Jump to content
Dogomania

dusje

Members
  • Posts

    6534
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by dusje

  1. [quote name='basia0607']Co z innymi psami ? Pamietam rok temu lub 2 sprawę nieumyslnego zatrucia męża wet-siostry jakimis chemikaliami, chyba domestosem. Facet ponoć był w b. złym stanie. Zrobił to po pijaku, napił się tego swiństwa. Radziłam jej aby go zostawiła , nie odwiedzałą w szpitalu , obiecała, że tak zrobi ale nie wytrzymała, poszła. Jak widać, milość jest ślepa.[/QUOTE] Kretem...... Problem jest jednak bardziej zlozony........
  2. [quote name='Charly'][B]mrs.ka wstaw to proszę w pierwszy post- dużymi tlustymi czerwonymi literami[/B][/QUOTE] I koniecznie dolacz to: [URL]http://www.youtube.com/watch?v=JYjsWTdECkU[/URL] Robi wrazenie :evil_lol:
  3. [quote name='Wet-siostra']Ku pamięci numer 4. Prze4d chwilą napisałam do Weroniki żeby się umówić na jutro.Odpisała,cytuję: "Po pierwsze ze mną nikt nie uzgadniał gdzie mam zabrać psa.Po drugie czekam na formalną decyzję prokuratury i prezydenta.Po trzecie mój prywatny samochód nie jest do wożenia,po to są odpowiednie służby" Na wszelki wypadek zostawiłam ten sms,nie kasowałam,żeby nie było,że sobie zmyślam.[/QUOTE] No to ku pamieci nr 4
  4. [quote name='Wet-siostra']Znalazłam ją na podwórku,nie w domu...Poza tym nawet jeśli to tz to w chwili obecnej go nie ma i w związku z tym pies jest bezpieczny. Napisałam już,że chętnie ją oddam.Dopóki jest jak jest nie mogę mieć żadnego psa...[/QUOTE] Ku pamieci nr 3
  5. [quote name='Wet-siostra']Ja zawsze dotrzymuję słowa.Przynajmniej odkąd zmieniłam swoje poglądy. Pisałam,że nie jestem w stanie zapewnić 100% bezpieczeństwa,ale miałam nadzieję,że będzie wszystko okej.I tu zawaliłam,to przyznaję.Było okej,odkąd był u mnie Zefir i on i reszta psiaków nie raz zostawały tylko z tz...I nic się nie działo...Wierzyłam,że nic już się nie wydarzy.Każdy człowiek może się zmienić,znam wiele osób które odmieniły swoje życie...Bo dopóki człowiek żyje,to ma szansę się zmienić...Nawet najgorszy alkoholik... Powiem coś jeszcze: ponieważ nie byłam pewna tego,czy to czasem nie tz truł psy,nie powiedziałam mu całej prawdy o adopcji Zefira.Chcąc psiakowi zapewnić maksimum bezpieczeństwa powiedziałam,że pies jest opłacany przez fundację i ściśle przez nią pilnowany.Że jeśli cokolwiek się mu stanie,to będą grube nieprzyjemności... Jak pisałam,jutro idę do szkoły.Ale możemy się umówić na to przekazanie Bony.Weronika1 ma do mnie namiary.[/QUOTE] Ku pamieci nr 2
  6. [quote name='Wet-siostra']Nie zapisałam Twojego numeru,a w tym całym galimatiasie nie pomyślałam o najprostszym. Bardzo chętnie oddam Bonę.Zabrałam ją,ponieważ lecznica to nie przechowalnia zwierząt ale dobrze wiem,że u mnie zostać nie może. Jutro idę do szkoły,w domu będę od ok.13.00.Dzwonek nie działa,trzeba albo pukać w okno albo puścić sygnał komórką.Żeby potem nie było,że ktoś przyjechał a ja nie wpuściłam...Jak to usiłowano mi wmówić...[/QUOTE] Ku pamieci nr 1
  7. [quote name='Wet-siostra']No to się zdziwisz...[/QUOTE] Przekonamy sie jutro ! Lepiej, zeby nic sie jej nie stalo do jutra, naprawde.
  8. [quote name='Wet-siostra']Pies w domu jest bezpieczny,trutka była na podwórku.Od niedzieli jestem w domu sama.Wróciłam i zastałam tylko półżywe psy.[B][SIZE=4]Jak [/SIZE][SIZE=5]znam życie,jeszcze minimum kilka dni będę sama.A dopóki jestem sama,Bonie nic nie grozi.[/SIZE][/B][SIZE=5][/QUOTE][/SIZE] Trzymam Cie za slowo!!!!
