-
Posts
6534 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by dusje
-
Gadziorki w potrzebie...10 tys. długu w lecznicach :(
dusje replied to BUDRYSEK's topic in Już w nowym domu
[quote name='UBOCZE']Inne wątki mam na myśli też. Pani trolluje gdzie popadnie, nie szanując nawet wątków pamięci psiaków. Przepraszam autora wątku za ten off topic z trollem. I tyle w tym temacie. :)[/QUOTE] W porzadku,panie Ubocze Niech bedzie,ze jestem trollem. Jak ocenia pan swoje opinie wyrazane na wielu zapalnych watkach?Bywa pan na nich regularnie a wspiera pana TWA,nieprawda? :cool3: [quote name='UBOCZE']PS. Cieszę się jednak, że ten obrzydliwy wpis na wątku TM Budryskowego Mikusia już Pani zlikwidowała. Lepiej na odrobinę refleksji późno niż wcale. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/216486-Cichutko-i-niepostrzeżenie-przeszedł-przez-Tęczowy-Most-Mikuś-nie-żyje-(*)?p=22277398#post22277398[/URL][/QUOTE] Prosze pana:to nie szkola i nie zebranie rodzicielskie,pan nie musi wyrazac zadowolenia badz tez gniewu, oraz innych wszelakich emocji. Mnie panskie zadowolenie badz niezadowolenie zupelnie nie interesuje :eviltong: Prosze skupic uwage na wlasnych tzw. wywazonych wypowiedziach, z reguly zakonczonych przyjaznymi dla odbiorcy emotikonami, a w gruncie rzeczy- ziejacymi jadem w obronie panskiego punktu widzenia. Pan tak zawsze? W realu tez? :lol: Ulubionych przez pana usmiechow wirtualnych:lol: stos zalaczam w uwielbieniu dla panskich postow :lol: i przepraszam za niesubordynacje :scared: -
Gadziorki w potrzebie...10 tys. długu w lecznicach :(
dusje replied to BUDRYSEK's topic in Już w nowym domu
[quote name='UBOCZE']Znam to wydarzenie i nie mnie jeszcze rozstrzygać, kto ma rację. Niestety od paru lat FB jest też areną różnych, kłótliwych wydarzeń które nie najlepiej świadczą o całym środowisku. Mnie chodził tu też o samą dusje, która - jak widzę -od dłuższego czasu snuje się po dogo, szukając rozkrzyczanych wątków, żeby tylko komuś dokopać i komuś coś insynuować (nie tylko Budryskowi). A to nie jest już mądre, a wręcz obrzydliwe i - niezależnie, kto co zawinił - do niczego pozytywnego nie prowadzi.[/QUOTE] Czy Pan, Panie Ubocze ma na mysli watek 100-letniej Babulinki? Wg Pana opinii jestem obrzydliwa, snujaca sie po tzw. rozkrzyczanych watkach i insynuujaca cos tam....,dokopujaca i glupio postepujaca osoba. Pan pozwoli,ze zachowam jednak prawo do wyrazania swojej opinii na dany temat i ze nie bede Panu posluszna z racji Panskich zawodowych manier i przyslugujacych Mu wszelkich srodkow wychowawczych obowiazujacych w miejscu zatrudnienia Pana. Prosze mi zarzucac,prosze mnie obrazac przez tzw.bibulke na potrzeby forum, ale w 4 oczy. No to zapraszam do tablicy. -
Gadziorki w potrzebie...10 tys. długu w lecznicach :(
dusje replied to BUDRYSEK's topic in Już w nowym domu
[quote name='UBOCZE']I tu też Pani dusje musiała dołożyć Budryskowi. Podobnie, jak na wątku Tęczowego Mostu, po latach od zdarzenia. Fuj żadnych zasad :( [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/216486-Cichutko-i-niepostrzeżenie-przeszedł-przez-Tęczowy-Most-Mikuś-nie-żyje-(*)?p=22277398#post22277398[/URL][/QUOTE] Jesli mowa o zasadach: tu, na dogo,robiac bazarek mamy obowiazek przedstawienia sytuacji konkretnego psa, na ktorego leczenie, pobyt w DT itp. zbieramy pieniadze. Nie bardzo rozumiem,na jakich prawach wiec dziala przedlozenie zeskanowanej zbiorowej f-ry od weta, na ktorej pokrycie zbiera sie pieniadze,podczas gdy wiele watkow psow wymienionych z imienia na tejze f-rze umiera smiercia naturalna, bo pytania darczyncow o ich los pozostaja czesto bez odpowiedzi. Nie zarzucam Budrysek dzialania w zlej woli,chociaz przypadek Blue dal mi wiele do myslenia i zniechecil mnie skutecznie do wspierania jej dzialalnosci. Podobno tu na dogo ma byc wszystko przejrzyste i klarowne. [quote name='Poker']Budrysek wiele zrobiła dla zwierzaków.Wielokrotnie miałam z nią kontakt. Nie będę sie ustusnkowywać do opisanej sytuacji .Natomiast insynuacje na temat finansów i zarzucanie ,że to Agnieszka C generuje koszty w lecznicach jest zwykłym nadużyciem, bo to nie ona generuje koszty tylko zwierzaki , które wymagają leczenia. Czyżby zabrakło na dogomanii wątków, na których można się wyżyć, dokopać komuś i w ten sposób poprawić swoje samopoczucie ?[/QUOTE] O ile dobrze pamietam, to swoje kiepskie samopoczucie poprawiala sobie tu na dogomanii - irysek. Mysle,ze czasami dobrze jest powstrzymac sie od wyrazania opinii tu i tam i bez wzgledu na zaslugi na niwie ratowania psow - zwyczajnie przejsc obok tych zawirowanych watkow budzacych niepokoj,czasami niesmak a czasami obnazajacych bolesna prawde. -
Gadziorki w potrzebie...10 tys. długu w lecznicach :(
dusje replied to BUDRYSEK's topic in Już w nowym domu
