Jump to content
Dogomania

aneczka0106

Members
  • Posts

    714
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by aneczka0106

  1. Kimi slicznie wyszedł:lol::razz:
  2. [quote name='Klaudia :-)']oj Ania widze przestępstwo Zula znowu ma dostęp do patyków,nie ładnie i biedna Zulka[/quote] Oj, juz tłumaczę:lol: przestepstwo wynikło z faktu, ze pan Ł inaczej zwany pańciem postanowił wziać Zulkę aby poszła z nami po Julę do p-la. On tak teraz Zulcię kocha, że ona tez zaczęła odwzajemniac szalone uczucie i czekanie z nia pod p-lem to dramat.....piszczy, szczeka, ciągnie do pańcia i pamięta że Julcia stamtąd wyjdzie. Dlatego poszłam dalej z zabawką by odwrócic jej uwagę-na zabawke juz wracała jej reakcja ale obawiałam się, ze jak spuszcze gadzine ze smyczy by porzucać piszczałkę ta sobie przypomni i poleci do p-la.......dlatego jak nie chciała przyniesc zabawki uzyłam tego niezawodnego motywatora na zamianę no i od razu wyszło nam to na złe:cool1: Juz się Ł nie madrował jakie to rzucanie patyków jest fajne tylko gadał do Zuli przez najblizsze 3 dni żeby pańci nie ufała bo krzywdę jej zrobi:evil_lol: szkoda ze on biegać teraz nie może, bo bym go na trening wysłała aby się wykazał:razz: A tak po cichu, to liczyłam, ze przestepstwo zauwazysz...ciotka Klaudia test czujności przeszła na 5:eviltong: Obiecałam fotki...hmmmm....4 godziny dnia zmarnowaliśmy na walkę z brakiem prądu, czekaniem na elektryków i w końcu nigdzie nie poszliśmy:roll:wszystko w tyle:cool1: Obym na swoja cesarkę sie nie spózniła:evil_lol: termin porodu mam na 10.08, do szpitala ide 7 dni wczesniej.
  3. [quote name='teqquila'][B]Siemanko przyszlismy sie przywitac :loveu:[/B][/quote] Hello, my znów po przejściach:shake: Zula 2 dni temu biegła za patykiem. Ten nie zdązył dobrze upasc jak go dopadła i nadziała się na brodę-musiało b. boleć bo wróciła migiem wystraszona. Wieczór był fatalny-nie mogła zaszczekać, zjeść, otworzyc szeroko paszczy.....rano wet miał być, ale obyło się bez bo Zulka zaczęła ziewać do połowy mordkę otwierając, szczeknęła kilka razy i schrumoliła kości spod bloku pokazując nam dużą poprawę;) Nadal jestem pod wrażeniem jak pańcio się nią opiekuję zawsze w gorszych chwilach:lol:. Feralnego wieczoru wciaz na łózku ją miział. Dobrze, ze już po wszystkim....nigdy bym nie pomyslała, że zwykłe pobiegnięcie po patyk może się tak zakończyć...baaaa-wyobraziłam sobie że może nawet paszczą się nadziac to mi aż ciarki przeszły:shake: Chyba jakiegoś pecha ostatnio mamy i zafundujemy Zuli jakieś ubranko ochronne w razie pożaru, powodzi, suchoty i gdyby cegły z balkonów leciały:evil_lol: Mężowi chyba też takowe by się przydało... Uwaga, uwaga: dzis postaram się o foty jakieś:cool3: Zobaczymy jak wyjdzie