  9. [quote name='Charly']Wiesz co to schizofrenia wet siostra??? Od tego są kliniki i leki- nie psy!!![/QUOTE] O rany! przegapilam post wet. Siostro - No to Alleluja! Moze cos do mnie trafi z Twojego przeslania... [video=youtube;JYjsWTdECkU]http://www.youtube.com/watch?v=JYjsWTdECkU[/video]
  10. [quote name='malagos']Aga, jestem dość długo na dogo, wierz mi, ze taka osoba jak [B]wet-siostra powinna być na czk na 1 i 2 stronie i to tłustym drukiem![/B] Dałyście sie nabrać, a ja nie mogę uwierzyć, że ona tak nabrała Was, kosztem znów życia psów..............[/QUOTE] Na KAZDEJ stronie - jak reklama husse :diabloti:
  11. Ja mam pytanie: czy to maz wet siostry jest czlonkiem zarzadu organizacji Nadzieja, a jesli tak, to co on tam robi???????????
  12. Masakra :shake: Paralotnia byla na dogo o 16.50/ wg czasu na dogo/ ale widocznie nie miala nic ciekawego do napisania........
  13. [quote name='Wet-siostra']Nie będę tego komentować,nie ma sensu wdawać się w jałowe dyskusje.[/QUOTE] A wiesz, jestem zdania ze Ciebie kreca jakiekolwiek dyskusje wokol Twojej osoby. Ty zwyczajnie nie lubisz ciszy. Uwazaj, bo jeszcze wrog podetnie Ci co nieco w w paralotni, sp.....lisz sie na ziemie i bedzie wielkie bum
  14. [quote name='Wet-siostra']ZEFIR BYŁ NA DS Nie na dt. Nie potrzebuję rozgłosu,jeśli tego chcesz-sama zawiadom media. Tak,wiem-dopóki się nie wyprowadzę nie mogę już mieć żadnego psa. Pytanie,czy gołębie są bezpieczne...[/QUOTE] Ty juz pisalas wczesniej, ze musisz zmienic adres.....na prozno, bo znow naszly Cie bole samarytanskie i dlugo nie trzeba bylo czekac na powtorke z 2009. Wlasciwie niewazne DT czy DS.........ot, nowy pies i wet znow w glorii!!! Lecz sie na nogi bo na glowe juz za pozno!
  15. [quote name='Wet-siostra']Chętnie,ale bez dowodów to będzie kolejna niewykryta sprawa...A dowodów niestety,nie mam...[/QUOTE] To jeszcze jedno pytanie. A teraz juz wiesz, ze nie wolno brac ci psow ani na DT ani na DS? Czy mozesz nauczyc sie bez nich zyc? Masz golebie i paralotnie, nie wystarczy do szczescia ? Media powiadom, przeciez idzie Ci o rozglos ! Tak raz na jakis czas musi byc glosno na dogo i w Przemyslu, nieprawda???? Jeszcze jedno: czy to nie dziwny zbieg okolicznosci, ze podtruwanie ma miejsce kiedy u Ciebie pies na DT?
  16. [quote name='Wet-siostra']Niczego z ukrycia nie obserwuję,jesteście niesprawiedliwe.Może znowu napiszecie,że to ja otrułam moje psy????? Jedyne,w czym czuję się winna to to,że zaufałam tz...Jadąc do Tarnowa łudziłam się,że psy będą bezpieczne.Tym bardziej,że już NIE RAZ zostawały same z nim. Nie jestem w stanie być w domu 24h na dobę,nie jestem w stanie wszystkiego przewidzieć. Wydawało mi się,że tz się zmienił... Myliłam się. Najlepiej mnie za to ukamieniujcie. Byłam przy psach,dawałam im leki i mleko,wydzwaniałam do wetów,ale nie odbierali. Przyjechała do mnie Klementyna,w tej chwili wszystkie trzy psy są w szpitaliku u dr.Fedaczyńskiego.W najgorszym stanie jest Bona. Wszystkie psiaki mają te same objawy,ewidentne podtrucie. Na razie zostaną u doktora,ale muszę pomyśleć co dalej. Jedno jest pewne:na ul.Borelowskiego wrócić już nie mogą,żadne z nich. Nie wiem,kto je podtruł,doktor mówi,że to nie może być ktoś z daleka. Ale jedno wiem: muszę im WSZYSTKIM znaleźć jakieś bezpieczne miejsce... Pomożecie mi w tym???[/QUOTE] Czyli znow TZ???? Za jakis czas z pewnoscia wycofasz sie z tego oskarzenia...jak poprzednio zreszta. Kobieto, dasz sobie wreszcie spokoj? Zacznij sie leczyc!!! Nikt Ci nie bedzie wspolczul a tego zdaje sie.... oczekujesz. Nie pijcie juz tego kreta i bedzie git! Aaa, nie zapomnij powiadomic mediow, jak poprzednim razem. teraz masz sprawce i zglos na policje. Recydywa!!!!
  17. A ja zapytam: Co z psami? Czy tak jak poprzednio, Nadzieja obserwuje posty z ukrycia i czeka na dogodna chwile na wyzalenie sie nad niesprawiedliwym losem?
  18. [quote name='Zuzka2']Myślę,że nie ma nic złego w tym,że się ufa dorosłym osobom deklarującym,że nauczyły się czegoś na swoich błędach.Fatalna sytuacja:shake:[/QUOTE] Tu mial byc moj post
  19. [quote name='dusje']No nie bardzo. Wet siostra nie nauczyla sie niczego.[/QUOTE] Daj Boze, [B]ale kto uratuje kolejne psy przed wet siostra?????? Ile jeszcze trzeba ostrzezen? [/B]
  20. [quote name='Zuzka2']Myślę,że nie ma nic złego w tym,że się ufa dorosłym osobom deklarującym,że nauczyły się czegoś na swoich błędach.Fatalna sytuacja:shake:[/QUOTE] No nie bardzo. Wet siostra nie nauczyla sie niczego.
  21. [quote name='Wet-siostra']Dziewczyny miały rację,Zefirek u mnie nie jest bezpieczny!!! :placz::placz::placz: Pojechałam do Tarnowa,wróciłam do domu-wszystkie moje psy podtrute!!!:placz::placz::placz: Wszystkie walczą o życie!!!:placz::placz::placz: Jeśli przeżyją,będę im chyba musiała dla nich wszystkich poszukać nowych domów...:-(:-(:-([/QUOTE] Szkoda, ze dopiero teraz doszlas do wlasciwych wnioskow. Nie tylko Zefir, nie tylko pies A B C.......zaden pies nie jest u Ciebie bezpieczny! Ty zas totalnie nieodpowiedzialna, w swietle wczesniej zaistnialych faktow........Qzwa, brak slow......
  22. [quote name='aga38']Masz racje transportówka w samochodzie to najlepsze wyjście,Paula a może ktoś z Twoich znajomych przetrzymałby malucha do czasu aż do mnie przyjedzie? Ja tez uważam że pkp albo pks odpada:( Kurcze nie wiem bo nigdy tego nie robiłam ale może by zapytać jakas firmę kurierska czy jest możliwośc dowozu psiaka w odpowiednich dla niego warunkach i jaki byłby koszt? Nie wiem czy tak sie da ale też juz siedzę i kombinuję[/QUOTE] Sluchajcie, a moze BeaBono wzielaby go na krociutki tymczas do czasu wyjazdu? Bea jest w Poznaniu, prowadzi platny i szczerze mowiac, nie wiem czy ma wolne moce przerobowe :evil_lol: ale Paula moglaby zapytac i jesli TAK to trzeba by zebrac rowniez na oplate za DT. Nasz Dodus pomieszkuje tam i ma sie swietnie lobuziak :loveu: Babki, dajcie z siebie wszystko i opiszcie sytuacje Kubusia na Fejsie. Przeciez on naprawde wycierpial sie i potrzebuje teraz pomocy. Kazda zlotowka na wage jego zycia :lol:
  23. Byloby super z tym transportem Klemens Dziewczyny, ja nie pisalam o samotnej wyprawie Pauli. Mialam na mysli osobe towarzyszaca i dorosla :lol: ale faktycznie to PKP w totalnej rozsypce :shake:
  24. [quote name='Szarotka']Czy wiecie ile potrzeba na transport. Hej ciotki krajowe ???[/QUOTE] Tego nie wie nikt. Wszystko zalezy od wszelakich czynnikow, ale pewnie nalezy liczyc sie z kwota minimum 150 zl. Doloze sie rowniez, Kubus moze na mnie liczyc :lol: Szarotko, jesli dobrze zrozumialam, jestes na Fejsie. Czy moglabys zalozyc Kubusiowi to tzw. wydarzenie i prosic o pomoc dla niego? Wiem, ze dzieki temu Twix z Radomia zyskal sympatykow i sporo pieniazkow. Jesli mozesz to dzialaj, pliss. Ja, kobieta wiekowa, szykujaca sie juz pomalu w ostatni rejs, nie ogarniam... nawet nie probuje :evil_lol: W sumie niewazne kto i jak - idzie o Kubusia i jego wyprawke; ja pelna nadziei, ze byc moze ktos z FB zakocha sie w malenstwie i zapragnie podpisania umowy adopcyjnej;) :lol:
  25. [quote name='moni12']Dusje kochana jutro sprawdze, musicie mi wybaczyc , ze mnie nie ma ,ale mam remanent w sklepie, i jak co roku 2 tygodnie z zycia wyjęte a w tym roku jeszcze i studniówka syna, wiec oby jakos przeżyc ten styczeń!!!!!!!!!!!!![/QUOTE] Sposob na remanent: zabrac towar do domu, cieszyc sie nim az do jego zuzycia/spozycia/konsumpcji w zaleznosci od rodzaju. Jednoczesnie podziekowac za powierzenie towaru w dobre rece/zaufanie, wywiesic tabliczke - remanent, sklep zamkniety az do wyczerpania zapasow, wracam wkrotce :evil_lol:
×
×
  • Create New...