[quote name='EVA2406']Czy to znaczy, że macie jakieś zastrzeżenia do Agnieszki? Jakoś dziwnie mi zabrzmiał opis przebiegu adopcji kotki. Tzn, że Agnieszka oddała kotkę na ulicy i nikt nie zrobił wizyty PA? Aż nie chce mi się w to wierzyć, bo ja sama kilkakrotnie przeprowadzałam wizyty w mojej okolicy na prośbę Agnieszki.[/QUOTE] Pewnie na FB snuja bajki :cool3: Mnie jakos nie wychodzi z pamieci sunia Blue,ktora chcialam ratowac,poki podobno mozna bylo zapobiec wywozce do Myslowic /watek psow zagrozonych wywozka/..... wkrotce okazalo sie, ze placilam za leczenie trupa. ...Przykra sprawa ze strony /kiedys trio/ ze Slaska. Pozdrawiam fanow zagubionego samotnego zagla,generujacego od lat zadluzenie w klinikach na kilkanascie tysiecy....A daj jej Boze sile do ratowania tych czworonoznych nieszczesc......:cool3: -
Gadziorki w potrzebie...10 tys. długu w lecznicach :(
dusje replied to BUDRYSEK's topic in Już w nowym domu
[quote name='mimiś']Dusje, ale co ten Bączek własciwie sie spodziewa? skoro p.Ciuruś napisała : "I jak nam nie pasuje to ona przyjedzie i kotkę zabierze."- co innego moze zrobić i co p.Bączek chce uzyskać strasząc sądem:"a sprawę kotki będę wyjaśniał inaczej choćby sądownie."? sąd ma spowodować ,że kotce zęby odrosną?-nie bardzo rozumiem..[/QUOTE] Ja natomiast rozumiem doskonale co pan Baczek chcial nam przekazac,opisujac te historie. Brak zebow u kotki nie jest glownym problemem,pan Baczek pokochal kotke taka, jaka ona jest. Pana Baczka zaintrygowala zupelnie inna sprawa. -
Gadziorki w potrzebie...10 tys. długu w lecznicach :(
dusje replied to BUDRYSEK's topic in Już w nowym domu
[quote name='rozi'][B]Budrysek[/B], czy możesz wyjaśnić o co chodzi? Jakieś nieprawdopodobne historie tu są: [URL]https://www.facebook.com/events/684197088318095/?ref=3&[/URL][/QUOTE] Pasjonujaca lektura :cool3: Dla tych, co na brak czasu narzekaja lub na FB nie zagladaja - wypowiedz Pana Stanislawa Baczka na FB. Warto przeczytac,przemyslec i wyciagnac wlasciwe wnioski...........zanim powstanie nastepny bazarek na splate kilkutysiecznych dlugow u weta :roll: [URL="https://www.facebook.com/people/Stanisław-Bączek/100004092384610?fref=nf"][IMG]https://fbcdn-profile-a.akamaihd.net/hprofile-ak-xfa1/t1.0-1/c170.50.621.621/s50x50/418396_116226341857111_1605466939_n.jpg[/IMG][/URL] [h=5][URL="https://www.facebook.com/people/Stanisław-Bączek/100004092384610?fref=nf"][COLOR=#3b5998]Stanisław Bączek[/COLOR][/URL] [/h][COLOR=#3b5998]19 juni om 2:37[/COLOR][COLOR=#808080] · [/COLOR][URL="https://www.facebook.com/pages/Katowice/111655468853732"][COLOR=#3b5998]Katowice[/COLOR][/URL] · [URL="http://www.dogomania.pl/forum/#"][COLOR=#9197a3]Bewerkt[/COLOR][/URL] Witam, po mocno przez nas przeżytej śmierci jednej z naszych kotek postanowiliśmy z partnerką że weźmiemy jakąś kotkę ze schroniska czy fundacji. Na tablicy znaleźliśmy ogłoszenie pani Agnieszki C z Fundacji Przyjaciół Zwierząt z B-B. Na zdjęciu kotka była prześliczna, szylkretowa pucka. W rozmowie telefonicznej pani Agnieszka C zapewniła nas że kotka jest dwuletnia i trafiła do schroniska wraz z bratem po śmierci swojej pani. Oczywiście była badana przez lekarza weterynarii, wysterylizowana i chipowana. Nawet okazało się że pani Agnieszka C w sobotę 31 maja będzie przejeżdżać przez Katowice i może na kotkę przywieść. Umówiliśmy się na stacji benzynowej BP przy A4 na Trzech Stawach. Podjechaliśmy pani Agnieszka C już była, wyjęła kotkę z bagażnika samochodu, krótkie załatwianie formalności, dowód podpis i kotka była nasza. Pani Agnieszka C jadąc z Żywca oprócz naszej kotki wiozła jeszcze 4 ( cztery ) pieski trzy małe kundelki i jednego większego pasiaka, jak się potem okazało suczkę o imieniu Tequila mieszańca z husky o pięknych oczkach. Zdziwiło mnie to bardzo że wioząc nam kotka pani Agnieszka C zabiera ze sobą pieski do wiekowego już samochodu mocno odbiegającego od normalności, ty zaznaczam że żaden z piesków nie był w żaden sposób zabezpieczony, po prostu biegały sobie luzem. Pewnie z tego powodu nasza kotka przyjechała zamknięta w bagażniku. Na moje pytanie czy nie boi się tak wozić pani Agnieszka C powiedziała że nie i że jedzie zawieść Tequilę do Wrocławia bo jakiś gość chce ją adoptować i zapłacił za transport a te trzy to tak na wycieczkę. Trochę mnie to zirytowało, taki kawał drogi z 4 psiakami które biegają po samochodzie?? Trzeba być skrajnie nie odpowiedzialnym ignorantem żeby robić coś takiego, przecież to jest zagrożenie dla innych użytkowników drogi, dla tych zwierzaków bo w przypadku kolizji mają marne szanse na przeżycia i w końcu dla samej pani Agnieszki C bo ta chyba nie ma zielonego pojęcia o tym że w przypadku uderzenia w przeszkodę psiak który waży parę kilogramów uderza w fotele lub szybę z wagą kilkudziesięciu a nawet kilkuset kilogramów. Moja partnerka szarpnęła mnie za koszulkę i dała mi do zrozumienia żebym już nic nie mówił. Trochę teraz jestem zły na siebie bo powinienem był zadzwonić na Policję. Przywieźliśmy kotkę do domu, nosidełko ustawiliśmy w zacisznym miejscu aby kotce już Tosi zapewnić spokój, bo była przerażona zmianami po kilku godzinach postanowiłem że dam Tosi kocie smakołyki co pewnie jej pomoże i tak się stał Tosia wyszła z nosidełka i ze smakiem zajadała smakołyki ale zauważyłem że coś jest nie tak w sposobie jej jedzenia nie gryzie tylko łyka, umoczyłem palec w pokarmie z saszetki Tosia złapała do mordeczki i okazało się że kotka nie ma zębów,jak to dwuletnia kotka nie ma zębów ?????? Kilkanaście razy dzwoniłem do pani Agnieszki C bez skutku nie odbierała, wreszcie późnym wieczorem oddzwoniła, na wieść że kotka nie ma zębów była bardzo zdziwiona wydawać by się mogło że była zdziwiona bardziej niż ja z partnerką. Na moją prośbę o wyjaśnienie powiedziała że postara się coś dowiedzieć. I na tym się skończyło. Brak kontaktu !! Nie odbierała telefonów. Nie odpisywała na maile. CDN Ciąg dalszy perypetii z panią Agnieszką C. Wykonywaliśmy dziesiątki telefonów do pani Agnieszki C, nie odbierała. Postanowiłem szukać informacji na własną rękę. Z umowy wynikało tylko tyle że zawarliśmy umowę adopcyjną z FPZ z B-B.W Fundacji Przyjaciół Zwierząt z B-B pomimo że można ich bez problemu znaleźć w internecie i są podane numery telefonów, nikt nie odbiera, w schronisku w B-B nic nie wiedzą o adopcji kotki i o takiej fundacji nie słyszeli ale Agnieszkę C znają i tylko tyle. Stawało się to coraz dziwniejsze. Szukają jakichkolwiek informacji na temat FPZ z B-B natrafiłem na KRS, w urzędzie miasta B-B mają informacje o takiej fundacji ale nie mają KRS więc ta fundacja pewnie nie działa. Drążąc dalej temat otrzymałem wiadomości na temat FPZ i Agnieszki C. Okazało się że FPZ ma kilkunastotysięczne długi i nic nie wiadomo na temat działalności tej fundacji na terenie B-B. Natomiast Agnieszka C to temat rzeka na terenie B-B w większości opinii jest to osoba niezrównoważona, ma bardzo poważne problemy emocjonalne jest chamska, wulgarna i bezwstydna, jej działalność nijak się ma do działalności na rzecz zwierząt. Oniemiałem. Tym bardziej zacząłem wydzwaniać do Agnieszki C i prezesa FPZ pani P. W końcu jakimś cudem dodzwoniłem się do Agnieszki C, na moje pytanie odpowiedziała że to co miała do powiedzenia to powiedziała i tyle, ona nie wie dlaczego kotka nie ma zębów, nie wie na jakiej podstawie określono wiek kotki a co do badań zwierząt w schronisku to lekarze dostają bardzo małe pieniądze więc tak badają zwierzęta jak badają. I jak nam nie pasuje to ona przyjedzie i kotkę zabierze. Ona sobie nie życzy aby do niej dzwonić czy pisać. Po tym powiedziałem pani C że nie widzę sensu prowadzenie dalszej rozmowy a sprawę kotki będę wyjaśniał inaczej choćby sądownie. Powiedziałem żegnam i rozłączyłem się. Po paru minutach otrzymałem wiadomość od Agnieszki C ( zachowałem tego sms-a, każdemu mogę go przedstawić ) cytuję dosłownie Wspolczuje Pani Agnieszce... ( moja partnerka ma tak na imię) jest Pan idiotom, ktory podczas rozmowy z kobieta nie jest w stanie jej uszanowac...straszy i rzuca słuchawką! Tylko skrajny egoista z przerostem swojego plytkiego ego tak postepuje. Nic ująć nić dodać, przynajmniej jedno się potwierdziło, zdanie bardzo wielu osób o Agnieszce C. Chamstwo, bezczelność, głupota, ignorancja, rynsztokowe wychowanie, umyślne stwarzanie zagrożenia życia ludzi i zwierząt, umyślne zatajanie ważnych informacji na temat adoptowanych zwierzaków. No żeby toto chociaż umiało pisać " poprawnom polszczyznom " Jak ktoś taki może spojrzeć w oczy ludziom że już nie wspomnę o zwierzakach ??????? W dniu następnym po tym emanującym inteligencją esemesie oddzwoniła do mnie ( w tej chwili już nie pamiętam ) albo sama pani prezes FPZ w B-B Anna Maria P lub zastępca prezesa Aleksandra Maria P. Była zaskoczona taką sytuacją, przepraszała z to ale niestety nie może udzielić żadnych informacji ponieważ fundacja działa na terenie B-B a Agnieszka C na terenie Żywca. Na moje pytanie dlaczego w schronisku w B-B nie słyszano o ich fundacji nie potrafiła odpowiedzieć. Nie potrafiła udzielić żadnej informacji czy też konkretnej odpowiedzi. I to cała rozmowa z zarządem FPZ. Do wiadomości skarbnikiem FPZ w B-B jest Marek P, zbieżność pierwszej litery nazwiska nie jest przypadkiem to to samo nazwisko. Przynajmniej wiedziałem skąd bierze zwierzaki do adopcji Agnieszka C. Zadzwoniłem do schroniska w Żywcu, pani której nazwiska nie pamiętam ale to mało ważne przyznała że kotka poszła do adopcji z ich schroniska, potwierdziła znajomość z Agnieszką C, powiedziała że Agnieszka C prężnie działa w schronisku i przeprowadza sporo adopcji, Jak jej wyjaśniłem co się stało była bardzo zaskoczona i zdziwiona, ale również nie potrafiła sensownie odpowiedzieć na moje pytania, w jaki sposób i nijakiej podstawie określono wiek kotki, czy była badana przez weterynarza i jak się to stało że ponad miesiąc nikt nie zauważył że kotka nie ma zębów. Na koniec tylko powiedziała, bardziej chyba na swoją obronę, no bo wie pan nas jest tylko troje w schronisku a zwierząt jest dużo więc mogliśmy tego nie zauważyć. A weterynarz nie zauważył przy badaniu ? - pytam, Wie pan jeździmy na wezwania Straży Miejskiej i czasami tak jak w tym przypadku określa się wiek po informacjach otrzymanych od oddających. ( czyli lekarz stwierdził wiek po tym że ktoś powiedział że ma 2 lata. Ale to już druga osoba potwierdziła że przeprowadza się badania na oko). Dodatkowo okazało się że przywieziono wtedy 3 koty a nie 2. Drążyłem dalej temat że kotka przechodziła zabieg sterylizacji, była usypiana, trzeba było otworzyć mordkę wyjąć języczek, przecież musiał ktoś zauważyć że kotka nie ma zębów. No nikt nie zauważył. Paranoja jakaś. Zapytałem jeszcze o książeczkę, potwierdziła że wysłała. Wiecie co wszystko to jest bardzo dziwne. Fundacja z B-B która niby jest a jej nie ma, niby działa a nie działa i na dodatek nie wie co robi ich wolontariuszka Agnieszka C. Pracownicy schroniska którzy przez ponad miesiąc nie zauważają że kotka łyka jedzenie w kawałkach nie gryzie go bo nie ma zębów. Lekarz który kotkę bada, szczepi robi zabieg sterylizacji nie zauważa braku zębów u kotki. W między czasie otrzymałem maila w którym Agnieszka C się tłumaczy że specjalnie napisała IDIOTOM i że sprawdzała moje wykształcenie i że gdyby faktycznie tak napisała to pewnie nie rozumie słowa dysleksja. W sumie to same bujdy i bzdury bez sensu jakby była naćpana albo pijana. Z E N A D A ! ! ! Moim zdaniem powinna się poważnie zastanowić nad stanem zdrowia psychicznego, bo nie jest dobrze, miejsce w psychiatryku się kłania i to jak najszybciej. Z niepotwierdzonego źródła dowiedziałem się że Agnieszka C chce przejąć lub nawet już przejęła FPZ z B-B aby mieć potwierdzony staż działania fundacji w celu otrzymywania dotacji finansowych od państwa i 1% podatku. Wszystko mi to śmierdzi i to na odległość. cały czas prowadzę swoje dochodzenie w sprawie FPZ z B-B i Agnieszki C Informacje przekaże wam w następnej części. [URL="http://www.dogomania.pl/ajax/sharer/?s=37&appid=2309869772&p[0]=685741274830343&share_source_type=unknown&__av="][COLOR=#3b5998]Delen[/COLOR][/URL] [LIST] [*][URL="http://www.dogomania.pl/forum/#"][I][COLOR=#3b5998][/COLOR][/I][/URL] Basia Nyczka Pilontko, Agnieszka Skowronska, Irena Gwóżdż en 10 anderen vinden dit [/LIST] -
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
dusje replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
agnieszka2 Dziekuje za uzupelnienie info na temat ewentualnego pobytu Kseni u p. Mirona. Odetchnelam z ulga,zwlaszcza na wspomnienie kolorowych obrazkow z warunkow pobytu psow w fundacji Przystan,tak szczerze polecanej kiedys przez ladymonie. Nie ja decyduje o losie Kseni,jesli poddaje w watpliwosc jakies dzialania na jej rzecz,to zwyczajnie kieruje mna troska o jej przyszlosc, podobnie jak to dzieje sie w przypadku psiakow, ktorym pomagam li tylko finansowo. Wiosna odpisala nam,ze Ksenia mialaby stac sie wlasnoscia jej fundacji i to mi sie bardzo nie podoba. Wiosna, dlaczego taki wymog? Mozesz to uzasadnic? Ile psow obecnie masz pod opieka fundacji i ile psow w platnym hoteliku? Ile osob zajmuje sie tymi psami na codzien? Bede wdzieczna za odpowiedz. Nikt z nas nie mialby wplywu na zycie Kseni a zagladanie na fejsa celem uzyskania info uwazam za niepowazna sprawe. Nie kazdy siedzi na tym portalu, ba.... nie chce nawet tam wchodzic. Watek Kseni powstal na dogo i tu powinien byc prowadzony dopoty Ksenia jest wsrod nas. Rozumiem,ze Wiosnie moze byc nie po drodze z regularna obecnoscia na dogo, ale trzeba wg mnie zrozumiec rowniez te druga strone,czyli piszacych wlasnie tutaj. W jednym punkcie zgadzam sie z Wiosna,ze obecna opiekunka wogole nie udziela sie na dogo, ale to nie znaczy ze my to lubimy. Chcemy wiedziec o zyciu Kseni jak najwiecej i przeniesienie jej w nowe miejsce ma rowniez na celu zmiane tej nieco dziwnej sytuacji i tym samym otrzymywanie regularnych wiadomosci o suni. Czy sa jakies relacje i foty z miejsca dla psow ktore prowadzi p.Miron? Pozdrawiam bladym switem :lol: -
Jagodko i Aniu Dziekuje Wam z calego serca za pamiec o Neruni. Aniu, tak bardzo mi przykro z powodu odejscia Kajci :-( Trzymaj sie mocno. Mnie pomaga tylko wiara w to,ze u kresu zycia spotkam najblizszych mojemu sercu a wsrod nich beda moje kochane i wierne psiny.Beda czekac na mnie na rozstaju drog i poprowadza do domu.
-
[IMG]http://www.animaatjes.nl/plaatjes/k/kaarsen/87.gif[/IMG]Neruniu,nasza sliczna laleczko :-( Dwa lata bez ciebie, dwa lata tesknoty i bolu. Jak kazdy nasz psiak, czlonek naszej rodziny, wyroznialas sie tym CZYMS od pozostalych,kazde z was bylo inne ale jednakowo kochane i kochajace. Nerusku, mala Niunia musi pamietac ciebie i twoja "matczyna" opieke, bo dzisiaj przytula sie do Mopci,ktora zaadoptowalismy i pokochalismy jak wlasne dziecko. Wspominamy nasze wspolne chwile spedzone z toba,laleczko i nigdy nie zapomnimy o tobie. Spij spokojnie na swoich wlosciach, obok masz nas. Do zobaczenia slicznoto po tamtej stronie mostu. Kochamy cie,malenka
-
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
dusje replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ladymonia0610']Przedstawię Wam moją propozycję pomocy dla Kseni .. I napiszę co leży mi na wątrobie . Kochana mari23 podała tylko propozycje dla Kseni -czyli zbieramy 2.5tysiaca na kojec Ksenia nie siedzi w hotelu . A ja uważam ,że w tym momencie umywamy rączki . Bo żeby Ksenia pojechała do Fundacji Grey Animals ktoś musi podpisać zrzeczenie . Tak a kto to zrobi?Oczywiście ja muszę . Mogę Kseniule zabrać do siebie . Ale nie ukrywam mam na swoim utrzymaniu kilka psów -które szukają domów i utrzymuje je z własnych pieniędzy ale nie chodzi o to ,żeby się rozczulać nad sobą . Tylko sytuacja finansowa i zmiany życiowe nie pozwalają na przygarnięcie kolejnej bidy i utrzymywanie jej ze swojej kasy -bo teraz dużo kasy wydaję na lekarzy. Proponuję kwotę 200zł przez 12 miesięcy . I tutaj pytanie czy deklarowicze wyrażą zgodę?[/QUOTE] [quote name='Ladymonia0610']Dzwoniłam dzisiaj rano do Ośrodka socjalizacyjno-adopcyjnego dla zwierząt domowych u Mirona -Długołęka . Przedstawiałam całą sytuację Ksenki ale niestety DT jest tak przeładowany ;( że nawet nie da rady wcisnąć Kseniulki. Dzwoniłam jeszcze do p.Agnieszki niestety przeszkodziłam jej w śniadaniu :megagrin: i dopiero skontaktuję się ze mną po godzinie 15-stej ;D . Zapytałam się jak Ksenia :D odpowiedz bardzo dobrze:) Przedstawiałam sytuację finansową i czekam na telefon czy zgodzi się na obniżenie kwoty. Na 400zł. Odnośnie drugiego pomysłu wstrzymajmy się -bo w każdej chwili może zmienić się sytuacja u Mirona a bliżej jest do Długołęki niż do Wieliczki.[/QUOTE] LadyMonia ty nasza kochana :lol: Odnosze wrazenie,ze nie zdajesz sobie sprawy z finansowej sytuacji Kseni. Wpadasz na jej watek od przypadku do przypadku. Nie odpowiedzialas na moj post,dlaczego nie mozesz dac Kseni DT za karme i weta - jakies 200 zl latalo ci po glowie,dlaczego juz nieaktualne? Juz kiedys chcialas umiescic ja w bardzo swiezo powstalej i niezwykle "kreatywnej" fundacji Przystan/zdjecia lancuchow i nie tylko zamiescilam na tym watku/ Z milosci do faceta mozna popelnic wiele bledow, ale kosztem zywych istot????? Teraz oferujesz jakiegos Mirona :shake: Posluchaj: przestan kombinowac,nie jestes wiarygodna, i daje ci slowo,ze nikt tutaj nie powierzy Kseni tobie,Mironowi,Przystani itp. [B]Dorosnij, a poki co zmien sobie nick na adultbabyMonia[/B] Domyslasz sie, dlaczego? -
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
dusje replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='ranias']Zabrałam głos w sprawie Kseni nie z tego powodu,że wpłacę 90zł i będę mieć problem z głowy. Tu nie chodzi o finanse, jeżeli Ksenia będzie wymagała wsparcia, to moja deklaracja dla niej jest stała i będzie ją otrzymywać zawsze. Pomyślałam o zmianie dla Kseni, bo może byłaby to szansa na odmianę jej losu. Zawsze są wątpliwości...[/QUOTE] Witam i pozdrawiam :lol: Dogo przestalo byc miejscem do ktorego chetnie wracalam. Mysle,ze dam satysfakcje moderatorom i zejde im z oczu, zanim dojdzie do malo przyjemnej konfrontacji miedzy nami :evil_lol: Sluchajcie: byc moze oferta Wiosny jest OK, ale mam kilka istotnych spostrzezen. Z mojego punktu widzenia Wiosna ma obowiazek zdawania relacji z pobytu Kseni u niej i dokumentowania fotkami. Kojec dostanie za darmo, czyli z naszych pieniedzy. 2500 zl to nie gratka. Moim skromnym zdaniem nalezaloby zastanowic sie, kto bedzie prawnym opiekunem Kseni po zamieszkaniu jej u Wiosny. Scedowanie praw na Wiosne moze ale oczywiscie nie musi oznaczac,ze juz nigdy nie uslyszymy o Kseni i jej losie. Znamy doskonale "dobroczyncow" z dogo i los psow powierzonych w ich rece. Wyciagajmy wiec wnioski, zanim bedziemy zalowac. Tu trzeba dobrej umowy zabezpieczajacej interes Kseni,po to zeby w razie czego za jakis czas nie lac lez, nie pomstowac, nie czuc sie bezsilnym wobec prawa stojacego po stronie obecnych opiekunow i nie walic kolejnego watku 1000 stron na temat ratowania Kseni. Wiosna, nie obraz sie, ale ja dmucham na zimne i mam do tego prawo. Jakie jest Twoje zdanie w temacie praw do Kseni? Tyle mojej opinii, pozdrawiam serdecznie. -
Jadzia z pięknym wnętrzem ,niewidzialna dla ludzi !!!!!!!!
dusje replied to funia's topic in Już w nowym domu
Igam i Ludka :multi: Dla Was specjalne podziekowania. To dzieki Waszemu wysilkowi Mopcia dotarla do domu. Funia wyprawila ja w swiat a wy juz na miejscu zadbalyscie o szczesliwy los naszej Jadzki. Bardzo dziekuje za pomoc :lol: -
Jadzia z pięknym wnętrzem ,niewidzialna dla ludzi !!!!!!!!
dusje replied to funia's topic in Już w nowym domu
Zalozy,juz ja go do tego zaprosze :evil_lol: Dzisiaj juz wtorek wiec pora na integracyjna herbatke ;) Na szczescie dziewczynki nie wchodza na jego teren,trzymaja sie domu no i caly czas sa pod baczna opieka. Pogoda dopisala dopiero wczoraj.Cudnie cieplo, wiec spacer z D do D zaliczony i rowniez nad Zalewem,gdzie Mopisia plywala w zeszlym roku, no i sa foty. Mopinka tak sie entuzjazmuje,ze trudno uchwycic najlepsze momenty,zwlaszcza ze ten aparat to katorga,migawka 1/2 minuty,hehe. Jednak kilka udanych,postaram sie szybciutko wrzucic :cool3: A wogole, to Mopisia gdacze jak kura,no cudowna sunienka,taka moja Tosienkowa,az trudno mi uwierzyc, ze to zwykly przypadek..... Pozdrawiamy serdecznie funie,handzie,mari23 i wszystkie wielbicielki niewidzialnej Jadzi,ktore pewnie tutaj wkrotce zajrza:multi: -
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
dusje replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
wiosna, Dziekuje za odpowiedz. Wkrotce odniose sie do niej. Nie decyduje o losie Kseni,jednak w tym ukladzie przez Ciebie proponowanym widze wiele uchybien mogacych w przyszlosci skutkowac bezsilnoscia dotychczasowych opiekunow wobec prawa. To tak kolokwialnie ujete na dzisiaj. Mam nadzieje wkrotce przedstawic wszystkie ZA i NIE ku rozwadze obecenych opiekunow Kseni, wiec do kolejnego spotkania na dogo, a tymczasem zycze Spokojnych i Zdrowych Swiat. -
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
dusje replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='wiosna']nie, nic dodatkowo nikt już nie płaci - ani za szkolenie, ani za jedzenie, ani za nic. M[COLOR=#141823][FONT=Helvetica]y będziem[/FONT][/COLOR][COLOR=#141823][FONT=Helvetica]y szukać wirtualnego opiekuna, któr[/FONT][/COLOR][COLOR=#141823][FONT=Helvetica]y pomoże opłacać karmę i podstawową opiekę, ale to już w nasz[/FONT][/COLOR][COLOR=#141823][FONT=Helvetica]ym[/FONT][/COLOR][COLOR=#141823][FONT=Helvetica] zakresie, nikt z Was nie musi - ch[/FONT][/COLOR][COLOR=#141823][FONT=Helvetica]yba, że ktoś zechce b[/FONT][/COLOR][COLOR=#141823][FONT=Helvetica]yć z Ksenią dalej i się nią opiekować, ocz[/FONT][/COLOR][COLOR=#141823][FONT=Helvetica]ywiście[/FONT][/COLOR][COLOR=#141823][FONT=Helvetica]. Tak cz[/FONT][/COLOR][COLOR=#141823][FONT=Helvetica]y siak t[/FONT][/COLOR][COLOR=#141823][FONT=Helvetica]o raczej śmieszna kwota w porównaniu z t[/FONT][/COLOR][COLOR=#141823][FONT=Helvetica]ym, co płacicie teraz, bo 75zł miesięcznie, cz[/FONT][/COLOR][COLOR=#141823][FONT=Helvetica]yli po prostu koszt[/FONT][/COLOR][COLOR=#141823][FONT=Helvetica]y karm[/FONT][/COLOR][COLOR=#141823][FONT=Helvetica]y, ewentualnie odrobaczenia[/FONT][/COLOR][COLOR=#141823][FONT=Helvetica]. [/FONT][/COLOR][COLOR=#141823][FONT=Helvetica] Fundac[/FONT][/COLOR][COLOR=#141823][FONT=Helvetica]yjne ps[/FONT][/COLOR][COLOR=#141823][FONT=Helvetica]y szkolim[/FONT][/COLOR][COLOR=#141823][FONT=Helvetica]y w miarę możliwości, ale to jest całkowicie bezpłatne. Z psami[/FONT][/COLOR][COLOR=#141823][FONT=Helvetica], które mam[/FONT][/COLOR][COLOR=#141823][FONT=Helvetica]y[/FONT][/COLOR][COLOR=#141823][FONT=Helvetica] w hotelu na szkoleniu pracujem[/FONT][/COLOR][COLOR=#141823][FONT=Helvetica]y na co dzień, ale to jest hotel, a więc i regularne opłat[/FONT][/COLOR][COLOR=#141823][FONT=Helvetica]y, więc ch[/FONT][/COLOR][COLOR=#141823][FONT=Helvetica]yba nie o to tu chodzi. Hotel u nas dla bezdomniaków kosztuje 10 zł za dobę + 2 zł za szkolenie lub treningi, ale jeśli dobrze rozumiem tutaj chodzi o to, żeb[/FONT][/COLOR][COLOR=#141823][FONT=Helvetica]y Ksenia całkiem zeszła z płatności[/FONT][/COLOR][COLOR=#141823][FONT=Helvetica], a nie żeb[/FONT][/COLOR][COLOR=#141823][FONT=Helvetica]y t[/FONT][/COLOR][COLOR=#141823][FONT=Helvetica]ylko obniż[/FONT][/COLOR][COLOR=#141823][FONT=Helvetica]yć ponoszone koszt[/FONT][/COLOR][COLOR=#141823][FONT=Helvetica]y[/FONT][/COLOR][COLOR=#141823][FONT=Helvetica]?[/FONT][/COLOR][COLOR=#141823][FONT=Helvetica] [/FONT][/COLOR][/QUOTE] Czytam, czytam i nie rozumiem dla kogo te ulgi. Poprosze o wykladnie dla psow bezdomnych, fundacyjnych i tych z ulicy np. Jana Pawla, tak samo bezdomnych dla ktorych szuka sie miejsca. -
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
dusje replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='wiosna']nie, nic dodatkowo nikt już nie płaci - ani za szkolenie, ani za jedzenie, ani za nic. M[COLOR=#141823][FONT=Helvetica]y będziem[/FONT][/COLOR][COLOR=#141823][FONT=Helvetica]y szukać wirtualnego opiekuna, któr[/FONT][/COLOR][COLOR=#141823][FONT=Helvetica]y pomoże opłacać karmę i podstawową opiekę, ale to już w nasz[/FONT][/COLOR][COLOR=#141823][FONT=Helvetica]ym[/FONT][/COLOR][COLOR=#141823][FONT=Helvetica] zakresie, nikt z Was nie musi - ch[/FONT][/COLOR][COLOR=#141823][FONT=Helvetica]yba, że ktoś zechce b[/FONT][/COLOR][COLOR=#141823][FONT=Helvetica]yć z Ksenią dalej i się nią opiekować, ocz[/FONT][/COLOR][COLOR=#141823][FONT=Helvetica]ywiście[/FONT][/COLOR][COLOR=#141823][FONT=Helvetica]. Tak cz[/FONT][/COLOR][COLOR=#141823][FONT=Helvetica]y siak t[/FONT][/COLOR][COLOR=#141823][FONT=Helvetica]o raczej śmieszna kwota w porównaniu z t[/FONT][/COLOR][COLOR=#141823][FONT=Helvetica]ym, co płacicie teraz, bo 75zł miesięcznie, cz[/FONT][/COLOR][COLOR=#141823][FONT=Helvetica]yli po prostu koszt[/FONT][/COLOR][COLOR=#141823][FONT=Helvetica]y karm[/FONT][/COLOR][COLOR=#141823][FONT=Helvetica]y, ewentualnie odrobaczenia[/FONT][/COLOR][COLOR=#141823][FONT=Helvetica]. [/FONT][/COLOR][COLOR=#141823][FONT=Helvetica] Fundac[/FONT][/COLOR][COLOR=#141823][FONT=Helvetica]yjne ps[/FONT][/COLOR][COLOR=#141823][FONT=Helvetica]y szkolim[/FONT][/COLOR][COLOR=#141823][FONT=Helvetica]y w miarę możliwości, ale to jest całkowicie bezpłatne. Z psami[/FONT][/COLOR][COLOR=#141823][FONT=Helvetica], które mam[/FONT][/COLOR][COLOR=#141823][FONT=Helvetica]y[/FONT][/COLOR][COLOR=#141823][FONT=Helvetica] w hotelu na szkoleniu pracujem[/FONT][/COLOR][COLOR=#141823][FONT=Helvetica]y na co dzień, ale to jest hotel, a więc i regularne opłat[/FONT][/COLOR][COLOR=#141823][FONT=Helvetica]y, więc ch[/FONT][/COLOR][COLOR=#141823][FONT=Helvetica]yba nie o to tu chodzi. Hotel u nas dla bezdomniaków kosztuje 10 zł za dobę + 2 zł za szkolenie lub treningi, ale jeśli dobrze rozumiem tutaj chodzi o to, żeb[/FONT][/COLOR][COLOR=#141823][FONT=Helvetica]y Ksenia całkiem zeszła z płatności[/FONT][/COLOR][COLOR=#141823][FONT=Helvetica], a nie żeb[/FONT][/COLOR][COLOR=#141823][FONT=Helvetica]y t[/FONT][/COLOR][COLOR=#141823][FONT=Helvetica]ylko obniż[/FONT][/COLOR][COLOR=#141823][FONT=Helvetica]yć ponoszone koszt[/FONT][/COLOR][COLOR=#141823][FONT=Helvetica]y[/FONT][/COLOR][COLOR=#141823][FONT=Helvetica]?