tutaj jest dramat internetowy, a już zdjęcia nadesłane przez Agę to nie da się otworzyć na paluchowym internecie. ale Kremcia ma się dobrze, żyje w świecie swojego Pana i nie narzeka nawet na najgłośniejsze zabawy :) tak w sumie to bez zmian, bez problemów... zyją sobie szczęśliwi wszyscy :) obiecuję coś wymyślić z fotkami, tylko że ja mam budowę domu teraz (w którym mieszkamy) i nie wiem czasami w co ręce włożyć...
  25. wytrzyma nie wytrzyma...ale musi... kurka na play'u to to jakaś masakra jest... ale zyjemy :) w składzie 4 + 2 nozne ale jesteśmy :) moze sie uda jakies zdjecia i tu zamontowac
×
×
  • Create New...