Jump to content
Dogomania

Aneczka&Sułtan

Members
  • Posts

    517
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Aneczka&Sułtan

  1. przeklejam z astowego :) [quote name='"ankub"'][img]http://lh5.ggpht.com/_djccr_4nfCc/TPGDC_7EUpI/AAAAAAAAAHI/h4DwPHVwu7w/IMG_2183.jpg[/img] [img]http://lh6.ggpht.com/_djccr_4nfCc/TPGDDAjoQ4I/AAAAAAAAAHQ/aSN5TU6nG0E/IMG_2187.jpg[/img] [img]http://lh3.ggpht.com/_djccr_4nfCc/TPGDDJch3TI/AAAAAAAAAHU/NdB3jaxQdwo/IMG_2190.jpg[/img] [img]http://lh5.ggpht.com/_djccr_4nfCc/TPGD0wGETfI/AAAAAAAAAHY/tEKLurTGs48/IMG_2211.jpg[/img] [img]http://lh5.ggpht.com/_djccr_4nfCc/TPGD1AZzs-I/AAAAAAAAAHk/4nYkGkIkNiQ/IMG_2260.jpg[/img] [img]http://lh4.ggpht.com/_djccr_4nfCc/TPGD1QMZAMI/AAAAAAAAAHo/WavJEVeUA0s/IMG_2261.jpg[/img][/quote] [quote name='"Keiti"']Rozliczenie: Wpłaty: Monika O. 50zł Agnieszka N. 46,36zł Anna R. 20zł Katarzyna S. 20zł Katarzyna Cz. 20zł Jakub Ł. 46,61zł Krzysztof K. 50zł Dorota J. 20zł Magdalena J. 50zł Małgorzata M. 500zł Nina Ż. 20zł Jolanta D. 50zł Anna O. 12zł Karolina J. 30zł Katarzyna D. 38zł Małgorzata O. 100zł Iwona B. 30zł Razem wpłat: 1102,97zł Wypłaty: 160zł - pierwsza wizyta u weta 220zł - ACANA 18kg Lamb &Rice [b]RAZEM: 722,97zł[/b] Przed nami opłacenie dotychczasowego leczenia u weta, bo fakturę dostaniemy na koniec, USG jamy brzusznej oraz badanie łapki. Na tę diagnostykę powinno wystarczyć. Gorzej jeśli będzie potrzebna operacja nóżki. Dziękujemy ogromnie wszystkim tym, którzy pomogli Salsie, dziewczynom za zorganizowanie zbiórki na taką skalę oraz Ani i Kubie za opiekę nad rekonwalescentką.[/quote] [quote name='"ankub"']dzisiaj oddałam siśki salsy na badanie bo mała ma powiększony srom i nie wiemy co się dzieje-wieczorem będą wyniki...zołza zrobiła się już wybredna-suchej acany ona już niekoniecznie :roll: a od wujka i ciotki lala dostała dziś różową obrożę-bo pasuje do fioletowo-czarnego swetra ;) i już z niej dama pełnym pyskiem :D fotki jutro bo dziś już nie dałam rady zrobić[/quote] [quote name='"ankub"']mocz salsy wyszedł ok tylko znaleziono "kulki tłuszczu" co przemawia za badaniem krwi w kierunku nerek w przyszłości... dzisiaj salsa biegała z foksterierem przez płot i nie było agresji tylko co chwilka zerkała na mnie czy jej można czy pozwalam...rozkokosiła się poza tym u nas na dobre miziałki coraz częściej kończą się na grzbiecie z otwartym uśmiechniętym pysiem i ząbkami na wierzchu :D buziaki też już zaczyna coraz śmielej rozdawać :D[/quote]
  2. to ja zrobię tu reklamę mojej tymczasowiczce. Salsa będzie u mnie od przyszłego tygodnia: [url]http://www.dogomania.pl/threads/196797-SALSA-malutka-amstaffka-prosimy-o-grosik-na-leczenie-i-operacj%C4%99-%C5%82apek/page3?p=15815843#post15815843[/url] Kurcze Kapsel, chyba jednak się nie pomyliłam :(
  3. [quote name='Kora']Aneczka&Sultan, a Ty moze uswiadomilas wlascicieli ze psy krotkowlose nie powinny w zimie nosic metalowej obrozy (lancucha).[/QUOTE] tja, ale przed nimi jeszcze długi wykład z zasad;)
  4. [quote name='Nutusia']Halo, halo... jak egzamin poszedł? Miałam nosa? :)[/QUOTE] okaże się za 2 tygodnie, nie chcę zapeszać.