  4. Nie chcę obiecywać, bo aparat padnięty wciąż, do tego fuul lataniny z mężem mamy i kompa mało. Musimy teraz jak najwięcej spraw załatwić, bo lada chwila mogę się za kierownicą nie zmieścić:cool1: Niby sytuacje do fotek są...nawet takich orientalnych:evil_lol:-np. na kolankach u męża:cool3:. Pańcio się z niego zrobił niesamowity:lol: Postaram się cosik pstryknąć i dopieścić nieco przykurzona galeryjkę;)
  5. Dla Mony [*]-jej raj zaczął się u Was w domku, teraz odeszły ziemskie kłopoty. Na pewno patrzy z góry swoimi słodkimi bulwiastymi ślepiami. Magduś, ściskam mocno..trzymaj się:calus:
  6. Aniu, gratuluję wspaniałej obrony:lol: Dobrze, że ze Spajkusia ucholcem ok. Wspaniale komponują się razem z bigielką:loveu: Buziaki
  7. Ale masz w domu niszczyciela natury:evil_lol::cool3: Nie wiem jak powinny wyjść te 3 warstwy na zdjęciu, ale jak dla mnie efekt jest super;)
  8. [quote name='Anka_ZG'] Aniu Spajki ma szelki dopiero gdzies około tygodnia, ale powiem szczerze ze jestem srednio z nich zadowolona, tzn. mniej ciagnie niz gdy nosil tylko zwykla obroze, ale ciagnie i to momentami nawet mocno. Nie wiem czy to mój pies jest taki odporny na ból (tzn. chodzi mi o kolczatke no i szelki w pewnym stopniu tez chyba daja nieprzyjemne uczucie pod pachami dla pieska),szczerze mowiac, chyba nie poleciłabym szelek. hej;)[/quote] To chyba nas wobec tego od razu kantarek jednak czeka:roll: Pozdrawiam słodkiego rudzielca. Mam nadzieję, że nie przyczynił się do zmniejszenia liczby kaczuszek....bo mój spaniel ładne kilka razy pokazał jaki jest mysliwski:oops:
  9. Oswiadczam wszem i wobec, ze wczoraj Zula zwymiotowała DINUSIA:multi: Co prawda brakuje mu jednej łapki, ale mogła wyjsć niezauważalnie druga stroną;) Dinuś wyszedł 2 razy większy, niż był:crazyeye: Potwierdza się wersja, ze został przegryziony w kilku miejscach-to na pewno ułatwiło połknięcie.....ufffff....najważniejsze, ze już wylazł;)
  10. Aneczko, jak bedziesz miała chwilę, to napisz cos więcej o szeleczkach...proszę. Zastanawiam się czy przed halti nie wypróbować szelek jeszcze:roll: Czy rzeczywiście Spajki mniej ciągnie i ten efekt się utrzymuje, czy po kilku dniach przestaja mu przeszkadzać? Pozdrawiam, miłej nauki cd:lol:
  11. Maż nieco lepiej, ja wreszcie wyrwałam się na mały trening z Zulastą, to ciotka Klaudia foteczki porobiła;) Generalnie upał był.....nie bardzo nastrajająco do robienia fotek, psom mózgi parowały i nad tym trza sie było skupic-by skutecznie je odparować:evil_lol:
  12. Fajnie, ze Spajkuś ładnie dziecię potraktował;) delikatnosć to kwestia przyzwyczajeń. Najlepiej byłoby teraz go juz nauczyć spokojnego obcowania z maluchami-nie macie jakichś znajomych co by poćwiczyć? Zulka na początku wciaż biegała za Julą, skakała, przeniegała przed nogami-teraz tylko dla asysty biegnie za nią...ale nauczyła się za młodu. Pomyslcie o tym:razz: Aniu, na pewno się obronisz;) Powodzonka!
