dorcia44
Members-
Posts
2005 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by dorcia44
-
Witam prawie porannie ;) Soniaczek jest już zaklepana ,do adopcji jest Muszka Faramuszka (oj będzie rozpacz w kratkę :-() maleńkie cudo która się świetnie rozkręca ,wczoraj wydała głos,cóz zmieniam jej imię od dziś jest Brytka :diabloti: Obie najchętniej zakopią się w pościel lub kocyk i psów nima ,tylko się ruszę wyrastają jak duchy przy mnie:crazyeye: trzeba być ciągle czujnym i zwartym. Za 5 dni sterylizacja,kciuki będą bardzo potrzebne .
-
ciocia mshume ,niestety chodzi koło mnie :eviltong: az się boje pomyśleć jak powie dość ,co wtedy ja zrobię :-( Na razie za ogłoszenia bardzo dziekuję:p ,umieściłam niunie w pewnym miejscu i zobaczymy co z tego wyjdzie ,a i tak czekamy na sterylkę . Jemy i jest ok oby tak dalej,
-
ta sunia mnie wykończy :shake: dziś od rana jak poczułą mięsko to tańczyła na dwóch nóżkach i w kółeczko :lol: pojadła suchego i mokrego i wygląda na zadowoloną ,biega ,merda ogonkiem ..no i klei się do mnie że aż strach :-(
-
Niestety Muszka Faramuszka znów nie chce jeść :shake:pięknie jadła ,a teraz wieczorem podziękowała . Dużo kupy ,śluz z krwią ,w kupie znalazłam kawałek plastiku ,rurki ? tylko czy to jej kupal ? tego nie wiem,ale bardzo się o nią martwię:shake:
-
Liduś może wstawisz fotki jak ci prześlę mms?
-
o wszyscy zapomnieli o moich dziewczynkach :-( a my mamy się dobrze ,codziennie jeździmy do wetki na zastrzyk . Czekamy na domek ,ten jeden jedyny :razz:
-
też takie po 1.70 :mdleje: to ja takich nie chcę ,chociaż troszkę psa niech będzie w psie ;) Muszka dziś od rana jadła i to chętnie ,kupachę zrobiła jak siemasz :cool3: W nocy one we dwie dogrzewają mnie przylepione do ciała już mam odparzenia :placz: reszta wierzchem leży :lol:
-
[quote name='Chiquita&DeeDee']Cieszę się, że jest lepiej:) Malutka znajdzie dom.. ja gdybym nie wykorzystała już limitu to bym ją brała od razu - niestety mam kategoryczny zakaz przynoszenia do domu "czegokolwiek co żyje i się rusza" ;) Z resztą Dorciu Ty wiesz:)[/QUOTE] ja to już dawno przegięłam :oops: ale tak to jest z wariatami :oops: nic to najważniejsze że sunia coraz lepiej ,oby sterylki poszły ok i domki były super ,reszta to pikuś
-
[quote name='Gosiapk']A bo se koleżanka pchły na DT wzieła, zamiast psów i teraz mikroskopu trzeba, aby dać zastrzyk.:shake:[/QUOTE] no tak psa się jakos przytrzyma a toto strach ze się połamie :shake:
-
Sunia leży od strony parku ,blisko przystanku 127 . Zawiozłam jej wodę ,jedzenie ale ona na nic nie reaguje ,tęsknie się rozgląda :-( sunia jest czarna, średnia ,tłuściutka ,ostrzyżona ,ma kosmaty czarny z dodatkami srebrnego (białego?) pyszczek podobny do sznaucera. Syn każe mi dzwonić do straży bo jak przyjdzie wieczór i wylezą ochlajmordy to zrobią jej krzywdę . Co robić?????????????????:-(
-
[quote name='RUDA ZUZIA']Fajnie,że jest już jeden domek. Drugi też się znajdzie.Muszka wcale nie jest brzydsza,zależy co się komu podoba.Mi akurat z nich dwóch ona wpadła w oko. Byle ze zdrówkiem już było lepiej. Trzymam kciuki:lol:[/QUOTE] dowiozę :cool3: jesteśmy już po zastrzyku ,niestety codziennie będziemy się kuć u wetki ,tam zwierz robi się potulny jak baranek i nie skacze jak pchła .
-
Na tyle silna że nie mogę dać jej zastrzyku ,muszę do weta :cool3: nie mam skierowania znów będzie dym ,ale nie jestem wstanie teraz pojechac aż na Ursynów :shake: Muszka je ,kręci się już,myslę że idzie ku dobremu . Zdecydowanie jest spokojniejsza od swojej towarzyszki doli i niedoli ,tamta zresztą młodsza . Młodsza ma zaklepany domek ,ale do adopcji pójdzie dopiero jak będzie po sterylizacji ,czyli na początku czerwca. Muszka wciąż nie ma domku szuka ,może nie jest tak ładna i zgrabna jak Sońka ,ale ma coś w sobie takiego że gdyby nie ilość posiadanych futer została by .:oops: Znajdę jej dobry domek tylko czasu trzeba .
-
jest lepiej :multi: antybiotyk działa ,sunia je ,merda ogonkiem ,uśmiecha się ;)jeszcze słabiutka ale wiem że będzie dobrze ,musi być :thumbs:
-
miała robione usg .i morfologię . acha na biochemię nie starczyło krwi :shake:
-
mam nadzieje że to się leczy i nie będzie żadnych problemów :shake: ja dziś totalnie wykończona jestem ,nerwy mnie zeżrą..
-
mam jeszcze pare fotek może mi się uda teraz wstawić. [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-dgo1lSFeHX0/T6-PkME8frI/AAAAAAAANq4/ZTwfpjVjwuM/s800/IMG_1792.JPG[/IMG]
-
Nie wiem co się dzieje ale nie jest dobrze.:shake: Maleństwo dostało kroplówki ,zastrzyki ,miała zrobiona morfologię ,leukocyty rosną. na szczęście już nie wymiotuje i nawet zjadła ociupinkę kuraka gotowanego. Śpi. Czekamy ,jak się nie poprawi jadę jutro na kolejne działanie. [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-gLfu2uQKkjE/T6-Po2UqzdI/AAAAAAAANrQ/9s8dI2VYbZE/s128/IMG_1796.JPG[/IMG]
-
Muszka znów chora ,nie je ,kupa z krwią lecę do weta :-(
-
Tak ,to prawda ,one sobie myślą że ja to Ta ICH ..rozpieszczam i pokazuje że człowiek jest super ;) później będzie trudno ,ale inaczej być nie . Dziś pipi była na wizycie przed adopcyjnej ,która wypadła podobno bardzo dobrze i oby tak dalej :thumbs: