Jump to content
Dogomania

agastaffbull

Members
  • Posts

    488
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by agastaffbull

  1. Wspaniałe psy na wspaniałych fotkach! A to pierwsze ujęcie to mistrzostwo świata! A propos-wytłumaczcie mi, jak Wy robicie fotki psów podczas intensywnego ruchu, że są one tak ostre, jakby pies stał nieruchomo? Trzeba mieć pewnie jakiś dobry aparat, bo zwykłym chyba się to nie uda? Bynajmniej nie da rady zrobić tego moją cyfrówką typu "idiotenaparat":(
  2. Coraz piękniejszy, faktycznie mężnieje! A że ttb zazwyczaj ostatecznie kształtują się do ok. 3 roku życia, więc spokojnie Martuś, macie jeszcze czas! Bo Grubcio to rewelacja!
  3. Dokładnie tak jak napisała Vectra-akurat 4 miesiące to okres wymiany zębów i takie oklapnięcie uszu jest sprawą normalną, wróci to do normy po wymianie zębów. Możesz-ale po konsultacji z weterynarzem zwiększyć psiakowi ilość wapnia podawanego np. w formie dodatków mineralno-witaminowych, ale powtarzam-po konsultacji z wetem, ponieważ nadmiar bywa gorszy od niedoboru. Bardzo cennym uzupełnieniem diety w takim okresie są chrząstki cielęce i wołowe.
  4. Dokładnie, podstawa to wizyta u alergologa i wykonanie testów, nic innego nie da rady zrobić! Mieszkasz w Warszawie, więc z dostępem do specjalistów i nowoczesnej diagnostyki nie będzie żadnych problemów. A jeśli jeden lekarz powie Ci, że psa trzeba oddać-skonsultuj się jeszcze z kilkoma innymi, nie poprzestawaj w takim przypadku na opinii jednego lekarza, bo ten może się mylić lub po prostu być przeciwnikiem psów, bo i tak bywa! Powodzenia!
  5. Należałoby zacząć od testów alergicznych i konsultacji z alergologiem. Alergie można leczyć i wcale nie musi oznaczać ona konieczności oddania psa! Bez testów i rozmowy z lekarzem nie ruszysz raczej z miejsca! Wprawdzie nie jestem lekarzem, ale naprawdę są możliwości leczenia alergii, jeśli nie jest to anafilaksja, czyli zagrażająca życiu postać alergii (wstrząs), to myślę, że da się jakoś żyć i z alergią i z psem pod jednym dachem!Powodzenia!
  6. agastaffbull

    Dark Lady

    Jest piękna, bardzo mocna i w ogóle super! Pozdrawiam i życzę wszystkiego NAJ na każdy dzień 2009 roku!
  7. :) Cała przyjemność po mojej stronie!:) Super, że psiak ma dobry dom, to najważniejsze! Sprobuj właśnie namówić żonę, żeby z daleka go zobaczyła, jak się bawi, łasi, jaki jest przymilny. Może z czasem odważy się podejść bliżej, pogłaskać, pobawić się z nim. Najpierw małymi kroczkami, powoli, bez pośpiechu, żeby się nie zniechęciła-tak mi się przynajmniej wydaje-nie jestem psychologiem tylko zootechnikiem, ale jakoś intuicja mi tak podpowiada. Na pewno z kimś, kto ma tak wielki lęk trzeba postępować bardzo ostrożnie. Dobrze by było, gdyby zobaczyła, jak Ty się z nim bawisz. UWAGA-bullowate to psy bardzo wylewne w okazywaniu uczuć, one są jak tarany lub czołgi i często brak im delikatności (przynajmniej mój pies tak ma), nie zdają sobie sprawy ze swojej siły i właśnie w takim przypływie uczuć mogą nabić porządnego siniaka, dlatego trzeba uważać, żeby żona takiego sposobu wyrażania uczuć przez psa nie odebrała jako agresji! Bo tak naprawdę są to psy bardzo wesołe, psotne, uwielbiają wygłupy i psoty i chyba do końca życia pozostają szczeniakami. Ktoś kiedyś trafnie zauważył, że pitbull (ale wg mnie odnosi się to do wszystkich terrierów typu bull) traktuje świat jako wielki plac zabaw stworzony dla jego przyjemności. I takie właśnie są te psy-niezwykle silne fizycznie, wesołe, szalone i baaaaardzo kochające! Pozdrawiam gorąco, życzę powodzenia i pisz jak się sprawy mają!
  8. Oj, no to ciężka sprawa z kimś tak panicznie się bojącym i z góry uprzedzonym do psiaka. Może jednak dałaby się namówić na wspólny spacer z tym pieskiem, pobawić się z nim, dać mu smakołyk, albo na początek poobserwować z pewnej odległości jak Ty się z nim bawisz?
  9. Bullowate to ogromne pieszczochy, najchętniej przebywałyby cały czas ze swoim ukochanym panem. Ja mam staffordshire bull terriera, psa rasy uważanej za niańkę dla dzieci i słynącej z łagodności do ludzi. Każdy obcy to największy przyjaciel, któremu trzeba władować się na kolana i wylizać twarz, a największe szczęście to jakaś ręka chętna do głaskania. Takie są właśnie wszystkie bullowate-oczywiście mówimy o psach z prawidłową psychiką. Myślę, że znaleziony przez Ciebie psiak byłby cudownym przyjacielem i największy problem który w tej chwili dostrzegam, to lęk Twojej żony. Naprawdę nie uda Ci się jej przekonać? Widziała tego psiaka? Udało się jej go pogłaskać? Czasem zdarza się tak, że ten, kto najbardziej oponował przeciw psu, staje się potem jego największym przyjacielem i nie wyobraża sobie życia bez niego. Ale oczywiście nie wolno robić nic na siłę...
  10. Amstaff to wulkan energii, potrzebuje dużo solidnego ruchu. Oczywiście na charakter psa składają się geny i wychowanie oraz odpowiednia socjalizacja. Jakim będzie piesek znaleziony przez Ciebie-trudno powiedzieć. W końcu niczego o nim nie wiemy. Normalny amstaff o prawidłowej psychice jest psem przyjaźnie nastawionym do świata, kocha dzieci i ma do nich ogromne pokłady cierpliwości, przy prawidłowej socjalizacji dogada się też z innymi zwierzętami. Ale niestety-pseudohodowcy i producenci, a więc bezmyślni rozmnażacze zrobili swoje i teraz o tych wspaniałych psach pokutuje pogląd o ich morderczych skłonnościach, co jest bardzo krzywdzącą opinią i daleko mijającą się z prawdą. Natomiast nie jest dobrze, że Twoja żona panicznie boi się takich psów. To nie wróży pomyślnie jej kontaktom z takim psem. Z tego względu zastanowiłabym się nad inną rasą, którą Twoja żona zaakceptuje. Szerzej i fachowo o amstaffach w książkach: - Stanisław Kuchlewski- "Amstaff" - Małgorzata Jurek- "Prawdziwy Przyjaciel American Staffordshire Terrier" - Andrzej Jendrasiak- "Psy bojowe" oraz "Terriery typu bull" - Daniel Capricorn-"Pitbull/amstaff. Wściekła bestia czy cudowny fenomen psiego gatunku" - kwartalnik "Bull & Terrier" i "ABS" (ten ostatni od kilku lat nie ukazuje się niestety) P.S. Spore podwórko to za mało jak dla amstaffa i w ogóle każdego psa. To psi atleta, który musi mieć ruch, bodźce, spacery. Musi mieć gdzie spożytkować swoją energię, a tego nie osiągniesz wypuszczeniem psa samego na podwórko, nie wspominając już o utworzeniu więzi emocjonalnej między Wami. Każdy pies potrzebuje urozmaiconych, porządnych spacerów!
  11. Witam również i ja! Twój psiak bardzo mi się podoba, a jaki będzie w przyszłości, to się okaże za 2-3 lata, bo tyle czasu terriery typu bull kształtują się ostatecznie pod względem fizycznym. Tak więc Twój psiak będzie się jeszcze sporo zmieniał, mężniał. Czkawka to u szczeniaków rzecz normalna. Żywienie tak jak napisała Strumyk-najlepiej to co u hodowcy, a wszelkie zmiany wprowadza się stopniowo, żeby nie zafundować psiakowi rozstroju żołądka. Suche karmy oczywiście lepiej kupować te z górnej półki, odradzam "marketówy", zwłaszcza, że chodzi o szczeniaka, a więc psa w okresie rozwoju i wzrostu, a zatem bardzo newralgicznym. Ale równie dobrze można odchować pięknego psa na tzw. jedzeniu domowym, o ile mądrze się je będzie podawać i urozmaicać. Mój pies u hodowcy karmiony był Pedigree Palem, ale kiedy przywiozłam go do domu-ta karma ewidentnie mu nie służyła. Przeszłam więc na ryż z gotowanym kurczakiem i warzywami z odpowiednią suplementacją witaminowo-mineralną, od czasu do czasu twaróg, jajka itp. Pies wyrósł na okazałego, mocnego samca, nie wykazując nigdy jakichkolwiek niedoborów. Obecnie ma 6 lat i ponad rok temu z kolei zaczął wykazywać złą tolerancję na kurczaka-dokuczały mu wzdęcia i cuchnące gazy. Więc spróbowałam z suchą karmą i wszystko jest OK. Teraz je Britt Lamb & Rice i ma się świetnie. Musisz po prostu dokładnie obserwować swojego psa-nie ma lepszej metody. Powodzenia i pozdrówka!
  12. agastaffbull

    Dark Lady

    Hahhaha, fajna fotka! A bullowate to żywe srebro, ich nie da się zmęczyć! Pewnie mogą się tak siłować bez końca!
  13. Witam i pozdrawiam cieplutko Buldożerową, śliczną rodzinkę!
  14. Zaniemówiłam z wrażenia! Powtórzę się-jesteście niesamowici! Jestem z Was niesłychanie dumna!
  15. Sebo, po prostu brak mi słów! Jesteście wspaniali, Twoje psy po raz kolejny potwierdziły swoją klasę! Wielkie, piękne i gorące gratulacje! Koniecznie wstaw fotki!
  16. agastaffbull

    Dark Lady

    I to mi się podoba! Tak trzymać! Suczka mi się ogromnie podoba, jest dokładnie w moim guście, bo mocna i masywna:) A obycie ringowe przychodzi z czasem, im więcej wystaw tym lepiej, tym szybciej się oswoi. No i trzeba też ćwiczyć "na sucho" w różnych miejscach. A takie niesforne zachowania u szczeniaka, który w dodatku pierwszy raz jest wystawiany, to normalka! Pozdrawiam serdecznie!
  17. agastaffbull

    Dark Lady

    Gratuluję pięknego opisu, a co do zachowania suni na ringu-toż to przecież szczeniak, to był jej debiut, więc nie można oczekiwać, żeby "sama z siebie" wiedziała, o co w tym wszystkim chodzi! Spokojnie, na wszystko przyjdzie czas! Zaliczy więcej wystaw, przyzwyczai się do atmosfery i wrzawy wystawowej, nabędzie obycia ringowego i pójdzie już z górki! Pierwsze koty za płoty!
  18. Dokładnie to samo co Asztir chciałam dodać! Kiedy widzisz na horyzoncie psy podobne do agresorów, nagródź szybko Badyego smakołykiem. Ale uwaga-zrób to w takim momencie, kiedy Twój pies jeszcze nie zareagował agresją na widok tamtych! Generalnie chodzi w tej metodzie o to, żeby Twój pies kojarzył widok tamtych nie z traumą, tylko z czymś miłym-ze smakołykiem! Ale tu naprawdę trzeba mieć wyczucie z momentem nagrodzenia, żeby nie dać psu nagrody w momencie, kiedy się będzie szykował do ataku, bo wtedy efekt będzie odwrotny do zamierzonego. A jeśli masz taką możliwość, to może zmień też miejsce spacerów, żeby zminimalizować ryzyko spotkania tamtych psów.
  19. Wielkie gratulacje dla mojego faworyta no i serdeczne życzenia urodzinowe! Jestem z niego dumna! Wspaniały pies, który na każdej wystawie kolejnymi wygranymi potwierdza swoją klasę! Brawo, trzymam kciuki za dalsze sukcesy!
  20. Ojciec to pewnie DEMON Rygast:), a zatem jest to bardzo bliski inbred na mojego faworyta-DURANGO Daffodil Yellow (który jest też ojcem mojego psa:)), bo DURANGO jest ojcem zarówno matki, jak i ojca Twojego Psiaka:)
  21. P.S. Mój pies raz miał ścięcie z owczarkiem niemieckim i potem na widok obojętnie jakiego psa zbliżonego wyglądem do ON reagował wrogo. To samo z husky...Na szczęście przeprowadziłam się na wieś i jestem jedynym spacerowiczem na polnych bezdrożach, więc nie mam już problemu z reakcją na inne psy...
  22. Przepięknego masz psa, Arturze! Z jakiej hodowli i po jakich jest rodzicach? A wracając do tematu, to jego reakcja nie jest niczym nadzwyczajnym, to normalne. Psy mają dobrą pamięć. Bady został zaatakowany przez dwa psy, było to dla niego nieprzyjemnym przeżyciem, zapamiętał napastników i teraz na widok podobnych psów reaguje wrogo. Ja bym radziła Ci w przypadku spotkania tych agresorów lub psów do nich fizycznie podobnych odwrócić jakoś uwagę Badyego od nich, zająć go np. zabawą czy wydać mu jakąś komendę, i nagrodzić go za poprawne jej wykonanie. Myślę, że odwrócenie jego uwagi byłoby dobrym rozwiązaniem. Pozdrawiam!
  23. Serdeczne gratulacje, jak zwykle poszło Wam wspaniale:)
  24. agastaffbull

    Dark Lady

    Nie ma się czego bać! Zawsze musi być ten pierwszy raz! Zobaczycie, jak to wciąga! Życzę powodzenia i czekam na relację z wystawy!
  25. Serdecznie gratuluję wspaniałego sukcesu, zaszaleliście na całego w Poznaniu-wielkie brawa! Zarówno dla Ciebie Olu, jak i dla Dziadków Hunów-w końcu Bella to 100% Buldożer:)
×
×
  • Create New...