  13. Klaudia, ależ dziś szybka byłas z fotkami:lol: A Mikulec całkiem przyjemne kąpanko widać zaliczyła:cool3:
  14. Mój słodki jęzorek-dziekuję Klaudia:-):lol:
  15. Na szybciora wpadłam się przywitać:lol: Spajkiego foteczki jak zwykle słodkie były. To zaciskam teraz kciuki na 2 tygodnie;) Buziaki
  16. Zuzia po prostu pozwoliła się poczęstowac niedozwolonym;) A mnie Zula dzis wyrolowała: wróciliśmy do domu jak zmokłe kury...padało, postanowiłam wziać sukę na siku. Wiedząc, że pada nawet nie obawiałam się wyżerania odpadków spod bloku i kagańca nie wzięłam. Zula zadowolona aż szczekała z radości; wyskoczyła z klatki jak petarda i jeszcze szybciej wróciła:lol: uciekając na górę. Zawołałam ją by chociaż siku zrobiła i poszłam pod drzewko przy klatce-doszła do mnie wlekąc się za nogami, po czym zawróciła zostawiając mnie pod drzewkiem:evil_lol: moje "mocherowe" sąsiadki podgladajace nas zza firan musiały mieć niezły ubaw:lol:
  17. Aniu, ależ Ci zazdroszczę, też bym popatrzyła na te rodzinne mordy na zywca:roll: Ta moja normalnie ma pieszczochowe ADHD-nigdy dosć, pewnie wszystkie sa podobne. Najbardziej uwielbiam jak tak wpatruje sie tymi wyłupiastymi slepiami z niecierpliwością przodozgryz pokazując i chwiejąc się na doopce od machania kitką..."kiedy ta pańcia mnie pogłaszcze":roll::evil_lol:...i jak bulwiasto siada na kręgosłupie
  18. Chyba jednak zostane jeszcze jutro w domu-mąż trochę goraczkuje, lepiej niech nie zajmuje się rano Julką. Przy okazji ja jutro odetchnę po tych ostatnich dniach w biegu-ale zamieszałam z tym treningiem:roll:
  19. O Boziu, a ja przez wypadek męża nie zagladałam na watek:crazyeye:..dołaczam moje kciukasy i zyczę zdrówka dużo dzieciakom!!! Pozdrawiam Was i sciskam mocno-oby wszystko dobrze juz było!!! P.S. Co za fatum cholerne ostatnio sie szlaja:roll:
  20. Ależ on jest piękny:crazyeye: Pozdrowionka dla Baryłkowa
  21. Trzymam kciuki za sprawdzana pracę;) Zakochani w dołki powalili mnie na kolana:loveu:[url]http://i281.photobucket.com/albums/kk210/Ania_ZG/IMG_4917p.jpg[/url]
  22. Aniuś, ja nie mam zastrzeżeń...i tak przyjęli go pomimo, ze ostry dyzur był gdzieś indziej. Wszystko, dzięki temu, ze sa bliscy mojej branży. ostatnio maja problemy z anestezjologami i to dlatego. To bardzo dobry szpital...męża nastawiał m.in. mój egzaminator z soboty:lol: bo były próby uniknięcia operacji...niestety obojczyk nie chciał sie utrzymać mimo gipsu Do problemów z ubezpieczeniem troche mój maz się przyłozył, ale to juz załatwione. Najwazniejsze, ze wczoraj go zoperowali, dzis już wyszedł, obojczyk prościutki z drutem wewnatrz:lol: właśnie Zulkę sobie do łóżeczka zawołał i teraz ona jego wspiera w chorobie;) [B]Klaudia-[/B]trening może jutro, jak Ł bedzie w stanie z Jula posiedzieć bo ona niegrzeczna ostatnio jest i ja tez sobie z nia rady na treningu nie dam-bedziesz może??? Dziekujemy za życzenia zdrówka
  23. Niestety maż musi przebyć operację tego obojczyka, od wczoraj jest w szpitalu-mieli zoperowac go wieczorkiem, ale przełozyli na dziś rano.....i tak jest 11.00 i dalej cisza. jeszcze latanina w sprawie ubezpieczenia bedzie:shake: nienawidzę niedomówień-zawsze z tego jakieś problemy wychodzą...w tej sytuacji wyszły wielkie:angryy: Biedna Zulina teraz większosć dnia sama w domku spędza:cool1:
  24. [quote name='Anka_ZG']Hej:) nie bylo mnie kila di i myslalam ze narobia mi sie zaleglosci u was, a tu nie ma zdjec:( Ale rozumiem brak czasu, bo samam mam ostatnio urwanie glowy szczegolnia ze studiami, a ty jeszcze masz tyle dodatkowych rzeczy na glowie:) To wam się bieda narobiła z tym polamanym męzem, niech wraca do zdrowia bo sie umęczysz;)[/quote] Ja tez Aniu jak zagladałam, to po łebkach co u Was i nic nie pisałam...albo Dogo mnie wpuścic nie chciało...kolejne kilka dni szalone sie zapowiada, ale pózniej już pewnie wkleję jakieś zdjatka:roll:
×
×
  • Create New...