[/FONT][/COLOR][COLOR=#141823][FONT=Helvetica] [/FONT][/COLOR][/QUOTE] Przytaczam tak na wszelki wypadek. Niech sobie bedzie, a moze nawet jakis szkoleniowiec wpadnie po kolezensku i popatrzy na te cuda za 2 zlote dziennie.............a pies doczeka sie wirtualnego opiekuna,tylko jedno pytanie: dlaczego wirtualnego a nie stalego???????? Zdaje sie, ze Ksenia bardziej udomowiona niz Nessi a ta przeciez znalazla staly dobry dom.... No i rowniez dowiedzialam sie z tego postu, ze mozna EWENTUALNIE odrobaczac naszych 4-ych przyjaciol!!!Super :multi: -
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
dusje replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
Witam wiosno Faktycznie uplynelo kilka lat od Twojej bytnosci tutaj. Teraz czytam o Twojej propozycji dla Kseni. Brzmi niezwykle atrakcyjnie,zwazywszy ze co miesiac psina jedzie na minusie. Swojego czasu byla u Ciebie Nessi z Jastrzebia Zdroju [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/181164-Nieufna-Nesi-w-SWOIM-DOMKU!!!-Doczekała-się-kochana-Nesi!!!/page39[/URL] jakos na podobnych warunkach,ktore proponujesz nam dla Kseni. Rok chyba 2010/2011. Rowniez wowczas zostal zakupiony dla niej kojec za bodajze 2000 zl,pozniej sunia podobno zostala wyadoptowana do dobrego domu,tyle ze juz nikt z nas nie doczekal sie obiecanej dokumentacji w postaci chociazby jednej foty z tego domu no i temat sie urwal.Nessi byla dzika sunia,nie dazaca do kontaktow z czlowiekiem. Zeby nie zabrzmialo zle: wierze/chce wierzyc,ze znalazla jednak ten dom. Na dogo bywalas w porywach/problemy z internetem,brak czasu itp./ - jaka wiec jest gwarancja, ze beda od Ciebie regularne informacje dot. Kseni i ze beda rowniez jej aktualne zdjecia? Pozwolisz,ze jako stala deklarowiczka, zasiegne informacji na temat Twojej fundacji i hoteliku od osob ktore tam byly i widzialy na wlasne oczy.Mam nadzieje takie znalezc. Ladymonia- sorry, za co Ty zyczysz sobie pieniedzy bedac osoba prywatna,nie prowadzaca dzialalnosci gospodarczej? Za jedzenie i koszty weta OK, ale za co reszta? Moze ja zle rozumiem- 200 zlotych za caly rok? No jesli tak, to az za malo jak na utrzymanie Kseni i kilka wizyt u weta w ciagu roku. Wzielas odpowiedzialnosc za sunie? Doceniasz wklad finansowy ludzi dbajacych o jej byt? Popatrz na te kwoty i zastanow sie. Ja dopiero od roku pomagam Kseni, ale szlag mnie trafia po przeczytaniu Twojej propozycji. Juz raz proponowalas Kseni full wypas w zaufanej wg Ciebie fundacji i mnie to wystarczy, by powiedziec Ci krotko: dziekuje za taka opieke i nie ufam Ci,zwyczajnie Ci nie ufam i mam do tego prawo. Jesli Cie urazilam,nie mam zamiaru Cie przepraszac. Ta psina jest skazana na nasza laske i nie w glowie mi utrzymywac cie w przeswiadczeniu,ze to jest TA PRZYSTAN..... -
Jadzia z pięknym wnętrzem ,niewidzialna dla ludzi !!!!!!!!
dusje replied to funia's topic in Już w nowym domu
Uprzejmie donosze :cool3: ze szczesliwie dojechalismy do Kamienia i ze tu spedzimy kilka miesiecy :lol: Mopinka i Niunia w swoim zywiole. Obszczekuja ulice ile sie da. Nareszczcie maja na nia widok, bo w Holandii moga korzystac tylko z ogrodka z tylu domu, a tu maja wiecej przestrzeni. Jest prawie ok, ale........ Po Swietach czeka mnie rozmowa z sasiadem,gosc zdjal nasza wspolna siatke od swojej strony i w zwiazku z tym musze bacznie przygladac sie poczynaniom dziewczynek w ogrodku. Mam nadzieje,ze droga "milosci do bliznich" doprowadze do stanu pierwotnego lub do naklonienia go do postawienia nowego ogrodzenia :shake: Pomalu wyczerpuje mi sie tolerancja dla nielogicznych dzialan, a psiaki w kazdej chwili moga wyjsc na ulice dzieki pomyslowi sasiada. Podobno na Wielkanoc bedzie cieplutko. Planujemy wiec wypad nad morze,spacerek plaza od Dziwnowka do Dziwnowa i powrot ta sama droga. Postaram sie zamiescic kilka fot :lol: Pozdrawiamy serdecznie wielbicielki Mopisi i do nadejscia foteczek :multi: -
Roger w typie sznaucera spragniony człowieka już w DS !
dusje replied to margo001's topic in Już w nowym domu
A ja bym chciala zobaczyc Rogalika w nowym domku :cool3: Zeby zle nie zrozumiec: nie podejrzewam Pani Rogalika o zle warunki itd....... Zwyczajnie chcialabym zobaczyc psine.na fotach/ i poczytac panciowe opowiesci z Rogalikowego domu :lol: Margo, da sie cos zalatwic? :cool3: No popros Pania pieknie w imieniu stesknionych za Rogalikiem :lol: -
Tola, Zadne slowa nie pociesza,nie ulza w cierpieniu i w tesknocie.... W tych trudnych chwilach dla Ciebie jestem z Toba.