  5. tak, Pani chętna. będziemy się kontaktować :) ona też ma wielkie serducho dla psów :)
  6. [quote name='Kapsel']Ściągi masz???:D[/QUOTE] z całym kodeksem jadę :D
  7. Boksio w domku, odtańczył taniec radości. Jutro spotykam się z właścicielami. Będzie chip, będzie adresatka. jak ja lubię takie zakończenia.
  8. a może i nieszczęście, może by sobie przypomniał gdzie mieszka :D trzymajcie cholera mocno kciuki bo mam takiego stresa, że zrezygnowałam z powtarzania i włączyłam telewizor. Naprawdę wierzę, że dobro powraca ...:D no i wierzę w cuda :D szkoda, że to nie ustny...
  9. [quote name='Kociabanda2']Pewnie zamarzłby jeszcze tej samej nocy... Ciekawe jak długo on się błąkał. Daleko przecież nie zaszedł! No a wyczerpany był, bo padł u Was totalnie. Jak tylko dostał ciepły kąt do zasnął jak zabity i przecież bardzo długo spał. Robił wrażenie bardzo zmarzniętego i zmęczonego, ale sądząc po tym jak daleko odszedł od domu i z tego, że tego samego dnia był widziany jak szedł tą drogą w naszą stronę to pomyślałabym, że zgarnęłaś go z ulicy tego samego dnia, w którym wyszedł z domu... Ten chłód go tak zmordował? albo stres? i dokąd on się wybierał właściwie, bo kierunek obrał [B]od[/B] a nie [B]do[/B] domu?[/QUOTE] on zwiał w piątek rano. długo się nie błąkał. ale ta łapa i choroba, zimno - wystarczyło. Podobno rano jak jego Pan wyjeżdżał z domu przemknął w bramie i w długą. Podobno często wybiegał za bramę ale zaraz zawracał. Państwo przez trzy dni mieli otwartą bramę i liczyli, że wróci.
  10. [quote name='Kapsel']Byłaś bardzo dzielna!!!!! [B]Wielki Szacun dla Ciebie[/B], że go przygarnęłaś :modla::modla::modla::cool2::Rose:[/QUOTE] taaa... chyba niespełna rozumu! :D wziąć boksa do bula. Ale mam serce miękie jak wata. No po prost jedno spojrzenie i był mój. mało tego tęskno mi za dzieciaczkiem :D
  11. ja też. skoro ja mogłam włożyć tyle serca w poszukiwanie jego właścicieli to oczywiste jest dla mnie, że właściciel powinien na głowie stanąć jak zgubi ukochanego psa. no ale cóż było robić, chyba najlepiej dla niego jak wróci do "starych". wiecie co mnie martwi, że na facebooku "boksiarze" pisali, że to norma, że boksy uciekają. Tak się zirytowałam, że napisałam ostro kilka słów, włącznie z tym, że wnioskuję, że ich zdaniem powinnam go puścić wolno. Skoro spitolił to niech wraca! to jest przerażające jak ludzie bagatelizują problem. Nie chcę myśleć co by się stało gdybym go nie przygarnęła. chory pies na mrozie... to niewyobrażalne!
  12. wiedzieli ale wierzyli, że się nie znajdzie
  13. [quote name='Kociabanda2']gemtree robiła Atomówka :)[/QUOTE] dobra to późnej do niej napiszę wieczorem
  14. z tych emocji to i stres przed egzaminem mi minął. Idę jeszcze poczytać...
  15. tak. mają do mnie zadzwonić. dziewczyny właśnie dzwoniła do mnie Pani zainteresowana adopcją dużego psa szwajcarskiego :D podobno ktoś kto robił na gumtree ogłoszenie dla mnie o boksiu robił też to drugie :) kurcze mam jakąś złotą passę ostatnio. Oby nie minęła. no i nie napisałam o co chodzi z tym psem. numer w ogłoszeniu nieczytelny. Pani fajna i obeznana z rasą. Jeśli ktoś kojarzy tego psa - znaleziony w Otwocku to dajcie mi namiar na osobę u której jest.
  16. atak był delikatny. Piesio trochę się potrząchał. Pani miała z nim jechać do weta. Jeśli właściciel nie podpisze zobowiązań do zabezpieczenia psa pies zostaje u "nowych" tak ustaliłam, a ja im już pomogę gdyby doszło do sądu!
  17. no to tak. dzwoniła do mnie Pani, przerażona. Podobno go szukali ale nieudolnie. Dałam im numer bo pies choruje na padaczkę i bierze leki. Stwierdziłam, że tak będzie dla niego najlepiej. Opitoliłam Panią za brak adresówki i chipa. Była zdziwiona, że tak można psa zabezpieczyć. Rozmawiałam z "nową" rodziną o 13 właściciele odbiorą psa. Spiszą umowę i zobowiążą się do założenia adresówki i wszczepienia chipa. Bardzo mi szkoda Pani i jej córci :( umówiłam się z Panią, że jak odchorują sytuację zadzwonią do mnie i pokieruję ich na inne boksie. Pies miał dziś atak padaczkowy.
  18. [quote name='Agnezia']Nieźle, ciekawe jak to się skończy. Gdyby pies wrócił do pierwszego właściciela to skieruj może nowy domek na naszą stronę? Tu na pewno znajdą pieska dla siebie:) [URL]http://www.sosbokserom.com.pl/[/URL][/QUOTE] to pierwsze o czym pomyślałam:) ciekawe czy w ogóle "starzy" zadzwonią.
  19. to co robić? nowych też nie znam :roll:
  20. słuchajcie, chyba znalazł się właściciel 8) piesio wabi się Baks zwiał któryś już raz :angryy: wcześniej przyprowadziły go jakieś dzieci. dzwonił do mnie sąsiad Państwa, którzy go prawdopodobnie zgubili :roll: czekam teraz na telefon. dam Państwu telefon do nowej rodziny, niech sami załatwią sprawę. JA mam w razie czego umowę, w której napisałam, że psa znalazłam. Kurde, ludzie powiesili ogłoszenie o zaginięciu na bramie :crazyeye: mieszkają gdzieś na granicy JAbłonny z Legionowem.
  21. Ja też mam wątpliwości. przez moment nawet myślałam, żeby u mnie został, ale z takimi niszczycielskimi zapędami jakie ujawnił to było nierealne. w klatce siedział 30 sekund jak mu dawałam surowe mięcho, później katastrofa :/ to co się wydarzyło to chyba rzeczywiście cud. myśląc zimno chyba nie dałabym go do boksu na dwór, kurde naprawdę nie chce myśleć jak to się mogło skończyć. Wierzę, że Ci ludzie dadzą mu dużo miłości, a że nigdy nie wierzę bezgranicznie to podpisałam umowę. Zamieściłam zapisy, że pies został znaleziony. Jak właściciel się odnajdzie to dam mu kontakt do tych ludzi. Jak będzie zdeterminowany to psa odzyska. Pozostaje mi nazieja, że intuicja mnie nie zawiodła. Wyglądali na ciepłych ludzi. Bokso bardzo się cieszył do Pani i dziewczynki z akcentem na dziewczynkę :) O ile pies nie został ukradziony to winę za całą sytuację ponosi właśnie właściciel. Trzeba być odpowiedzialnym za swoje zwierze. Adresatka lub chip bardzo by pomogły. Zresztą jeśli się ma uciekiniera to nie spuszcza się go ze smyczy.
  22. cud to mi się jutro na egzaminie przyda! :D
  23. sztuczka magiczka, ale weekend stresu przeżyłam, że szok! Sprawdzą ich później SOS Bokserom:) ja się dziś chyba upiję! Ludzie z Ochoty coś popierniczyłam z tym Ursynowem.
  24. Boksio grzeje dupkę w nowym domu :) mam nadzieję, że dobrze trafiłam. ludzie wydają się super, mieli boksa, który bardzo niszczył. Boks zakochał się w córci kobiety, która go wzięła. Umowę adopcyjną podpisałam. trzymajcie kciuki, żeby dzieciak już nie wrócił :)
  25. Właśnie ta awaria to Megi - boks u sąsiada zewnętrzny:) mówiłam, że dzwoniłam już wszędzie;) zaraz robimy drugie podejście z wetem i samochodem. on nam już trochę ufa więc może się uda. o 14 przyjedzie rodzina, która chce go adoptować. zobaczymy. jak mi się spodobają, najwyżej spiszemy umowę i zrobi się wizytę poadopcyjną, bo inaczej tego nie widzę. także trzymać kciuki. on się cholera raczej nie nadaje na dt z psami. wczoraj byliśmy na spacerze we czwórkę. Bulisław zachowywał się super ale to boksio chciał go zjeść. trochę sobie potupał i poburczał kawaler.
×
×
  • Create New...