-
Slodka czekoladka, na zimowe dni........juz w swoim domku rozrabia!!!
dusje replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
Rzadko bywam na dogo,ale to nie znaczy ze jest mi obojetny los sierot. Staram sie pomagac jak moge. Z cakego serca dziekuje za pamiec o Tosience. Moja sliczna i madrzejsza ode mnie jest ze mna,czuje to i wiem,ze tak jest. brazowa1 :lol: Dziekuje jeszcze raz za zaufanie,za ogromna pomoc wlozona w dojechanie do mnie Tosienki. Nigdy nie zapomne. Chce Ci powiedziec,ze prawie 2 lat temu weszla do naszej rodziny zamojska Jadzka, zwana obecnie Mopisia,Mopenka,Mopi,itd. wszelkie odmiany mozliwe :razz: Wyciagnieta z przekletego schronu w Zamosciu,niepozorna,nie do zakochania sie.....sa ladniejsze i mlodsze Cudowna i bardzo madra sunia,z kulawa lapinka nie ujmujaca jej uroku i slodkosci i inteligencji. Nie wiem jak to dobrze napisac, ale Mopisia jest tak bardzo Tosienkowa w zachowaniu, ze chwilami mysle: Tosiulka zeslala mi Mopisie zeby ujarzmic smutek i bol. Moj Boze, dlaczego musimy doswiadczac rozstan zanim sami odejdziemy z tego swiata...... Tosienkowa obrozke musialam zachowac i jest zawieszona na zaglowku fotela pasazera. Ten fotel zawsze zajmowala Tosienka. Funiu i Andziu:lol: - Mopisia ma sie dobrze i bardzo Tosienkowo .Dobrze, ze zeszly sie te nasze drogi. Bradzo dziekuje za pamiec o Tosiulce. P.S. Te emotikony....nie daja wyboru, wiec moc usciskow i pozdrowien dla Was i podziekowania za pamiec o Tosience. -
Slodka czekoladka, na zimowe dni........juz w swoim domku rozrabia!!!
dusje replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
Tosienko, To juz 2 dlugie lata bez ciebie :-( Bardzo za toba tesknie,moje madrutkie slicznosci. -
Na watku podanym przez terese118 zamiescilam odpowiedz MWLW na moje pismo. Zajrzyjcie i napiszcie, jakie jest Wasze zdanie.
-
Odpowiedz MWLW na moje pismo. Co tym sadzicie? [FONT=Bookman Old Style]Szanowna Pani, [/FONT][FONT=Bookman Old Style]Na wstępie pragnę zaznaczyć, iż w przedmiotowej sprawie nie mamy do czynienia z podmiotem prowadzącym działalność nadzorowaną w myśl art. 1 pkt 1 lit. j ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o ochronie zdrowia zwierząt i zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt (Dz. U. z 2008 r. Nr 213 poz. 1342, z późn. zm.), czyli schroniskiem dla zwierząt, gdyż wszystkie psy znajdujące się na posesji należącej do p. Antoniny Jaworskiej są jej własnością. [/FONT][FONT=Bookman Old Style]W związku z kolejnymi audycjami, w których za brak działań na niewłaściwe traktowanie zwierząt domowych przez osoby je utrzymujące czyni się zarzuty miejscowym organom Inspekcji Weterynaryjnej koniecznym wydaje się przedstawienie obowiązującego stanu prawnego. [/FONT][FONT=Bookman Old Style]Przede wszystkim należy wskazać na przepisy ustawy z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (Dz. U. z 2013 r. poz. 1399), nakładające na radę gminy (miasta) obowiązek określenia w Regulaminie utrzymania czystości i porządku wymagań wobec osób utrzymujących zwierzęta domowe, mających na celu ochronę przed zagrożeniem lub uciążliwością dla ludzi (art. 4 ust. 2 pkt 6). Z całą pewnością w pojęciu ochrony przed uciążliwością dla ludzi mieści się określenie ilości i gatunku zwierząt domowych, które mogą być utrzymywane w mieszkaniu czy na terenie posesji (nieruchomości). Trzeba dodać, że regulamin czystości jest opiniowany przez państwowego powiatowego inspektora sanitarnego a nie przez organ Inspekcji Weterynaryjnej. [U]Jeżeli zatem ilość zwierząt w mieszkaniu czy na posesji jest uciążliwa dla sąsiadów, dla otoczenia czy to z powodu zapachów, odchodów czy hałasu, to winić należy nie tylko osobę utrzymującą zwierzęta, ale także organy gminy i państwowego inspektora sanitarnego za brak regulacji w tym zakresie w Regulaminie a nie Inspekcję Weterynaryjną. [/U][/FONT][FONT=Bookman Old Style]Kolejną ustawą mającą istotne znaczenie w sprawie jest ustawa z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt (Dz. U. z 2013 r. poz. 856). Według jej przepisów (art. 7 ust. 1) w przypadku znęcania się nad zwierzętami decyzję o czasowym odebraniu zwierzęcia właścicielowi lub opiekunowi może podjąć tylko wójt (burmistrz, prezydent miasta). Decyzja o czasowym odebraniu zwierzęcia, podejmowana jest z urzędu po uzyskaniu informacji od Policji, straży gminnej, lekarza weterynarii lub upoważnionego przedstawiciela organizacji społecznej, której statutowym celem działania jest ochrona zwierząt (art. 7 ust. 1a). Odbierając zwierze w decyzji określa się o przekazaniu zwierzęcia schronisku dla zwierząt, gospodarstwu rolnemu lub pod pewnymi warunkami ogrodowi zoologicznemu. Nadto wydając decyzję o czasowym odebraniu zwierzęcia organ powinien zawiadomić Policję lub Prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. [/FONT][FONT=Bookman Old Style]Co prawda Inspekcja Weterynaryjna sprawuje nadzór nad przestrzeganiem przepisów o ochronie zwierzą, ale w ramach tego nadzoru nie ma kompetencji zastępowania wójta (burmistrza, prezydenta miasta) w wykonywaniu jego zadań. Wykonując nadzór Inspekcja może sygnalizować problem lub złożyć skargę do rady gminy na działania czy raczej brak działań wójta (burmistrza, prezydenta miasta). [/FONT][FONT=Bookman Old Style]Oceniając obowiązki w zakresie zapewnienia zwierzętom domowym właściwych warunków bytowania, nie można nie uwzględniać uprawnienia gminy do określenia wymagań, jakie powinien spełniać przedsiębiorca ubiegający się o uzyskanie zezwolenia na prowadzenie działalności w zakresie prowadzenia schronisk dla bezdomnych zwierząt a także wydawanie zezwolenia na taką działalność (art. 7 ust. 1 o utrzymaniu czystości i porządku w gminach). [/FONT][FONT=Bookman Old Style]Reasumując przedstawiony i obowiązujący stan prawny w zakresie zapewnienia właściwego traktowania zwierząt domowych przez osoby je utrzymujące, kierowanie zarzutów w przypadku stwierdzenie faktycznego czy tylko prawdopodobnego złego traktowania zwierząt domowych Inspekcji Weterynaryjnej nie znajduje żadnego uzasadnienia w prawie i najprawdopodobniej wynika albo z nieznajomości regulacji prawnych albo z założenia, że jeżeli pojawi się problem z udziałem zwierząt to problem powinna rozwiązać Weterynarii. Z polecenia MWLW A. K /pelne dane w mailu/ [/FONT]
-
Roger w typie sznaucera spragniony człowieka już w DS !
dusje replied to margo001's topic in Już w nowym domu
Ewa :lol: jestem za :cool3: